19.02.2018

Puch naturalny czy syntetyczny?

Od niepamiętnych czasów zima zaskakuje drogowców, wystawia nasze nerwy na próbę, zmuszając do heroicznej walki z zamarzniętymi szybami samochodów, ale przede wszystkim skłania nas do sięgnięcia po cieplejsze ubrania.

Do łask wracają wówczas rzeczy dedykowane niskim temperaturom, które poznamy na pierwszy rzut oka. Czym różni się zimowa kurtka od wiosennej wiatrówki lub lekkiej kurtki z membraną? Otóż jest ona grubsza, bo pomiędzy warstwami materiału kryje się tzw. ocieplina. Jej zadaniem jest skuteczne odizolowanie nas od niekorzystnej aury. W roli ociepliny sprawdzają się surowce z dwóch dużych rodzin, o innym pochodzeniu oraz odmiennych charakterystykach. Jeśli chcemy dokonać optymalnego wyboru zimowej garderoby czy też śpiwora, musimy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: puch naturalny czy syntetyczny?

Natura vs nauka

To jedna z ciekawszych “rywalizacji” w branży outdoorowej. Z jednej strony mamy mikroskopijne piórka kaczek lub gęsi, których właściwości znane i cenione są od wieków. Z drugiej dosyć świeży patent, będący efektem pracy naukowców, czyli włókna syntetyczne. Pod wieloma względami ustępują one temu, co ofiarowała nam Matka Natura, ale mają przewagę w pewnej, niezwykle istotnej kategorii. Do tego są stale udoskonalane, dzięki czemu coraz bliżej im do ideału. Co mają nam do zaoferowania oba rozwiązania? Oto krótkie zestawienie najważniejszych cech puchu naturalnego i puchu syntetycznego.

Puch naturalny czy syntetyczny?

Mroźna i sucha zima – to warunki, w których idealnie sprawdza się puch naturalny. (fot. Berghaus)

Co to jest puch naturalny?

Najlepsze pomysły często podsuwa nam… przyroda. Tak też było w tym przypadku. Można zaryzykować twierdzenie, że nigdy nie mielibyśmy okazji cieszyć się odzieżą wypełnioną naturalnym puchem, gdyby człowiek nie udomowił ptactwa i nie skojarzył kilku faktów. Nie wiemy kto i kiedy zauważył, że kaczki oraz gęsi świetnie sobie radzą z chłodem, a także kto wpadł na to, jak wykorzystać ich puchowe “okrycie”. No ale było to tak dawno, że z pewnością nie pamiętają tego najstarsi górale. Faktem jest, że puch naturalny w branży outdoorowej obecny jest niemal od zawsze. Ta właśnie ocieplina towarzyszyła himalaistom dokonującym dziewiczych wejść na dumne ośmiotysięczniki i – mimo upływu lat – nadal cieszy się dużym uznaniem wśród miłośników outdoorowych aktywności w zimowych warunkach.

Czym właściwie jest legendarny puch, który stawia czoła najbardziej tęgim mrozom? Otóż wygląda on bardzo niepozornie. Tworzą go niewielkie piórka, rosnące najbliżej ptasiej skóry. Wyróżnia je rachityczna konstrukcja i trójwymiarowy kształt zbliżony nieco do kuli oraz niezwykła umiejętność magazynowania powietrza, które jest świetnym izolatorem. To właśnie ta zdolność pozwala na stworzenie swoistego “płaszczyka”, który zatrzymuje ciepło przy ciele. Genialnie proste!

Puch naturalny czy syntetyczny?

Różnice pomiędzy zwykłym pierzem (po lewej), a szlachetnym puchem (po prawej) są bardzo wyraźne. (rys. 8a.pl)

Mocne strony naturalnego puchu

Naturalny puch dobrą opinią cieszy się od lat. Co sprawia, że tak chętnie po niego sięgamy? Oto główne powody.

Znakomita izolacja cieplna

Jest to główny powód, dla którego wybieramy odzież lub śpiwory z mikroskopijnymi ptasimi piórkami oraz dowód na to, że naturze niełatwo jest dorównać. Pomimo wielu prób, naukowcom nie udało się stworzyć surowca, który oferowałby zbliżone parametry jeśli chodzi o izolację cieplną. Naturalny puch wyróżnia się doskonałymi właściwościami termicznymi. To właśnie z niego produkuje się sprzęt służący w najbardziej skrajnych warunkach – taki, jak wysokogórski śpiwór puchowy Pajak Radical 16H, oferujący zakres temperatur: -31°C/-43°C/-73°C!

