10.12.2018

Skituring – jak zacząć przygodę z narciarstwem skiturowym

Z gór korzystasz na różne sposoby? Lubisz przemierzać długie szlaki i delektować się niezwykłymi panoramami, ale gdy tylko pojawia się śnieg, kręcą cię szalone zjazdy na nartach? Te dwie pasje można ze sobą sprytnie połączyć!

Takie możliwości daje skituring – dyscyplina, która cieszy się w naszym kraju coraz większą popularnością.

Skituring, skitouring czy ski-touring?

Skituring w Polsce zaczął być modny stosunkowo niedawno. To sprawa na tyle świeża, że nadal rodzi pewne dylematy językowe. Chociaż coraz więcej osób uprawia ten sport, nie każdy wie, jak zapisać samą nazwę. Obok spotykanego w najnowszych wersjach słowników, spolszczonego “skituringu” (nazwy tej będziemy się trzymać), spotkasz zapewne też inne formy: “skitouring”, “ski-turing”, czy “ski-touring”. Uspokajamy. Wszystkie oznaczają to samo.

Co to jest skituring

Skituring cieszy się w Polsce coraz większą popularnością. (fot. Piotr Deska)

Co to jest skituring?

Nazwy nazwami, ale co to właściwie jest? Skituring najprościej zdefiniować jako połączenie zimowej turystyki górskiej oraz szeroko pojętego narciarstwa – odnajdziesz tu bowiem elementy zarówno zjazdowej jak i biegowej odmiany wspomnianego sportu. Skiturowcy, w odróżnieniu od zjazdowców, nie koncentrują się na pokonywaniu jednego stoku w „obiegu zamkniętym”: wyciąg-zjazd-wyciąg. Wykorzystując narty, oddają się pasji podróżowania. Dzięki zastosowaniu kilku sprytnych patentów (o których będzie jeszcze mowa) potrafią sprawnie zyskiwać wysokość, bez konieczności korzystania z zatłoczonych wyciągów. Są więc w pewnym sensie niezależni.

Chociaż moda na skitury przyszła do nas stosunkowo niedawno, można powiedzieć, że aktywność ta znana jest od wielu wieków. Skąd to wiadomo? Najstarsze znalezione narty mają ponoć ok. 4,5 tys lat, a skalne malowidła odkryte w Norwegii, na których rozpoznać można ludzkie postacie w charakterystycznej pozie, każą przypuszczać, iż ta dyscyplina jest jeszcze starsza. Pradawni prekursorzy narciarstwa z dwóch desek uczynili środek lokomocji, sprawdzający się w przysypanej śniegiem Skandynawii, czy zmrożonej Syberii. Czyż właśnie na tym nie polega skituring?

Skituring ma wiele twarzy

Co pięknego jest w skituringu? Na przykład to, że nie jest on dyscypliną jednorodną. Fani tej aktywności mają różne aspiracje oraz cele. Najbliżej pierwotnej idei są chyba skiturowi turyści. Ich cieszy sam fakt obcowania z górami, a narty ułatwiają jedynie pokonywanie zaśnieżony szlaków. W końcu dzięki dwóm deskom są w stanie dalej dotrzeć i więcej zobaczyć. Nie gonią za rekordami prędkości, nie testują swoich umiejętności na wyjątkowo trudnych odcinkach. Turystyka skiturowa polega na przemieszczaniu się, by dotrzeć do wyznaczonego miejsca.

Ale są też tacy, dla których przede wszystkim liczy się czas. Skiturowcy o zacięciu sportowym wybierają sprzęt najlżejszy, który pozwala urwać nieco sekund. Wypad na nartach w góry traktują jak trening. Zawsze z włączonym stoperem, stale porównując osiągnięte wyniki.

Co to jest skituring?

Skituring to także zjazdy poza wyratrakowanymi stokami. (fot. Piotr Deska)

W tym miejscu warto też wspomnieć o dyscyplinach skituringowi bardzo bliskich, których pasjonaci wykorzystują identyczny sprzęt i eksplorują góry bez korzystania z wyciągów. Taką grupą będą freeriderzy. Nie dla nich podążanie przetartymi ścieżkami. Freeriderów kręci szukanie niedostępnych szczytów, po to aby się tam wspiąć i w końcu (co jest esencją tego sportu) zjechać. Samo podejście jest tylko środkiem prowadzącym do celu.

Inaczej podchodzą do tego fani kolejnej dyscypliny pokrewnej, jaką jest skialpinizm. Oni czerpią radość zarówno ze wspinaczki (często w wymagającym terenie, prowadzonej przy użyciu specjalistycznego sprzętu), jak i szaleńczych zjazdów.

