Gorpcore - co to jest? | 8academy
07.09.2022

Gorpcore – co to jest?

Czy moda outdoorowa może wejść na salony mody? Może. Outdoorowy styl zdobywa coraz większą popularność w miastach i wśród dyktatorów haute-couture.

                       

Słyszeliście już nazwę gorpcore? Nie? Nie przejmujcie się, większość z nas, miłośników szeroko pojętego outdooru jej nie zna. Świat outdooru od zawsze był bowiem dokładnie na drugim biegunie tego co potocznie nazywamy modą. Był alternatywą dla miejskiego blichtru i ulicznych, chwilowych mód dyktowanych przez demiurgów mody i celebrytów świata showbiznesu. Niemniej, nie da się zaprzeczyć, że na przestrzeni lat, marki outdoorowe również wytworzyły swoisty styl i kolejne trendy. Nie obserwowaliśmy ich oczywiście na wybiegach dla modelek w ekskluzywnych domach mody a bardziej na szlakach górskich i leśnych ścieżkach. Niemniej outdoor to również styl, to również trendy i… moda.

Dla wielu użytkowników odzież outdoorowa to odzież codzienna, użytkowana nie tylko w naturze, ale także w mieście. W ostatnich latach, w odpowiedzi na rosnącą świadomość ekologiczną i potrzebę bliskości z naturą potęgowaną kolejnymi kryzysami jak zmiany klimatu i pandemia covid-19, rynek mody coraz częściej zerka w stronę outdooru i coraz chętniej z nim flirtuje. Outdoorowy styl przyjął to zaproszenie. Wynikiem tego romansu jest właśnie gorpcore.

Gorpcore to outdoor na modowych salonach (fot. Black Diamond)

Gorpcore – skąd nazwa?

Nam nieodparcie kojarzy się z niszowym rodzajem jakiegoś mrocznego heavy metalu. A Wam? Zapewne jednak tym, którzy choć nieco znają się na modzie, słowo gorpcore mówi znacznie więcej. Sama część “core” to słowo często używane w świecie mody. Normcore, regencycore, cottagecore – to tylko kilka nazw trendów mody ostatnich lat. Core oznacza trzon, coś wokół czego buduje się styl. Tak, wiemy, nam core kojarzy się z treningiem wspinaczkowym i podnoszeniem nóg na drążku. Skąd zaś gorpcore? Gorp to skrót od angielskiego określenia „Good Ol’ Raisins and Peanuts”. To nic innego jak znana nam dobrze… mieszanka studencka – orzechy, rodzynki i suszone owoce. W języku angielskim stanowi ona symbol skromnego ale pożywnego jedzenia zabieranego na szlak.

Taki też w założeniu jest gorpcore – niemodny ale praktyczny. Słowo gorpcore piwerszy raz pojawiło się w modowej przestrzeni publicznej w 2017 roku. Wtedy kultowy magazyn dla modowych freaków – The Cut – opublikował obszerny artykuł na ten temat pod tytułem. “First Came Normcore. Now Get Ready for Gorpcore.” Tytuł tekstu zdradza poniekąd pochodzenie gorpcore. Jest to w jakimś sensie rozwinięciem i konsekwencją innego trendu – normcore. To, podając za Wikipedią, “unisexowy trend w modzie charakteryzujący się bezpretensjonalną, przeciętnie wyglądającą odzieżą.” Mówiąc krótko: jeansy, trampki i t-shirt, czyli to co wielu z nas nosi na co dzień. Tak, bycie niemodnym to również moda. A teraz dotyczy to również ciuchów outdoorowych.

gorpcore
Praktyczne i użytkowe może być modne (fot. Black Diamond)

Gorpcore – jak to wygląda?

Chodzisz na co dzień w wygodnych spodniach Fjallravena, koszulce technicznej The North Face i jaskrawych butach Hoka, a może w kultowych wśród fanów gorpcore modelach obuwia adidas? Twoim ulubionym okryciem jest techniczna bluza lub puchówka? Nie wyobrażasz sobie wciśnięcia się w marynarkę oraz krawat i nawet na formalne spotkania zakładasz koszulę Salewy? Niechcący opisałem samego siebie, uwierzcie. Okazało się, że przez lata uciekając od świata mody, ten jednak mnie dogonił.

Gorpcore wprowadził na salony mody ciuchy stworzone do bycia w naturze. Gorpcore to stylistyka, w której dominują techniczne kurtki, polary, syntetyczne materiały i membrany — świat dobrze nam znany. Użytkowe i praktyczne może być stylowe i modne, nawet jeśli nie jest to jego celem. Oczywiście to tylko ogólne założenia, bo moda rządzi się swoimi prawami. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana i dość trudno oddać ją słowami. Nie, nosząc techniczne spodnie i koszulkę nie jestem do końca gorpcore. Pamiętajmy, że gorpcore to melanż outdooru i świata mody. A ten jest bezlitosny w swej naturze.

gorpcore
Outdoorowa odzież w mieście to “ostatni krzyk mody” (fot. Black Diamond)

Gorpcore – w stronę natury?