Trzeba jednak dodać, że jakość ociepliny zależy od różnych czynników. Po czym poznać, czy mamy do czynienia z dobrym puchem? Najlepiej sprawdzając odpowiednie parametry.

  • Sprężystość lub rozprężność (jednostka: cui lub cuin).
    Parametr ten określa zdolność surowca do samoistnego rozprężania się. Ta umiejętność ma bezpośrednie przełożenie na termikę, bo puch, który lepiej sobie radzi z rozprężaniem, będzie też tworzył skuteczniejszą ochronę przed zimnem. Mówiąc inaczej: im wyższe wartości cui/cuin, tym mniej puchu potrzeba do zagwarantowania odpowiedniego komfortu cieplnego. Kurtka ze sprężystego puchu może być niepozorna i lekka, a mimo tego mocno nas “grzać”. Jak dokładnie interpretować te wartości? Za bardzo dobry puch możemy uznać taki o sprężystości powyżej 600 cui. Sprężystość powyżej 750 cui znamionuje już puchową elitę. Niektórzy producenci (np. Pajak i Małachowski) podając ten parametr, przy cyfrze dodają czasami znaczek “+”. Oznaczać to może… miłą niespodziankę, gdyż niewykluczone, że rzeczywista sprężystość będzie jeszcze wyższa od podawanej.
  • Stosunek puchu do pierza
    Nie ma jednak kurtek, w których wypełnienie w 100% stanowiłby puch. Zawsze występuje on w towarzystwie mniej efektywnego termicznie pierza. Producenci zwykle podają informację, w jakich proporcjach użyto obu składników. Bardzo dobrym będzie już wypełnienie 90/10 (90% puch + 10% pierze).  Współczynnik na poziomie 98/2 (jaki oferuje np. śpiwór Małachowski Ultralight II 200) uznać należy za bliski ideału.
Śpiwór dla himalaistów

Wysokogórski śpiwór puchowy Pajak Radical 16H jest gotowy na ekstremalnie niskie temperatury. (fot. Pajak)

Do tego dochodzi argument, który powinien przekonać zmarzluchów, nieznajdujących w sobie zbyt dużych pokładów cierpliwości. Puch naturalny, w przeciwieństwie do syntetyków, nie potrzebuje czasu na nagrzanie się, więc zapewnia miłe ciepło niemal od razu.

Waga

Powiedzenie “lekki jak piórko” nie wzięło się znikąd. Kurtki, rękawice czy śpiwory wypełnione mikroskopijnymi piórkami będą zdecydowanie lżejsze od syntetycznej konkurencji. Gdy wypełnienie stanowi puch o wysokiej sprężystości, możemy być zaskoczeni tym, że leciutka kurteczka potrafi aż tak mocno “grzać”. Nic więc dziwnego, że puch jest tak chętnie wybierany przez miłośników gór, wyznających zasadę “im mniej, tym lepiej”.

Zdolność do wysokiej kompresji

Ta cecha wiąże się z cechą wymienioną wyżej.  Dobry puch, o czym była już mowa, jest wyjątkowo sprężysty. Docenimy to szczególnie podczas transportu. Śpiwory lub kurtki bazujące na tym surowcu, można bowiem skompresować do niewielkich rozmiarów, oszczędzając tym samym miejsce w plecaku. Surowiec znany od wieków doskonale wpisuje się dzięki temu w minimalistyczne trendy, obowiązujące w dzisiejszym outdoorze.

Wczytuję galerię

Oddychalność

To argument, który biorą pod uwagę osoby szybko się przegrzewające oraz szukające śpiwora na sezon letni. Rzeczy uzbrojone w wysokiej jakości puch, oprócz doskonałej izolacji, mogą zaproponować także bardzo dobrą oddychalność.

Trwałość

Musimy rozczarować outdoorowych romantyków, wierzących w to, że raz wybrana kurtka czy śpiwór służyć będą przez całe życie. Puch czy też włókna sztucznej ociepliny podczas używania mogą się łamać lub zbrylać. W przyrodzie nic nie trwa wiecznie i każde wypełnienie ma też, niestety, swój “termin przydatności do użycia”. Wyroby z wypełnieniem puchowym, jeśli są konserwowane zgodnie z zasadami, powinny służyć nam nieco dłużej, niż syntetyki. Po prostu są one bardziej odporne na tego typu mikro uszkodzenia.

