19.10.2024

Jaka kurtka na zimę w góry i do miasta? Polecamy najcieplejsze kurtki zimowe

Górskie wycieczki w miesiącach zimowych wymagają lepszego przygotowania niż wyjścia w porze letniej, gdy możemy pozwolić sobie na minimalizm. Pozycją na liście niezbędnego ekwipunku, której zwykle poświęcamy sporo uwagi, jest kurtka. Nic dziwnego. To właśnie od tego, na jakie rozwiązanie postawimy, w dużej mierze zależy nasz komfort termiczny. Jaka kurtka na zimę w góry?

                       

Producenci z branży outdoorowej postarali się o to, żeby wybór nie był łatwy. Odmienne typy odzieży, różne wypełnienia, coraz bardziej wyszukane systemy… Jak się w tym wszystkim odnaleźć? W niniejszym artykule postaramy się nieco uporządkować ten temat i doradzić wam jaka kurtka na zimę będzie odpowiednia.

Przeczytaj też:


Jaka kurtka na zimę? Podstawowa zasada: “Outdoorowa cebulka”

Zacznijmy od rzeczy, która jest niezmienna niezależnie od tego kiedy wybieramy się w góry. Kompletując zestaw garderoby, należy kierować się zasadami “outdoorowej cebulki” i starannie dobierać poszczególne warstwy. Najbliżej ciała, pod kurtką znaleźć się powinna zimą bielizna termoaktywna. Jej zadaniem jest wchłanianie wilgoci – czyli potu – i transportowanie jej z dala od skóry.

Przeglądaj bieliznę termoaktywną

Zanim wybierzesz kurtkę na zimę, pamiętaj o bieliźnie termoaktywnej.
Zanim wybierzesz kurtkę na zimę, pamiętaj o bieliźnie termoaktywnej. (fot. Icebreaker)

Na nią trzeba założyć warstwę docieplającą, czyli wszelkiego rodzaju bluzy, swetry czy polary. Potocznie mówi się, że to właśnie ta, środkowa warstwa, ma nas “grzać”. Oczywiście żadne z wymienionych ubrań nie posiada zdolności do produkowania energii cieplnej. Głównym zadaniem drugiej warstwy jest stworzenie “bariery”, która zatrzyma ciepło wytwarzane przez nasz organizm. Chociaż to środkowa z trzech warstw, czasem nie trzeba kolejnej. Kurtka może być właśnie warstwą zapewniającą zimą izolację.

Przeglądaj bluzy polarowe

Zwieńczeniem wszystkiego jest warstwa zewnętrzna, znajdująca się na pierwszej linii obrony przed zjawiskami atmosferycznymi. Chroni nas przed przenikliwym wiatrem czy opadami. I właśnie do tej kategorii najczęściej należą kurtki, które kupujemy na zimę.

Zimą sama kurtka nie wystarczy. Także o tej porze roku obowiązują zasady "outdoorowej cebulki".
Zima nie jest wyjątkiem. Także o tej porze roku obowiązują zasady “outdoorowej cebulki”. (fot. The North Face)

Przeglądaj kurtki zimowe męskie

Jaka kurtka na zimę w góry? Typy kurtek.

Strategie obrony przed warunkami atmosferycznymi bywają różne. Wybór zależeć może od indywidualnych preferencji, specyfiki klimatu, jaki panuje w miejscach, do których się wybieramy oraz, co tu dużo mówić, zasobności portfela. Na szczęście, jeśli będziecie wiedzieć jakie wymogi powinna spełniać kurtka na zimę, możecie bez problemu znaleźć model, którego kupno was nie zrujnuje.

Jaka zatem powinna być kurtka na zimę w góry? Skoro szykujemy się na chłód, na pewno będzie trzeba zadbać o komfort termiczny przy obniżonych temperaturach. Nic więc dziwnego, że najczęściej wybieranym typem takiej wierzchniej odzieży jest kurtka ocieplana. Tu jednak stajemy przed dylematem, bo możliwości są dwie.

