14.11.2019

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę

Jakie atuty ma – popularny w outdoorze – styl “na cebulkę”? Ubierając się w ten sposób, można swobodnie konfigurować warstwy, dopasowując je do warunków atmosferycznych.

Przygotowując się do górskich aktywności przy niższych temperaturach, zwykle sięgamy po ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę. Taka odzież, umiejscowiona pomiędzy dobrze odprowadzającą wilgoć, koszulką termoaktywną, a chroniącą nas przed wiatrem (i ewentualnymi opadami) kurtką, pozwala zatrzymać nagrzane powietrze blisko ciała. Właściwie dobrana druga warstwa zapewni nam komfort termiczny, nawet wtedy, gdy słupki rtęci na termometrach mocno pikują.

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę
Bluza to druga warstwa w układzie outdoorowej cebulki. Zajmuje miejsce pomiędzy bielizną termoaktywną, a kurtką. (fot. Icebreaker)

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę – czego powinniśmy od nich wymagać?

To, że ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę, muszą skutecznie izolować nas od chłodnego powietrza, to “oczywista oczywistość”. Wymagań, jakie powinniśmy stawiać takiej odzieży jest jednak więcej.

Jeśli myślimy o turystyce górskiej, to trzeba wziąć pod uwagę fakt, że na podejściach nietrudno się spocić. Latem przemoczona koszulka wyschnie w okamgnieniu, ale jesienią oraz zimą mokry i coraz zimniejszy kompres na plecach staje się przyczyną sporego dyskomfortu. Ubranie bielizny termoaktywnej nie rozwiąże do końca problemu, jeśli nasza warstwa nr 2 nie radzi sobie z odprowadzaniem wilgoci. To dlatego powinniśmy skreślić kolekcje uszyte w 100% z bawełny, która chłonie pot niczym gąbka i ani myśli przekazać go dalej.

Skoro zamierzamy spędzać czas aktywnie, to warto też wybierać odzież, która zbytnio nie będzie krępowała naszych ruchów.

Ciepłe bluzy turystyczne – o czym pamiętać przy wyborze?

Jak reagujemy na sugestię “ubierz się ciepło”? Jeśli taką radę potraktujemy poważnie, najczęściej sięgamy po ubrania nieco grubsze. Bo skoro materiał jest bardziej “puchaty”, powinien skuteczniej izolować nas od zimna. To właściwy tok myślenia, chociaż trzeba wziąć poprawkę na jedną rzecz. Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę uszyte są z różnych tkanin. Niektóre, chociaż wyglądają niepozornie, mogą zapewnić nadspodziewanie wysoki komfort termiczny. Nie skreślajmy ubrań, które nie są wyjątkowo grube, zanim nie dowiemy się, z jakiego materiału je wykonano. Jeśli dobrze trafimy, możemy być pozytywnie zaskoczeni.

Bluza turystyczna na zimę
Wybierając ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę, należy wziąć pod uwagę charakter aktywności. (fot. Icebreaker)

Co zatem ubrać, gdy nie chcemy zmarznąć? Optymalny wybór zależy zarówno od pory roku i miejsc, w które się udajemy, jak i charakteru aktywności (bo turystyka niejedno ma imię). Nieco inne będą nasze wymagania, gdy spacerujemy po lesie, niż gdy maszerujemy z ciężkim plecakiem lub w zawrotnym tempie przemierzamy górskie pasma, mając przypięte do nóg narty skiturowe. Warto zastanowić się nad tym, czy zależy nam przede wszystkim na ochronie termicznej, czy może priorytetem będzie lekkość i dobra oddychalność.

Bluzy polarowe na jesień i zimę

Skoro podświadomie wyczuwamy, że przed chłodem najlepiej ochroni nas to co grubsze, pierwsze na myśl powinny przyjść nam bluzy polarowe męskie oraz bluzy polarowe damskie. Ubrania uszyte z takiego właśnie materiału przed laty były szczytem marzeń turystów, którym znudziły się kraciaste koszule z flaneli, czy gryzące wełniane swetry.

