SPOT X - test dwukierunkowego komunikatora satelitarnego | 8academy
24.12.2021

SPOT X – test dwukierunkowego komunikatora satelitarnego

Jeździsz na wyprawy w odległe zakątki świata? Poruszasz się po rejonach pozbawionych zasięgu telefonii komórkowej? SPOT X zapewni Ci komunikację i bezpieczeństwo bez względu na to gdzie jesteś.

                       

Zima to nie tylko skitouring i wspinanie w lodzie. To również czas na wyprawy w miejsca, gdzie latem jest po prostu zbyt gorąco. Od lat wykorzystuję ten czas na wyprawy na Saharę. W listopadzie miałem okazję pojechać po raz kolejny, tym razem do Mauretanii, realizować reportaż o panafrykańskim projekcie, który ma powstrzymać pustynnienie. Sahara z każdym rokiem przesuwa się coraz bardziej na południe w stronę Sahelu, zasypując rejony zamieszkiwane przez miliony ludzi. W niektórych krajach – na przykład właśnie w Mauretanii – wydmy przesuwają się bardzo szybko, zabierając coraz większe połacie terenu i zmuszając ludzi do migracji.

Prawie każda moja podróż związana jest z przebywaniem w miejscach oddalonych od osad ludzkich o dziesiątki, czasami setki kilometrów. Recz jasna rejony te nie posiadają zasięgu telefonii komórkowej, co więcej, zdarza się, że bywają z różnych względów niebezpieczne. Do tej pory nie zabierałem ze sobą żadnego komunikatora satelitarnego, więc bywało, że przez kilka dni nie było ze mną żadnego kontaktu. Ale tacierzyństwo zmienia perspektywę i tym razem, jadąc do Mauretanii, postanowiłem zabrać ze sobą i przetestować pewne urządzenie: Globalstar SPOT X.

Bezdroża południowej Mauretanii (fot. Bartek Sabela)

Czym jest SPOT X?

To nic innego jak komunikator satelitarny czyli urządzenie pozwalające na prostą komunikację z prawie każdego miejsca na świecie, bez względu na zasięg telefonii komórkowej. SPOT X oraz cały związany z nim system komunikacji został opracowany przez amerykańską firmę Globalstar Inc. (NYSE American: GSAT), lider w dziedzinie technologii przesyłania wiadomości satelitarnych i powiadamiania ratunkowego. SPOT X zapewnia prostą i stosunkowo tanią komunikację satelitarną. Nie jest to telefon satelitarny – nie posiada funkcji rozmowy telefonicznej. Daje jednak możliwość wezwania pomocy, wysłania wiadomości, odebrania wiadomości oraz określenia precyzyjnej lokalizacji każdemu podróżnikowi poruszającemu się po oddalonych od cywilizacji miejscach. Do tego ma jeszcze szereg innych funkcji, które przedstawię niżej. Ale najważniejsza jest ta podstawowa: SPOT X potencjalnie ratuje zdrowie a nawet życie.

SPOT X to komunikacja i bezpieczeństwo w prawie każdym zakątku świata (fot. Bartek Sabela)

Jak działa SPOT X?

Schemat działania urządzenia SPOT X jest następujący. SPOT X wykorzystuje globalną sieć satelitarną GPS. Dzieki niej SPOT X określa lokalizację urządzenia i jego posiadacza. Te dane, wraz z czasem, wysokością położenia oraz krótką predefiniowaną wiadomością tekstową, wysyłane są do satelity Globalstar. Satelita Globalstar przekazuje sygnał do nadajników naziemnych, te zaś, za pośrednictwem Internetu wysyłają powyższe dane do określonych wcześniej odbiorców. Proste prawda? Upraszczając sprawę: będąc w Mauretanii mogłem na bieżąco informować moją żonę o tym gdzie jestem i czy wszystko jest ok.

Gdzie działa SPOT X?

By działać urządzenie potrzebuje tylko dwóch rzeczy: czystego nieba nad sobą oraz naładowanej baterii. SPOT X funkcjonuje prawie na całym świecie zarówno na lądzie jak i na morzach. Są jednak rejony, w których urządzenie będzie miało ograniczoną funkcjonalność. Są także miejsca, w których SPOT X nie będzie działał w ogóle. To rejony wokół biegunów: Antarktyda, północna część Grenlandii, część Spitzbergenu oraz najdalsze północne zakątki Syberii. Białe plamy występują również na Oceanie Spokojnym i Indyjskim. Poniżej dokładna mapa zasięgu ze strony producenta. Kolorem niebieskim zaznaczono pełny zasięg urządzenia. Kolor pomarańczowy oznacza zasięg ograniczony do wiadomości SOS i komunikacji jednokierunkowej.

