Jaki plecak lawinowy wybrać? Podpowiadamy | 8academy
17.12.2021

Jaki plecak lawinowy wybrać?

Od kiedy tylko plecak lawinowy ujrzał światło dzienne budził sporo emocji. Dawał bowiem nadzieję na przechytrzenie natury i uniknięcie konsekwencji wypadków lawinowych. Obecnie plecaki lawinowe produkowane są już przez wiele firm i poza oceną samej zasady działania, warto przyjrzeć się konkretnym rozwiązaniom.

                       

Zanim jednak przejdziemy do wyboru plecaka warto poznać zasadę jego działania. A jest ona, wbrew pozorom, bardzo prosta. Opisując lawinę w ruchu, można powiedzieć, że zachowuje się jak gęsta ciecz. Można też uciec się do ilustracji z życia codziennego i obrazu pojemnika z muesli. Gdy nim potrząsamy doprowadzamy do tego, że na wierzchu zostają duże, lekkie płatki, a rodzynki i orzechy lądują przy dnie. Każdy z tych opisów uzasadnia wniosek, że w odniesieniu do obiektu w poruszającej się lawinie możemy mówić o jego wyporności. Bardzo ważne jest to, że mówimy o lawinie w ruchu – kiedy śnieg się zatrzyma, wszystko radykalnie się zmieni.

Zatem plecak lawinowy zwiększa wyporność (inaczej: zwiększa jej objętość, przy zachowaniu tej samej masy) osoby porwanej przez lawinę i tym samym sprawia, że w poruszającej się masie śniegu pozostanie on na wierzchu. I być może uratuje życie. Jeszcze kilka lat temu plecaki lawinowe – głównie z racji sporych kosztów – widywało się rzadko. Świadomość użytkowników gór jednak rośnie i dziś plecak lawinowy jest podstawowym wyposażeniem każdego skitourowca. A jeśli ktoś jeszcze plecaka nie posiada lub chcę wymienić ten, który ma dobrze się zastanowić jaki plecak lawinowy wybrać?

(fot. Black Diamond)

Jaki plecak lawinowy – trochę historii

Pierwszy patent dotyczący konkretnego rozwiązania w tej dziedzinie został zastosowany w 1980 roku. Jego działanie wygląda następująco. Po aktywowaniu systemu sprężony gaz z butli płynie do balonu wszytego w plecak lawinowy przez urządzenie zwane dyszą Venturiego. Konstrukcja powoduje zasysanie dużej ilości dodatkowego powietrza z zewnątrz, a powstała mieszanina napełnia worki wszyte w plecak. Właścicielem pierwszego patentu był Peter Aschauer, założyciel firmy ABS, światowego pioniera branży. Firma ABS pokazała pierwszy przygotowany do sprzedaży model plecaka na targach ISPO w 1985 roku. Był to model z jedną poduszką, który z dzisiejszej perspektywy był daleki od ideału. Wtedy jednak zrobił wielkie wrażenie i dał nadzieję, że wypadki lawinowe będą pochłaniać mniej ofiar. Było to pierwsze urządzenie mające na celu zapobieganie zasypaniu przez lawinę. Plecaki ABS były stopniowo modyfikowane i wreszcie w roku 1998, system osiągnął kształt bliski dzisiejszemu.

Dużym krokiem w ewolucji plecaków lawinowych było zastosowanie mobilnego systemu, który nie jest na stałe wszyty w plecak. Dzięki temu może być przekładany między przystosowanymi do tego plecakami różnej wielkości. Przełomowe było także wprowadzanie coraz lżejszych butli – najpierw aluminiowych a potem karbonowych. Po wygaśnięciu ochrony patentowej, na rynku pojawili się kolejni gracze: Ortovox, Mammut, Pieps, Deuter, BCA, Black Diamond. W końcu nadeszła również rewolucja w samym działaniu plecaka: światło dzienne ujrzał JetForce. To system, w którym zrezygnowano z butli ze sprężonym gazem na rzecz akumulatora i wentylatora nadmuchującego balon plecaka. Zatem jaki plecak lawinowy wybrać? Temat jest bardziej złożony, niż może się wydawać.

Plecak lawinowy może nas wyratować z opresji i uratować życie (fot. Pieps)

Jak działa plecak lawinowy?