Mocne i słabe strony polarów

Polar, gdy zaczął się pojawiać w naszych sklepach, stanowił nowoczesną alternatywę dla materiałów używanych na co dzień i nieco na siłę zaadaptowanych do turystyki, czyli nie do końca praktycznych. Był miękki, więc przyjemny w dotyku. Na jego korzyść przemawiała też dobra oddychalność oraz zdolność do odprowadzania wilgoci. Grubsze wersje potrafiły być bardzo ciepłe. To chyba tłumaczy dlaczego w latach 90. XX wieku tego typu odzież szybko opanowała szlaki.

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę
Bluzy polarowe, chociaż szczyt popularności mają już za sobą, wciąż są spotykane na turystycznych szlakach. (fot. Craghoppers)

W trakcie użytkowania wychodziły też wady. Polary nie chroniły przed wiatrem, dlatego przy dynamicznej pogodzie niezbyt dobrze spisywały się w roli warstwy zewnętrznej. Do tego bluzy wyprodukowane z materiałów o niższej jakości miały tendencję do szybkiego mechacenia się. Poza tym ciepłe ubrania polarowe, chociaż dosyć lekkie, zajmowały sporo miejsca w plecaku (a jak wiemy, we współczesnym outdoorze najwyżej ceni się rozwiązania minimalistyczne).

Jaką gramaturę wybrać?

Chociaż największy boom na polary już dawno minął, ta grupa wciąż licznie reprezentowana jest na szlakach. Szczególnie jest to widoczne jesienią i zimą, gdy trzeba się nieco „dogrzać”.

W bezwietrzne i w miarę ciepłe dni, takie bluzy mogą być noszone również jako warstwa zewnętrzna (szczególnie, gdy mierzymy się ze stromymi podejściami i robi się nam przez to cieplej). Przy zawirowaniach pogodowych lub w niższych temperaturach dobrze sprawdzą się, gdy założymy je pod kurtkę z membraną.

polarowa bluza w góry
Gdy nie dokucza nam deszcz ani wiatr, bluza z polaru może się wcielić w rolę warstwy zewnętrznej. (fot. Columbia)

Ponieważ tematem niniejszego artykułu są ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę, nasuwa się pytanie: jak ocenić, czy model, który wpadł nam w oko, będzie odpowiedni na chłodniejszą część roku? Wskazówką może być gramatura materiału (ostatnio odchodzi się od podawania tegoż parametru, ale niektórzy producenci wciąż go stosują). Jeśli będziemy bazować na takiej informacji, to ofertę marek produkujących bluzy polarowe umownie podzielić możemy na trzy duże grupy:

  • „Setki” (materiał o gramaturze ok. 100 g/m²)
    W tej grupie znajdą się najlżejsza wersje polarów, które zwykle ubiera się w cieplejszej części roku. Jesienią i zimą mogą nam posłużyć jako dodatkowe ocieplenie, zakładane pod kurtkę (czasami też na/pod inną bluzę). Pamiętajmy jednak, że lekka i przewiewna „setka” raczej nie będzie najlepszą warstwą zewnętrzną podczas jesienno-zimowych chłodów. Przykład: damska bluza Arcteryx Delta LT Hoody oraz męska bluza Arcteryx Delta LT Jacket.
  • „Dwusetki” (materiał o gramaturze ok. 200 g/m²)
    Tutaj znajdziemy najbardziej uniwersalne wersje polarowych bluz. „Dwusetki” sprawdzają się w roli typowej drugiej warstwy (szczególnie zimą), a w suche i bezwietrzne dni przy umiarkowanej temperaturze mogą również stanowić warstwę zewnętrzną. Przykład: męska bluza The North Face 200 Shadow Full Zip.
  • „Trzysetki” (materiał o gramaturze ok. 300 g/m²)
    Najgrubsze z polarów bez wątpienia najlepiej sprawdzą się w warunkach zimowych. To dobre rozwiązanie, gdy chcemy chronić się przed siarczystymi mrozami. Jeśli nie spodziewamy się opadów i porywistych podmuchów, można też używać ich, jako warstwy zewnętrznej. Przykład: damska bluza The North Face Crescent Hooded Pullover.

