25.11.2025

Jakie buty w góry zimą, a jakie do miasta?

Większość z nas swoją przygodę z górami zaczyna latem. Łatwiej jest wszak wędrować, gdy nie trzeba martwić się niskimi temperaturami. Po pierwszej górskiej wycieczce przychodzi następna, później kolejna i ani się obejrzycie, a zza węgła zacznie wyglądać zima.

                       

To właśnie wtedy zaczynamy się zastanawiać, czy sprzęt, z którego korzystaliśmy do tej pory, sprosta wyzwaniom najzimniejszej z pór roku. Jak na ośnieżonych i zmrożonych szlakach spisze się nasze obuwie? Czy zamiast cieszyć się zimowymi widokami będziecie nerwowo poruszać palcami w butach, żeby było wam choć trochę cieplej w stopy? Może zatem warto zawczasu poszukać czegoś innego i zaopatrzyć się w buty w góry na zimę – takie, które poradzą sobie zarówno na twardym, wyślizganym śniegu, jak i podczas mroźnych podejść?

Przed rozpoczęciem zimowego sezonu w górach to powszechne dylematy tych, którzy nie chcą czekać do wiosny, żeby ponownie ruszyć na szlak. Właśnie dlatego warto wiedzieć, jakie buty w góry zimą sprawdzą się najlepiej: od modeli typowo trekkingowych, po bardziej wszechstronne buty na zimę, które można nosić również na co dzień w mieście. Przyjrzyjmy się więc temu, jakie warunki powinny spełniać buty w góry na zimę. Zastanowimy się nad przydatnymi o tej porze roku rozwiązaniami i podpowiemy, na co szczególnie trzeba zwrócić uwagę przy zakupie. Chodzi bowiem nie tylko o komfort i wygodę, ale także o bezpieczeństwo, a dobrze dobrane buty w góry zimowe potrafią zrobić ogromną różnicę, zarówno w damskich, jak i męskich zestawach na zimową wędrówkę.

Zimowy but trekkingowy.
Zimowe buty w góry potrafią odmienić komfort na szlaku – szczególnie gdy temperatury spadają poniżej zera. (fot. Columbia)

Jakie buty w góry zimą?

Zima potrafi zachwycić widokami i… błyskawicznie sprowadzić nas na ziemię warunkami. Mróz, wiatr potęgujący chłód, oblodzone podejścia, zasypane ścieżki – to codzienność na szlaku. Dlatego zimowe buty w góry muszą dawać przyczepność, stabilizację kostki i realną ochronę przed wilgocią oraz chłodem. Jeśli zastanawiasz się, jakie buty w góry zimą wybrać, myśl o konkretnych warunkach: od beskidzkich grzbietów po tatrzańskie żleby – inne wymagania, inny wybór.

Jakie buty w góry zimą? To szerokiepojęcie. Buty w góry na zimę z wysoką cholewką, które świetnie radzą sobie w Beskidach, mogą nie wystarczyć na twardszy, oblodzony teren w Tatrach, a modele pewne w Tatrach niekoniecznie sprawdzą się w Alpach. Zanim zaczniesz szukać, ustal priorytety: wodoodporność i ocieplenie, kompatybilność z rakami, bieżnik i sztywność podeszwy, waga oraz dopasowanie (również na grubszą skarpetę). Dopiero wtedy łatwiej dobrać właściwe buty na zimę w góry – niezależnie, czy celujesz w buty damskie zimowe w góry, czy buty zimowe męskie w gory.