Zastanawiając się jaki plecak lawinowy wybrać warto zdać sobie sprawę z kilku podstawowych faktów. Plecak nie jest gwarancją bezpieczeństwa i nie czyni nas nieśmiertelnymi. Sama mechanika jest efektywna, dopóki śnieg się porusza i pod warunkiem, że ofiara lawiny zdoła uruchomić system. Bez pociągnięcia rączki aktywacyjnej, nic się nie wydarzy. W historii nierzadkie są przypadki osób, które zginęły pod lawiną, nie aktywując sprawnego plecaka. Ci, którzy go uruchomili, najczęściej są częściowo zasypani, tzn. poduszki plecaka są widoczne na powierzchni lawiniska. Do wydostania się z lawiniska może być potrzebna pomoc innych osób. Jedna piąta ofiar lawin to ludzie, którzy zginęli wskutek urazów, a plecaki lawinowe nie chronią przed obrażeniami.

W trudnym terenie konieczna jest także wiedza jak używać plecaka lawinowego. (fot. Pieps)

Plecak lawinowy – na co zwrócić uwagę

Podstawowa słabość plecaka lawinowego ma szansę ujawnić się w momencie, kiedy lawina się zatrzymuje. Wszystko jest w porządku, o ile lawina traci prędkość i rozlewa się na coraz mniej stromym terenie. Jeżeli lawina zatrzymuje się raptownie przy gwałtownej zmianie kąta z mocno stromego w płaski lub w jarze czy wąwozie, na nieruchomego już użytkownika naniesione zostaną nowe porcje śniegu, przed którymi nie będzie już ochrony. Dodatkowym czynnikiem urazów może też być sytuacja, w której lawina spada przez próg skalny.

Poważne zagrożenie związane z użytkowaniem plecaka lawinowego występuje również w przypadku niewypięcia się nart w lawinie. Konflikt pomiędzy poduszką plecaka wypierającą narciarza na powierzchnię, a szerokimi nartami lub snowboardem ciągniętymi przez masy śniegu, może doprowadzić do poważnych kontuzji. Podobnie niekorzystnie mogą zadziałać kije, kiedy założymy pętle nadgarstkowe. Mogą one przyczynić się do większych obrażeń, dlatego przed zjazdem w niebezpiecznym terenie zaleca się ich zdejmowanie.

W miarę jak plecaki lawinowe stają się coraz popularniejsze, używają ich coraz mniej doświadczone osoby. Wychodzą one czasem z założenia, że mając taki plecak, można w ogóle nie obawiać się lawin. Takie podejście powoduje, że używanie plecaka zwiększa poziom zagrożenia, zamiast go zmniejszać. Trzeba zdawać sobie sprawę, że jest to rozwiązanie, które może częściowo zapobiec przykrym konsekwencjom wypadków. Jest bardzo skuteczne, ale nie daje zielonego światła do łamania podstawowych zasad bezpieczeństwa. Dlatego wybierając się w teren potencjalnie niebezpieczny, tak ważne jest zdobycie elementarnej wiedzy. Powinna ona opierać się na znajomości mechanizmów powstawania lawin, rozpoznawania rodzajów śniegu, poruszania się w takim terenie oraz działania w razie zejścia lawiny i udzielenia pierwszej pomocy. Najlepiej, by z wiedzą łączyła się praktyka zdobyta na zimowych szkoleniach. Plecak lawinowy nie zwalnia również z konieczności posiadania lawinowego ABC.

Posiadanie plecaka lawinowego nie czyni nas nieśmiertelnymi i nie zwalnia z przestrzegania zasad bezpieczeństwa (fot. Pieps)

Typy plecaków lawinowych

Zastanawiając się jaki plecak lawinowy wybrać, warto przyjrzeć się dostępnym na rynku rozwiązaniom. Ile użytkowników, tyle potrzeb. Każdy z systemów ma swoje zalety jak i wady. 

Plecaki lawinowe ABS

W tym rozwiązaniu, po uruchomieniu, sprężone powietrze napełnia dwa worki znajdujące się po bokach plecaka. To klasyczna konstrukcja plecaka lawinowego, która sprawdzi się w każdych warunkach. Plecaki z butlą przez długie lata były jedynym rozwiązaniem i uratowały życie setkom narciarzy. Mają one jednak także pewne cechy, o których należy pamiętać. Butle do plecaków ABS (jak i do wszystkich systemów na sprężone powietrze) napełniane są mieszaniną gazów wyłącznie w fabryce. Tam też regenerowane są pirotechniczne rękojeści służące uruchamianiu systemu. Wiąże się to z kosztami i koniecznością wizyty w sklepie partnerskim ABS. Oczywiście nie trzeba czekać aż butla zostanie napełniona w fabryce. W sklepie wymienisz od ręki pustą butlę na nową, pełną.