Dlaczego powstał puch syntetyczny?

Choć Matka Natura się bardzo postarała, w przyrodzie nie ma rzeczy idealnych. Możliwości naturalnego puchu są naprawdę duże. Gdyby doskonała termika była wartością niezmienną, pewnie nikt z poważnych naukowców nie zaprzątałby sobie głowy szukaniem alternatywy. Niestety, potrafi on nagle stracić swój największy atut (tak jakby ktoś nieopatrznie nacisnął przycisk “off”). Puch w naturalnej postaci jest bezradny, gdy do gry wkracza woda. Przemoczony całkiem przestaje izolować nas od chłodu, co może przynieść nieprzyjemne konsekwencje (“profilaktycznie” warto zapoznać się z artykułem Łukasza Supergana “Jak chronić śpiwór puchowy przed zamoknięciem?”).

puch odporny na wilgoć

To, że naturalny puch nie lubi wilgoci, skłoniło naukowców do szukania alternatywnych rozwiązań. (fot. Columbia)

Do tego dochodzi problematyczne suszenie, które wymaga odpowiednich warunków, dużej staranności oraz… wiedzy (temu zagadnieniu poświęciliśmy wcześniejszy tekst, który dostępny jest TUTAJ). Zbyt luźne podejście do zasad konserwacji takiego sprzętu skutkować może zbrylaniem się szlachetnego wypełnienia, które w ten sposób straci swoje cenne właściwości.

Skoro natura podarowała nam surowiec, który nie jest wolny od wad, do akcji postanowili wkroczyć naukowcy. Precyzyjne wskazanie problemu było jednak dużo łatwiejsze, niż znalezienie skutecznej recepty. Chociaż pierwsza wersja syntetycznego wypełnienia opatentowana została już w 1955 roku, była niezbyt udana i nie miała szans na podbicie rynku. Na prawdziwy przełom trzeba było czekać aż 33 lata, a możliwy stał się on dzięki współpracy dwóch różnych instytucji: Departamentu Obrony USA oraz przedsiębiorstwa Albany International Corporation. To właśnie wojskowym wespół ze specjalistami pracującymi dla prywatnej firmy udało się stworzyć wypełnienie, które można nazwać sztucznym puchem.

Nowy patent najpierw sprawdzony został w warunkach bojowych i to dosłownie – odzież ze sztuczną ociepliną trafiła bowiem do żołnierzy. No ale z poligonu jest bardzo blisko do outdooru, dlatego wynalazek dosyć szybko trafił także do tej branży. Rodzina PrimaLoft`ów – bo taką nazwę otrzymały innowacyjne włókna – wkrótce zaczęła się rozrastać (o rodzajach tej ociepliny, jakie obecnie dostępne są na rynku, pisaliśmy w jednym ze wcześniejszych artykułów). Co więcej: marka-matka znalazła spore grono naśladowców, produkujących włókna o podobnych właściwościach, które kryją się dziś pod różnymi nazwami.

kurtka z PrimaLoftem

Ociepliny syntetyczne PrimaLoft to ikona całej kategorii (fot. 8a.pl)

Mocne strony puchu syntetycznego

Syntetyczny puch cieszy się obecnie olbrzymią popularnością. Mocna pozycja na rynku outdoorowym to zasługa kilku ważnych zalet. Do najważniejszych należą:

Większa odporność na wilgoć

Wspominaliśmy już, że właśnie ten problem w największym stopniu spędzał sen z powiek naukowcom. Efektem długich badań są włókna o mniejszej efektywności termicznej niż naturalny puch, ale zdecydowanie bardziej odporne na działanie wody. Ta cecha objawia się na kilka sposobów. Przede wszystkim:

  • Puch syntetyczny – w przeciwieństwie do naturalnego – po przemoczeniu nadal będzie chronił nas od zimna, chociaż w nieco ograniczonym zakresie. Spadek izolacyjności może wynieść od kilkunastu procent (w przypadku niektórych nowoczesnych ocieplin) do ok. 50 % (gdy mamy do czynienia z ocieplinami gorszej jakości).
  • Odzież i śpiwory zawierające puch syntetyczny łatwiej schną. Nie trzeba też przestrzegać tak rygorystycznych zaleceń, jak w przypadku puchu.