Wysokie buty trekkingowe

Buty zimowe w góry powinny skutecznie odizolować nas od śniegu i chłodu oraz umożliwić bezpieczne poruszanie się na śliskich szlakach.
Buty zimowe w góry powinny skutecznie odizolować nas od śniegu i chłodu oraz umożliwić bezpieczne poruszanie się na śliskich szlakach. (fot. Piotr Deska)

Buty w góry zimą, czyli jak wybrać model trekkingowy

Wybór odpowiednich zimowych butów w góry zależy przede wszystkim od warunków i trudności szlaku. Gdy jest sucho, a to zimą bywa coraz częstsze – wystarczy ocieplane obuwie trekkingowe. Nie zawsze potrzebna będzie membrana ani stuptuty. Znacznie częściej jednak traficie na błoto, roztopy i mokry śnieg; wtedy membrana (lub przynajmniej solidna impregnacja) bardzo się przyda – nie tylko po to, by wilgoć nie wchodziła do środka, ale też by buty łatwiej wyczyścić po powrocie. Jeśli zastanawiacie się, jakie buty w góry zimą wybrać, zacznijcie od uczciwej oceny pogody i nawierzchni, po których będziecie chodzić.

O ile latem liczą się niska waga i przewiewność, o tyle zimą priorytetem stają się przyczepność, ochrona przed chłodem i śniegiem oraz stabilizacja kostki. Dlatego buty w góry na zimę powinny oferować głęboki bieżnik, sztywniejszą podeszwę z mieszanki dobrze pracującej w mrozie, wyższą cholewkę, kołnierz zatrzymujący śnieg i — zależnie od planów — membranę oraz kompatybilność z raczkami. Te wskazówki dotyczą zarówno modeli buty w góry zimowe damskie, jak i buty zimowe męskie w góry. Dzięki temu łatwiej dopasujecie buty na zimę w góry do realnych warunków, zamiast kierować się wyłącznie samą temperaturą.

Turysta wiążący zimowe buty.
Dobrze dobrane buty w góry zimowe to nie tylko ocieplina i membrana, ale też stabilna cholewka i podeszwa, która trzyma na oblodzonych szlakach – właśnie na to warto zwrócić uwagę, wybierając buty w góry na zimę. (fot. Meindl)

Zimowe buty w góry – podstawowe cechy

Wysoka cholewka

Latem większość z nas wybiera w góry buty niskie. Są lżejsze, wygodniejsze i lepiej oddychające. Zimą, za wyjątkiem butów biegowych, o których za chwilę, takie podejście raczej się nie sprawdzi. Jeśli chcemy przemierzać zaśnieżone trakty lub szykujemy się na późnozimowe roztopy, obuwie musi mieć wysoką cholewkę. Buty zimowe w góry warto oprócz tego dodatkowo zabezpieczyć od góry stuptutami. Tylko wtedy możemy mieć niemal stuprocentową pewność, że śnieg nie dostanie się do wnętrza butów.

Przeglądaj ochraniacze na buty

Przeczytaj też:


Buty z membraną… czyli buty w góry na zimę

Wilgoć najłatwiej oczywiście dostaje się do środka buta od góry. Jednak nawet jeśli nie wejdziecie w śnieg tak głęboko, nadal będzie mógł przenikać przez materiał cholewki. Jest na to na szczęście skuteczna recepta. W warunkach zimowych, jeszcze bardziej niż latem, docenimy zastosowanie w bucie nieprzemakalnej membrany. Nie tylko zagrodzi drogę wilgoci, ale też pozwoli stopom oddychać – a jak wiadomo pocenie się stóp jest równie nieprzyjemne co przemoczenie.

Buty zimowe w raczkach.
Buty zimowe powinny współpracować z raczkami lub rakami koszykowymi.(fot. Meindl)

Przeglądaj buty trekkingowe GORE-TEX

…czy bez membrany?

Nie wszystkie zimowe buty w góry są jednak wyposażane w membranę. Wiele osób jest wiernych klasycznym skórzanym butom bez takiego dodatku. Jeśli zdecydujecie się na takie, tradycyjne rozwiązanie, warto poszukać butów z cholewką wykonaną właśnie z solidnej, grubej skóry. Takie buty, mimo braku membrany mogą również zapewnić bardzo dobrą ochronę przed wilgocią. Wystarczy tylko starannie je impregnować.

