23.11.2024

Jak ubrać się w góry zimą?

Dla osoby zaprawionej w zimowej turystyce, odpowiedź na tak postawione pytanie może wydać się banalna. Wystarczy jednak zagłębić się w szczegóły, i okaże się, że nawet doświadczeni entuzjaści outdooru mogą w wielu kwestiach mieć jakieś wątpliwości.

                       

Na dobrą sprawę, na tytułowe pytanie, można by odpowiedzieć jednym słowem – ciepło. Nie chodzi nam bynajmniej o to żeby sprytnie wykpić się od szczegółowej odpowiedzi. Zachowanie komfortu termicznego jest wszak głównym zadaniem naszej zimowej garderoby. Cały szkopuł jednak w tym, że zależnie od rodzaju aktywności i warunków atmosferycznych, tę garderobę trzeba dobrać inaczej. Postaramy się więc w tym tekście dać wam kilka przydatnych wskazówek, które pomogą wam dokonać właściwych wyborów w każdej sytuacji.

Przeczytaj też:


Zimą w góry trzeba ubrać się oczywyiście tak, żeby jak najmniejsza powierzchnia skóry była wystawiona na mróz.
Zimą w góry trzeba ubrać się oczywyiście tak, żeby jak najmniejsza powierzchnia skóry była wystawiona na mróz. (fot. Helikon-Tex)

Jak się ubrać zimą w góry – podstawy

Zimowe wędrówki wymagają przemyślenia każdego elementu garderoby. W porównaniu do letnich wycieczek, idąc w góry zimą musisz ubrać się znacznie bardziej starannie. Niskie temperatury, porywisty wiatr, śnieg i oblodzenie – stawienie temu czoła wymaga odpowiedniego wyposażenia. Zima oczywiście bywa piękna i słoneczna, ale pogoda w górach zmienia się gwałtownie. W trudnych warunkach właściwy ubiór decyduje nie tylko o naszym komforcie, ale także o bezpieczeństwie.

Kluczową kwestią jest stosowanie systemu warstwowego, czyli ubieranie się na cebulkę. Każda warstwa pełni nieco odmienną funkcję. Bielizna termiczna odpowiada za odprowadzanie wilgoci i utrzymanie suchości skóry. Warstwa izolacyjna zatrzymuje ciepło generowane przez nasz organizm. Z kolei ostatnia warstwa, zewnętrzna, chroni nas przed wiatrem i opadami. Taki system pozwala na elastyczne dostosowywanie ubioru do zmieniających się warunków. Inny zestaw jest potrzebny podczas stromego podejścia, a inny podczas postoju.

Wszystkie warstwy powinny efektywnie odprowadzać nadmiar wilgoci. Pot, który pozostaje na skórze, powoduje, że błyskawicznie się wychładzamy. To może zabrzmieć nieco zaskakująco, ale przegrzanie jest bardzo częstym powodem hipotermii. Nasiąknięte potem ubrania nie będą skutecznie zatrzymywać ciepła, a wilgotna skóra sprawi, że nie będziemy w stanie nagrzewać ich własnym ciepłem.

W słoneczny i suchy dzień, przy intensywnej aktywności może wystarczyć sama bielizna termiczna. Pozostałe warstwy oczywiście trzeba mieć w plecaku.
W słoneczny i suchy dzień, przy intensywnej aktywności może wystarczyć sama bielizna termiczna. Pozostałe warstwy oczywiście trzeba mieć w plecaku. (fot. Fjällräven)

Kolejną istotną kwestią jest wodo- i wiatroszczelność. Przy słonecznej i bezwietrznej pogodzie nie będziecie czuć potrzeby ubierania membranowej kurtki. Wystarczy jednak, że zacznie prószyć śnieg, albo że wyjdziecie na odsłonięty teren gdzie zimny wiatr będzie bardziej odczuwalny. Kurtka, a najlepiej także spodnie z nieprzemakalną membraną to zimą podstawa.

Pierwsza warstwa zimowego ubrania – bielizna termiczna

Planowanie tego jak ubrać się zimą w góry trzeba zacząć od bielizny termicznej. Jej zadaniem jest efektywne zarządzanie wilgocią, czyli sprawne odprowadzanie potu z powierzchni skóry, co zapobiega wychłodzeniu. Przypomnijcie sobie uczucie, które towarzyszy wyjściu z wody w upalny, letni dzień. Mimo wysokiej temperatury, mokra skóra powoduje, że odczuwamy chłód. Tego właśnie bielizna termiczna pozwala nam uniknąć.