Niższa cena

Włókna syntetyczne powstają w fabrykach, a nie na fermach, jak puch naturalny. Nie są więc uzależnione od procesów hodowlanych, które mają swój stały rytm i których za bardzo nie da się przyspieszyć. Dlatego mogą być tańsze w produkcji, co wprost przekłada się na cenę bazujących na nich wyrobów. Różnice potrafią być bardzo widoczne, co sprawia, że syntetyki stają się naturalnym wyborem w przypadku, gdy dysponuje się ograniczonym budżetem.

Kurtka TNF z wypełnieniem syntetycznym

Odzież ze sztucznymi ocieplinami ma bardzo mocną pozycję na rynku. (fot. The North Face)

Bezpieczeństwo dla alergików

Ale są też osoby, które muszą zrezygnować z wyrobów zawierających naturalny puch – a to ze względu na alergię lub uczulenia. Tacy klienci też często zwracają się w stronę ocieplin syntetycznych, które są dla nich neutralne.

Odporność na pleśń

Wilgotne środowisko to warunki idealne do rozwoju pleśni. Ale spokojnie, te niebezpieczne grzyby, choć nie pogardzą naturalnym puchem, wypełnienia syntetyczne omijają szerokim łukiem.

Łatwiejsza konserwacja

Prać, a może jeszcze nie prać? – to częsty dylemat użytkowników odzieży oraz śpiworów wypełnionych puchem naturalnym. Wszystko przez dosyć kłopotliwy proces i ryzyko uszkodzenia ociepliny. Na szczęście właściciele syntetyków nie mają takich rozterek. Pranie ich jest zdecydowanie bardziej proste. Trzeba – oczywiście – przestrzegać wskazań zamieszczonych na metce, ale nie są to wymagania zbyt wygórowane.

puch hydrofobowy

Impregnacja naturalnego puchu pozwala w pewnym stopniu uodpornić go na działanie wody. (fot. Berghaus)

Puch hydrofobowy – czyli rozwiązanie pośrednie

Puch syntetyczny, póki co, nie może równać się z naturalnym pod względem termiki i lekkości. Wypełnienia z ptasich mikro piórek za to nie mają szans pokonać konkurencji, gdy konfrontacja odbywa się w mokrym klimacie. Tym, którzy nie potrafią się zdecydować na żadne rozwiązanie, podpowiadamy: jest jeszcze trzecia droga.

Puch hydrofobowy, bo o nim mowa, to wyraz kompromisu, który ma szansę pogodzić zwolenników dwóch przedstawionych wyżej rozwiązań. Niektórzy producenci odzieży i sprzętu outdoorowego, zanim naturalny puch zamienią w ocieplinę, poddają go impregnacji. Dzięki temu wchłania on mniejsze ilości wody, nie traci pełnych właściwości po przemoczeniu, a do tego szybciej wysycha. Minusem jest to, że mikro piórka pokryte warstwą impregnatu mogą być troszkę bardziej kruche, przez co obniży się trwałość takiej ociepliny. No, ale marki outdoorowe stale pracują nad rozwinięciem podobnych technologii i bardzo prawdopodobne że puch hydrofobowy, wraz z każdą następna generacją będzie zapewniał coraz lepszą ochronę i służył przez jeszcze dłuższy czas.

Wczytuję galerię

Puch hydrofobowy cieszy się coraz większą popularnością, a wyroby z takim wypełnieniem stanowią mocny punkt w ofercie wielu outdoorowych marek. Naturalną ocieplinę poddaną impregnacji znajdziemy między innymi w kurtkach (np. w modelu  Berghaus Ramche Micro Jacket, gdzie zastosowano technologię Hydrodown®, czy w kurtce Dynafit Radical Down Hood Jacket z impregnowanym puchem Downtek™) oraz w śpiworach (np. w modelu Marmot Hydrogen z technologią Down Defender™).

A więc puch naturalny czy syntetyczny?

Na tak postawione pytanie nie znajdziemy jednej właściwej odpowiedzi. Optymalny wybór to wypadkowa sporej ilości czynników, takich jak rodzaj i intensywność prowadzonej przez nas aktywności, miejsca, które chcemy odwiedzać, czy budżet, jakim dysponujemy… Nie należy skreślać żadnego z rozwiązań.