Mapa zasięgu SPOT X (fot. Globalstar)

Pierwsze wrażenia – obsługa urządzenia

Pamiętacie stare telefony Nokia z końca lat dziewięćdziesiątych lub początku XXI wieku? Na przykład Nokię 5510 – jeden z pierwszych telefonów z pełną klawiaturą i możliwością odtwarzania muzyki? To SPOT X robi podobne wrażenie. Urządzenie posiada duży, monochromatyczny wyświetlacz o niskiej rozdzielczości. Nie jest ekranem dotykowym, choć nie raz odruchowo naciskałem ikony, przyzwyczajony do współczesnych telefonów. Ekran wyświetla proste menu złożone z kwadratowych, czytelnych ikon. Przyciski SPOT X są małe, gęsto ułożone i wymagają nieco precyzji w naciskaniu. Do nawigacji po menu służy nam pięć głównych przycisków, które również nieodparcie kojarzą mi się ze starymi telefonami.

Nieco anachroniczny interfejs wymaga czasu by się z nim zaprzyjaźnić. SPOT X to nie smartfon. To nie jest lekkie, cieniutkie urządzenie, którego nie poczujesz w kieszeni. Tak, SPOT X jest toporny, duży i ciężki (ok. 200g) a jego gruba antena sprawia wrażenie jakby można nią otworzyć butelkę piwa. Dodatkowo korpus jest pokryty warstwą gumy. Ale taki właśnie ma być – odporny na warunki atmosferyczne i uszkodzenia mechaniczne. Jak podaje producent urządzenie można zanurzyć w wodzie go głębokości 1 m na 30 minut. Dbając o sprzęt nie prowokowałem upadków, ale SPOT X robi wrażenie urządzenia niezwykle solidnego wręcz niezniszczalnego.

Według opisu producenta bateria urządzenia w idealnych warunkach (temp. 25 stopni, czyste niebo, brak przeszkód fizycznych) wytrzyma 240 godzin czyli 10 dni. W praktyce oczywiście jest nieco inaczej. W Mauretanii – w warunkach podróży autem przez różne tereny, w temperaturach często wyższych niż optymalne, z włączoną funkcją śledzenia bateria trzymała 2,5 dnia. To i tak bardzo dobry wynik.

SPOT X
SPOT X jest niezwykle solidny i wytrzymały, choć do jego obsługi trzeba się przyzwyczaić (fot. Bartek Sabela)

Funkcje

SPOT X posiada cały zestaw prostych funkcji, które są bardzo pomocne w odległym terenie. Ale zanim ruszymy na wyprawę urządzenie należy zarejestrować, skonfigurować i wykupić abonament. Wszystkie te czynności wykonuje się poprzez stronę internetową producenta. Tam możemy nadać nazwę urządzeniu, ustawić opcje śledzenia, listę kontaktów alarmowych, predefiniowane wiadomości, mapę a nawet ustawienia współpracy z social mediami, o czym będzie niżej. Najnowsza wersja urządzenia wyposażona jest także w bluetooth. Ważne jest to, że większość ustawień SPOT X nie jest dostępna z poziomu samego urządzenia. Trzeba zatem pamiętać by zdefiniować je przed wyjazdem, bo później może się to okazać trudne.

Nawigacja

Podstawowa funkcjonalność każdego urządzenia GPS. Zgubiłeś drogę? To nie kłopot. SPOT X wyposażony jest w nawigację. Na wyświetlaczu możemy włączyć cyfrowy kompas, który ułatwi orientację w terenie. Możemy również zdefiniować punkty po których będziemy się poruszać. Wtedy SPOT X poprowadzi nas po wytyczonej trasie.

SPOT X
Nawigacja w terenie ze SPOT X (fot. Bartek Sabela)

Wysyłanie i odbieranie wiadomości

Oprócz wiadomości SOS SPOT X daje możliwość wysyłania drogą satelitarną zwykłych wiadomości tekstowych na numery komórkowe oraz na adresy email. Kontakty możemy zdefiniować zarówno z poziomu urządzenia jak i strony internetowej. W dowolnym momencie możemy wysłać wiadomość liczącą 160 znaków. Do wiadomości zostaną dołączone informacje o naszej lokalizacji, czasie oraz wysokości nad poziomem morza.

Ale co ciekawe SPOT X działa w systemie duplex czyli umożliwia komunikację dwukierunkową, oczywiście niezależną od sieci komórkowej. Będąc na pustyni nie tylko mogłem pisać do moich bliskich ale także czytać wiadomości od nich. Tu znów mała uwaga – SPOT X, podkreślam, to nie smartfon. Wysłanie wiadomości trwa dość długo, czasami nawet kilkanaście minut, gdy warunki nie są sprzyjające.

SPOT X
Dzięki SPOT X w dowolnym miejscu możemy wysłać i odebrać wiadomość (fot. Bartek Sabela)

Wezwanie pomocy

Najważniejsza funkcją SPOT X ukryta jest pod przyciskiem SOS. Naciśnięcie go oznacza wysłanie za pomocą satelity sygnału SOS do centrum pomocy. Wiadomość, zawierająca precyzyjną lokalizację, przekazywana jest do centrum operacyjnego Focus Point International. Następnie zostaje przesłana do lokalnych służb ratunkowych i powoduje uruchomienie akcji ratunkowej. To oczywiście funkcja, której należy użyć tylko w ostateczności, w sytuacjach realnego niebezpieczeństwa i zagrożenia życia. Dlatego przycisk jest zabezpieczony klapką tak by wykluczyć przypadkowe naciśnięcie. Rzecz jasna akcja ratunkowa może trwać i przebiegać różnie w zależności od miejsca, w którym się znajdujemy. Usługa jest oczywiście całodobowa. Oczywiście nie testowałem tej funkcji i szczęśliwie nie znalazłem się w sytuacji, która usprawiedliwiała by jej użycie.