Jak się ubrać w góry zimą - Bielizna termiczna najlepiej działa w komplecie z rękawiczkami i kominem na szyję.
Bielizna termiczna najlepiej działa w komplecie z rękawiczkami i kominem na szyję. (fot. Icebreaker)

Słowo „termiczna” lub „termoaktywna” może sugerować, że ma nam zapewnić ciepło i często jesteśmy skłonni szukać bielizny uszytej z jak najgrubszego materiału. W tej warstwie co prawda tworzy się cieniutki „płaszcz” ogrzanego powietrza, ale im grubsza bielizna, tym mniej sprawnie będzie odprowadzać wilgoć. Nie należy więc z tym przesadzać.

O czym warto pamiętać wybierając bieliznę termiczną?

Żeby spełniać swoją rolę, bielizna musi dobrze przylegać do ciała. Nie chodzi o to, żeby była skrajnie obcisła, bo wówczas będzie krępowała ruchy. Jednak zbyt luźna odzież termiczna nie ma szans zadziałać skutecznie, bo nie ma kontaktu ze skórą, a to obniża jej efektywność w odprowadzaniu wilgoci.

Bieliznę termiczną szyje się zarówno z włókien syntetycznych (jak poliester, poliamid, elastan itd.) i naturalnych. Te drugie to niemal wyłącznie wełna merino, która lepiej się zachowuje kiedy jest wilgotna. Ma też naturalne właściwości antybakteryjne i kilka innych zalet. Wadą jest zdecydowanie wyższa cena.

Wybierając bieliznę termiczną na zimową wyprawę w góry, warto pamiętać jeszcze o dwóch rzeczach. Po pierwsze – powinna mieć płaskie, niedrażniące szwy. Jeszcze lepiej, kiedy jest tkana w technologii bezszwowej. Jeśli coś zacznie ocierać, to poprawienie warstwy ukrytej pod kilkoma innymi jest czasem po prostu niemożliwe. Po drugie, bawełna w tej roli to najgorszy z możliwych wyborów. Gromadzi ogromne ilości wilgoci i bardzo słabo ją oddaje. Powiedzienie „cotton kills” (bawełna zabija) nie wzięło się znikąd.

Przeczytaj też:


Producenci starają się wymyślać różne technologie, dzięki którym będziemy mogli ubrać w góry zimą trochę mniej, nie tracąc komfortu termicznego.
Producenci starają się wymyślać różne technologie, dzięki którym będziemy mogli ubrać w góry zimą trochę mniej, nie tracąc komfortu termicznego. (fot. Columbia)

Jak się ubrać w góry zimą – odpowiednia kurtka to podstawa

Określenie „kurtka zimowa” jest wyjątkowo pojemne. Może być cienką puchówką, która wystąpi w roli środkowej, izolującej warstwy, a może być grubą, długą i nieprzemakalną parką. Idąc w góry zimą rozsądniej będzie rozdzielić warstwy i ubrać kurtkę zapewniającą komfort termiczny, a na nią w razie potrzeby hardshell.

Wypełnienie – puch czy syntetyk

Jeśli chodzi o izolację, to tak samo jak w przypadku bielizny, mamy do wyboru wypełnienie syntetyczne bądź naturalne. Syntetyczne jest najczęściej poliestrowe, a naturalne to puch lub – znacznie rzadziej – wełna. Puch oferuje najlepszą izolację, ale wszyscy wiemy, że jest wrażliwy na wilgoć. Wielu producentów stosuje co prawda puch hydrofobowy, pokryty impregnatami, ale to jedynie ogranicza problem, a nie rozwiązuje go zupełnie. Syntetyki z kolei, jak choćby Primaloft, są znacznie mniej wrażliwe na wilgoć. Żeby jednak osiągnąć podobny poziom izolacji co w przypadku puchu, trzeba ich użyć więcej więc ubranie będzie cięższe.