Co ubrać zimą w góry?

Puch naturalny czy syntetyczny? Obie propozycje mają swoich fanów. (fot. Salewa)

Dla kogo puch naturalny?

Kurtkę, spodnie, rękawice, czy śpiwór zawierający małe piórka najchętniej wybierają osoby, które cenią sobie lekkość, bo niska waga i małe gabaryty po spakowaniu to atuty najbardziej “namacalne”. Wyroby z puchu pomogą zaoszczędzić miejsce w bagażu – co docenią przede wszystkim fani wędrowania z plecakiem. Już samo zabranie na trasę małego i lekkiego śpiwora z ociepleniem naturalnym, zamiast modelu z wypełnieniem syntetycznym, pozwoli zredukować wagę ekwipunku nawet o ponad kilogram. Czy gra jest warta świeczki? Gdy do pokonania mamy długi i trudny szlak, to te skromne tysiąc gram może być prawdziwym wybawieniem.

To też propozycja dla największych zmarzluchów, bo komfortu termicznego jaki oferują kurtki z najlepszym puchem (takie jak Columbia Heatzone 1000 Turbo Down HD Jkt z naturalnym wypełnieniem o sprężystości +900 cui, czy Arcteryx Cerium LT Hoody z wypełnieniem o sprężystości 850 cui) nie zagwarantuje żaden syntetyk.

Decydując się na naturalny puch musimy jednak wnikliwiej przyjrzeć się prognozom pogody, dotyczącym miejsc, gdzie mam zamiar się udać. Bo jeśli naszym celem są rejony słynące z deszczowej aury, atuty puchu mogą zostać zmyte przy pierwszej większej ulewie. Zwolennicy naturalnego wypełnienia zawsze mogą postawić na ocieplinę, która została poddana impregnacji. Tak na wszelki wypadek.

Wczytuję galerię

Puch naturalny ma dosyć liczne grono fanów. Byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie wyższa cena takich produktów. Za odzież i śpiwory wypełnione mikro piórkami trzeba zapłacić więcej, niż za podobne wyroby zawierające włókna syntetyczne. Powód? Dużo wyższe koszty pozyskiwania surowca. Szanujący się producent odzieży i sprzętu outdoorowego nie pozwoli dziś sobie na współpracę z hodowlami, które nie spełniają rygorystycznych norm. Jeśli na metce widnieje skrót RDS (Responsible Down Standard), możemy być pewni, że puch pochodzi od zwierząt, traktowanych w możliwie najlepszy sposób. Surowiec pozyskany od zdrowych i zadbanych kaczek oraz gęsi będzie lepszy, ale też droższy, niż “pierzowo-puchowa papka” niewiadomego pochodzenia, o jaką nietrudno w wyrobach z niższej półki.

Dla kogo puch syntetyczny?

Jeśli interesują nas wyroby o najlepszym współczynniku jakości do kosztów, to duża szansa, że swoją nową kurtkę lub śpiwór znajdziemy właśnie tej kategorii. Nie oszukujmy się – atrakcyjna cena to powód, dla którego często jesteśmy w stanie przymknąć oczy na nieco większą wagę i wymiary, gorszą oddychalność, czy też odrobinę niższą trwałość. Jest to łatwiejsze, jeśli po górach chodzimy rekreacyjnie, a nie “zawodowo”. Gdy od lżejszego ekwipunku nie zależy powodzenie ambitnej, wielokilometrowej wyprawy, czy trudnej wspinaczki.

Puch syntetyczny wybierają też ci, którzy porywają się na większe wyzwania, a wiedzą, że jednym z wrogów będzie wilgoć. Tacy, którzy nie chcą ryzykować wychłodzenia organizmu, gdy pogoda spłata psikusa. Także osoby o bardziej sportowym zacięciu, które podczas treningów w zimowej scenerii wylewają hektolitry potu (z myślą o nich powstają takie ubrania, jak lekka kurtka Dynafit TLT Hybrid PRL Hoody Jacket z ociepliną Primaloft® Gold Luxe – zapewniająca bardzo dobrą izolację termiczną oraz niezwykle sprawne odprowadzanie wilgoci).

Kurtka z Primaloftem

Lekka kurtka Dynafit TLT Hybrid PRL Hoody Jacket z ociepliną Primaloft® Gold Luxe. (fot. 8a.pl)

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.