25.01.2019

Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych

Pomimo tego, że Tatry są stosunkowo małymi górami, mają typowo alpejski charakter. Nie uświadczymy tutaj łagodnych zboczy, tak charakterystycznych dla Beskidu czy Bieszczad. Natknąć się za to możemy na ostre, granitowe granie i wyjątkowo wymagające szlaki górskie.

Alpejski charakter Tatr daje o sobie znać szczególnie zimą. W czym to się przejawia? Po przykłady wcale nie trzeba daleko sięgać pamięcią. Gdy powstawał niniejszy tekst, w Tatrach obowiązywał czwarty, w pięciostopniowej skali, stopień zagrożenia lawinowego, a TOPR namawiał do rezygnacji z górskich wycieczek. W artykule “Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych” znajdziecie moje subiektywne propozycje zimowych tras. Należy jednak pamiętać, iż pomysły te są do zrealizowania jedynie w przypadku, gdy warunki sprzyjają wędrówkom!

Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych

Widok z Kasprowego Wierchu w stronę Czerwonych Wierchów. (fot. Paulina Wierzbicka)

Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Zanim jednak wyruszymy w góry, przypomnijmy sobie kilka zasad, o których warto pamiętać zarówno przed, jak i w trakcie zimowej wędrówki w Tatrach:

  • Ruszajmy w góry wcześnie. Poranne wyjście sprawia, że mamy więcej czasu na wycieczkę, a co za tym idzie na odpoczynek;
  • Zapiszmy w telefonie numer alarmowy TOPR-u/GOPR-u: 601 100 300 i zainstalujmy aplikację “Ratunek”;
  • Planujmy trasę z mapą w dłoni, skrupulatnie licząc czas przejścia. Pamiętajmy przy tym, że zimą ten sam odcinek może nam zająć zdecydowanie więcej czasu niż latem (choćby ze względu na kopny śnieg);
  • Nie ruszajmy w góry samotnie. Jeśli jednak już się na to zdecydujemy, zawsze zostawiajmy bliskim lub gospodarzom kwatery informację o przebiegu trasy i planowanej godzinie powrotu;
  • Dobierajmy cele wedle umiejętności i kondycji;
  • Przed wyjściem zapoznajmy się z aktualnymi warunkami panującymi w górach;
  • Uważajmy na narciarzy skiturowych. Mimo, iż jako piesi mamy pierwszeństwo, kierujmy się – tak, jak na drodze – zasadą ograniczonego zaufania. Nigdy nie wiemy, jak wysokie są umiejętności pędzącego w naszym kierunku narciarza.

[Przed udaniem się na szlak warto przeczytać artykuł Adama Pieprzyckiego  “Bezpieczeństwo w górach – Tatry zimą”]

Zamknięte szlaki w Tatrach

Szukając pomysłu na Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych warto pamiętać o paru istotnych ograniczeniach. Po polskiej stronie Tatr od 1 grudnia do 15 maja zamkniętych jest kilka szlaków:

  • Przejście z Morskiego Oka przez Świstówkę do Doliny Pięciu Stawów Polskich;
  • Szlak na Czerwone Wierchy od Doliny Tomanowej do Chudej Przełączki;
  • Szlak na Giewont od Przełęczy w Grzybowcu po Przełęcz Kondracką Wyżnią.

W słowackim TANAP-ie wszystkie szlaki powyżej schronisk zamknięte są od 1 listopada do 15 czerwca. Gdy podczas nielegalnej wędrówki zatrzyma nas pracownik parku, będzie nas to słono kosztować.

Gdzie zimą w Tatry?

Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych? Ciekawą propozycja będzie wędrówka czerwony szlakiem graniowym z Kasprowego Wierchu w kierunku Czerwonych Wierchów. (fot. archiwum autorki)

Zimowe szlaki w Tatrach

Ze względu na potencjalne lawiny, część szlaków w sezonie zimowym wytyczana jest obejściem, bezpiecznym dla turystów. Tak, na przykład, dzieje się w przypadku popularnej Ceprostrady, prowadzącej z Morskiego Oka do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Szlak, oczywiście, jest odpowiednio oznaczony i nie sposób jest zimą mylnie wejść na wariant letni. Ponadto na dobrych mapach zaznaczone są jego obie wersje.

Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych – propozycje tras

Kasprowy Wierch – “Pan Zimy”

Celem pięknej, zimowej i całodniowej wycieczki może być Kasprowy Wierch. Zdobycie tego szczytu łatwo połączyć ze spacerem granią w kierunku Czerwonych Wierchów.

Na Kasprowy Wierch od strony Kuźnic możemy podejść na trzy sposoby:

  • zielonym szlakiem przez Myślenickie Turnie (czas: 3,5 godziny);
  • niebieskim szlakiem przez Boczań, Skupniów Upłaz i schronisko Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej (czas: 3 godziny 45 minut);
  • Doliną Jaworzynki (żółtym szlakiem), a następnie przez Halę Gąsienicową (czas: 3 godziny 15 minut).

Z Kasprowego Wierchu podążamy już czerwonym szlakiem graniowym. Jest to propozycja pięknej wycieczki, zarówno pieszej, jak i skiturowej. Pierwszą możliwością zejścia z grani jest znakowany na zielono szlak, który odchodzi na Przełęczy pod Kopą Kondracką. Tędy przez schronisko na Hali Kondratowej dotrzemy z powrotem do Kuźnic w zaledwie 2 godziny. Zostając dalej na grani, za około pół godziny zdobędziemy Kopę Kondracką (2004 m n.p.m.), a następnie żółtym szlakiem dojdziemy do Kondrackiej Przełęczy. Stąd mamy dwa warianty zejścia. Znów do wspomnianej już wcześniej Doliny Kondratowej (niebieskim szlakiem) lub przez Dolinę Małej Łąki (żółtym). Z Kondrackiej Przełęczy roztacza się przepiękny widok na Czerwone Wierchy, Kasprowy Wierch, szczyty Tatr Wysokich i Zachodnich oraz plecy Giewontu.

Propozycje zimowych tras w Tatrach

Wielka Polana w Dolinie Małej Łąki. (fot. Paulina Wierzbicka)

Ceprostradą na Szpiglasową Przełęcz

Inny pomysł na Tatry zimą dla średniozaawansowanych lub zaawansowanych? Ceprostrada! Pod tym pojęciem kryje się bardzo popularny szlak z Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz (2114 m n.p.m), która w dawniejszych źródłach nazywana była Przełęczą pod Miedzianem lub Miedzianą Przełęczą. Zimą wyznaczony jest bezpieczny wariant podejścia, który omija potencjalnie niebezpieczne pod względem lawin, stoki Miedzianego.

Skąd zatem tak prześmiewcza nazwa szlaku, który zimą – jak się okazuje – jest dosyć niebezpieczny? W 1937 roku Polski Związek Narciarski, w związku z budową kolei linowej na Kasprowy Wierch, która oznaczała zwiększenie ruchu turystycznego w Tatrach, stworzył nowy wariant trasy. Do budowy użyto wielkich głazów, które na kształt chodnika wyprowadzają nawet najmniej doświadczonego turystę na przełęcz. A skoro każdy „ceper” może tam wejść, szlak nazwano pogardliwie Ceprostradą.

Ceprostrada znakowana jest żółtym kolorem. Od schroniska nad Morskim Okiem podejście na przełęcz zajmuje średnio 2,5/3 godziny. Nie bądźmy zdziwieni, gdy na styku Doliny Rybiego Potoku z Doliną Pięciu Stawów Polskich znajdziemy łańcuchy! Strzegą one skalistego, wąskiego gardła tuż pod przełęczą. Prócz tej niespodzianki szlak nie sprawia żadnych trudności technicznych. Z przełęczy możemy wejść na pobliski Szpiglasowy Szczyt, skąd roztacza się piękna panorama. Żółty szlak opada dość stromo do Doliny Pięciu Stawów Polskich, między Czarnym Stawem a Wielkim Stawem. Tuż za nim łączy się on z niebieskim szlakiem prowadzącym z Zawratu do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Tutaj możemy zostać na noc, lub ruszyć zimowym wariantem znakowanym czarnym kolorem do zielonego szlaku, prowadzącego Doliną Roztoki już bezpośrednio do dobrze znanego nam odcinka asfaltowej Drogi Oswalda Balzera. Na asfalt wyjdziemy tuż przy Wodogrzmotach Mickiewicza.