Wczytuję galerię

Oryginał jest tylko jeden

Dobrze też wiedzieć, że słowo „polar” to skrót od nazwy Polartec®, którą nosił materiał opatentowany w roku 1979. Dziś jednak stosowane jest ono powszechnie. Można wręcz mówić o pewnej deprecjacji, gdyż niektórzy producenci podpinają pod to pojęcie materiały o miernej jakości, którym daleko do szanowanego oryginału.

A ten znajdziemy wyłącznie w ofercie marek o uznanej renomie. Co zrobić, by mieć pewność, iż kupiliśmy prawdziwy polar, a nie lichy wyrób „polaropodobny”? Gwarancją powinien być wybór cenionej marki i napis Polartec® na metce.

A może bluza polarowa z ociepliną?

Producenci polarów cały czas próbują ulepszyć swoje produkty. Niektórzy tworzą pewnego rodzaju hybrydy, które mają w sobie łączyć atuty różnych typów odzieży. Ciekawym przykładem, obrazującym taki trend, jest damska bluza polarowa Columbia Techy Hybrid Fleece, w której miejsca najbardziej narażone na wychłodzenie zabezpieczone zostały technicznym materiałem Storm-Lite DP II, zapewniającym ochronę przed wiatrem oraz wypełnione syntetyczną ociepliną Thermarator™. Taka bluza doskonale sprawdzi się w roli warstwy zewnętrznej, nawet w chłodniejsze dni.

ciepłą bluza polarowa z ociepliną
Ciepłe bluzy turystyczne mogą przybierać różne formy. Na zdjęciu bluza polarowa Columbia Techy Hybrid Fleece „uzbrojona” w panele z ociepliną. (fot. 8a.pl)

Bluzy ze stretchu na jesień i zimę

Polary od pewnego czasu są w odwrocie. Przyczyniło się do tego pojawienie się nowoczesnych materiałów, z których chętnie zaczęły korzystać marki outdoorowe. W tym gronie z pewnością znajdą się różnego rodzaju tkaniny stretchowe.

Co wyróżnia odzież ze stretchu?

Skąd wzięła się popularność takich rozwiązań? W przeciwieństwie do jednorodnych polarów, tutaj mamy do czynienia z materiałem o podwójnej charakterystyce: w środku przyjemnie miękkim (przypominającym nieco fleece), na zewnątrz bardziej zbitym i gładkim. Odzież uszyta ze stretchu jest bardziej uniwersalna. Nad ubraniami fleecowymi ma przewagę w kwestii ochrony przed wiatrem. Gęsto tkany materiał jest zdecydowanie bardziej odporny na nieprzyjemne podmuchy, więc lepiej wywiązuje się z roli przypisanej warstwie zewnętrznej.

Stretche hołdują też outdoorowym trendom, mówiącym, że “małe jest piękne”. Wystarczy, bowiem, szybki rzut oka, by stwierdzić, że mamy przed sobą tkaninę cieńszą niż polar.

Ubrania ze stretchu wciąż dobrze radzą sobie z odprowadzaniem wilgoci. To świetną opcją dla osób, które po górach przemieszczają się w nieco szybszym tempie i nie chcą się przy tym zbytnio spocić.

Turystom preferujacym wycieczki biegowe lub wypady na skiturach spodoba się też inny wyróżnik takiej odzieży, a mianowicie rozciągliwość. Bluza stretchowa, nawet bardzo dobrze dopasowana do ciała, nie powinna ograniczać ruchów. Duża odpornośc na uszkodzenia to argument, który przekona osoby szukające ubrań na lata.