Jak się ubrać w góry zimą - Polski puch i polskie marki szyjące puchowe ubrania są doceniane na całym świecie.
Polski puch i polskie marki szyjące puchowe ubrania są doceniane na całym świecie. (fot. Małachowski)

Równie ważny co wypełnienie jest krój kurtki, którą zechcecie ubrać na wyjście w góry zimą. Powinna mieć kaptur i najlepiej jeśli jest ocieplany. Istotne są też szczelne mankiety bo nawet najmniejsza szpara wystarczy, żeby zimny wiatr dostawał się do wnętrza rękawów. Z tego samego powodu, powinna sięgać poniżej talii. Kieszenie muszą być wszyte pod warstwą izolacji i powinny być na tyle obszerne, żeby dało się do wnętrza wygodnie schować dłonie w rękawiczkach. Bardzo przydatny jest też dwustronny zamek. Można rozpiąć go od dołu jeśli trzeba wyjąć coś z kieszeni w kolejnej warstwie garderoby albo w spodniach i nie tracić przy tym zbyt dużo cennego ciepła.

Zamiast jednej grubej puchówki lepiej sprawdzą się dwie cieńsze warstwy. Dadzą znacznie większą swobodę w dopasowaniu ubioru do warunków i łatwiej też wówczas regulować termikę.

Przeczytaj też:


Klasyka trzyma się mocno - planując jak się ubrać zimą w góry, wiele osób wybierze nieśmiertelny polar.
Klasyka trzyma się mocno – planując jak się ubrać zimą w góry, wiele osób wybierze nieśmiertelny polar. (fot. Columbia)

Warstwa izolacyjna – alternatywy

W roli środkowej warstwy, która jest naszą główną ochroną przed zimnem, można wykorzystać również inne ubrania niż wypełnione syntetykiem lub puchem kurtki. Doskonale sprawdzają się wszelkiego rodzaju polary. Ta tkanina ma bardzo dobry stosunek wagi do zdolności izolacyjnych i jest zwykle elastyczna. Wadą polarowych materiałów jest jednak słaba wiatroszczelność i – nawet po impregnacji – wrażliwość na wilgoć. Dobrze jednak oddychają, przepuszczając nadmiar ciepła i wilgoci. Polarową bluzę można ubrać w góry zimą nie osłaniając jej niczym tylko w bezwietrzną pogodę i kiedy nie pada.

Innym, ciągle popularnym, tradycyjnie górskim elementem garderoby są wełniane swetry. Wełna izoluje równie skutecznie jak polar, i znacznie lepiej zachowuje się kiedy jest mokra. Jest jednak równie mało skuteczna jako ochrona przed wiatrem. Pojawiają się na rynku kurtki i bluzy ( a nawet śpiwory), w których wełna jest użyta jako wypełnienie – zamiast, albo obok syntetycznej izolacji albo puchu. To jednak niezbyt popularne rozwiązanie.

Przeczytaj też:


Jak się ubrać zimą w góry - Wygodnym rozwiązaniem w kurtce na skitury jest kieszeń na detektor lawinowy.
Wygodnym rozwiązaniem w kurtce na skitury jest kieszeń na detektor lawinowy. (fot. Salewa)

Co ubrać zimą w góry jeśli pada i wieje?

Nie ma – przynajmniej na razie – skuteczniejszej ochrony przed wiatrem i deszczem niż hardshell. Te zimowe różnią się jednak nieco od letnich. Lekka – choć nieprzemakalna – kurtka biegowa nie jest tym co powinno się ubrać idąc zimą w góry. Mamy oczywiście na myśli wędrówkę na szlaku, a nie trening biegowy, bo to zupełnie co innego. Zimowy hardshell powinien być znacznie bardziej wytrzymały mechanicznie. Nie ma znaczenia czy laminat jest 2,5- czy 3-warstwowy. Istotne, żeby jego zewnętrzna warstwa była odporna na przetarcia i uszkodzenia.

Powodem, dla którego praktycznie jest mieć inną kurtkę membranową na zimę a inną na lato jest też… rozmiar. Latem zakładamy membranę czasem wprost na podkoszulek, może najwyżej na jakąś cienką bluzę. Zimowy hardshell musi natomiast z reguły zmieścić jakieś grubsze warstwy izolacyjne. Powinien więc być nieco obszerniejszy, żeby nie krępować ruchów. Zbyt obcisła kurtka założona na puchówkę będzie też ją zgniatać, a tym samym ograniczać jej zdolności izolacyjne.