Na zachód Tatr Zachodnich

Zimą bardzo popularnym celem wycieczek są Tatry Zachodnie – zdecydowanie łatwiejsze technicznie niż Tatry Wysokie, z widokami, które niczym nie ustępują tym wysokotatrzańskim. Zimą warto wybrać się Doliną Chochołowską aż do schroniska na Polanie Chochołowskiej. Już sam ten spacer zajmie nam około półtorej do dwóch godzin (w jedną stronę). Z polany przed schroniskiem bardzo ładnie prezentują się wzniesienia otaczające Dolinę Chochołowską: Starorobociański Wierch, Kończysty, Jarząbczy, Bobrowiec i Wołowiec.

Po krótkim odpoczynku w schronisku możemy zdobyć jeden z okolicznych szczytów. Niezależnie od tego, czy pójdziemy pieszo czy pojedziemy na nartach skiturowych, w naszym zasięgu znajduje się Grześ. Ten szczyt należy do długiej bocznej grani, odchodzącej od Wołowca na północ i stanowiącej część granicy polsko-słowackiej. Rozciąga się stąd rozległy widok na szczyty Tatr Zachodnich, szczególnie efektowne wiosną kiedy płaty śniegu zalegają jeszcze na północnych stokach, a od południa zaczyna się już wegetacja roślin. Ze schroniska na szczyt prowadzi znakowany żółty szlak, podejście którym zajmie nam około 2 godzin.

Wyjście na Giewont zimą

Kolejnym pomysłem na Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych może być Giewont.  Z drogi sprowadzającej nas z tego popularnego wierzchołka, przy odrobinie szczęścia ujrzymy przepiękną panoramę Tatr Wysokich. (fot. Paulina Wierzbicka)

Giewont – “Król Kiczu”

Choć za sprawą długich kolejek, tworzących się przy łańcuchach, w okresie wakacyjnym często bywa przez nas pomijany, w najzimniejszej porze roku nie cieszy się już taką popularnością. Szukacie pomysłu na Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych? Co powiecie o Giewoncie? Spokojnie. Zimą są dni, gdy nie ma tam kompletnie nikogo.

Giewont, to jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów Polskich Tatr. Został zwieńczony prawie 15 metrowym krzyżem, wzniesionym w sierpniu 1901 roku z inicjatywy księdza Kazimierza Kaszelewskiego. Od południa – z Kondratowej Przełęczy – Giewont jest stosunkowo łatwo dostępny. Od północy opada w stronę Zakopanego imponującą ścianą skalną, mierzącą prawie 600 m.

O czym pamiętać?

Planując zimową wycieczkę na Giewont należy pamiętać o wprowadzonych ograniczeniach. W okresie od 1 grudnia do 15 maja, zamknięty jest odcinek czerwonego szlaku, łączący Przełęcz w Grzybowcu z Wyżną Kondracką Przełęczą, co utrudni dojście od strony Doliny Strążyńskiej. Nic dziwnego, tamtejsza trasa jest stroma i skalista. W szczelinach skalnych szybko tworzą się oblodzenia, a stąd już krótka droga do poważnego wypadku (w ubiegłych latach odnotowano tam sporo podobnych zdarzeń, co tłumaczy decyzję władz TPN).

Wczytuję galerię

Którą trasę wybrać?

Do wyboru są w zasadzie dwa warianty drogi.

Jeśli wybierzemy niebieski szlak prowadzący przez Dolinę Kondratową, po drodze miniemy dwa schroniska – Hotel Górski na Kalatówkach (zbaczając lekko ze szlaku) oraz Schronisko PTTK na Hali Kondratowej, za którym rozpoczyna się podejścia na Kondracką Przełęcz (ok. 1 h). Rozpościerająca się stąd panorama jest obłędna! Doskonale widać też samo wejście na Giewont. Dobre nasłonecznienie południowego stoku Giewontu, sprawia, że szybciej znika tu oblodzenie. W partiach podszczytowych musimy się przygotować na kilka łańcuchów oraz jeden kierunek ruchu (podczas letniego oblężenia szlaku jest to w pełni uzasadnione).

