12.12.2018

Tatry zimą dla początkujących

Każda pora roku jest dobra, by wybrać się w góry. Zima absolutnie nie dyskredytuje pieszych wędrówek. Musimy mieć tylko na względzie, że przygotowanie się do takiego trekkingu wymagać od nas będzie lepszej logistyki oraz dobrego wyposażenia.

Tatry zimą dla początkujących? Czemu nie! Nasza chluba narodowa – jedyne góry o charakterze alpejskim – mogą jednak przerażać wszystkich tych, którzy wybierają się tu pierwszy raz. Z myślą o takich osobach spieszę z propozycjami prostych, acz pięknych szlaków oraz garścią informacji praktycznych.

Tatry zimą dla początkujących

Tatry zimą dla początkujących? Czemu nie! Także o tej porze roku znajdziemy tu dosyć łatwe szlaki. (fot. Piotr Deska)

Zimowe warianty szlaków oraz zamknięte odcinki

Wybierając się zimą w Tatry warto pamiętać, że niektóre szlaki zamyka się od 1 grudnia do 15 maja ze względu na konieczność ochrony przyrody. Są to:

  • Przejście z Morskiego Oka przez Świstówkę do Doliny Pięciu Stawów Polskich;
  • Szlak na Czerwone Wierchy od Doliny Tomanowej do Chudej Przełączki;
  • Szlak na Giewont od Przełęczy w Grzybowcu po Przełęcz Kondracką Wyżnią.

Nasz południowy sąsiad – słowacki TANAP – zamyka wszystkie szlaki powyżej schronisk od 1 listopada do 15 czerwca. Zamknięta jest również Chata pod Rysami. Na łamiących zakaz nakładane są spore kary finansowe.

Ze względu na potencjalne lawiny, część szlaków wytyczana jest w sezonie specjalnym zimowym obejściem, bezpiecznym dla turystów. Tak na przykład dzieje się w przypadku bardzo popularnego szlaku z “ceprostrady” do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Szlak oczywiście jest odpowiednio oznaczony i nie sposób mylnie wejść w wariant letni. Ponadto na dobrych mapach zaznaczone są warianty letnie i zimowe.

tatry zimą szlaki dla początkujących

Zimowe wyjścia w góry wymagają dopracowanej logistyki oraz odpowiedniego sprzętu. (fot. Piotr Deska)

Logistyka zimowych wyjść

To temat na osobny artykuł. Tutaj pokrótce wymienię to, co absolutnie powinniśmy mieć przed wyruszeniem w góry zimą:

  • Pojęcie gdzie się wybieramy, z obliczonym czasem przejścia.
  • W plecaku bezwarunkowo powinna znaleźć się mapa, czołówka (dni są krótkie, być może zasiedzimy się w schronisku i przyjdzie nam wracać nocą), naładowany telefon (przyda się też powerbank). W telefonie warto mieć zapisany numer TOPR-u: 601 100 300.
  • Ze sprzętu warto zabrać ze sobą: kije trekkingowe oraz w zależności od warunków raki/raczki/nakładki na buty. Nawet na Drodze pod Reglami bywa bardzo ślisko. Nie bagatelizujmy sprawy, chodzi tu o nasze bezpieczeństwo. Wspomniany wyżej sprzęt jest w stanie nam je zapewnić, a ponadto znacznie wpłynie na komfort wędrówki.
  • Odpowiednie ubranie – poczynając od bielizny oddychającej po kolejne warstwy: grzejącą (puch, PrimaLoft, polar) izolującą (hardshelle, softshelle). Pamiętajmy o czapce i rękawiczkach – najlepiej dwóch parach.
  • Gorący napój w termosie, batony lub czekoladę, prowiant (najlepiej ciepły posiłek w termosie obiadowym) – jeśli nie planujemy postoju w schronisku.
  • Przed wyjściem sprawdźmy aktualną pogodę oraz komunikaty lawinowe. W Polsce obowiązuje pięciostopniowa skala zagrożenia lawinowego. Im wyższy stopień, tym zagrożenie lawinowe jest większe, czyli rośnie prawdopodobieństwo zejścia lawin i bardziej ograniczony jest teren, gdzie bezpiecznie można wędrować.