Przeczytaj też:


Nieprzemakalne spodnie na wierzch, które zabierzecie zimą w góry,  powinno dać się ubrać błyskawicznie - temu służą zamki wzdłuż nogawek.
Nieprzemakalne spodnie na wierzch, które zabierzecie zimą w góry, powinno dać się ubrać błyskawicznie – temu właśnie służą zamki wzdłuż nogawek. (fot. Helly Hansen)

Jakie spodnie ubrać na zimę w góry?

Mówiąc o ubieraniu na cebulkę, mamy zwykle na myśli górne części garderoby. Tymczasem ta zasada dotyczy także spodni. Warstwy, która zakładamy na dolną część ciała będą zwykle cieńsze, ale nadal dobrze właśnie w taki sposób – jedna na drugą – je planować. Podczas większości zimowych wycieczek wystarczą długie getry z termoaktywnej tkaniny i założone na to softshellowe spodnie. Najlepiej jeśli ten softshellowy materiał jest nieco grubszy i od wewnętrznej strony ma miękką warstwę podobną do polara, która zapewni zatrzymywanie ciepła.

Dopóki nie pada intensywnie, impregnacja DWR na spodniach w zupełności wystarczy. Przy intensywnym wysiłku mięśnie nóg generują sporo ciepła i znacznie ważniejsza jest oddychalność tkanin, z których uszyte są spodnie. Krótko mówiąc – nie potrzeba wówczas grubej izolacji. W plecaku powinniśmy – zwłaszcza jeśli mamy jakiekolwiek podejrzenia co do nadchodzących opadów – mieć zakładane na wierzch spodnie typu hardshell. Zimą sprawdzają się sensownie jedynie takie, które mają zamki na całej długości nogawek. Można je wówczas założyć błyskawicznie i bez ściągania butów.

Zimowe spodnie powinny być uszyte z solidnych materiałów i najlepiej jeśli oprócz tego mają dodatkowe wzmocnienia. Warstwa wytrzymałej tkaniny po wewnętrznej stronie na dole nogawki przydaje się kiedy idziemy w raczkach lub w rakach. Z kolei dodatkowe wzmocnienie na kolanach przydaje się, kiedy na przykład musimy klęknąć w śniegu.

Przeczytaj też:


Nawet mając najcieplejszą kurtkę, będziemy marzli w dłonie jeśli nie weźmiemy odpowiednich rękawic.
Nawet mając najcieplejszą kurtkę, będziemy marzli w dłonie jeśli nie weźmiemy odpowiednich rękawic. (fot. Black Diamond)

Ubranie na zimę w góry – dodatki

Skupiając się na kurtkach i spodniach, łatwo zapomnieć o starannym wyborze dodatków. Zadowoleni, że mamy na grzbiecie ciepłą bluzę, w plecaku puchówkę i hardshell, bierzemy z szuflady pierwszą lepszą czapkę i rękawiczki i ruszamy w góry. Tymczasem zmarznięte ręce czy uszy spowodują, że mimo ciepłych ubrań, nasz komfort termiczny będzie niski.

Wiele osób nie bierze pod uwagę, że na głowę, dłonie i stopy można też założyć więcej niż jedną warstwę. Odprowadzający wilgoć buff i założona na to grubsza wełniana czy polarowa czapka to wcale niezły zestaw. To samo w przypadku rękawiczek. Cienkie wewnętrzne i na wierzch grube łapawice to rozwiązanie, które stosuje się w górach wysokich. Ze skarpetkami jest podobnie.

Zakładając dwie warstwy rękawic czy skarpet, trzeba pamiętać, żeby nie były zbyt ciasne. Ograniczą wówczas krążenie w skórze, a to pierwszy krok do odmrożeń. Wiele osób marznie zimą w stopy właśnie dlatego, że do dopasowanych butów wciskają grube zimowe skarpety. W przypadku skarpet ważne jest też zarządzanie nadmiarem wilgoci, i tu skarpety z merino mają ogromną przewagę nad wszystkimi innymi.

Przeczytaj też:


Zimowe ubrania dla pań, różnią się nie tylko kolorem, ale przede wszystkim innym krojem i zwykle nieco grubszą warstwą izolacji.
Zimowe ubrania dla pań, różnią się nie tylko kolorem, ale przede wszystkim innym krojem i zwykle nieco grubszą warstwą izolacji. (fot. Joanna Kapinos)

Damski zimowy strój w góry – o czym pamiętać?

