13.04.2018

Bukłak do plecaka

Wzmożony wysiłek oznacza jedno - nasz organizm w szybszym, niż zazwyczaj tempie tracił będzie wodę. Dlatego podczas górskich aktywności tak ważne jest systematyczne uzupełnianie płynów. W jaki sposób dostarczyć organizmowi tę ważną substancję? Sposobów jest wiele, ale jeden wydaje się być najwygodniejszy.

Mineralna prosto ze “spożywczaka” lub termos zaparzonej przed wyjściem herbaty – to rzeczy, które od lat odruchowo pakujemy do plecaka, gdy wybieramy się w góry. Te tradycyjne sposoby na zapewnienie właściwego poziomu nawodnienia mają dziś poważną konkurencję. Na szlak chętnie zabieramy, bowiem, nowoczesne butelki na wodę – wygodne, a do tego ekologiczne, gdyż stworzone do wielokrotnego użycia. Współcześni fani gór coraz częściej decydują się też na zakup turystycznego filtra do wody pozwalającego na bezpieczne czerpanie wprost ze źródeł napotkanych po drodze. Choć wspomniane patenty mają swoje atuty i rosnące z każdym rokiem grono zwolenników, pod względem wygody ustępują jednemu rozwiązaniu. Komfort wędrowania podniesiemy wtedy, gdy zamontujemy bukłak do plecaka.

Jak wybrać bukłak do plecaka

Bukłak do plecaka – takie rozwiązanie jest cenione za wygodę.  (fot. HydraPak)

Skąd wziął się bukłak?

Pomysł nie jest całkiem nowy, a świadczy o tym nazwa nawiązująca do bardzo starego naczynia. Dziś nie każdy już pamięta, że bukłakiem pierwotnie nazywano worek ze zwierzęcej skóry, w którym plemiona koczownicze transportowały wodę. Te pradawne bukłaki do najlżejszych z pewnością nie należały, więc raczej nie przypadłyby do gustu współczesnym fanom outdooru.

Wszystko zmieniło się na przełomie lat 80. i 90. XX wieku, gdy opatentowano worek służący podobnym celom, który wykonany był z lekkiego plastiku i wyposażony został w rurkę ułatwiającą picie. Jak to często w takich przypadkach bywa, początkowo największe zainteresowanie wynalazkiem wykazywali wojskowi. To właśnie za sprawą armii amerykańskiej, biorąca udział w słynnej operacji “Pustynna Burza”, bukłak mógł zostać sprawdzony w warunkach bojowych (gdzie jak gdzie, ale na skąpanych w słońcu irackich pustyniach możliwość tak wygodnego uzupełniania płynów jest na wagę złota). Atutem, który docenili żołnierze, była możliwość picia, bez angażowania do tego dłoni. Ale to nie wszystko. Stosowane wcześniej manierki, podczas marszu wydawały odgłos chlupotania, który mógł zdradzić obecność żołdaków. Wprowadzenie do armii bukłaków sprawiło więc, że ta zyskała zdolność… cichego przemieszczania się. Coś, co dobrze sprawdza się w wojsku, bardzo często trafia potem do outdooru. Nie inaczej było w tym przypadku.

Bukłak – budowa

Często jest tak, że najprostsze patenty mają najmocniejszą siłę przebicia. Konstrukcja bukłaka nie przypomina zaawansowanych “gadżetów”, jakie czasami “testują” amerykańscy wojskowi. Składa się on, bowiem, z zaledwie 3 elementów.

Jaki bukłak wybrać?

Bukłak do plecaka – budowa na przykładzie modelu Salomon Soft Reservoir 2l. (fot. Salomon)

Można tutaj wyróżnić:

  • Bukłak właściwy – czyli zbiorniczek, który napełniamy wodą lub innym napojem;
  • Rurkę – przy pomocy której “transportowana” jest zawartość naczynia;
  • Ustnik – czyli część najważniejszą z punktu widzenia higieny, bo to właśnie ona jest w bezpośrednim kontakcie z naszymi ustami.

Kiedy przydaje się bukłak?

Jeszcze kilka lub kilkanaście lat temu plastikowa rurka wystająca z plecaka mogła budzić sensację i prowokować pytania. Dziś modele uzbrojone w system nawadniający są już niemal standardem i bardzo prawdopodobne, że za jakiś czas całkowicie opanują szlaki. Nic w tym dziwnego! Uzupełnianie płynów przy pomocy bukłaka jest wygodne i pozwala zaoszczędzić czas (bo nie jest tajemnicą, że każda przerwa, gdy musimy dostać się do plecaka, znaleźć butelkę lub termos, by uraczyć się zwartością, musi trochę trwać).

Czy z bukłaka korzystać można bez żadnych ograniczeń? Niestety, nie. Trzeba pamiętać, że plastikowy woreczek służy do transportowania co najwyżej ciepłych napojów (maksymalna temperatura to 60°C). Jeśli mamy ochotę ogrzać się na trasie czymś gorącym, trzeba już skorzystać z termosu. Wlanie do bukłaka napoju o zbyt wysokiej temperaturze może skutkować uszkodzeniem takiego sprzętu.