[Więcej informacji na temat tego, co zabrać na zimową wycieczkę w góry, znajdziecie w poradniku przygotowanym przez redakcję 8academy]

Tatry zimą dla początkujących – propozycje wycieczek

Droga pod Reglami

Pomysł na Tatry zimą dla początkujących? Na rozgrzewkę mogę polecić spacer Drogą pod Reglami – prawie płaską ścieżką o długości 6 kilometrów. Poprowadzono ją u podnóża Tatr Zachodnich. Wiedzie od Księżówki przy rondzie w Kuźnicach aż po Siwą Polanę przy Dolinie Chochołowskiej. Niestety, nie uświadczymy na niej żadnych widoków, bowiem są one zasłonięte właśnie przez regiel – piękne, okazałe świerki. Stąd odchodzi też wiele szlaków – część do dolin reglowych, a część do dolin które zaczynają się na głównej grani jak: Kościeliska czy Małej Łąki. Przejście całego szlaku znakowanego kolorem czarnym zajmuje około 3 godzin.

Dolina Strążyska Zakopane

Giewont z doliny Strążyskiej. (fot. Paulina Wierzbicka)

Dolinki reglowe: Dolina Strążyska, Dolina ku Dziurze, Dolina Białego, Dolina za Bramką, Dolina Lejowa

Doskonałe miejsce na rozpoczęcie swojej przygody z Tatrami. Dolinki te wcinają się w pasmo regli, ale nie mają bezpośredniego połączenia z główną granią Tatr – w odróżnieniu od dolin walnych. Wejście do wyżej wymienionych dolin jest płatne, oprócz Doliny ku Dziurze oraz Doliny za Bramką.

Spośród dolin reglowych na szczególną uwagę zasługuje Dolina Strążyska. To też jedyna dolinka, w której znajduje się „schronisko”. Nie jest to schronisko sensu stricte – bowiem nie oferuje noclegów, jest to bardziej całkiem spory punkt gastronomiczny, gdzie zimą również można się ogrzać. Podczas spaceru doliną Strążyską towarzyszy nam Potok Strążyski, którego źródło znajduje się pod Giewontem. Na końcu dolinki znajduje się największa chyba atrakcja – Wodospad Siklawica. Przy dobrej pogodzie można podziwiać górujący nad dolinką masyw Giewontu. Stąd z resztą, podążając dalej czerwonym szlakiem, dotrzemy na szczyt. Ale to już propozycja wycieczki dla bardziej zaawansowanych.

Tatry zimą dla początkujących? Obowiązkowo trzeba odwiedzić Dolinę Kościeliską, która przez cały rok jest popularnym celem wycieczek. (fot. Paulina Wierzbicka)

Dolina Kościeliska ze Stawem Smreczyńskim

Piękny 9-kilometrowy spacer (licząc od wlotu do doliny, do schroniska na Hali Ornak). Przed wycieczką warto zapoznać się z historią, jaka towarzyszyła temu miejscu. Aż ciężko wyobrazić sobie, że ten urokliwy zakątek Tatrzańskiego Parku Narodowego ongiś gościł przemysł ciężki – a dokładniej hutnictwo. Zresztą po dziś dzień w okolicach polany Stare Kościeliska widać jeszcze ślady XVIII-wiecznej huty stali.

Dolina Kościeliska ma wiele bocznych odnóg, które również warto zobaczyć. Są to m.in.: Wąwóz Kraków, Jaskinia Mylna, Jaskinia Mroźna. Sama w sobie tworzy natomiast głęboki i długi wąwóz skalny, miejscami całkiem ciasny. W trzech miejscach gardło Doliny Kościeliskiej mocno się zacieśnia, za sprawą Bramy Kantaka, Bramy Kraszewskiego oraz Bramy Raptawickiej. Tatry zimą dla początkujących? Ten rejon idealnie się do tego nadaje!

Schroniska w Tatrach Zachodnich

Schronisko na Hali Ornak. (fot. Paulina Wierzbicka)

Po około 2-godzinnym spacerze ogrzać możemy się w Schronisku na Hali Ornak, wybudowanym w latach 1947-48 w zastępstwie słynnego schroniska na Hali Pysznej, które z kolei przez lata było świadkiem powstawania i szlifowania polskiego narciarstwa wysokogórskiego. Sprzed schroniska rozpościerają się niesamowite widoki na szczyty Tatr Zachodnich: Kominiarski Wierch, Błyszcz, Bystrą, Ornak.

