22.04.2021

Co to jest i jak zacząć bouldering?

Jedni traktują buldering jako trening uzupełniający. Inni opisują go jako „wchodzenie na kamyki od trudnej strony”. Niektórym kojarzy się on z bieganiem po piramidach i robieniem kosmicznych baniek. Wielu uważa go za świetną towarzyską zabawę lub przyjemną formę spędzania wolnego czasu. Istnieją też tacy, dla których jest on pasją, a nawet sensem życia.

                       

Niejeden czytelnik teraz zapyta: co to jest ten bouldering i o co właściwie chodzi w tej dyscyplinie? Być może spotkaliście się już z tym terminem i chcielibyście wiedzieć jak zacząć bouldering? Ten artykuł jest właśnie dla was. Na początek proponuję klasyczną definicję oraz kilka słów na temat historii tego sportu. Samo słowo bouldering (polskie tłumaczenie jest nieco dziwne: głazownictwo) pochodzi od angielskiego słowa boulder czyli niewielki głaz. Opisuje ono aktywność polegającą na wchodzeniu na zazwyczaj wolnostojące, kilkumetrowe kamienie bez użycia asekuracji liną.

Za ojca boulderingu współczesnego uważa się Johna Gilla, który w połowie lat 50-tych XX wieku jako pierwszy zaczął specjalizować się we wspinaniu na niskie formacje. Charakteryzowały się one skoncentrowanymi trudnościami, a do ich zdobycia wystarczyło dosłownie kilku ruchów. Ciekawe jest to, iż Gill uważał, że niezbędnymi elementami linii boulderowej muszą być dynamiczne przechwyty. Określił je później jako „dynamikę kontrolowaną”. Popularyzując swoje nowe podejście, wprowadził świeży powiew i nowe możliwości we wspinaczce.

Jak zacząć bouldering?
Dobra ekipa to podstawa udanego wyjazdu boulderowego (fot. Black Diamond)

Trzeba jednak podkreślić, że sam Gill uważał, że pierwsze baldy zrobione zostały o wiele wcześniej, bo około 1874 roku. Już wtedy na Wyspach Brytyjskich i we Francji (podparyskie lasy Fontainebleau), alpiniści, w ramach treningu, wchodzili bez użycia liny na niewielkie głazy. Niemniej, to właśnie John Gill pierwszy zaczął uprawiać „świadomy” bouldering. To on wyróżnił go jako osobną dyscyplinę sportu, niezależną od wspinania tradycyjnego czy alpinizmu. Jako pierwszy też zaproponował użycie magnezji, która powszechnie była już wykorzystywana w gimnastyce (którą John również uprawiał).

Czym jest bouldering dzisiaj?

Porównując współczesny bouldering do tego z lat 50-tych XX wieku, łatwo zauważyć różnice w kwestiach poziomów trudności, podejścia do wycen czy organizacji zawodów. Boulderingu przeżył ogromny rozwój na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat. John Gill uprawiał bouldering tylko w skałach. W jego czasach nie istniały ściany boulderowe. Dzisiaj bouldering nabrał nowego znaczenia, robi się coraz bardziej popularny. Od lat rozgrywane są zawody boulderowe. Nie boję się zaryzykować tezy, że zawody boulderowe powoli przebijają zawody we wspinaczce z liną. Choćby dlatego, że bouldering jest bardziej towarzyski, dynamiczny i widowiskowy.

W Polsce bouldering również rozwija się bardzo dynamicznie. Na przestrzeni ostatnich kilku lat powstało wiele ścian wyłącznie boulderowych. Wielkością i jakością nie ustępują one obiektom niemieckim, austriackim i francuskim. Ma to bardzo dobry wpływ na rozwój dyscypliny i wzrost jej popularności, każdy może zacząć swoją przygodę z boulderingiem. Bouldering często bywa też traktowany jako swoisty fitness i jest świetną alternatywą dla siłowni. To dlatego, ze podczas jego uprawiania pracuje całe ciało. Często po treningu boulderowym czujemy zakwasy w mięśniach, o istnieniu których nawet byśmy nie pomyśleli. Na wielu ścianach boulderowych, oprócz coraz ciekawszych paneli, struktur, wymyślnych chwytów, dostępne są też Moonboardy. To stosunkowo niewielki panel wypełniony chwytami i stopniami, zaprojektowany przez legendę boulderingu Bena Moona. Moonboard to narzędzie na miarę XXI wieku: ma podświetlane chwyty oraz aplikację dającą dostęp do tysięcy problemów.

