05.12.2024

Buty do biegania zimą — jakie wybrać na śnieg i mróz?

Wkręciłeś się w bieganie a tu nagle śnieg zasypał szlaki i ścieżki? Nic straconego. Doradzamy, które buty do biegania sprawdzą się najlepiej zimą oraz jak dobrać akcesoria takie jak raczki i stuptuty.

                       

Wraz z rosnącą popularnością biegania coraz więcej miłośników tego sportu decyduje się wydłużyć sezon również na okres zimowy. Dla osób, które od wielu lat trenują bieganie, wybór odpowiedniego obuwia na zimę wydaje się prosty i oczywisty. Czy jednak na pewno tak jest? Na rynku cały czas pojawiają się przecież coraz nowsze rozwiązania technologiczne i coraz więcej wiemy o fizjologii biegania. Te innowacje zapewniają biegaczom jeszcze większy komfort w czasie treningów i równocześnie pozwalają trenować coraz wydajniej. Nowe modele butów coraz lepiej też odnajdują się w niezbyt sprzyjających zimowych warunkach. Spróbujmy więc odpowiedzieć na pytanie, jakie buty do biegania zimą będą najlepsze zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych biegaczy, którzy poszukują idealnego rozwiązania na mroźną i śnieżną pogodę.

Wielu – zwłaszcza początkującym – biegaczom wydaje się, że zimowe treningi są tylko dla zawodowców i miłośników ekstremalnych doznań. Zimowe warunki mogą przecież być skrajnie niesprzyjające. Problemem jest przede wszystkim to, że zimą buty do biegania muszą sprostać wyzwaniom, które w lecie po prostu nie istnieją. Obecnie na rynku dostępnych jest jednak wiele rozwiązań, dzięki którym możemy sprawnie i bezpiecznie przemieszczać się po zaśnieżonych i oblodzonych szlakach.

Przeczytaj też:


W butach, w których biega się zimą w  głębokim śniegu przyda się bardzo agresywna podeszwa.
W głębokim śniegu przyda się bardzo agresywna podeszwa. (fot. Scarpa)

Buty do biegania zimą a temperatura

Kluczowym czynnikiem, który utrudnia zimowe treningi, jest bez wątpienia temperatura. Pomimo tego, że w trakcie biegu stopy intensywnie pracują, w mroźne dni nietrudno o ich szybkie wychłodzenie. Stopy nie są mocno ukrwione i emitują nieco mniej ciepła niż inne części naszego ciała. Niezbędne jest więc odpowiednie zabezpieczenie ich przed niską temperaturą, ale rownocześnie trzeba nie ograniczyć przy tym zbytnio oddychalności. Nie można również przedobrzyć, bo to doprowadzić może do przegrzania stóp.

Buty do biegania zimą bardzo rzadko są wyposażane w jakąkolwiek warstwę izolacyjną. Najłatwiej i najsensowniej jest powierzyć to zadanie odpowiednio dobranym skarpetom do biegania. Te zakładane do butów do biegania na zimę będą zdecydowanie grubsze niż latem. Grubsze skarpety zwiększają też odczuwalną amortyzację. Bardzo istotne jest, żeby były wykonane z włókien dobrze odprowadzających wilgoć, więc nie powinna się w nich znaleźć nawet niewielka ilość bawełny. Latem wilgoć w bucie powoduje tylko dyskomfort. Zimą, zwłaszcza kiedy temperatury spadną mocno poniżej zera, wilgoć w butach oznacza błyskawiczne wychładzanie. 

Biegając zimą trzeba być przygotowanym na niskie temperatury. Dobre skarpety to najlepszy sposób.
Biegając zimą trzeba być przygotowanym na niskie temperatury. Dobre skarpety to najlepszy sposób. (fot. Teko)

W pewnym stopniu pomaga jeśli buty do biegania zimą są wyposażone w nieprzemakalną membranę. Taka warstwa oczywiście zatrzymuje bardzo niewielkie ilości ciepła wewnątrz buta. Blokuje jednak dostęp mroźnego powietrza, więc efektywnie wspomaga utrzymanie komfortu termicznego. Taką rolę w pewnym stopniu pełnią również stuptuty – choć zakładamy je głównie w innym celu. Szyje się je właśnie z nieprzemakalnego laminatu, albo na przykład z neoprenu, który dzięki swojej porowate, gąbczastej strukturze, dobrze sprawdza się jako ocieplina.

