27.12.2017

Buty zimowe w góry – jakie wybrać?

Najczęściej nasza przygoda z górami zaczyna się w cieplejszych miesiącach, bo łatwiej złapać takiego bakcyla, gdy mocniej operują promienie słońca i chłodzi nas przyjemny wiaterek. Przychodzi jednak czas, że aktywność wiosenno-letnio-jesienna już nam nie wystarcza. Chcemy spróbować czegoś nowego. To moment, by zobaczyć, jak prezentują się góry zimą.

I właśnie wtedy zaczynamy się zastanawiać, czy nasz sprzęt, z którego korzystaliśmy do tej pory, sprosta wyzwaniom najzimniejszej z pór roku. Szczególna troska dotyczy tego, jak na ośnieżonych i zmrożonych szlakach spisze się nasze obuwie. Da radę, czy może trzeba będzie poszukać czegoś innego? – to typowe dylematy turystów, którzy pragną wydłużyć sobie sezon. Tematem niniejszego artykułu są więc buty zimowe w góry. Zastanowimy się nad rozwiązaniami przydatnymi w najzimniejszych miesiącach i podpowiemy, na co szczególnie zwrócić uwagę przy zakupie, by aktywności prowadzone w terenie były dla nas bezpieczne. A więc jakie buty zimą w góry?

Buty zimowe w góry – jakie wybrać?

Zimowe buty górskie muszą być gotowe na trudne warunki. (fot. Salewa)

Z czym dokładnie przyjdzie nam się mierzyć zimą?

Zima jest porą pełną sprzeczności. Z jednej strony kusi nas niespotykanymi kiedy indziej pejzażami, a z drugiej odpycha mniej przyjazną aurą. Musimy przygotować się na:

  • niskie temperatury (które dodatkowo potęguje zimny, przenikliwy wiatr);
  • oblodzenie (na ścieżkach skutych lodem dużo trudniej o koordynację ruchową);
  • konieczność przedzierania się przez zaspy, a więc bliski kontakt ze śniegiem.

Stopień trudności – rzecz jasna – rośnie wraz z wysokością, wpływ ma także ukształtowanie terenu. Występowanie wielu zmiennych powoduje, że kategoria “buty zimowe w góry” musi też być dosyć rozbudowana. Nic w tym dziwnego! Rozwiązania, które sprawdzą się na łagodnych stokach Beskidów, mogą nie wystarczyć, gdy myślimy o zdobywaniu ośnieżonych wierzchołków Tatr, a buty, w których z powodzeniem przemierzaliśmy najwyższe polskie góry, niekonieczne muszą nam dobrze służyć w Alpach.

Buty zimowe w góry powinny skutecznie odizolować nas od śniegu i chłodu oraz umożliwić bezpieczne poruszanie się na śliskich szlakach. (fot. Piotr Deska)

Buty zimowe w góry – na co zwracać uwagę?

O ile latem większy nacisk kładziemy na lekkość i oddychalność, w zimowych miesiącach poszukujemy butów, które pozwolą bezpiecznie przemierzać śliskie szlaki oraz skutecznie odizolują nas od śniegu i chłodu. W co konkretnie powinno być wyposażone obuwie, które ma stawić czoła wyzwaniom? Oto kilka podstawowych kwestii, na które warto zwrócić szczególna uwagę, wybierając buty na zimę.

Wysoka cholewka

Latem tak bywa, że decydujemy się ubrać w góry buty nieco niższe, przez co lżejsze, wygodniejsze i lepiej oddychające. Zimą ten patent raczej nie ma prawa się sprawdzić. Jeśli chcemy przemierzać zaśnieżone trakty lub szykujemy się na późnozimowe roztopy, nasze obuwie musi mieć wysoką cholewkę. Buty zimowe w góry warto zabezpieczyć od góry stuptutami. Tylko wtedy możemy żywić nadzieję, że biały puch nie wsypie, a woda nie wleje się nam do środka.

[Po więcej informacji na temat stuptutów odsyłamy do kolejnego z naszych poradników]

Buty z membraną…

Cieczy najłatwiej jest dostać się do buta od góry, ale to nie jedyna możliwa droga. Jeśli tylko nadarzy się okazja, spróbuje też wtargnąć do wnętrza, przenikając przez materiał cholewki. Na takie zapędy jest jednak skuteczna recepta. W warunkach zimowych, jeszcze bardziej niż latem, docenimy obecność w bucie membrany, która zagrodzi drogę wodzie, ale też pozwoli stopom oddychać (a jak wiemy pocenie się stóp jest tak samo nieprzyjemne, jak przemoczenie).

Jakie buty na zimę w góry

Modele dedykowane zimowym warunkom (w tym te stworzone z myślą o górach wysokich) nie bez przyczyny posiadają wysoką cholewkę. (fot. Zamberlan)

…czy bez membrany?