[Polecamy artykuł Pawła Gibka „Dlaczego warto zamienić buty górskie na skitury?” oraz artykuł Damiana Granowskiego „Skitury – droga od Beskidów po Alpy”]

Skituring – dla kogo?

Skituring to aktywność idealna dla osób ciekawych świata, kochających niezależność i niebojących się zimy. Warunkiem koniecznym do tego, by na skiturach zwiedzać świat, są jednak pewne umiejętności. Raczej nie jest to sport, od którego powinno się zaczynać przygodę z dwiema deskami. Ponieważ łączy on w sobie różne rodzaje aktywności narciarskich, naturalną koleją rzeczy jest uprzednie opanowanie podstaw narciarstwa zjazdowego oraz biegowego. Bazując na takich umiejętnościach, dużo sprawniej przyswoisz sobie tajniki skituringu, co daje też gwarancję, że nie zrazisz się przy pierwszym niepowodzeniu.

Sprzęt skiturowy – co trzeba mieć, żeby zacząć?

Przeskok z innych dyscyplin narciarskich na skitury jest o tyle trudny, że ta dyscyplina wymaga specjalistycznego sprzętu, nieco różniącego się od tego do zjazdów czy biegów. Co musisz mieć, aby zacząć? Oto elementy zestawu, wraz z krótką charakterystyką:

Jakie narty skiturowe wybrać?

Narty skiturowe muszą być uniwersalne, by dobrze spisywały się podczas odcinków biegowych i na zjazdach. (fot. Dynafit)

Narty skiturowe

Na pierwszy rzut oka niewiele będą się różnić od zjazdówek. Zwykle są trochę lżejsze i nieco bardziej wytrzymałe. Od nart biegowych odróżnia je zwiększona szerokość. Jeśli połączy się ze sobą wymienione cechy, można stwierdzić, że narty skiturowe to „lekkość biegówek, kształt zjazdówek”. W tej grupie spotkamy modele bardziej smukłe (w których łatwiej się pokonuje odcinki “niezjazdowe”), ale także mocniej wytaliowane (stworzone z myślą o osobach, dla których najważniejsze są właśnie zjazdy).

Wiązania skiturowe

Diabeł tkwi w szczegółach, a w tym wypadku w wiązaniach. Dlaczego w przypadku wspomnianej aktywności nie sprawdzą się klasyczne wiązania zjazdowe? Chodzi o podwójny charakter tej dyscypliny. Dla stóp zjazdy to co innego, niż strome podejścia. Wiązania, które doskonale spisują się podczas szusowania na stoku, nie pozwolą na sprawne nabieranie wysokości.

Właśnie dlatego wiązania skiturowe są zaawansowanymi konstrukcjami, które oferują dwie funkcje. Gdy pniesz się w górę, nie blokują pięt, które podnoszą się, dostosowując swoje położenie do ukształtowania terenu. Co więcej, pozwalają też na podparcie tylnej części buta, co gwarantuje, że ta nie zejdzie poniżej ustalonej wysokości. Taka funkcjonalność jest dużym ułatwieniem podczas pokonywania stromych wzniesień. Przed zjazdem wystarczy jednym ruchem “przełączyć” wiązania, by te zablokowały pięty i pozwoliły na bezpieczne szusowanie.

Jakie wiązania na skitury

Dwufunkcyjne wiązania skiturowe muszą zapewniać ruchomość stopy na podejściach i usztywniać ją podczas zjazdów. (fot. Dynafit)

Buty skiturowe

Równie istotne znaczenie, ma wybór odpowiednich butów skiturowych. Czego należy oczekiwać od tej kategorii produktów? To obuwie niezwykle specyficzne, które powinno w sobie łączyć cechy sztywnych butów narciarskich oraz precyzyjnych butów wspinaczkowych. Mówiąc krótko – muszą być przystosowane do dziania w dwóch trybach: podejściowym i zjazdowym. W czasie podchodzenia pod górę kostka w miarę swobodnie rusza się w kierunkach przód – tył, w momencie zjazdu zaś blokowana jest w pozycji znanej z klasycznych butów narciarskich gdzie odpowiednia sztywność stanowi klucz do “sterowności”.