Jeśli nadal mało nam spacerów, możemy wybrać się czarnym szlakiem nad Staw Smreczyński (około pół godziny pod górę). Miejsce to było natchnieniem dla wielu poetów oraz malarzy. Nic dziwnego – odległe, a jednak bliskie schronisku i zdecydowanie rzadziej odwiedzane, może pochwalić się wspaniałymi widokami na Kamienistą, Błyszcz, Smreczyński Wierch czy w końcu Starorobociański Wierch.

Widoki z Hali Ornak

Wśród propozycji z kategorii “Tatry zimą dla początkujących”, nie może zabraknąć spaceru do Schroniska na Hali  Ornak, gdzie można odpocząć delektując się obłędnymi widokami grani głównej. (fot. Paulina Wierzbicka)

Morskie Oko z Czarnym Stawem pod Rysami

Jeżeli jesteśmy pierwszy raz w Tatrach i akurat zapowiada się piękna pogoda, swoje kroki możemy skierować w stronę Morskiego Oka. Wnet zapomnimy o mozolnym 9-kilometrowym podejściu asfaltem i konieczności mijania osławionych dorożek/sań oraz setek turystów. Mimo takich minusów warto, bowiem sprzed schroniska nad Morskim Okiem roztacza się jeden z najpiękniejszych widoków w Tatrach. Od lewej strony partie “żabie”: Żabie Lalki, Żabia Czuba, Żabi Szczyt Niżni, Wyżni, Żabi Mnich. Następnie: Niżne Rysy, Rysy, flanka Wołowego Grzbietu, potężne Mięguszowieckie Szczyty, Chłopek strzegący Przełęczy pod Chłopkiem, w końcu Cubryna, Mnich, Miedziane i Opalone. Ta galeria malowana zimą: z białymi żlebami, ciemnymi granitowymi skałami, słońcem i niebieskim niebem, zapada w pamięci na zawsze.

Widok sprzed Morskiego Oka

Mięguszowieckie Szczyty, Cubryna, Mnich – giganty strzegące Morskiego Oka. (fot. Paulina Wierzbicka)

Ale zanim tu dotrzemy, po drodze mijamy kilka atrakcji turystycznych. Niemalże w tym samym miejscu, gdzie znajduje się rozejście szlaków do urokliwego schroniska w Dolinie Roztoki na dole oraz Doliny Pięciu Stawów Polskich na górze, zobaczymy Wodogrzmoty Mickiewicza. Imponujące, szczególnie po opadach, kiedy ich szum słychać zanim na dobre się je dojrzy.

Tym, dla których spacer nad Morskie Oko to za mało, proponujemy wycieczkę nad Czarny Staw pod Rysami. Uprzednio należy jednak sprawdzić komunikat lawinowy, bowiem po drodze mija się niebezpieczne miejsce o niechlubnej nazwie „maszynka do mięsa”, gdzie wyjeżdżają lawiny z położonego wyżej Bandziocha. Gdy jednak pokrywa jest stabilna, a komunikaty lawinowe dobre, warto się tu wybrać. Podejście jest krótkie ale stosunkowo strome. Na górze natomiast uraczy nas piękny widok stawu, okalające go szczyty i wystrzeliwująca niemalże z tafli wody, ściana Kazalnicy – marzenie niejednego taternika.

Imponująca ściana Kazalnicy nad Czarnym Stawem. (fot. Paulina Wierzbicka)

Czarny Staw Gąsienicowy

To największy ze stawów na Hali Gąsienicowej i zarazem najpiękniejszy. Pokrywa się lodem stosunkowo wcześnie, wraz z końcem października, by odtajać dopiero w maju. Czarny Staw położony jest na wysokości 1624 m n.p.m. i prowadzi do niego niebieski szlak z Kuźnic przez Schronisko Murowaniec po Zawrat. Nad stawem rozpościera się przepiękna panorama, porównywalna do tej znad Morskiego Oka. Przed sobą jak na dłoni mamy: Orlą Perć – Granaty, Kozi Wierch, Zamarłą Turnię, Zawrat i dalej Kościelec, Karb, Żółtą Turnię, malowniczy Wierch pod Fajki. W sezonie możemy obserwować stąd taterników wspinających się na Kościelec czy Granaty.

Tatry zimą dla początkujących? Warto zaplanować wycieczkę na Halę Gąsienicową, która oszałamia widokami, o każdej porze dnia i roku. (fot. Paulina Wierzbicka)

Jest wiele opcji, by dostać się nad Czarny Staw Gąsienicowy, a każda wycieczka jest godna uwagi. Dojście na Halę Gąsienicową możliwe jest:

  • Z Kasprowego Wierchu – żółtym szlakiem;
  • Z Kuźnic przez Dolinę Jaworzynki – żółtym szlakiem;
  • Z Kuźnic przez Skupniów Upłaz – szlakiem niebieskim;
  • Doliną Suchej Wody – szlakiem czarnym.