Plastikowe worki na wodę nie lubią też mroźnych zim. Jeśli słupki rtęci w termometrach zatrzymały się na wyjątkowo niskim poziomie, bardzo prawdopodobne, że ich zawartość zacznie zamarzać. Jeśli więc planujemy korzystać z bukłaka zimą, powinniśmy pamiętać o jednej rzeczy, a mianowicie wydmuchiwaniu z rurki pozostałości napoju, w momencie gdy już nie pijemy.

Bukłak 3-litrowy

Bukłak HydraPak Trek Kit 3l pozwoli ugasić większe pragnienie. (fot. HydraPak)

Bukłak do plecaka – jaki wybrać?

Bukłaki nie należą do zaawansowanych konstrukcji, ale branża outdoorowa nie stoi w miejscu. Od momentu, gdy na rynku pojawiły się pierwsze plastikowe woreczki do transportowania napoju, minęło już trochę czasu i choć “szkielet” całej konstrukcji pozostaje bez zmian, pojawiły się też drobniejsze lub większe modyfikacje. Pora więc sprawdzić jak wygląda współczesny bukłak do plecaka.

Pojemność
Producenci oferują modele o różnej pojemności. Najmniejsze mogą mieć 0,5 l. Na górskie wędrówki bardziej przydatne wydają się jednak te o pojemności ok 1-2 l (np. HydraPak Velocity 1,5 lub Salomon Soft Reservoir 2l), a czasami – szczególnie, gdy wybieramy się do miejsc położonych z dala od cywilizacji i skąpych w ujęcia wody – zasadne bywa zabranie ze sobą “woreczka” zdolnego pomieścić 3 litry (np. HydraPak Trek Kit 3l). Na jaką pojemność się zdecydować? Przed wyjściem na zakupy, warto zapoznać się ze specyfikacją plecaka, bo to właśnie jego możliwości będą w tej kwestii decydujące. Trzeba również pamiętać, że bukłaki o większej pojemności po napełnieniu napojem będą swoje ważyć. Jeśli taki “zbiorniczek” umieścimy w bocznym sektorze plecaka, może to niekorzystnie dociążać jedną ze stron.

Wczytuję galerię

Rodzaj zamknięcia
To bardzo ważny element, gdyż od niego zależy to, jak sprawnie uda się napełnić płynem nasz woreczek, czy cały układ będzie szczelny oraz jak przebiegać będzie mycie. Za rozwiązanie klasyczne uznać należy to, gdzie bukłak właściwy wyposażony jest w niewielki otwór zabezpieczany zakrętką. Alternatywą jest szeroki wlew w formie listwy zamykanej na wsuwkę. W tym przypadku uzyskujemy łatwiejszy dostęp do środka podczas czyszczenia zbiorniczka (o tym, jak wyczyścić bukłak na wodę pisaliśmy w jednym ze wcześniejszych artykułów).

Rodzaj ustnika
Bukłaki mogą się różnić między sobą także rodzajem ustnika. Znajdziemy tu na przykład modele, w których na końcu rurki znajduje się przekręcany zawór. W innych zastosowanie znalazły specjalne gumki, które się lekko “przygryza”. Ustnik narażony jest na przypadkowy kontakt z brudnymi powierzchniami, dlatego może być chroniony przed zabrudzeniami przy pomocy zatyczki.

Bukłak do plecaka

Rurka zakończona ustnikiem umożliwia wygodne uzupełnianie płynów, bez konieczności robienia postojów. (fot. HydraPak)

Jakość tworzywa
Z bukłakami jest tak samo, jak z innymi kategoriami sprzętu outdoorowego. Jeśli widzimy produkt podejrzanie tani, powinna zapalić się nam lampka ostrzegawcza. Nawet jeśli jest on łudząco podobny do woreczka renomowanej firmy, nie świadczy to o tym, że będzie tak samo dobry. Często różnice dotyczą użytego surowca. Topowe marki nie pozwolą sobie, by w ich produktach czaiły się niebezpieczne dla zdrowia związki, takie jak BPA, czy ftalany oraz żeby plastik próbował zmieniać smak przechowywanych napojów. Firma “no name” niekoniecznie zadba o takie “detale”.

Bukłak do plecaka – przydatne dodatki

O rosnącej popularności bukłaków świadczy również coraz szerszy wybór akcesoriów z nimi związanych. Zepsuty wężyk lub ustnik, albo zgubiona wsuwka nie muszą być wcale powodem do tego, by definitywnie pozbyć się sprawdzonego w boju woreczka na wodę. Niektórzy producenci dają możliwość dokupienia takiego elementu.

Osoby myślące o tym, by z bukłaka korzystać przy nieco niższych temperaturach, zainteresować się powinny osłonkami chroniącymi wężyk oraz bukłak właściwy przed zamarznięciem, a latem przed zbytnim nagrzewaniem się zawartości. Można też zainwestować w specjalny wężyk w wersji zimowej – taki,  jak HydraPak Arcticfusion Tube.

No i jeszcze na koniec kwestia czyszczenia. Do pozbycia się osadów gromadzących się na ściankach rurki niezbędna będzie specjalna szczoteczka.

Wczytuję galerię

Udostępnij

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.