Przeglądaj kurtki zimowe damskie

Kurtka z naturalnym puchem na zimę

Producenci odzieży outdoorowej chętnie sięgają po tradycyjną i jak dotąd najskuteczniejszą metodę obrony przed chłodem. Mowa o kaczym, a przede wszystkim gęsim puchu. Ten naturalny surowiec, znany ludzkości od wieków, doskonale sprawdza się w roli wypełnienia przewidzianych na zimę kurtek. Co takiego ma niepozorny puch, że cieszy się ogromną popularnością wśród marek outdoorowych? Jego fenomen polega na tym, że w przestrzeni nim wypełnionej, ponad 90% zajmuje powietrze, które jest świetnym izolatorem. Puch waży niewiele i ma dużą zdolność do kompresji. Dzięki temu kurtka puchowa zajmuje mało miejsca w plecaku, ale potrafi niezwykle skutecznie stawić czoła bardzo niskim temperaturom, które zima z pewnością przyniesie.

Przeglądaj kurtki puchowe damskie

Nic tak nie grzeje zimą jak kurtka wypełniona naturalnym puchem.
Nic tak nie grzeje zimą jak kurtka wypełniona naturalnym puchem. (fot. Rab)

Czy naturalny puch ma jakieś wady?

Atutów odzieży puchowej jest sporo, ale trzeba także wspomnieć o minusach. Pierwszym jest cena. Dobrej jakości puchówka nie będzie tania. Ten surowiec nie jest pozyskiwany z fabryk, ale z hodowli. Te z kolei funkcjonują zgodnie z rytmem, jaki wyznacza natura. Pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć i produkcja puchu nigdy nie będzie tak wydajna jak w przypadku syntetyków. Jeśli na dodatek zwracamy uwagę na kwestie etyczne z tym związane, to ptaki muszą być dobrze traktowane, odżywione i zdrowe – a to generuje koszty.

Drugi problem związany jest z wrażliwością puchu na wilgoć. Mikroskopijne piórka pod wpływem wody sklejają się, tracą objętość i ich właściwości izolacyjne gwałtownie maleją. Co gorsza, trudno je potem wysuszyć, a jeśli będziemy to robić w niewłaściwy sposób, to całkiem prawdopodobne, że doprowadzimy do zniszczenia cennej ociepliny. Zima jest co prawda najbardziej suchą porą roku, jednak kurtka w kontakcie ze śniegiem jest narażona na wilgoć.

Kurtki z naturalnym puchem mają również stosunkowo niską oddychalność. Świetnie spisują się w sytuacji gdy nasze ciało generuje niewielką ilość ciepła. Nie są jednak odpowiednie do uprawiania sportów wymagających ciągłego intensywnego wysiłku. Nie dadzą rady odprowadzić wówczas nadmiaru ciepła i wilgoci i szybko doprowadzają do przegrzania i przepocenia. Zbyt ciepła kurtka jest czymś czego trzeba zimą unikać.

Przeglądaj kurtki puchowe męskie

Kurtki ocieplane naturalnym puchem cieszą się opinią wyjątkowo ciepłych.
Kurtki ocieplane naturalnym puchem cieszą się opinią wyjątkowo ciepłych. (fot. The North Face)

Kurtka ze sztuczną ociepliną

Wady puchu, które wymieniliśmy, skłoniły naukowców do działania. Rozpoczęły się poszukiwania syntetycznej alternatywy, która miała gwarantować komfort termiczny przy niskich temperaturach i równocześnie rozwiązywać wszystkie bolączki związane z puchem. Okazało się jednak, że natura bardzo wysoko postawiła poprzeczkę i to zadanie wcale nie jest takie łatwe. Pierwsze próby stworzenia sztucznego puchu nie przynosiły zadowalających efektów. Przełom nastąpił dopiero w roku 1985. Pracująca na zlecenie amerykańskiej armii firma Albany International Corporation opatentowała wówczas ocieplinę PrimaLoft. Przedmiotem patentu był “syntetyczny puch”, ale to określenie jest mocno na wyrost bo Primaloft ma zupełnie inną strukturę niż puch, choć sama zasada działania jest identyczna. Tak, czy inaczej, już kilka lat później pojawiły się kurtki na zimę wypełnione syntetyczną izolacją i zrobiły błyskawiczną karierę.

Przeglądaj kurtki Primaloft

Przeczytaj też:


Czym różni się syntetyczna od naturalnej ociepliny?