Problemem wszystkich systemów z butlą jest transport samolotem. Butli z gazem nie można przewozić ani na pokładzie samolotu ani w bagażu rejestrowanym. Systemy oparte na butli ze sprężonym gazem mają jeszcze jedno podstawowe ograniczenie: można je odpalić tylko raz. Ponowne odpalenie wymaga założenia nowej butli. Przykładami plecaków z systemem ABS mogą być ABS s.CAPE+ ZipOn 30-34L lub super lekki ABS A.Light Free.

Plecak lawinowy ABS A.Light Free (fot. ABS)

System JetForce

System JetForce składa się z kilku elementów: jest to rączka aktywująca, poduszka wypełniana powietrzem, akumulatory oraz specjalna sprężarka. Po pociągnięciu rączki następuje otwarcie klapy zwalniającej oraz uruchomienie sprężarki, która napełnia poduszkę powietrzną w ciągu ok. 3 sekund. Przez 3 minuty pracuje ona na niższych obrotach przerywanych krótkotrwałym i gwałtownym dopompowywaniem. Poduszka zapewnia dodatkową ochronę głowy, a także zwiększa objętość osoby porwanej przez lawinę, dzięki czemu jest ona wynoszona w jej górną warstwę. Przykładem zastosowania tego systemu jest plecak Pieps JetForce BT 25 lub plecaki marki Black Diamond, jak choćby Black Diamond JetForce Tour 26L.

Podstawową przewagą systemu JetForce na systemami na butlę jest możliwość wielokrotnego uruchomienia podczas jednej wycieczki. Co więcej, plecaki z tym systemem nie stanowią problemu przy podróży samolotem. Bardzo istotny jest też fakt, że JetForce po trzech minutach od napełnienia uruchamia wentylator w odwrotnym kierunku i ściąga powietrze z balonu. W efekcie w miejscu opróżnionego balonu powstanie całkiem spora otwarta przestrzeń, która powinna umożliwić oddychanie przez trochę dłuższy czas w przypadku częściowego zasypania. Oczywiście przy założeniu, że ucisk śniegu pozwoli na ruchy oddechowe klatki piersiowej. Co więcej, kupując plecak z systemem JetForce dostajemy bezpłatny trening. Może on pomóc w automatyzacji właściwych odruchów. JetForce ma jednak też pewną wadę: system jest odrobinę cięższy niż konkurencyjne produkty na butlę. Różnica nie jest jednak znacząca.

Rączka aktywująca systemu JetForce w plecaku Black Diamond (fot. Black Diamond)

System Avabag

To rozwiązanie stosowane w modelach plecaków lawinowych Ortovox. Składa się ono z rączki aktywacyjnej, specjalnej poduszki powietrznej oraz naboju ze sprężonym gazem (jest on najczęściej dostępny osobno). W przypadku porwania przez lawinę, pociągnięcie rączki uruchamia poduszkę powietrzną. Pomaga ona utrzymać się na powierzchni lawiny, co może przełożyć się na zwiększenie szans na przeżycie. To jeden z najlżejszych systemów, dzięki odpowiedniej konstrukcji poduszki powietrznej oraz lekkiej jednostce Venturi. Aktywacja odbywa się bez korzystania z energii elektrycznej. Poduszka została uszyta tak, by zajmowała minimalną ilość przestrzeni wewnątrz plecaka, przy zapewnieniu odpowiedniej wytrzymałości i szczelności. W odróżnieniu od systemu ABS poduszka ma kształt litery C i chroni także głowę.

Ważnym atutem Avabag, który można znaleźć m.in. w modelu Ortovox Free Rider 20 S lub Ortovox Ascent 22 jest możliwość ćwiczenia uruchamiania systemu. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez zespół ekspertów pod kierownictwem Pascala Haegeli część użytkowników plecaków miewa problemy z aktywacją poduszki. Przeanalizowano 106 wypadków lawinowych z udziałem osób korzystających z tego rozwiązania. Aż jeden na ośmiu użytkowników plecaków nie zdołał aktywować systemu. To badanie pokazuje, jak istotne jest ćwiczenie prawidłowych odruchów. System Avabag umożliwia trening odpowiednich zachowań, bez naboju wypełnionego gazem.


Charakterystyczny kształt poduszki Avabag po aktywacji (fot. Ortovox)

Zawarte w tym tekście wskazówki nie zastąpią wiedzy i praktyki, którą najlepiej nabyć na kursach lawinowych i turystyki zimowej prowadzonych przez doświadczonych instruktorów.

[Jeśli jednak nie decydujesz się na model lawinowy, a poszukujesz plecaka narciarskiego, przeczytaj nasz poradnik: jaki plecak skiturowy?]

Autor: Marcin Kacperek, przewodnik górski i narciarski IVBV, grupa przewodnicka Freerajdy: freerajdy.pl

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.