Ograniczona ilość przeszyć

Wystarczy najmniejsza dziurka, żeby woda dostała się do wnętrza buta. Każdy ścieg to dziesiątki albo setki takich dziurek, więc powinno być ich jak najmniej. Ideałem są buty wykonane z jednego kawałka skóry. Wiodące marki, takie jak Zamberlan, Scarpa, Aku, Asolo, Hanwag albo Meindl formują cholewkę z jednego kawałka skóry, ograniczając znacząco ilość przeszyć.

Gumowy otok

Zimą jest potrzebny nie tylko po to, żeby chronić nasze stopy przed uderzaniami w kamienie czy wystające korzenie. Jest również zabezpieczeniem przed draśnięciami ostrych zębów raków – powinien więc być solidniejszy, niż to co znajdziecie w typowo letnich butach. Nie jest absolutnie konieczny, ale solidne zimowe buty w góry najczęściej mają taki element.

Bieżnik w zimowych butach w góry musi być z odpowiedniej mieszanki gum i mieć rzeźbę zapewniającą przyczepność śniegu, a równocześnie pomagającą podeszwie "czyścić" się ze śniegu.
Bieżnik w zimowych butach musi być z odpowiedniej mieszanki gum i mieć rzeźbę zapewniającą przyczepność śniegu, a równocześnie pomagającą podeszwie “czyścić” się ze śniegu. (fot. Hanwag)

Odpowiednia podeszwa

Od butów używanych zimą wymagać należy też dobrej przyczepności. W zimowych butach w góry robi się ją ze specjalnie dobranej mieszanki gum, która zachowuje swoje właściwości w niskich temperaturach. Można to porównać do zimowych opon samochodowych. Miękka, letnia podeszwa w niskich temperaturach może zbyt mocno twardnieć. Po pierwsze – traci wówczas właściwości amortyzujące, a po drugie – może pękać. Niektórzy producenci, jak np. The North Face, stosują w podeszwie strefy zrobione z różnych mieszanek, żeby zapewnić zarówno amortyzację jak i twardy bieżnik dobrze wgryzający się w zmrożony śnieg.

Przeczytaj też:


Zimowe buty w góry – zadbaj o odpowiednia przyczepność

Nawet najlepsza dobra guma i doskonały bieżnik to za mało kiedy na szlakach spotkacie lód. Idąc w góry, takie zimowe buty należy wówczas odpowiednio “dozbroić”, zakładając raczki (opcja wystarczająca zwykle na łagodne stoki gór typu beskidzkiego), bądź raki (jeśli myślimy o górach nieco bardziej wymagających, niż Skrzyczne czy Turbacz). Raki i raczki, choć nazwy sugerują pokrewieństwo, a zasada działania jest identyczna, nie są zamienne. Nie da się zachowując bezpieczeństwo zastąpić raków raczkami. Raczki będą niewystarczające na szlakach, gdzie powinno się chodzić w rakach. A w drugą stronę – założenie raków na łatwe szlaki, gdzie można z powodzeniem chodzić w raczkach – może je po prostu zniszczyć. Chodzenie w rakach wymaga też pewnej wprawy.

Przeczytaj też:


Raczki sprawdzą się w niższych górach, gdzie nie pokonuje się bardzo stromych i zlodzonych stoków.
Raczki sprawdzą się w niższych górach, gdzie nie pokonuje się bardzo stromych i zlodzonych stoków. (fot. Piotr Deska)

Współpraca z raczkami i rakami koszykowymi

Dlaczego tyle miejsca poświęcamy raczkom i rakom, w artykule, który jest o zimowych butach w góry? Do tego których będziecie używać – raków czy raczków – należy dobrać podeszwę o odpowiedniej sztywności. Jeśli wybieramy się na trasy gdzie wystarczą raczki, możemy celować w modele z podeszwą bardziej elastyczną. Jeśli jednak będzie konieczne założenie raków, podeszwa buta musi być sztywna. W butach, których podeszwa będzie się zbytnio uginać, grozi wam złamanie stalowego łącznika. Te łączniki są co prawda w niewielkim stopniu elastyczne, ale but mimo to musi być sztywny.