Chociaż ów “sztuczny puch” jest ciągle udoskonalany, jego właściwości termiczne nadal są dalekie, od tego co oferują ptasie “mikro piórka”. Są jednak obszary, w których syntetyk zdecydowanie dystansuje naturalnego rywala. Sztuczna ocieplina zdecydowanie lepiej znosi wilgoć – to zresztą było jednym z najważniejszych wymogów, kiedy ją tworzono. Nawet namoknięta będzie was wspierać w walce z chłodem. Jej zdolności izolacyjne ulegają oczywiście pogorszeniu, ale nadal działa wówczas o wiele lepiej niż puch. Szybciej też schnie i nie trzeba aż tak bardzo uważać przy jej suszeniu. Kurtka z wypełnieniem syntetycznym jest dobrym wyborem na zimę gdy temperatury oscylują wokół zera i pada deszcz lub mokry śnieg.

Co więcej, kurtki z puchem syntetycznym znacznie lepiej oddychają czyli odprowadzają nadmiar ciepła i wilgoci produkowanej przez nasze ciało. Dlatego właśnie często stosuje się je jako warstwę izolacyjną podczas różnych aktywności górskich. Zimą łatwo przeoczyć moment, w którym kurtka przestaje nadążać z odprowadzaniem nadmiaru ciepła. Im lepiej więc to robi, tym mniejsze zagrożenie hipotermią.

Powyższe zalety dostrzeżemy jednak dopiero w trakcie eksploatacji. Równie ważnym atutem, który rzuci się w oczy już w sklepie, jest atrakcyjna cena. Dobra kurtka na zimę wcale nie musi zrujnować waszego budżetu. Produkcja syntetycznego puchu nie generuje takich kosztów, jak wyhodowanie ptaków z cennym upierzeniem. Zostaje jeszcze kwestia wpływu na środowisko, ale i tu na przestrzeni ostatnich lat zaszły spore zmiany. Coraz więcej producentów wytwarza swoje ociepliny bazując na surowcach z recyklingu, czasem nawet w stu procentach.

Przeczytaj też:


Są zimą sytuacje, kiedy kurtka wypełniona syntetyczną izolacją sprawdza się lepiej.
Są zimą sytuacje, kiedy kurtka wypełniona syntetyczną izolacją sprawdza się lepiej. (fot. Salewa)

Kurtka z membraną na zimę

Kurtki z ociepliną to nie jedyna opcja, jaką na zimę wybierają miłośnicy gór. Jeśli spodziewacie się opadów lub przenikliwego wiatru, warto rozważyć kupno kurtki z membraną. Trzeba jednak pamiętać, że kurtki hardshellowe różnią się między sobą konstrukcją oraz przeznaczeniem. Ultralekkie modele, które chętnie pakujemy do plecaka latem, niekoniecznie sprawdzą się w zimie. Na drugim końcu spektrum są wersje potocznie nazywane “pancernymi”. Dużo masywniejsze, cięższe i bardziej wytrzymałe, chętnie są wybierane przez fanów wymagających aktywności górskich.

Jeśli zdecydujemy się na hardshell, będzie on pełnił funkcję “zbroi”, której zadaniem jest odcięcie nas od niekorzystnych warunków atmosferycznych. Co jednak z ochroną przed zimnem? Wybór “membrany” bez ociepliny nie skazuje nas na marznięcie, gdy słupki rtęci zaczną pikować. Wystarczy zadbać o to, by dostatecznie ciepła była warstwa druga czyli wspomniana bluza, polar lub sweter. Pod kurtkę typu hardshell zakłada się na na zimę drugą kurtkę wypełnioną naturalną bądź syntetyczną izolacją.

Jaki jest minus takiego rozwiązania? Laminat, nawet najwyższej jakości, mimo, że jest oddychający, będzie zawsze barierą ograniczającą cyrkulację powietrza. Kurtki membranowe, a szczególnie te “pancerne”, które zimą chętniej wybieramy, ustępują pod tym względem modelom które nie mają warstwy wodoszczelnej.