W jakich butach biegać zimą w błocie? 

Śnieg i błoto to kolejne czynniki, którym podczas biegania zimą nasze buty muszą stawić czoła. Leśne ścieżki czy parkowe alejki, przyjazne dla biegaczy przez resztę roku, w zimie często są zasypane śniegiem, w którym brodzi się po kolana. Jeszcze gorzej jest kiedy przyjdzie nagła odwilż. Stabilne podłoże robi się miękkie i śliskie ponad wszelkie wyobrażenie, a zmieszane ze śniegiem błoto wdziera się do wnętrza butów każdą szparą. W obu sytuacjach ratunkiem są stuptuty biegowe. To produkt tylko z nazwy pokrewny stuptutom turystycznym. Te biegowe są lekkie i rzadko sięgają więcej niż kilka centymetrów powyżej kostki. To jednak w zupełności wystarczy, żeby skutecznie zapobiegac dostawaniu się do środka śniegu, błota, kamieni czy patyczków. Stuptuty są konieczne nie tylko wtedy gdy zamierzasz wyruszyć na górskie szlaki. W warunkach zimowych przydadzą się również w zaśnieżonym parku czy podmiejskim lesie. Umożliwią trening bez względu na warunki, także zaraz po świeżych opadach śniegu. 

Zima nie zawsze jest śnieżna i mroźna. Buty do biegania zimą mogą być wówczas modelem jesiennym albo letnim.
Zima nie zawsze jest śnieżna i mroźna. Buty do biegania zimą mogą być wówczas modelem jesiennym albo letnim. (fot. Gore)

Wielu producentów wprowadziło na rynek modele, które mają zintegrowane stuptuty. W najprostszej wersji do buta przymocowana jest na stałe elastyczna skarpetka pełniąca tę rolę. Są też buty, które wyglądają jakby na zwykłego, letniego buta założyć „pokrowiec” z cienkiego, elastycznego materiału. To rozwiązanie podobne do ochraniaczy na buty, które jesienią i zimą zakładają rowerzyści. Ma tę dodatkową zaletę, że utrzymuje zasadniczą część buta suchą, bo gładka powierzchnia tkaniny znacznie lepiej radzi sobie ze śniegiem czy błotem.

Przyczepność – kluczowa sprawa w butach do biegania zimą

Nawet jeśli nie sypie śniegiem, nawierzchnia, na której trenujemy zimą jest najczęściej śliska. Na leśnych ścieżkach pełno jest mokrych liści, a ziemia pod nimi bywa grząska. Przy każdym niemal kroku walczymy o zachowanie równowagi. Najlepszym wyjściem na zimowe treningi będzie podeszwa z agresywnym bieżnikiem. Tak jak gdy biegamy w błocie- zapewni odpowiedni trzymanie, a jednocześnie nie zapcha się szybko śniegiem. Takie właściwości oferuje wiele modeli obuwia przeznaczonego do biegów górskich w nieco bardziej miękkim terenie. 

Nawet najbardziej wymyślny bieżnik nie sprawdzi się natomiast w przypadku oblodzenia. W takiej sytuacji pozostają nam dwie opcje. Pierwszą – tańszą i łatwiejszą – są raczki biegowe. Mogą być niemal identyczne jak klasyczne raczki turystyczne, a mogą być gumowymi nakładkami z niewielkimi metalowymi kolcami. Drugim wyjściem są buty z takimi samymi kolcami zatopionymi w podeszwie, przewidziane wyłącznie do biegania zimą. Ostanie lata przyzwyczaiły nas jednak głównie do pogody bez większych opadów białego puchu, a i srogie mrozy zdarzają się rzadko. Podczas takiej pogody najczęściej w zupełności wystarcza obuwie z takim samym bieżnikiem, jaki stosujemy w czasie jesiennych treningów. Niektóre firmy stosują specjalne mieszanki gum, które nie twardnieją nadmiernie w niskich temperaturach dzięki czemu podeszwa zapewnia nadal część amortyzacji.