Drugim wariantem podejścia na Kondracką Przełęcz jest szlak prowadzący od Doliny Małej Łąki. To trasa zdecydowanie najdłuższa, zwykle na podejście przeznaczyć trzeba około 3 godzin.

Świnica

W swoich zimowych planach podboju Polskich Tatr warto uwzględnić również Świnicę. Szczyt o wysokości 2301 dumnie wznosi się nad Doliną Gąsienicową, rozgraniczając ją od Doliny Pięciu Stawów Polskich oraz słowackiej Doliny Walentkowej. Tu także trzeba pamiętać o ograniczeniach. Szlak z Zawratu na Świnicę został zamknięty do odwołania ze względu na obryw skalny, do którego doszło na górującej nad nim, Niebieskiej Turni. Na szczyt dotrzemy zatem  tylko i wyłącznie szlakiem czerwonym od Przełęczy Liliowe – stanowiącym granicę między Tatrami Wysokimi, a Zachodnimi.

Gdzie w Tatrach można wędrować Zimą?

Wycieczka w Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych? Naszym celem może być Świnica. (fot. Piotr Deska)

Tatry zimą dla średniozaawansowanych i zaawansowanych – o czym należy pamiętać?

Tatry są piękne o każdej porze roku. Szczególnie jednak urzekają zimą, uśpione pod kołdrą białego puchu. Bez względu na to czy na szczytach, czy w dolinach, każdy jest w stanie znaleźć tu dla siebie odpowiedni szlak i ulubione miejsce (zimowym szlakom dla początkujących poświęciłam jeden za wcześniejszych artykułów). Trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach…

Reinhold Messner napisał kiedyś ważne zdanie „góry nie są przyjazne, czy nieprzyjazne – góry są niebezpieczne”.  Zimą te słowa nabierają jeszcze większego znaczenia. Planując trasę o tej porze roku, trzeba robić to z jeszcze większym rozsądkiem i rozwagą, niż latem. Niebezpieczeństwa, o którym wspomina Messner, nie da się całkowicie wykluczyć. Nasza w tym głowa, by podczas wędrówek mocno je ograniczyć.

Odzież i prowiant

W tym kontekście kluczowe znaczenie ma przygotowanie do wycieczki. Ciepła, specjalistyczna odzież, żeby nie paść ofiarą hipotermii, gorąca herbata w termosie i odpowiedni prowiant, by mieć zapas sił podczas wyczerpującej próby – bez takiego zestawu nie sposób wyobrazić sobie żadnego zimowego wypadu w góry.

[Na łamach 8academy znajdziecie poradnik “Jak ubrać się zimą w góry?”, w wersji dla pań oraz dla panów]

Pewny krok w trudnym terenie

To jednak zbyt mało, jeśli myśli się o aktywnościach w przysypanych śniegiem Tatrach. Koniecznością w takich warunkach są solidne buty – na tyle sztywne, by przynajmniej chciały współpracować z rakami koszykowymi. Do tego, oczywiście, raki. Na odcinkach płaskich pomocne będą kije trekkingowe, przy większym nachyleniu terenu, do utrzymania równowagi przyda się czekan (który w razie potrzeby spełni również rolę awaryjnego hamulca).

[Więcej informacji na ten temat znaleźć można w poradnikach: “Jakie raki w Tatry?” i “Jaki czekan w Tatry”]

Ochrona przed lawinami

Zanim zaczniemy odwiedzać miejsca zagrożone lawinami, bezwzględnie należy pamiętać o zaliczeniu kursu lawinowego. Konieczne jest także wyposażenie każdego uczestnika wycieczki w lawinowe ABC. Dla własnego bezpieczeństwa dobrze też mieć ze sobą plecak lawinowy, który w przypadku porwania nas przez pędzące zwały śniegu, daje nadzieję na utrzymanie się na powierzchni, a tym samy znacznie zwiększa szanse przeżycia. To tyle gwoli przypomnienia. W końcu każdy turysta, który szuka pomysłu na Tatry zimą dla średniozaawansowanych lub nawet dla zaawansowanych, o takich rzeczach po prostu powinien wiedzieć.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.