Przeczytaj też:


Przeglądaj kurtki z membraną GORE-TEX

Jaka kurtka zimą w góry? W trudnych warunkach konieczny jest hardshell.
Jaka kurtka zimowa w góry? W trudnych warunkach konieczny jest hardshell. (fot. Rab)

Kurtki softshellowe na zimę

Wybór konkrentego rozwiązania zależy także od intensywności wysiłku. Fani dynamicznych, wysiłkowych dyscyplin (np. biegów górskich, czy skituringu) będą chcieli uniknąć zarówno przemarznięcia jak i przegrzania. To drugie zresztą zimą jest szczególnie niebezpieczne, bo może prowadzić do hipotermii. Jak zatem znaleźć kompromis? Jaka kurtka na zimę w góry sprawdzi się w takim przypadku? Rozwiązaniem mogą być niektóre modele kurtek softshellowych. Ten rodzaj odzieży oferuje bowiem sporą liczbę wariantów. Od wersji ultralekkich dających jedynie ochronę przed wiatrem, po ubrania ocieplone sporą ilością fleece`u a nawet uzbrojone w membranę. Takie softshelle wręcz idealnie nadają się do użytkowania w warunkach zimowych.

Przeglądaj kurtki softshellowe

Kurtki softshellowe na zimę nie tylko chronią przed wiatrem. Zapewniają bowiem jednocześnie skuteczniejsze niż hardshelle odprowadzanie na zewnątrz pary wodnej. Fleece, znajdujący się po wewnętrznej stronie, nie zastąpi jednak nigdy klasycznej ociepliny. Drugą warstwę, termiczną, trzeba więc dopasować do panujących temperatur.

Softshelle, choć niemal zawsze mają impregnację, nie ochronią nas przed deszczem czy śniegiem. Prędzej czy później przemokną. To rozwiązanie sprawdza się zatem do uprawiania sportów zimowych przy stabilnej pogodzie.

Przeczytaj też:


Fani nart oraz "zimowi" biegacze decydują się często na kurtki softshellowe.
Fani nart oraz “zimowi” biegacze decydują się często na kurtki softshellowe. (fot. Salewa)

Kurtki z membraną i ociepliną

Istnieją również rozwiązania, które łączą jedno z drugim. Kurtka na zimę może równocześnie zapewniać ciepło i chronić przed chłodem, wiatrem i opadami. Takie modele mają i ocieplinę i membranę, która zabezpiecza też ocieplinę przed kontaktem z wilgocią, co ma szczególne znaczenie w przypadku odzieży wypełnionej puchem. Inaczej mówiąc, jeśli zdecydujemy się na kurtkę wykorzystującą oba rozwiązania, zyskamy ciepły model, który dodatkowo został “osłonięty” wodoodpornym materiałem. 

Owszem, kłóci się to nieco ze wspomnianą wcześniej zasadą “outdoorowej cebulki”. Ma jednak swoje zalety – mamy jedną kurtkę na zimę. Takie rozwiązanie sprawdzi się do spokojnej turystyki czy lekkiego trekkingu. Będzie również bardzo wygodne w warunkach miejskich.

Kurtka zimowa w góry – na co jeszcze zwracać uwagę?

Jeśli wiecie już jaka – ocieplana czy hardshell – kurtka na zimę jest wam potrzebna, pora przyjrzeć się detalom. One również wpływają przecież na komfort użytkowania.

Wysoki kołnierz, czyli garda, będzie zasłaniał nie tylko szyję, ale też część twarzy. W połączeniu z dobrze skrojonym kapturem może otulić całą głowę zostawiając tylko miejsce na gogle czy okulary. Na największe mrozy dobrze mieć ocieplany kaptur, a jeśli macie zamiar zakładać jeden na drugi, to lepiej sprawdzić czy się komfortowo mieszczą.

Krój kurtki ma ogromne znaczenie przy aktywnościach w których zakres ruchów jest duży, jak skituring czy wspinanie. Jeśli materiał jest choć lekko elastyczny, ubranie może być nieco bardziej obcisłe. Trzeba jednak pamiętać, że kurtka na zimę powinna być na tyle luźna, żeby zmieścić po spód jakąś warstwę termiczną.