Zimą buty do biegania muszą często poradzić sobie nie tylko w śniegu, ale też w błocie.
Zimą buty do biegania muszą często poradzić sobie nie tylko w śniegu, ale też w błocie. (fot. Dynafit)

Buty do biegania zimą w umiarkowanych temperaturach

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy konieczne jest kupowanie osobnej pary butów do biegania zimą? Odpowiedź nie jest wcale jednoznaczna. Wielu biegaczy rzeczywiście używa tego samego obuwia biegowego zarówno w czasie cieplejszej, jak i zimniejszej części roku. Takie rozwiązanie wcale nie jest pozbawione sensu. Są biegacze, którzy nawet w niższych temperaturach nie mają problemów z marznącymi stopami. Może trenują sporadycznie, na krótszych odcinkach, albo tylko wtedy kiedy pogoda jest odpowiednia? Zimą, kiedy aura na to pozwala, nie ma przeszkód, żeby trenować w butach, w których biega się latem czy jesienią. Bywa, że do uzyskania komfortu termicznego wystarczy założyć do nich tylko nieco grubsze skarpety. 

Zanim wybierzecie się na długi zimowy trening w letnich albo jesiennych butach, warto przetestować takie rozwiązanie na krótszej trasie. Każdy z nas inaczej reaguje na zimno, i lepiej przekonać się czy stopy nam nie marzną zanim wystartujemy na przykład w zimowym półmaratonie. 

Zimą na suchym asfalcie to nie buty do biegania, ale ubranie musi być zimowe.
Zimą na suchym asfalcie to nie buty do biegania, ale ubranie musi być zimowe. (fot. Unsplash)

Buty do biegania w zimie z membraną zapewnią wysoki komfort

Buty z membraną są doskonałym rozwiązaniem nie tylko na okres jesienny, kiedy bywa mokro i deszczowo, ale również do biegania zimą. To wszechstronne rozwiązanie gwarantuje pełną ochronę przed wilgocią, dzięki czemu mamy pewność, że nawet stopiony śnieg nie dostanie się przez cholewkę do wnętrza butów. Najczęściej spotykane rozwiązanie to oczywiście membrana Gore-Tex®. Oferuje ona pełną wodoodporność, a jednocześnie zapewnia przy tym bardzo wysoką oddychalność. Membrana dodatkowo chroni przed łatwym dostawaniem się do środka zimnego powietrza. W zimie to spora zaleta, zwłaszcza w porównaniu do letnich modeli bez membrany, wyposażonych najczęściej w mocno przewiewną siateczkę. Tak samo jak w przypadku ubrań nieprzemakalnych, część producentów stosuje własne, autorskie membrany. Buty do biegania z membraną mogą być z powodzeniem użytkowane nie tylko w zimie, ale przez cały rok. To zatem inwestycja nie tylko na kilka chłodniejszych miesięcy, ale na znacznie dłużej. 

Do biegania zimą w głębokim śniegu najlepiej nadają się buty ze zintegrowanymi stuptutami i agresywnym bieżnikiem.
Do biegania zimą w głębokim śniegu najlepiej nadają się buty ze zintegrowanymi stuptutami i agresywnym bieżnikiem. (fot. Scarpa)

Buty do biegania po śniegu

Niemal każdy liczący się producent obuwia biegowego, ma w ofercie buty zaprojektowane specjalnie do biegania zimą po śniegu. Korzystają najczęściej z wszystkich wymienionych dotąd rozwiązań. Niemal wszystkie takie buty do biegania zimą posiadają zintegrowane stuptuty. To rozwiązanie nie tylko gwarantujące idealne dopasowanie do nogi w każdym momencie biegu. Odpada dzięki temu również problem idealnego dopasowywania i zapinania stuptutów przed każdym wyjściem. Po prostu ubieramy buty, wiążemy je lub zapinamy zamek i wychodzimy na trening.