Początkowo gorpcore był niczym więcej jak zachwytem nad użytkową, praktyczna, wygodną odzieżą outdoorową. Pierwsze gwiazdy świata rozrywki zaczęły pojawiać się publicznie w butach trekkingowych, spodniach turystycznych czy kurtkach przeciwdeszczowych. Gorpcore w pewnym sensie to nic nowego. Wiele marek outdoorowych – Patagonia, Columbia, The North Face, Salewa, Fjallraven, Black Diamond (by wymienić tylko kilka) – od wielu lat ma w swoich kolekcjach ubrania codzienne, które nawet w miejskiej rzeczywistości pozwalają nam choć trochę poczuć klimat natury. Coraz więcej marek w ostatnich latach zwraca również uwagę na sprawy związane ze środowiskiem i odpowiedzialnością społeczną. Najlepszym przykładem jest tu słynna Patagonia i jej zasady prowadzenia biznesu i liczne kampanie społeczne i środowiskowe. Etyka ponad biznes woła od lat Patagonia.

Ale jak to w modzie bywa, dopiero gdy coś zostanie nazwane i wprowadzone na salony showbiznesu wtedy oficjalnie zaczyna swoje życie. Świadomość ekologiczna i społeczna, biznesowa etyka jest coraz bardziej modna i doceniana przez użytkowników, także przez ludzi świata mody i showbiznesu. Dobrze jest się pokazać w koszuli Patagonii lub w spodniach Columbii. Fajnie jest założyć wygodne buty do biegania lub praktyczną, lekką puchówkę. Stoi za tym pewien przekaz świadczący o trosce i pasjach. Oczywiście wielu z Was może się teraz uśmiechnąć – tak najczęściej to tylko dekoracja, balsam na wyrzuty sumienia i po prostu… moda. Ale nie zawsze. Przecież sympatia do outdoorowego stylu w mieście dla wielu z nas jest naturalna. Wszystko zależy od tego, czy jest autentyczna i zgodna z naszą naturą.

gorpcore
Gorpcore to mariaż outdooru i mody (fot. Black Diamond)

Gorpcore – dokąd?

Wracając do mody właśnie. Świat mody ma to do siebie, że jest niestały, powierzchowny i ignoruje realne wartości stojące za danymi nurtami. W ten sposób przetwarza świat i często oddaje coś co jest groteskowe, wynaturzone i bardzo odległe od tego czym było inspirowane. Nie zapominajmy jednak, że moda jest też sztuką a ta z definicji ma prowokować, wzbudzać emocje i nie koniecznie być użytkową.

Widzieliście słynną kolekcję The North Face i Gucci, o której głośno było rok temu? Tak, The North Face wypuścił kolekcję ubrań stworzoną wraz z Gucci, dobrze czytacie. Na tą okazję przetworzono nawet słynne logo nawiązujące do północnej ściany Half Dome i dodano do niego słowo Gucci. Sesję zdjęciową robił słynny Jimmy Chin. Nadal nie potrafię opisać uczuć, które rodzą we mnie te zdjęcia. Pamiętam, rozmowy w skałach pełne niechęci a wręcz oburzenia. Jak to The North Face? Jak to Jimmy Chin? Ten mariaż potężnej marki świata outdooru i giganta świata mody dobrze oddaje to czym jest moda i gorpcore. Ocenę pozostawimy Wam – jedno jest pewne: obok tych zdjęć i stylizacji nie daje się przejść obojętnie.

Czy gorpcore zostanie z nami na dłużej?

Zainteresowanie wielkiego świata bywa chwilowe a światło modowych fleszy szybko zwraca się w inną stronę. To uroki i mroki świata mody. Czy gorpcore rozgości się w świecie mody na dłużej? Czy zobaczymy kolejne kolekcje będące wynikiem współpracy marek haute-couture i outdooru? Trudno powiedzieć – pewnie nie. Warto jednak pamiętać, że to co jest autentyczne, autentycznym pozostanie. Nasze spodnie, techniczna koszulka, puchówka będą tymi samymi spodniami, techniczną koszulką i puchówką niezależnie od tego jakim wymyślnym terminem je opiszemy. Podobnie jak prawdziwa pasja do aktywności fizycznej i natury.

Jest jeszcze coś o czym warto pamiętać – niezależnie od tego co myślimy o samym gorpcore. Odzież outdoorowa – w przeciwieństwie do fast fashion czyli tanich “jednorazowych” ubrań z wielkich sieciówek – jest trwała. Kurtka dobrej jakości czy buty trekkingowe zostaną z nami na długie lata, niezależnie od zmieniających się trendów. Co więcej, kolejne firmy outdoorowe proponują możliwość bezpłatnej naprawy czy wymiany uszkodzonej odzieży lub oddania do recyklingu tej zniszczonej. To jest prawdziwa troska o naszą planetę – miejmy nadzieję, że właśnie to będzie trwałym wkładem outdooru w świat wysokiej mody.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.