Kobiety mają nieco inne niż mężczyźni wymagania związane z tym jak się ubrać w góry zimą. Wynika to przede wszystkim z różnic czysto fizjologicznych, przede wszystkim z szybszego odczuwania zimna. Ważny jest też krój ubrań. Nie chodzi oczywiście o względy czysto estetyczne, ale o dopasowanie elementów garderoby do specyfiki kobiecej sylwetki.

Damska bielizna, bluzy czy kurtki mają odpowiednie taliowanie, co poprawia ich przyleganie do ciała. W ten sposób kolejne warstwy zimowej garderoby lepiej spełniają swoją rolę. Bielizna – jak pisaliśmy wcześniej – działa najlepiej kiedy ma kontakt ze skórą. Z kolei warstwy izolacyjne im bliżej ciała się znajdują, tym szybciej gromadzą ciepło emitowane przez nasz organizm. Dopasowany krój kurtek czy bluz skuteczniej zapobiega też dostawaniu się do ich wnętrza zimnego powietrza.

Ponieważ kobiety są statystycznie bardziej wrażliwe na niskie temperatury, warstwy izolacyjne projektowane dla pań są nieco grubsze. Odrobinę inaczej również rozkłada się gęstość izolacji. W damskich ubraniach rozmieszcza się ją nieco inaczej niż w męskich.

Jak się ubrać zimą w góry i… co jeszcze zabrać?

Odpowiednie ubranie jest najważniejsze, ale wybierając się na zimową wycieczkę w góry trzeba pomyśleć jeszcze o kilku szczegółach. Oprócz butów przydadzą się raczki, a może nawet raki. Nawet kiedy na dole brak śniegu, a wybieracie się w wyższe partie, trzeba je wrzucić do plecaka. Skoro o plecaku mowa – dobrze żeby był możliwie nieprzemakalny. Jeśli nie jest, koniecznie trzeba zabrać pokrowiec chroniący go prze deszczem i śniegiem. Zimowy plecak pod jednym względem może być prostszy niż letni. System nośny nie musi mieć tyle amortyzacji co latem i nie jest potrzebna aż tak wydajna wentylacja. Amortyzację zapewnią kolejne warstwy ubrań, a wentylacja pleców jest najczęściej zbędna.

Plecak, kijki, stuptuty - myśląc o tym jak się ubrać zimą w góry, nie można zapominać o dodatkach
Plecak, kijki, stuptuty – myśląc o tym jak się ubrać zimą w góry, nie można zapominać o dodatkach. (fot. Helikon-Tex)

Nawet jeśli nie świeci mocne słońce, dobrze zabrać ze sobą okulary z filtrem UV. Śnieg odbija bowiem nawet 90% promieni słonecznych. Wędrując zaśnieżonym szlakiem w pochmurny dzień nadal więc jesteśmy narażeni na ich szkodliwe działanie.

Jak się ubrać zimą w góry – najważniejsza zasada

Dobierając zimową garderobę, skupiamy się na tym żeby zapewniała nam komfort termiczny. Słusznie, bo zimno jest poważnym wyzwaniem podczas zimowych górskich wycieczek. Jednak to, o co powinniśmy dbać w pierwszym rzędzie to nie komfort cieplny, ale… suchość. Absolutnie najważniejsze jest, żeby nasze ubrania nie zawilgły. Ani od opadów ani od potu. W niskich temperaturach nie będziemy w stanie się tej wilgoci pozbyć, a nawet jej niewielka ilość powoduje szybkie wychładzanie organizmu. Cokolwiek więc zdecydujecie się ubrać w góry zimą, pamiętajcie o tym, żeby za wszelką cenę unikać przegrzania. Dlatego więcej cienkich warstw, z dobrze oddychających materiałów jest lepszym wyborem niż gruba, ekspedycyjna puchówka narzucona wprost na bieliznę termiczną. Zapewni ciepło, ale nie da niemal żadnej możliwości regulacji temperatury.

Przeczytaj też:


Sprawdź również nasz wideo poradnik, w którym radzimy “Co ubrać zimą w góry”

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.