[Butom skiturowym poświęciliśmy już wcześniej obszerny artykuł]

Foki skiturowe

Fana tej aktywności można poznać także po fokach. Co to takiego? Pod tą nazwą kryją się niepozorne nakładki z materiału (moheru, nylonu lub mieszanek syntetyczno-moherowych), które dla skiturowców mają niebanalne znaczenie. Przed podejściami takie foki zakłada się na spody nart (jest to możliwe dzięki specjalnym zaczepom oraz warstwie kleju lub wykorzystaniu zjawiska adhezji). Po co to wszystko? Chodzi o to, żeby nie zaliczyć niekontrolowanego zjazdu w dół na „wstecznym”, co mogłoby mieć – jak łatwo się domyślić – niezbyt przyjemne konsekwencje. Użyty patent jest bardzo prosty. Wspomniane materiały posiadają włoski ułożone pod pewnym kątem. Gdybyś przejechał (-a) po nich dłonią, zauważysz, iż „głaskane” pod włos stawiają mocny opór, choć z włosem idzie to łatwo. Jeśli w odpowiedni sposób założysz je na narty, przejmą rolę hamulca, działającego tylko w jedną stronę.  Foki, chociaż nie należą do grupy sprzętu o dużym stopniu zaawansowania technologicznego, potrafią się między sobą znacznie różnić. Wybierając konkretny model musisz wziąć pod uwagę zarówno własne umiejętności, jak i aspiracje oraz cele.

[O tym czym się kierować przy wyborze fok skiturowych, przeczytać można w jednym z naszych wcześniejszych artykułów]

Jak założyć foki na narty?

Zakładanie i ściąganie fok – po tych operacjach poznać można osoby, które wybrały skituring. (fot. Piotr Deska)

Harszle

Harszle zwane są również nożami lodowymi. Przydają się wtedy, gdy opór stawiany przez foki jest niewystarczający, by utrzymać się na wyślizganej ścieżce lub bardziej stromym podejściu. Można powiedzieć, że spełniają podobną rolę co raki (o których będzie jeszcze mowa). Nad wspomnianą konkurencją mają przewagę w dwóch kwestiach. Są bardziej kompaktowe, więc i wygodniejsze w transporcie, a do tego zakładanie ich nie wymaga kłopotliwego ściągania nart.

Kije skiturowe

Szykując sprzęt skiturowy, nie zapomnij o kijach, bez których niemożliwe byłoby zdobywanie ośnieżonych szczytów, czy pokonywanie kolejnych kilometrów tras. Jakie kije wybrać? Atutami będą: niska waga oraz duża sztywność. Wśród modeli dedykowanych narciarzom skiturowym znajdziesz zarówno kije o stałej długości, jak i takie, które mają możliwość regulacji. Na co jeszcze zwracać uwagę? Taki sprzęt powinien być niezawodny. Wybór marki o nieustalonej bliżej renomie, jest decyzją obarczoną sporym ryzykiem. Zabranie w trasę bubla, z pewnością ograniczy radość ze „skiturowania”.

Kask skiturowy

Oddając się białemu szaleństwu nie należy zapominać o kwestiach bezpieczeństwa. W tym kontekście kluczowe znaczenie ma kask, który w momencie upadku ochroni głowę. Czy może to być model „pierwszy z brzegu”? Oczywiście, że nie! Chociaż założenie kasku dedykowanego innej dyscyplinie będzie dużo lepszym rozwiązaniem, niż jazda jedynie w zimowej czapce, to my gorąco namawiamy, byś wybrał (-a) model z odpowiednimi skiturowymi certyfikatami. Tylko wtedy będziesz mieć pewność, że sprzęt pozytywnie przeszedł testy, podczas których zbadano jego zachowanie w sytuacjach, jakie mogą wydarzyć się właśnie na skiturach.

Jaki kask na skitury?

Kask oraz gogle – to zestaw obowiązkowy także wtedy, gdy kompletujemy sprzęt skiturowy. (fot. Piotr Deska)

[ W tym artykule prześwietlamy kaski skiturowe]

Gogle narciarskie

Bez nich trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek aktywność narciarską. Przy prędkościach rozwijanych podczas szusowania trzeba bowiem zabezpieczyć oczy przed wiatrem i puchem. Od gogli narciarskich należy też wymagać ochrony przed promieniami słońca, które są jeszcze większym zagrożeniem, gdy dodatkowo odbijają się od śniegu i lodu.

Narciarstwo skiturowe – jak dodatkowo zadbać o własne bezpieczeństwo

Powyżej zamieściliśmy listę sprzętu niezbędnego do „skiturowania”. Te akcesoria wystarczą, gdy zaczynamy swoją przygodę ze skituringiem i jeździmy wyłącznie w łatwym terenie. Jeśli postanowimy podnieść sobie poprzeczkę, wybierając trudniejsze góry lub trasy, gdzie można spodziewać się lawin, powinniśmy uzupełnić swój ekwipunek o kilka istotnych elementów. Oto przykłady.