Buty do raków koszykowych

Przeczytaj też:


Wyposażenie zimowych butów w góry w raki to najwyżej jedna trzecia sukcesu. Trzeba nauczyć się właściwie je zakładać i sprawnie w nich się poruszać.
Kupno raków to najwyżej jedna trzecia sukcesu. Trzeba nauczyć się właściwie je zakładać i sprawnie w nich się poruszać. (fot. Climbing Technology)

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, i jest całkiem prawdopodobne, że chodząc zimą po górach, odczujecie w końcu potrzebę przesiadki z raków koszykowych na bardziej zaawansowane modele. Raki półautomatyczne i automatyczne wymagają obuwia wyposażonego w specjalne ranty, podobne do tych w butach narciarskich. To na nich mocuje się raki. Półautomatyczne wymagają takiego wycięcia na pięcie buta, a automatyczne, również na czubku buta.

Buty do raków półautomatycznych

Buty wysokogórskie z botkiem

Takie rozwiązanie pojawia się niemal wyłącznie specjalistycznych butach zimowych, przygotowywanych z myślą o wyprawach w wysokich góry. Wybiega więc nieco poza zakres niniejszego artykułu, ale tylko nieco. Coraz popularniejsze są wyprawy na Mont Blanc, Elbrus czy nawet Aconcaguę. Takie rozwiązanie pojawia się w wielu modelach projektowanych właśnie na pięcio- czy sześciotysięcznik. Wewnętrzny botek jest w zasadzie niezależnym butem i chroni stopy przed przemarznięciem nie tylko w czasie akcji górskiej. Zapewnia również odpowiedni komfort termiczny, gdy już ściągniemy zewnętrzną część buta i spędzamy czas w namiocie.

Podczas zimowej wspinaczki konieczne jest korzystanie z raków automatycznych.
Podczas zimowej wspinaczki konieczne jest korzystanie z raków automatycznych. (fot. Climbing Technology)

Jakie buty na zimę do miasta?

W pewnym uproszczeniu, zimowe buty miejskie mogą być nieco okrojoną wersją butów w góry. Nie potrzeba tak grubej warstwy izolacji a używanie raczków w mieście byłoby mocną przesadą. Nadal jednak przyda się jeśli takie buty będą sięgały nad kostkę – wszak nie wszystkie chodniki są zawsze perfekcyjnie odśnieżone. W sklepach turystycznych znajdziecie rozwiązanie będące czymś jeszcze prostszym niż raczki. Gumowe nakładki na buty z niewysokimi kolcami dadzą dodatkową przyczepność na oblodzonych schodach albo parkowych alejkach i zawsze warto mieć je na przykład w bagażniku samochodu.

Buty zimowe damskie

Jakie buty na zimę dla dziecka?

Zimowe buty dla dzieci muszą nie tylko spełniać te same wymagania co buty dla dorosłych. Musza być jeszcze lepsze – wyższe, sztywniejsze, z lepszą izolacją i impregnacją. W głębokim śniegu trudno jednak polegać wyłącznie na butach. Konieczne będą spodnie albo kombinezon chroniący przed zimnem i wilgocią. Dziecięce buty zimowe najczęściej są zapinane na zamek błyskawiczny albo rzepy. Warto przyjrzeć się temu jak to zostało rozwiązane. Każda szpara pomiędzy warstwami materiału, albo zwykły, nie wodoszczelny zamek, będzie miejscem przez które wilgoć, czyli śnieg, będzie się dostawał do wnętrza.

Jeśli wybieracie się z dziećmi w góry, najlepszym wyborem będzie sprawdzenie jakie dziecięce buty zimowe oferują uznane marki outdoorowe. Takie buty są po prostu dziecięcymi albo młodzieżowymi wersjami modeli dla dojrzałych turystów. Bazują na tych samych sprawdzonych materiałach i technologiach.