No ale nie wszystkie buty są w nią wyposażane. Jak w ośnieżonych górach spisywać się będą klasyczne buty skórzane bez takiego dodatku? Jeśli chodzi wam po głowie takie pytanie, polecamy artykuł Rafała Marciniaka “Zamberlan Guide Lth RR – zimowy test skórzanych butów bez membrany”. Wniosków, autora, który pierwszy raz zdecydował się na buty trekkingowe bez GORE-TEX®`u i postanowił je przetestować w wymagającym, zimowym klimacie, nie będziemy tu zdradzać. Podpowiemy tylko, że jeśli w chłodniejszych miesiącach roku rezygnujemy z membrany, najlepiej jest szukać butów z cholewką z solidnej, grubej skóry (modele z cienkiego materiału, nieposiadającego wsparcia membrany, raczej trzeba sobie odpuścić).

Ograniczona ilość przeszyć

Ponieważ woda lubi przenikać przez przeszycia, dobrze gdy jest ich mało. Ideałem są buty wykonane z jednego kawałka skóry. W takiej produkcji wyspecjalizowała się m.in. firma Zamberlan, która w niektórych modelach (np. Zamberlan Expert Pro GTX RR)  stosuje technologię Foot Wrapping System. Uformowanie kawałka skóry w taki sposób, by mogła z niego powstać wygodna cholewka, stało się możliwe dzięki użyciu specjalnego, opatentowanego prawidła.

Gumowy otok

Latem odpowiada za to, by nasze buty nie ucierpiały przy kontakcie z szorstkimi skałami, zimą może także ochronić dolną część cholewki, przed draśnięciami ostrych zębów raka. Poza tym zawsze jest to dodatkowe zabezpieczenie przed wodą. Otok może i nie należy do zimowych niezbędników, niemniej warto go mieć.

Buty z zimową podeszwą

Jakie buty zimowe w góry typu beskidzkiego? Może The North Face Storm Strike WP z zimową podeszwą Winter Grip™.  (fot. 8a.pl)

Odpowiednia podeszwa

Od butów używanych o tej porze roku wymagać należy dobrej przyczepności. Jak ją zapewnić? Gdy nie pokonujemy stromych stoków i na ścieżkach nie ma tzw. szklanki wystarczyć powinna dobra podeszwa ze specjalnej, “zimowej” gumy oraz odpowiedni bieżnik.

Takim warunkom dedykowane są m.in. zimowe buty Merrell Coldpack Ice+, wyposażone w podeszwę Vibram® Arctic Grip, zapewniającą lepszą przyczepność do śliskiego podłoża, czy buty zimowe The North Face Storm Strike WP z podeszwą Winter Grip™, posiadającą bieżnik dostosowany do zimowych warunków. I tutaj mała ciekawostka. W tych drugich butach podeszwa wykonana została z miękkiej gumy IcePick®, która twardnieje, gdy słupki rtęci spadają poniżej zera, co zapewnia dobrą przyczepność na zmrożonym śniegu.

Jakie buty do raków? Jakie buty do raczków?

No, ale dobra guma i sprawny bieżnik, to za mało, gdy na górskich szlakach zaczyna rządzić lód. Buty należy wtedy odpowiednio “dozbroić”, zakładając raczki (opcja wystarczająca na łagodne stoki gór typu beskidzkiego), bądź raki (jeśli myślimy o górach nieco bardziej wymagających, niż Skrzyczne czy Turbacz). Czym dokładnie różnią się te pokrewne rozwiązania i kiedy powinniśmy decydować się na jedno, a kiedy wybrać drugie? Tego dowiecie się z lektury artykułu, w którym zestawiliśmy ze sobą raczki turystyczne i raki.

Buty do raczków turystycznych

Raczki to rozwiązanie, które sprawdzi się w przypadku łatwiejszych tras. (fot. Piotr Deska)

Współpraca z raczkami i rakami koszykowymi

Dlaczego tyle miejsca poświęcamy raczkom i rakom, w artykule, który jest o butach? To kwestia bardzo ważna, gdy zastanawiamy się nad sztywnością podeszwy. Jeśli wybieramy się na trasy gdzie wystarczą raczki, możemy celować w modele z podeszwą bardziej elastyczną. Jeśli jednak myślimy o założeniu poważnych raków, spód buta musi być wówczas sztywny, gdyż uginanie się podeszwy grozi złamaniem stalowego łącznika. Jak to wygląda w praktyce? Dokładnie wyjaśnia to Sławek Siedziński w artykule “Jak wybrać odpowiednie buty trekkingowe do raków koszykowych”.