Polartec® Power Stretch®, czyli ikona odzieży stretchowej

Pisząc o odzieży stretchowej, warto wspomnieć o tkaninie, która jest ikoną tej kategorii. Nazwa Polartec® Power Stretch® fanom aktywności górskich znana jest nie od dziś. Dzięki unikalnej, dwuwarstwowej strukturze, materiał ten zasłynął z wyjątkowej elastyczności. Wizytówką Polartec® Power Stretch® jest rozciągliwość w aż czterech kierunkach!

Odzież uszyta ze wspomnianej tkaniny doskonale dopasowuje się do ciała, a przy tym nie krępuje ruchów. Ponadto sprawnie odprowadza wilgoć i jest bardzo wytrzymała. Może służyć jako warstwa termiczna, ale też przy sprzyjających warunkach godnie zastąpi kurtkę. Czyż nie tego oczekujemy od ubrań, z których korzystamy, gdy oddajemy się górskim pasjom? Przykłady: damska bluza Patagonia Crosstrek Jacket oraz męska bluza Arcteryx Fortrez Hoody.

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę powstają też z nowszej wersji słynnego materiału, a mianowicie z tkaniny Polartec® Power Stretch® Pro. Takie ubrania jeszcze lepiej chronią przed wiatrem oraz są bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne. Stało się to możliwe dzięki pokryciu zewnętrznej strony wytrzymałym nylonem. Przykłady: bluza damska Dynafit FT PRO Polartec Hood Jacket oraz bluza męska Dynafit FT PRO Polartec Hood Jacket.

Wczytuję galerię

Bluzy z wełny merino na jesień i zimę

Wełna merino to dziś prawdziwy hit, który przebojem podbija też branżę outdoorową. Chociaż runo sympatycznych owieczek z Nowej Zelandii kojarzy się przede wszystkim z doskonałą bielizną termoaktywną, z tego surowca korzystają również producenci nieco grubszej odzieży. Długa lista zalet sprawia, że gdy interesują nas ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę, powinniśmy rozważyć zakup ubrań bazujących na tych niezwykłych włóknach.

Atuty wełny merino

Pierwsze wrażenie często bywa mylące, bo bluzy merino (nawet te, wyprodukowane z myślą o chłodniejszych miesiącach) mogą wyglądać dosyć niepozornie. Ale spokojnie! Wełna pozyskana od merynosów potrafi pozytywnie zaskoczyć nawet tych, którzy niejedno już widzieli. Wszystko za sprawą specyficznej konstrukcji włókien. Znajdują się w nich tysiące mikro kieszonek, które doskonale magazynują powietrze. Taka bariera pozwala skutecznie odizolować się od chłodu (a latem od upału). Stąd wrażenie, jakby taka odzież nas grzała.

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę
Bluzy z wełny merino, chociaż czasami wyglądają niepozornie, potrafią być naprawdę ciepłe. (fot. Icebreaker)

Innymi atutami są: umiejętność odciągania wilgoci oraz właściwości antybakteryjne, dzięki którym ubrania merino można dłużej nosić, bez ryzyka, że pojawi się brzydki zapach. Mówi się, że jak ktoś raz założył na siebie ubranie uszyte z wełny merynosów, nie chce już wracać do zwykłej odzieży.

Wady wełny merino

Żeby nie było tak różowo, należy też wspomnieć o pewnych barierach. Po pierwsze, żeby korzystać z zalet merino, trzeba najpierw głębiej sięgnąć do kieszeni. Takie wyroby zwykle są wyraźnie droższe od tych, bazujących na konkurencyjnych tkaninach. Zresztą to w pełni zrozumiałe! Tę niezwykłą wełnę sprowadza się z drugiego końca świata, bo właśnie surowy klimat gór Nowej Zelandii sprawił, że u tamtejszych owieczek wykształciło się tak niezwykłe runo.

Druga rzecz to nieco większa delikatność. Szlachetne włókna merino nie są tak odporne na zniszczenia, jak syntetyki, dlatego czasem występują w towarzystwie bardziej wytrzymałych dodatków.