Kolejną istotną cechą jest zastosowanie w tych modelach butów niezwykle agresywnej podeszwy. Doskonale sprawdza się ona zarówno w śniegu jak i w błocie. Agresywny bieżnik umożliwia precyzyjną zmianę kierunku nawet na bardzo śliskiej nawierzchni. To kwestia wygody, ale i bezpieczeństwa. Stabilność odbicia znacząco obniża bowiem niebezpieczeństwo kontuzji. Specjalne strefy umieszczone w przedniej i tylnej części takiego przewidzianego do biegania zimą buta odpowiadają za pewniejsze pokonywanie stromych podbiegów i zbiegów.

W śniegu przydają się raczki biegowe albo podeszwy z kolcami.
W śniegu przydają się raczki biegowe albo podeszwy z kolcami. (fot. Buff)

Buty do biegania zimą są oczywiście najczęściej wyposażane w nieprzemakalne membrany, aby maksymalnie zabezpieczyć stopy przed śniegiem. Dzięki temu nawet w trakcie pokonywania szlaków całkowicie zasypanych śniegiem, mamy sporą szansę na uczucie komfortu termicznego. Najpopularniejszym rozwiązaniem, używanych w butach do biegania zimą w śniegu, jest specjalna wersja membrany GORE-TEX® – Extended Comfort. Ta nowoczesna, zaprojektowana specjalnie do użycia w obuwiu technologia, łączy nieprzemakalność ze świetną oddychalnością. 

Specjalistyczne modele butów do biegania zimą

Popularnymi modelami przeznaczonymi na najbardziej wymagające zimowe warunki są La Sportiva Cyklon Cross GTX i Scarpa Ribelle Run Kalibra G. Oba są wyposażone w zewnętrzne getry pełniące rolę stuptutów i w obu wykorzystano wygodny do obsługi w rękawiczkach system BOA. Umożliwia błyskawiczne zaciśnięcie buta na stopie i bardzo precyzyjną regulacją siły sznurowania. W jednym i drugim modelu bieżnik podeszwy jest niezwykle agresywny, opracowany z myślą o treningach w śniegu.

Odpowiednio dobrane buty do biegania zimą pozwolą czerpać maksymalną radość z pokonywania zaśnieżonych ścieżek.
Odpowiednio dobrane buty do biegania zimą pozwolą czerpać maksymalną radość z pokonywania zaśnieżonych ścieżek. (fot. Scarpa)

W co jeszcze powinny być wyposażone buty do biegania w zimie

Modele przygotowane z myślą o zimowych warunkach często są wyposażane w systemy szybkiego wiązania. Dzięki nim otrzymujemy możliwość błyskawicznego dociągnięcia butów nawet na trasie biegu. Cała operacja zajmuje tylko kilka sekund, dzięki czemu nie musimy wychładzać organizmu wymuszonym dłuższym postojem. Firma Salomon stosuje system wiązania Quicklace™, a marka Dynafit superszybki system Quick Lacing. Tego rodzaju rozwiązania są również dość odporne na marznący na bucie śnieg, który zwykłe węzły na sznurówkach potrafi zamienić w bryłę lodu. Oczywiście dla miłośników tradycyjnych rozwiązań dostępne są również modele z klasycznymi sznurówkami. Jeśli używamy stuptutów, to węzeł na sznurówkach jest zwykle osłonięty.