Przedłużany dół i wysoka garda to cechy dobrej kurtki na wycieczki na nartach zimą.
Przedłużany dół i wysoka garda to cechy dobrej kurtki na wycieczki na nartach zimą. (fot. Helly Hansen)

Ważne są ściągacze – na dole kurtki i na mankietach. Blokują dostęp śniegu i wiatru do wnętrza, ale równocześnie, rozluźnione, mogą służyć wentylacji. Dodatkową barierą będzie umieszczony wewnątrz na wysokości talii, fartuch przeciwśnieżny. Nie jest konieczny jeśli szukacie kurtki na zimowe spacery, ale na skiturowe wyrypy lepiej go mieć. Bardzo wygodne są również wewnętrzne rękawki/mankiety z otworami na kciuki. Ten patent nie tylko uszczelnia mankiet, ale też znacznie ułatwia utrzymanie “w ryzach” rękawów, które gdy podnosimy ręce, lubią się zasuwać.

W kurtce na zimę zamki, rzepy czy zatrzaski muszą być wygodne do obsługi w rękawicach. Cięgno przy zamku czy wystająca patka przy rzepie spowoduje, że nie trzeba ich zdejmować przy każdej próbie dostania się do kieszeni czy zapięcia zamka.

Jeśli kurtka ma ocieplinę, kieszenie powinny znajdować się pod tą warstwą. Wystarczy wówczas chwila, żeby skutecznie ogrzać zmarznięte dłonie. Ich umiejscowienie też nie może być przypadkowe. Nie mogą kolidować z uprzężą ani z szelkami plecaka – wówczas stają się bezużyteczne. Bardzo wygodne są też wewnętrzne, pojemne kieszenie np. na grubsze rękawice czy zapasową czapkę.

Długi puchowy płaszcz to rodzaj kurtki, który sprawdzi się zimą zarówno w mieście jak i podczas spacerów na łonie natury.
Długi puchowy płaszcz to rodzaj kurtki, który sprawdzi się zimą zarówno w mieście jak i podczas spacerów na łonie natury. (fot. Fjällräven)

Jaką kurtkę zimową wybrać na zimę do miasta?

A co gdy zejdziemy z górskich szlaków, wrócimy z nart i trafimy z powrotem w sam środek miejskiej dżungli? Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, żeby przyjść do biura w technicznej odzieży. Ryzykujecie najwyżej tym, że współpracownicy będą na was patrzeć nieco dziwnie. Lepiej jednak wyposażyć się w coś typowo miejskiego – stylowego i wygodnego. Nie oznacza to, że taka kurtka na zimę musi być nudna i pozbawiona outdoorowego sznytu. Można bowiem połączyć jedno i drugie. Wiele marek outdoorowych posiada linie produktów, które należałoby ulokować gdzieś pomiędzy outdoorem a modą miejską. Przykładem mogą być choćby Helly Hansen, Didricksons, Houdini, Fjällräven, Jack Wolfskin czy The North Face. Zresztą outdoorowe konotacje przenikają powoli do świata mody – ten trend nazywa się gorpcore.

Przeglądaj płaszcze puchowe damskie

Przeczytaj też:


W mieście naszym zdaniem świetnie spisują się parki. To kurtki z odpowiednią na zimę ociepliną, o charakterystycznym przedłużonym kroju i dużym kapturze często obszytym syntetycznym futrem. Są bardzo ciepłe, a zazwyczaj stanowią też niezłą ochronę przed wiatrem i deszczem dzięki powłoce DWR. Parki mają jednak pewną wadę. Nawet jeśli są puchowymi płaszczami – są dość ciężkie. Tak kurtka z pewnością nie nadają się do żadnej aktywności fizycznej uprawianej zimę. No, może najwyżej do spokojnych spacerów z psem 😉

Może coś bardziej miejskiego? Na przykład parka marki Houdini.
Może coś bardziej miejskiego? Na przykład parka marki Houdini. (fot. Anna Malara)

Jaka kurtka zimowa jest najcieplejsza – wybieramy kurtkę na duże mrozy.

Mogłoby się wydawać, że odpowiedź jest banalnie prosta – ta, która ma najwięcej ociepliny. Jak to sprawdzić? Można by polegać na ogólnym wrażeniu. Kurtka, która wydaje się większa i grubsza powinna zimą lepiej izolować. Przyznacie jednak, że to niezbyt precyzyjna ocena. Najlepiej jest porównać wagę zastosowanego ocieplenia. Renomowani producenci podają ile gramów puchu lub syntetycznej izolacji użyto w danym modelu. Im ta liczba jest większa, tym grubsza będzie warstwa chroniąca nas przed mrozem. Bardzo ważna jest też możliwość uszczelnienia kurtki – wysoki kołnierz czy ściągacze na mankietach. Nawet najlepiej ocieplana kurtka nie da zimą rady kiedy z każdej strony będzie się do wewnątrz dostawać zimne powietrze.