Osobiście uważam, że najbardziej malownicze podejście oferuje trasa przez Skupniów Upłaz – z której roztacza się widok na całe Zakopane, a przy dobrej pogodzie nawet na odległe pasma: Gorców, Beskidu Sądeckiego czy Pienin. Z kolei osoby zaprawione w chodzeniu, wizytę nad Stawem mogą połączyć z przejściem przez Kasprowy Wierch.

W okolicy Hali Gąsienicowej warto zatrzymać się na dłużej. Wśród licznych chatek i szałasów znajduje się również miejsce kultowe, w którym kształciło się pokolenia górskich wspinaczy – Centralny Ośrodek Sportu Polskiego Związku Alpinizmu – tzw. Betlejemka. To właśnie ją będziemy mijać jako pierwszą, schodząc z Przełęczy Między Kopami.

Zima nad Czarnym Stawem Gąsienicowym

Pomysł na Tatry zimą dla początkujących? Może wycieczka nad Czarny Staw Gąsienicowy? (fot. Paulina Wierzbicka)

Rusinowa Polana i miejsce pamięci na Wiktorówkach

Mówi się, że rozpościerający się stąd widok okala co najmniej pięćdziesiąt wysokich szczytów i przełęczy. Jak na dłoni malują się panoramy Tatr Bialskich i Tatr Wysokich. Przy pięknej pogodzie warto zatrzymać się tu na dłużej. Polana od wieków wykorzystywana była do wypasu owiec, z resztą w sezonie prowadzony jest tu kulturowy wypas w ilości około 200 zwierząt. Tędy przebiega też Szlak Oscypkowy, stworzony z myślą o ochronie dziedzictwa związanego z wypasaniem owiec i produkcją sera. Zimą, niestety, nie skorzystamy z przywileju poczęstowania się oscypkiem, bowiem bacówka będzie już zamknięta. Warto natomiast wrócić tu w sezonie, tym bardziej, że polana oddalona jest zaledwie o czterdzieści minut drogi od parkingu na Palenicy Białczańskiej (dojście niebieskim szlakiem).

Spacer można sobie wydłużyć o wizytę w Sanktuarium Maryjnym na Wiktorówkach. I choć opis na stronie o. Dominikanów na pierwszy rzut oka nie przekonuje, to jest tu coś, czego nigdzie indziej nie znajdziemy. „Trochę znający Tatry wie, że takich miejsc jak Wiktorówki pod względem widokowym jest tyle, ile zalesionych wzgórz! Mówiąc krótko: nie tylko, że nic nadzwyczajnego, ale wprost przeciwnie — położenie, jak na nasze piękne góry, wyjątkowo nieudane. Tym bardziej, że nieopodal, z Rusinowej rozciąga się jedna z najwspanialszych panoram tatrzańskich. Smreki okalają kaplicę na niewielkiej polanie w ponurym, spadzistym miejscu, jakby naturalnym rozszerzeniu się przechodzącej tędy drogi turystycznej.” Co niezwykłego może być w miejscu przedstawionym w taki sposób? Na Wiktorówce znajduje się około 100 tablic upamiętniających tych, którzy zginęli w górach, lub którzy górom służyli przez całe swoje życie. Pierwszą tablicę na murze okalającym kaplicę Matki Bożej Jaworzyńskiej Królowej Tatr zamontowano już w 1994 roku.

Ciekawe miejsca w pobliżu Zakopanego

Miejsce pamięci na Wiktorówkach oraz kaplica Matki Bożej Jaworzyńskiej Królowej Tatr. (fot. Paulina Wierzbicka)

Tatry zimą dla początkujących  na koniec coś o noclegach

Zimą warto zaplanować również choć jeden nocleg w schronisku. Nie ma bowiem nic bardziej elektryzującego niż kubek ciepłej herbaty lub kawy, chłód na zewnątrz, ciepło i gwar schroniska, a za oknami malujące się na ciemnym niebie ośnieżone szczyty i granie. Tym, natomiast, którzy wolą pod schronisko podjechać autem, polecam gorąco polanę Głodówka skąd rozpościera się jedna z najpiękniejszych panoram Tatr.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.