Jeśli jednak się tym nie zniechęcimy, pamiętajmy o tym, żeby sprawdzić gramaturę takiej odzieży. Bo oferta firm produkujących bluzy z wełny merino, może obejmować zarówno wersje lżejsze, idealne na lato, jak i te grubsze – doskonale sprawdzające się jesienią oraz zimą.

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę – detale, które warto rozważyć

To, z czego uszyta została bluza, jest kwestią kluczową. Ale nasz komfort termiczny zależy też od pewnych detali konstrukcyjnych. Jeśli wybór ma być optymalny, warto zwrócić uwagę na kilka mniej lub bardziej istotnych detali.

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę: z kapturem, czy bez?

Jak już kupować, to wersję „na bogato” – pomyśli niejeden miłośnik aktywności outdoorowych, tuż przed zakupem bluzy na jesień lub zimę. Jednak wybór modelu z kapturem nie zawsze będzie najlepszą opcją. Taki dodatek przydaje się wtedy, gdy bluza noszona jest jako warstwa zewnętrzna. Gdy ma nam służyć jedynie jako docieplenie zakładane pod kurtkę, sprawdźmy czy ta, nie posiada już swojego własnego kapura. Praktyka pokazuje, że dwa kaptury w jednym zestawie outdoorowej odzieży, to zdecydowanie za dużo! Jeśli nasz zakup nie będzie do końca przemyślany, może ucierpieć na tym komfort.

bluza górska z kapturem
Bluza z kapturem czy bez? Zanim zdecydujemy, warto zastanowić się, w jakiej konfiguracji będziemy ją nosić. (fot. Berghaus)

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę z otworem na kciuk

Podczas sięgania do czegoś lub po coś, co znajduje się wyżej, czasami trudno jest utrzymać na swoim miejscu rękawy. Ich podnoszenie się do góry może być denerwujące, a jeśli jest chłodno może sprzyjać wyziębieniu organizmu. Niektórzy producenci próbują jednak temu zaradzić, wyposażając rękawy w specjalne otwory na kciuk. Ten prosty zabieg pozwala lepiej zapanować nad odzieżą.

Jaki zamek w bluzie?

Różnice dotyczyć mogą również zamka. W ciepłych bluzach na jesień i zimę spotkać można trzy rozwiązania:

  • Bluzy z pełnym zamkiem

Zamek wszyty na całej długości, pozytywnie wpływa na wygodę. Należy jednak pamiętać, że chociaż taką bluzę łatwiej się zakłada, wspomniany dodatek może powodować pewne straty ciepła. No i jeszcze jedna rzecz: im dłuższy zamek, tym większe ryzyko awarii.

  • Bluza bez zamka

Od wymienionych powyżej zagrożeń wolne są za to bluzy, w których zrezygnowano z zamka. Takie modele oferują najmniejsze straty ciepła, ale musimy być przygotowani na mało komfortowe zakładanie takiej odzieży.

  • Bluzy z krótkim zamkiem

Skoro są dwie skrajne opcje, musiał też pojawić się kompromis. Za taki uznać należy wszelkie wersje ze skróconymi zamkami (np. 1/4 zip). Bluzy, o których tu mowa, całkiem wygodnie się zakłada, no i straty ciepła oraz ryzyko awarii zamka będa wyraźnie niższe.

bluza do biegania zimą
Gdy wieje zimny wiatr, może przydać się bluza wyposażona w kaptur z funkcją kominiarki. Na zdjęciu model Majesty Heatshield. (fot. 8a.pl)

Ciepłe bluzy turystyczne na jesień i zimę z funkcją kominiarki

Producenci odzieży outdoorowej potrafią zaskakiwać kreatywnością. Dowodem na to może być patent, jaki znajdziemy na przykład w termoaktywnej bluzie Majesty Heatshield. Jej kaptur został tak skrojony, by mógł pełnić też funkcję kominiarki. Takie rozwiązanie docenimy wtedy, gdy przyjdzie nam się mierzyć z nieprzyjemnym, wiejącym w twarz wiatrem.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.