W okresie zimowym zmrok zapada niezwykle szybko. Chcąc – nie chcąc, najczęściej więc wybieramy się na trening kiedy słońce już zaszło lub jeszcze nie zdążyło wstać. Krótko mówiąc – zimą nader często trenujemy po ciemku. To właśnie dlatego odzież i wyposażenie biegowe są często wyposażane w duże elementy odblaskowe. Buty do biegania zimą nie są tutaj wyjątkiem. Każdy taki model posiada specjalne wstawki, które łatwo zauważyć w świetle reflektorów czy czołówek. To niewielki, ale niezwykle praktyczny i ważny dodatek. Znacząco zwiększa nasze bezpieczeństwo, szczególnie jeśli w drodze na szlak czy ścieżkę musimy pokonać kawałek drogi w terenie zabudowanym czy po ruchliwej drodze. Aby zapewnić sobie maksimum widoczności, a tym samym  – bezpieczeństwa, warto dodatkowo nałożyć na kostkę lub nadgarstek opaskę odblaskową, dostępną w każdym sklepie sportowym. Wielu biegaczy korzysta również z małych, ultralekkich diodowych lampek rowerowych migających na czerwono.

Czasem do biegania zimą najlepiej zaopatrzyć się w buty z membraną.
Czasem do biegania zimą najlepiej zaopatrzyć się w buty z membraną. (fot. Dynafit)

Buty do biegania zimą po asfalcie i w terenie – różnice 

Buty do biegania, które sprawdzają się zimą na asfalcie najczęściej będą tymi samymi, które wykorzystujemy latem czy jesienią. Sprawa komplikuje się, kiedy parkowe asfaltowe alejki czy nadrzeczne bulwary pokryją się cieniutką warstwą lodu, o co wcale nietrudno. Wówczas nawet najbardziej agresywny bieżnik nie zda się na wiele. Jedynym rozwiązaniem umożliwiającym w miarę swobodne poruszanie się w takich okolicznościach są buty z kolcami lub gumowe nakładki w nie wyposażone. Jeśli warstwa lodu na asfalcie jest cienka, raczki nie są dobrym wyjściem, bo ich zęby będą się szybko niszczyć.

Wybór butów do biegania zimą w terenie jest zależny w dużej mierze od tych samych czynników co latem. Zimą bywa wszak, że jest sucho i nawierzchnia leśnych ścieżek nie różni się znacząco od tego co spotykamy na nich latem. Zimowe błoto po gwałtownej odwilży również jest podobne do tego co czeka nas po letniej ulewie. Jedyną znaczącą różnicą jest śnieg, którego oczywiście latem nie uświadczymy. Wymaga to nieco bardziej agresywnego bieżnika, ale znów – nie znacznie bardziej agresywnego niż wybierzemy na letnie błotniste trasy.

Dodatkowy ekwipunek zimowy – raczki biegowe

Jak pisaliśmy wcześniej, zimą można korzystać z raczków biegowych albo z gumowych nakładek z kolcami. Pierwsze sprawdzą się najlepiej na ubitym śniegu, w który gumowe wypustki bieżnika nie wbiją się głęboko. Mogą również pomóc na mocno zmarzniętym błocie. Takie raczki najlepiej sprawdzają się założone nie na ultra agresywny bieżnik, ale raczej wręcz przeciwnie, na dość płaską, asfaltową podeszwę. Metalowe elementy raczków będą bowiem klinować się między wypustkami agresywnego bieżnika nie dając stabilnego podparcia. Na płaskim, asfaltowym bieżniku, raczki układają się tak jak powinny i dają oczekiwaną, lepszą przyczepność.

Na pokrytych cienką warstwą lodu najlepiej sprawdzają się gumowe nakładki, w których rozmieszczone są wystające na 1-2 mm metalowe kolce. Wbiją się w lód zapewniając konieczną przyczepność. Raczki oczywiście również łatwo poradziłyby sobie z warstwą lodu, ale błyskawicznie starłyby się w kontakcie z asfaltem. Jest jeszcze jedna, uniwersalna opcja. Są bowiem modele, jak na przykład Salomon Winter Cross Spike, do których podeszew w razie potrzeby można wkręcić dające przyczepność na lodzie kolce. Wielu biegaczy zresztą właśnie w ten sposób adaptuje do zimowych warunków letnie bądź jesienne buty do biegania.