jak zacząć bouldering
Trening boulderowy na Moonboardzie (fot. Piotrek Deska)

Jak zacząć bouldering na ścianie wspinaczkowej?

Najlepsze w boulderingu na ścianie jest to, że by zacząć nie potrzebujesz w zasadzie niczego. Żeby zacząć boulderować wystarczy kupić buty wspinaczkowe, woreczek na magnezję oraz samą magnezję. Zanim jednak zdecydujemy się na zakup, to niezbędny sprzęt możemy wypożyczyć bezpośrednio na ściance. Jeśli zastanawiacie się jak zacząć bouldering i jesteście na początku swojej przygody z tym rodzajem wspinaczki, to słuszną decyzją będzie zapisanie się na sekcję do doświadczonego instruktora. On wam pomoże odnaleźć się w nowych technikach i „zawiłościach” boulderingu. Trzeba pamiętać, że sposoby na wykonywanie ruchów boulderowych mogą być zupełnie inne niż we wspinaniu z liną. Częste haczenie pięt, palców stóp, wykonywanie dynamicznych strzałów z tej samej nogi i ręki to techniki w zasadzie wyłącznie boulderowe.

Bouldering na ścianie wspinaczkowej
Bouldering na ścianie wspinaczkowej (fot. Piotrek Deska)

Jak zacząć bouldering w skałach?

Jeśli chcemy uprawiać prawdziwe „głazownictwo” w skałach, warto zaopatrzyć się w specjalne materace do asekuracji zwane crash padami. Crash pad amortyzuje upadek z niewielkiej wysokości. Istotne by crash pad był odpowiednio duży oraz twardy, jak na przykład model Drop Zone firmy Black Diamond. Jadąc w skały, oprócz crash pada, warto zabrać ze sobą szczoteczki do czyszczenia chwytów. Tarcie na piaskowcowych czy granitowych chwytach ma ogromne, często decydujące znaczenie. By „dobrze trzymał” oblak, podchwyt czy krawądka musi być czysta. Dobrym zwyczajem jest również czyszczenie chwytów z magnezji po swoim przejściu. Do boulderowania przydaje się również duży wór na magnezję. Rzadko kiedy wspinając się na baldach mamy woreczek na sobie, zazwyczaj zostawimy go na crash padzie bo skondensowane ruchy i tak uniemożliwiają magnezjowanie. Wygodniej jest mieć duży worek, do którego zmieści nam się mnóstwo magnezji i w którym zanurzyć można obie ręce.

jak zacząć bouldering
W skały dobrze zabrać duży wór na magnezję (fot. Black Diamond)

Warun i ekipa

Warun to pojęcie kluczowe w boulderingu. Piaskowcowe i granitowe oblaki trzymają znacznie lepiej, gdy jest chłodno (a nawet zimno) i przede wszystkim sucho. Najlepszym sezonem do boulderingu jest wczesna wiosna, jesień a nawet zima. Wtedy chwyty „zacierają się” lub, jak niektórzy mówią „same łapia za ręce”. Latem warto szukać rejonów położonych wyżej w górach (np: Szwajcaria). Gdy warun dopisuje, pod bouldery dobrze przyjść z puchówką, czapką, czasami nawet trzeba wziąć rękawiczki. Często bouldery wymagają podejścia przez las, górskie zbocza lub skały. Wygodne buty podejściowe to najlepszy przyjaciel każdego boulderowca. Przydają się również do łatwych wstawek lub, gdy trzeba wejść na głaz od tyłu by oczyścić chwyty.