Kurtka, która poradzi sobie z najsurowszą zimą jest zwykle wypełniona naturalnym puchem, a nie jego syntetyczną alternatywą. Wynika to oczywiście z wagi takiego wypełnienia. Żeby syntetyk dał ten sam poziom izolacji co puch, musi być go znacznie więcej. Im cieplejsza kurtka, tym ta różnica jest bardziej wyraźna. Dlatego właśnie ultra ciepłe kurtki na zimę są przeważnie wypełnione wyłącznie, lub w większości naturalnym puchem. Jeśliby zastąpić go syntetykiem, byłyby wyraźnie cięższe.

Najlepsze kurtki na zimę

Mamy nadzieję, że po lekturze tego artykułu będziecie wiedzieć, jak określić, która kurtka będzie dla was najlepszym wyborem na zimę. Nie ma bowiem na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Najlepsza kurtka na zimę dla turysty nie sprawdzi się na skiturach, a ta którą wybierze alpinista, będzie zapewne ostatnim wyborem biegacza.

Warto przed zakupem sprawdzić dokładnie wszystkie szczegóły. Wagę i rodzaj ocieplenia, rodzaj użytej membrany, to czy kaptur pomieści kask skiturowy albo wspinaczkowy – i tak dalej. Dobrze też pamiętać o prostej zasadzie. Lepiej założyć kilka cienkich warstw niż jedną grubą. Łatwiej wówczas regulować poziom ochrony i izolacji, zachowując przez cały czas komfort termiczny.

Wspinaczka zimą stawia wysokie wymagania przy wyborze odpowiedniej kurtki.
Wspinaczka zimą stawia wysokie wymagania przy wyborze odpowiedniej kurtki. (fot. Rab)

Jaka kurtka na zimę dla dziecka?

W przypadku małych, kilkuletnich dzieci lepszym i praktyczniejszym pomysłem niż kurtka jest kupienie kompletnego kombinezonu. Zimą taka kombinacja kurtki i spodni w jednym sprawdzi się znacznie lepiej.

Dla nieco starszych dzieci radzilibyśmy wybrać kurtkę przedłużaną. Coś co jest dziecięcą odmianą parki. Radosne wywracanie się w śnieg jest przecież jednym z nieodzownych elementów korzystania z uroków zimy. Długa kurtka będzie chronić przed zbyt szybkim przemoczeniem spodni. Z tego samego powodu lepszym wyborem są modele wypełnione syntetyczną izolacją. Naturalny puch błyskawicznie straci swoje właściwości izolacyjne w zbyt intensywnym kontakcie ze śniegiem, a tego oczywiście chcecie uniknąć.

Przeglądaj kurtki dziecięce

Jaką kurtkę kupić na zimę – podsumowanie

Jak widzicie odpowiedź na to pytanie prosta nie jest. Wszystko zależy od tego do czego taka kurtka ma zimą służyć. To jak będzie wykorzystywana ma zasadnicze znaczenie w kwestii wyboru rodzaju izolacji czy kroju. Jeśli więc szukasz na zimę kurtki, w której można uprawiać sporty zimowe (jak narciarstwo czy skitouring) albo trekking – zdecyduj się na “outdoorową cebulkę”. Do takich zastosowań najlepszy będzie zestaw złożony z kurtki z ociepliną syntetyczną lub softshella i kurtki z membraną na trudniejsze warunki atmosferyczne.

Jeśli szukasz czegoś bardziej casualowego, uniwersalnego, w czym można pójść zarówno na lekki trekking jak i do pracy, zdecyduj się na kurtkę z ociepliną i membraną. Jeśli zaś szukasz kurtki typowo do miasta, nie warto inwestować w techniczne kurtki z membraną. Lepiej kupić typowo miejską, ciepłą parkę lub puchowy płaszcz. W mieście świetnie sprawdzi się również klasyczna, krótka puchówka. Czy zatem da się mieć jedną kurtkę na zimę? Hmm… Jeśli uprawiasz sporty zimowe to raczej niestety nie będzie możliwe…

 

                 

Udostępnij

W Temacie

Zobacz również

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.