Co zabrać na skitury?

Skituring łączy różne dyscypliny. Na bardziej stromych podejściach trzeba zamienić narty na raki. Przydaje się też czekan. (fot. Piotr Deska)

Raki skiturowe i czekan na skitury

Jeśli szykujesz się na trudniejszą trasę, gdzie trzeba spodziewać się elementów wspinaczki, lepiej zabierz ze sobą raki i czekan. Pomogą one  pokonać odcinki których profil nie za bardzo spodoba się twoim nartom.

Czym powinny wyróżniać się raki na skitury? Ponieważ będą one wykorzystywane jedynie „zadaniowo”, a większość czasu spędzą w plecaku, zwykle preferowane są modele lekkie. Dobrze, jeśli w komplecie dostaniesz do nich wytrzymały pokrowiec transportowy. Jeśli jednak obszar, który zamierzasz odwiedzić, jest mocno wspinaczkowy, lepiej postaw na solidne raki z mocnej stali i z odpowiednimi do takich dróg zębami. Pamiętaj, żeby wybrać model, który będzie chciały współpracować z twoimi butami skiturowymi (idealnie będzie, gdy się okaże, że pasują również  do butów, które zakładasz na zwykły, wiosenno-letnio-jesienny trekking).

Skoro wybierasz się w rejon, gdzie mogą przydać się raki, to warto do kompletu zabrać też czekan. Tutaj atutem także będzie niska waga (chociaż osoby łączące skituring z nieco bardziej zaawansowaną wspinaczką, mogą mieć w tym temacie inne priorytety).

Lawinowe ABC na skiturach

Pasjonaci takich dyscyplin jak skituring muszą brać pod uwagę możliwość zejścia lawiny. (fot. Dynafit)

Lawinowe ABC

Obszary eksplorowane przez entuzjastów skituringu często położone są na terenach w mniejszym bądź większym stopniu zagrożonych lawinami. Jeśli Ty również zamierzasz wybrać się na taką trasę, nie zapomnij o spakowaniu tzw. lawinowego ABC. Rachunek jest prosty. Zabranie przez wszystkich uczestników wycieczki zestawu składającego się z detektora lawinowego, sondy lawinowej oraz łopatki zwiększa szanse na wyjście z takiej sytuacji obronną ręką. Przejście obok tematu, w krytycznym momencie będzie jak wywieszenie białej flagi. I jeszcze ważna uwaga: lawinowe ABC nie uratuje Wam życia, jeśli nie potraficie się nim obsługiwać. Dlatego, zanim jeszcze zaczniesz odkrywać tereny zagrożone takimi zjawiskami, koniecznie zapisz się na kurs lawinowy.

[Tego, czym dokładnie jest lawinowe ABC, dowiesz się z artykułu Janusza Gołąba]

Plecak lawinowy

O ile dzięki lawinowemu ABC możesz uratować życie swoim towarzyszom (dlatego ważne jest, żeby każdy uczestnik wycieczki taki zestaw posiadał i umiał się nim posługiwać), to plecak lawinowy jest inwestycją we własne bezpieczeństwo. Na czym polega patent, który zdobywa coraz większą popularność wśród miłośników aktywności zimowych? Chodzi o zamontowanie w bagażu specjalnej poduszki powietrznej, która napełnia się w krytycznym momencie po to, aby utrzymać nieszczęśnika na powierzchni lawiny.

[Więcej informacji o plecakach lawinowych znajdziesz w artykule Marcina Kacperka]

Gdzie jeździć na skiturach

Skituring można uprawiać także w polskich górach. (fot. Piotr Deska)

Trasy skiturowe w Polsce (lub zaraz przy granicy)

Jeśli masz skompletowany sprzęt skiturowy, warto go wypróbować. Gdzie zacząć swoją przygodę z tą aktywnością? Miejsc, które nadają się na skiturowe wypady jest sporo i wcale nie trzeba ich szukać daleko. W Polsce skituring można uprawiać w Tatrach, Bieszczadach, Beskidach czy Karkonoszach. Po skiturowe inspiracje odsyłamy do artykułów, które już wcześniej ukazywały się na łamach 8academy:

To kiedy na skitury? Oprócz zimy, idealną porą na takie aktywności jest wczesna wiosna. Jeśli nie znajdziesz czasu w sezonie, możesz, na przykład, wybrać się w góry w marcu, gdy pokrywa śniegu nadal jest spora, a do tego dzień robi się dłuższy i można też liczyć na wsparcie coraz cieplejszych promieni słońca.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.