Dzieci w górskiej scenerii.
Zimowe buty dla dzieci powinny łączyć ciepło, wygodę i dobrą ochronę przed wilgocią – tak, żeby mogły cieszyć się zimą bez ograniczeń. (fot. Columbia)

Jakie buty zimow na śnieg?

W głębokim śniegu nawet najwyższe zimowe buty w góry nie zapewniają pełnej ochrony. Pierwszym krokiem powinno być więc założenie do nich stuptutów. Jeśli to nie wystarcza, konieczne są nieprzemakalne, membranowe spodnie. Zaśnieżone szlaki można z powodzeniem przemierzać w butach, które nie są wyposażone w membranę. Trzeba je jednak uprzednio starannie zaimpregnować. Na dłuższą, kilkudniową wyprawę najlepiej zabrać ze sobą impregnat i odświeżać jego warstwę na bucie w miarę potrzeb.

Jakie śniegowce wybrać?

Choć śniegowce opanowały deptaki i parki w zimowych kurortach, ten rodzaj butów nie jest wymysłem kreatorów mody. Takie buty noszą od stuleci mieszkańcy najdalej na północ położonych osad. Nasze „miejskie” śniegowce są niemal idealną kopią tamtych rozwiązań, choć oczywiście są zwykle robione z innych materiałów.

W wypadku śniegowców obowiązuje zasada – im więcej tym lepiej. Im grubsza jest warstwa ociepliny, tym lepiej taki but będzie chronił przed zimnem. Nie warto jednak przesadzać i na wyjazd w polskie góry na ferie brać butów przewidzianych na ekstremalne mrozy. Zbyt ciepłe obuwie spowoduje, że w spocone stopy w wilgotnych skarpetkach będzie… zimno.

Najlepiej jeśli takie buty nie mają żadnych zamków czy zapięć wzdłuż cholewki – powinny pod tym względem przypominać kalosze. Nie nadają się na wycieczki w góry, nawet jeśli szlak jest mocno zaśnieżony. Trudno w nich skutecznie unieruchomić stopę, więc na nierównej nawierzchni nie zapewniają stabilności, a to prosta droga do kontuzji. Podeszwa ma zwykle płytszy bieżnik niż klasyczne zimowe buty w góry, ale nie powinna być zupełnie płaska. Guma powinna być również odporna na działanie niskich temperatur – tak samo jak w przypadku butów trekkingowych na zimę.

Śniegowce w zimowym wydaniu.
Lekkie, puchowe śniegowce to świetny wybór, gdy szukasz wygodnych butów na zimę – nie tylko w góry, ale także do codziennych, miejskich spacerów. (fot. Columbia)

Śniegowce najczęściej są wysokie. Sięgają do połowy łydki, a czasem nawet – jak buty na ośmiotysięcznik – pod kolano. Nie będą więc do nich konieczne stuptuty. To dość masywne buty, zatem lepiej jeśli są wykonane z lekkich, syntetycznych materiałów. Te zrobione na przykład ze skóry będą znacznie cięższe.

Jakie buty zimowe do biegania?

To zagadnienie co najmniej tak skomplikowane jak kwestia butów biegowych w ogóle. Ich zimowe wersje oprócz wszystkich wymagań jakie stawiamy butom biegowym na resztę roku, muszą sprostać dodatkowym wyzwaniom. Zimno i podłoże zapewniające niewielką przyczepność są zmorą wielu biegaczy. Da się jednak i temu w pewnym stopniu zaradzić, i na pewno warto, bo każdy zimowy trening przekłada się na lepszą formę wiosną. A poza tym, jeśli sprawicie sobie buty do biegania na zimę, odpadnie jedna z wymówek, żeby zostać w ciepłych czterech ścianach.

Przeczytaj też:


                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.