Współpraca z rakami koszykowymi posiadającymi elastyczny łącznik

Jeszcze do niedawna powyższych zasad trzeba było się trzymać bardzo… sztywno. Dziś dopuszczalne są już niewielkie odstępstwa od reguły, a to za sprawą pewnej nowinki – raków wyposażonych w elastyczne łączniki (np. Climbing Technology Nuptse Evo Flex, czy Climbing Technology Snow Flex) które są nieco bardziej odporne na złamania i będą współpracować także z obuwiem trekkingowym wyposażonym w podeszwę o średniej sztywności.

Wczytuję galerię

Współpraca z rakami półautomatycznymi i automatycznymi

Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia (a w tym przypadku w miarę chodzenia po zimowych szlakach). Bardzo prawdopodobne, że w końcu nadejdzie ten moment, gdy zapragniemy przesiąść się na bardziej zaawansowane modele raków: a te są już dużo wybredniejsze, jeśli chodzi o partnerów do współpracy. I nie chodzi tu jedynie o sztywność podeszwy. Raki półautomatyczne oraz automatyczne wymagają obuwia specjalistycznego, wyposażonego w specjalne gniazda, współpracujące z odpowiednimi częściami raków. Te pierwsze będą miały taki dodatek na pięcie, te drugie także na czubku buta.

Jakie buty zimą w góry, gdy jest duży mróz?

Kolejnym czynnikiem, jaki należy wziąć pod uwagę wybierając się zimą w góry, są pikujące słupki rtęci. Jak przygotować się na mrozy? Metod jest kilka.

Ocieplane buty w góry

Jakie buty zimą w góry, gdy panuje srogi mróz? Takim warunkom sprostać powinny modele ocieplane, takie jak Merrell Coldpack Ice+. (fot. 8a.pl)

Buty zimowe w góry – modele z ociepliną

Jeśli szukamy obuwia, które mamy zamiar nosić tylko i wyłącznie w porach chłodniejszych, warto zastanowić się nad zakupem modelu z ociepliną, która ma za zadanie stworzyć barierę przed zimnem. W butach znaleźć można różnego rodzaju ociepliny syntetyczne z najsłynniejszym chyba PrimaLoft`em na czele. Zresztą mogą się one kryć też pod innymi, mniej znanymi nazwami, takimi, jak M-Select™ Warm (ocieplina stosowana np. w butach Merrell Coldpack Ice+).

Warstwa izolująca może być też częścią laminatu. Znajdziemy ją m.in. w modelach z membraną GORE-TEX® Insulated Comfort Footwear, z której korzystają producenci  zaawansowanych technologicznie butów wysokogórskich (przykład: buty Zamberlan Expert Pro GTX RR).

Skarpetki do butów na zimę

Brak ociepliny w obuwiu? Buty zimowe w góry zawsze można docieplić odpowiednimi skarpetkami. Na zdjęciu skarpetki Bridgedale WoolFusion Summit. (fot. 8a.pl)

Buty zimowe w góry + ciepłe skarpetki

W butach, które pretendują do miana całorocznych (czterosezonowych), nie znajdziemy jednak ociepliny. Jeśli więc chcemy zabezpieczyć się przed chłodem, powinniśmy zastosować stary jak świat patent z założeniem grubszej skarpetki. Które wersje najlepiej sprawdzą się zimą? O tym przeczytacie w naszym poradniku dotyczącym skarpet termoaktywnych na zimę. Jeśli mocno przymierzacie się do zakupu butów i chcecie idealnie dopasować rozmiar, pomocny może okazać się także artykuł Janusza Gołąba “Jak dobrać rozmiar butów w góry i ile skarpet w nie wcisnąć?” 

Buty zimowe w góry – modele z botkiem

To rozwiązanie stosowane jest w butach specjalistycznych, przygotowywanych z myślą o wysokich górach i najbardziej wymagających wyprawach, więc wybiega trochę poza zakres niniejszego artykułu. No, ale zimowe wędrówki potrafią nieźle wciągać i nim się obejrzymy, możemy już szykować się na zdobywanie naprawdę wysokich wierzchołków. Dobrze więc już teraz wiedzieć, że niektóre buty posiadają wewnętrzną docieplające wkładki, która są w pewnym sensie niezależnym obuwiem. Botki doskonale chronią stopy przed przemarznięcie w trakcie poważnych wysokogórskich akcji. To one też zapewniają odpowiedni komfort termiczny, gdy już ściągniemy zewnętrzną część i spędzamy czas w namiocie. Przykład: Zamberlan Karka 6000 EVO RR.

buty na góry wysokie

Jakie buty zimowe w góry, gdzie panują ekstremalne warunki? Na największe mrozy przygotowane są modele z wewnętrznym botkiem, takie jak Zamberlan Karka 6000 EVO RR. (fot. 8a.pl)

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.