SPOT X
(fot. Bartek Sabela)

Check-in

To kolejna przydatna funkcja, która pozwala się “zameldować”. Używając jednego przycisku możemy wysłać predefiniowaną wiadomość do określonych wcześniej kontaktów. Jeden ruch i nas bliscy dostają informację, gdzie jesteśmy i czy wszystko jest ok. Używałem tej funkcji, gdy dojeżdżałem do charakterystycznych miejsc, wiosek czy miejsc, w których spaliśmy. Check-in – jestem bezpieczny, wszystko gra. Do wiadomości dołączony jest również link do mapy, pod którym moja żona mogła zobaczyć gdzie dokładnie jestem. Oto jak wygląda taka wiadomość otrzymana na maila:

Device Name: SatPhone Bartek Sabela
Latitude: 17.50181
Longitude: -13.16180
Altitude: 74.0 m | 243 ft
GPS location Date/Time: 11/27/2021 10:40:58 CET

Message: Wszystko OK, ide planowo. / Everything’s OK, moving forward.

Click the link below to see where I am located.
http://fms.ws/1af6lk/17.50181N/13.16180W
If the above link does not work, try this link:
http://maps.google.com/maps?f=q&hl=en&geocode=&q=17.50181,-13.16180&ll=17.50181,-13.16180&ie=UTF8&z=12&om=1

Funkcję tą można połączyć z social mediami. Wtedy informacja zostanie automatycznie opublikowana na naszym profilu czy kanale medialnym a nasi znajomi i fani będą mogli na bieżąco śledzić postępy naszej wyprawy.

Dzięki SPOT X moi bliscy mogli na bieżąco śledzić moją lokalizację (fot. Bartek Sabela)

Śledzenie – tracking

SPOT X może na bieżąco monitorować nasz ruch i rysować ścieżkę naszej wyprawy. Z poziomu strony internetowej ustawiamy interwał czasowy zgodnie, z którym urządzenie będzie rysować naszą wyprawę na mapie. Interwał może mieć wartość 2,5min, 5min, 10min, 30min lub 60min. Wtedy każdorazowo SPOT X wyśle wiadomość o naszej lokalizacji a informacje te przedstawi również na mapie. Posiadając odpowiedni link moi bliscy mogli w każdej chwili podejrzeć gdzie jestem. Mapa pozostaje dostępna na stronie urządzenia. To świetna opcja – powróciwszy z wyprawy można na spokojnie przeanalizować drogę, którą pokonaliśmy. Można też precyzyjnie zlokalizować charakterystyczne miejsca, w których byliśmy.

SPOT X
Po powrocie można na spokojnie przeanalizować swoją trasę (fot. Bartek Sabela)

Dla kogo jest SPOT X?

Każdy kto porusza się bo odległych od cywilizacji terenach doceni komfort i poczucie bezpieczeństwa jakie zapewnia SPOT X. Czy są to góry, pustynia czy dżungla SPOT X zawsze zapewni nam możliwość komunikacji i ewentualnego wezwania pomocy. Mogłoby się wydawać, że to urządzenie jedynie dla profesjonalnych podróżników, przemierzających dzikie, odległe zakątki świata. Niekoniecznie. Wbrew pozorom, wcale nie trzeba jechać daleko by wykorzystać to urządzenie. SPOT X świetnie sprawdzi się choćby w Tatrach, Bieszczadach czy Beskidach. W naszych górach, stosunkowo blisko osad ludzkich, również zdarzają się miejsca pozbawione zasięgu komórkowego. W razie wypadku bardzo trudno wezwać pomoc. SPOT X może uratować życie choćby w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.

A ile to kosztuje? Tu znów zaskoczenie. Wydawać by się mogło, że komunikacja satelitarna jest usługą bardzo drogą. Znów nieprawda. Choć koszt samego urządzenia SPOT X to 1659,99pln abonament wcale nie jest droższy niż przeciętny abonament telefoniczny. Do wyboru mamy kilka planów taryfowych. Abonament “basic” to tylko 11,95 Euro na miesiąc plus opłata aktywacyjna 24,95Euro. Nie aż tak wiele jak za bezpieczeństwo i spokój, które może zapewnić nam i naszym bliskim SPOT X.

Na stronie producenta można przeczytać, że dzięki urządzeniom SPOT przeprowadzono już 8105 akcji ratowniczych. Czy będę zabierał SPOT X na kolejne wyjazdy? Nawet nie przyszło mi do głowy bym mógł tego nie zrobić.

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.