buty podejściowe black diamond prime
Buty podejściowe Black Diamond Prime (fot. Black Diamond)

By zacząć bouldering warto również znaleźć dobrą ekipę do wyjazdu. W Polsce głazy zazwyczaj nie są zbyt wysokie. Odpadnięcie na crash pad jest wtedy bezpieczne. Niemniej, zawsze trzeba kontrolować lot, niezależnie od wysokości, a kolegom przypominać o konieczności dobrego spottingu. Spotting to asekuracja na boulderach. Osoby znajdujące się na ziemi trzymają ręce uniesione do góry, żeby w razie niewłaściwego odpadnięcia wspinacza, popchnąć go tak aby spadł na crash pady. Dobry spotter jest bardzo ważny a w razie wspinania się na baldy wyższe (tak zwane high-balle) wręcz niezbędny. Niefortunny upadek z highball’a może mieć bowiem fatalne konsekwencje. Poza tym bouldering to dyscyplina wysoce społeczna – nic tak dobrze nie motywuje niż dobra ekipa pod głazem.

jak zacząć bouldering?
Dobry spotter jest bezcenny. Na highball’u może uratować zdrowie i życie. (fot. Black Diamond)

Więcej na temat zasad bezpiecznego boulderowania możecie przeczytać w artykule Darka Porady ,,Zasady bezpieczeństwa na ściance wspinaczkowej”.

Wyceny i skala trudności w boulderingu

Problemy boulderowe wyceniane są głównie według skali amerykańskiej lub francuskiej. Amerykańska (skala „Verm”) jest oparta o literę V i kolejne cyfry. Francuska jest identyczna jak ta używana przy wspinaniu z liną, czyli składa się z cyfry, litery i ewentualnie znaku +. Skale są przeliczalne: francuskie 8A to amerykańskie V11. Najtrudniejsze jak dotąd baldy mają wycenę 9A, czyli amerykańskie V17. Pierwszą V17 było słynne Burden of Dreams Halle Hukkataival’a.

Pamiętajmy, że bouldering to bardzo charakterystyczny rodzaj wspinania. Co więcej, każdy rodzaj kamienia, a także każdy rejon, ma swoją specyficzną charakterystykę, unikalne formacje i rodzaj chwytów. Nie ma co się zrażać po pierwszych niepowodzeniach. Warto też pamiętać, że fakt, że ktoś się dobrze wspina z liną niekoniecznie oznacza, że będzie mocnym boulderowcem. W drugą stronę ta zasada również działa. By zacząć bouldering warto powspinać się na problemach naprawdę łatwych i stopniowo piąć się w górę baldowej skali.

jak zacząć bouldering?
Czasami dobrze rozłożyć pod boulderem kilka crash padów (fot. Black Diamond)

Polskie ogródki boulderowe

Również w polskich skałach ostatnie lata to szybki rozwój boulderingu. Na południu Polski wyczyszczono i opisano setki głazów, powstały całe ogródki boulderowe, napisano przewodniki drukowane i online. Już nie trzeba jechać do Francji czy Hiszpanii by zacząć przygodę z boulderingiem. W Polsce znajduje się wiele rejonów boulderowych, w których możemy się powspinać. Znajdziemy w nich problemy o każdej trudności, od łatwych 4 czy 5 aż po ekstremy na poziomie 8C. Przykładem może być Obsesja utworzona w 2015 roku przez Łukasza Dudka, o czym opowiadał podczas Get Vertical Day.

Do najbardziej znanych polskich rejonów boulderowych należą:

Zimny Dół koło Krakowa, oferujący jurajski charakter wspinania, czyli szary wapień z bardzo małymi i wymagającymi chwytami. Na początku zazwyczaj każdy dostaje tutaj niezłą lekcję pokory. Ale trening czyni mistrzem. Gdy przyzwyczaimy się do specyfiki tutejszego wspinania osiągniemy zdolność niesamowitego przytrzymania i „stania na niczym”.