Konieczność użycia raczków biegowych nie zależy od temperatury, ale od podłoża.
Konieczność użycia raczków biegowych nie zależy od temperatury, ale od podłoża. (fot. Nortec)

Stuptuty do biegania zimą

Jeśli preferujemy do biegania zimą wybierzemy niskie buty, dobrze jest zaopatrzyć się w stuptuty biegowe. Te ochraniacze występują w wielu wariantach – mogą być uszyte z nieprzemakalnego laminatu, neoprenu, albo jeszcze innego materiału. Są bardzo lekkie i sięgają tylko nieznacznie powyżej kostki. Ich główną funkcją jest bowiem zapobieganie dostawaniu się śniegu do środka butów, a nie ochrona nogawek spodni przed wilgocią i uszkodzeniami. Kluczowe jest odpowiednie dopasowanie stuptutów do posiadanego obuwia, aby bieganie w nich zimą było maksymalnie komfortowe. Stuptuty biegowe mogą mieć postać elastycznej skarpety wciąganej na buta, mogą też być po prostu niską wersją stuptutów turystycznych.

Trzeba pamiętać, że nie wszystkie stuptuty biegowe będą dobrze współpracować z każdym modelem buta. Dobrze sprawdzić zanim wybierzecie się na terning, czy wszystko dobrze leży. Czy pasek albo gumka pod butem nie zahacza o jakąś wypustkę bieżnika, i czy żaden element stuptuta nie uwiera. Podczas biegania nawet najmniejszy ucisk może po kilku kilometrach zamienić się w nieznośny dyskomfort.

Buty do biegania zimą damskie i męskie

Damskie i męskie modele butów do biegania zimą różnią się nie tylko kolorami. Panie – statystycznie – marzną bardziej niż panowie. Żeby odczuwać ten sam komfort termiczny, potrzebują zatem nieco grubszej izolacji. To oznacza, że rozglądając się za butami do biegania zimą, powinny większą wagę przywiązywać do wyposażenia butów w membranę. Żeby założyć grubszą skarpetę, trzeba mieć w bucie nieco dodatkowej przestrzeni i ponieważ panie częściej będą po taką grubszą skarpetę sięgać, muszą o tym pamiętać.

Poza tym damskie i męskie buty do biegania zimą nie różnią się od siebie inaczej niż modele letnie. Muszą w takim samym stopniu brać pod uwagę fizjologię kobiecej i męskiej stopy. Nieco inny jest też poziom amortyzacji, bo waga, którą musi przenieść podeszwa i wkładka, jest w przypadku Pań statystycznie niższa o nawet kilkadziesiąt kilogramów.

Bieganie zimą to nie tylko buty. Trzeba zadbać również o odpowiednie ubranie i całą resztę ekwipunku.
Bieganie zimą to nie tylko buty. Trzeba zadbać również o odpowiednie ubranie i całą resztę ekwipunku. (fot. Scarpa)

Dobre buty do biegania zimą to tylko jeden z elementów

Podczas biegania w zimie, posiadanie wysokiej jakości butów biegowych sprawdzonej marki, to nie wszystko. Niezbędny jest również inny ekwipunek, który pozwoli trenować w szybko zapadającej ciemności oraz niskich temperaturach. Najważniejszym elementem wyposażenia zimowego biegacza jest odpowiednia czołówka do biegania. Posiadanie jej jest o tyle ważne, że zimowy jest krótki, a zmrok, zwłaszcza w górach, nadchodzi wyjątkowo szybko. Bieganie po zmroku może być przyjemne i bezpieczne, jeśli się do niego właściwie przygotujecie.

Przeczytaj też:


Niezależnie od tego, jakie dodatki i które buty do biegania zimą wybierzesz, najważniejsze jest to, że wyruszysz w teren pomimo mrozu. Pokonywanie tych samych ścieżek co latem, kiedy są zaśnieżone, może przynieść zupełnie nowe, fantastyczne doznania. Pokryte białym puchem szlaki to wyzwanie, które warto podjąć, nie tylko przygotowując formę na wiosnę, ale przede wszystkim dla własnej przyjemności.

 

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.