Ciężkowice zwane małopolskim Fontainebleau (okolice Tarnowa)- ciekawe, nieoczywiste, inspirujące wspinanie w dobrej jakości piaskowcu. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie i przekona się, że wspinanie na sztucznej ścianie to tylko niewielka część tego co może nam zaoferować bouldering w skałach.

Jura Krakowsko-Częstochowska, na której znajduje się kilka mniejszych rejonów: okolice góry Kołoczek, Kusięta, góra Zborów, Niegowonice. Są też pojedyncze głazy np: Kamień pod Wysoką w Rzędkowicach, Graność koło Krakowa. Jura oferuje zazwyczaj bardziej przystępne wspinanie i większe chwyty niż w Zimnym Dole oraz bardziej inspirujące krajobrazy.

Dolny Śląsk, którego potencjał boulderowy jest niewyczerpany i takim pozostanie jeszcze przez wiele lat. Znajdziemy tutaj granit (Sokoliki, okolice Jeleniej Góry, Rudawy Janowickie) oraz bardzo dobrej jakości piaskowiec (Kamienna Góra, Szczytna, Bor/Machov). Lasy Dolnego Śląska kryją głazy, które z powodzeniem mogłyby widnieć na okładkach przewodników po najbardziej znanych rejonach Europy i Świata.

bouldering - wspinaczka
Bouldery lubią, gdy jest chłodno. (fot. Black Diamond)

Gdzie na bouldering w Europie i na Świecie?

Z tych najlepszych i najsłynniejszych rejonów legendą jest francuskie Fontainebleau – kolebka europejskiego boulderingu, magiczny las pełen rozmaitych kamieni piaskowcowych z niepowtarzalnymi liniami. Mimo, że historię eksploracji Fontainebleau liczymy już w wiekach, las nadal ma potencjał na nowe propozycje. Inne europejskie rejony, to szwajcarskie Magic Wood, Chironico, Cresciano – raj dla każdego boulderowca: granitowe, przewieszone głazy z krawądkami i oblakami. Koniecznie trzeba też odwiedzić hiszpański Albarracin – świetne miejsce na jesień i wiosnę, gdzie sosnowy las kryje niezliczoną ilość głazów z pomarańczowego piaskowca z ogromnym bogactwem formacji i rzeźby.

Poza Starym Kontynentem koniecznie trzeba się wybrać do Rocklands w Afryce Południowej. Tu znajdziemy tysiące szaro-pomarańczowych głazów rozrzuconych w księżycowym, afrykańskim krajobrazie. Warto też wybrać się za Ocean by odwiedzić legendarne ogródki takie jak Hueco Tanks w Teksasie (małe krawądki, długie przewisy i dachy, niezwykłe haczenia pięt, palców i kolan) czy Joshua Tree w Kalifornii. Wszystkie powyższe rejony oferuja dużą koncentracje głazów w jednym miejscu i tym samym są świetnym miejscem by zacząć uprawiać bouldering.

Mógłbym tak wymieniać i wymieniać kolejne rejony, ale niestety nie sposób ująć i opisać je wszystkie w tym artykule. Warto jednak zrobić sobie listę i kolejno je odwiedzać podziwiając różnorodność stylów wspinania i krajobrazu, jakie oferują.  

boulderowcy na crash padach
Dzień na baldach z dobrą ekipą (fot. Black Diamond)

Słownik

I na koniec ciekawostka – trochę boulderowego slangu.

  • Boulder, bolder, balder, bald, linia, przystawka, problemat, problem – tak określamy pojedyncze bouldery.
  • Szrot, kwas, parch – tak mówimy na bouldery o wątpliwej urodzie.
  • Bania (dyno) – dynamiczny ruch, skok do chwytu, często używany w boulderingu.
  • Mantla – charakterystyczna technika boulderowa oparta na wyporze pozwalająca wyjść na wierzch obłego głazu.
  • Top out – wyjście na wierzch głazu.

Wyposażeni w powyższą wiedzę i nieco niezbędnego sprzętu możecie śmiało ruszać na najblizszą boulderownię lub głazy. Powodzenia!

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.