Frankenjura – przewodnik dla wspinaczy z dziećmi | 8academy
03.04.2020

Frankenjura – przewodnik dla wspinaczy z dziećmi

Frankenjura to znany i popularny wśród Polaków rejon wspinaczkowy. Do jego niewątpliwych atutów należy niewielka odległość od granic Polski: ze Zgorzelca można tam dojechać w około 3 godziny.

                       

Samą Frankenjurę uważam za jedno z ładniejszych miejsc do odwiedzenia. W tamtejszym krajobrazie dominuje pagórkowaty teren z dużą ilością lasów oraz soczystą zielenią. Do tego niemiecki porządek: wszystko zadbane, pomalowane, przycięte, wypolerowane. Jeżeli ktoś chce zobaczyć trochę bardziej „swojskie” oblicze tego regionu, polecam rower – pomiędzy tamtejszymi wzgórzami można znaleźć urzekające miejsca. Jeśli wśród planowanych przez Was kierunków jest właśnie Frankenjura – przewodnik, który przygotowałem, powinien ułatwić przygotowanie takiego wyjazdu. Szczególnie, gdy szukacie atrakcji dla dzieci.

Frankenjura – przewodnik
Frankenjura to skały, ale też dające ochłodę lasy i soczysta zieleń. (fot. Piotr Deska)

Frankenjura – idealny kierunek dla wspinaczy z dziećmi

Niemcy nie należą do wakacyjnych kierunków szczególnie często wybieranych przez Polaków. No bo jak potem odpowiedzieć na pytanie: gdzie spędziłeś urlop? W Niemczech? Wspinacze, na szczęście, myślą inaczej. Oprócz tych, którzy koniecznie chcą się wyprażyć w południowym słońcu, jest cała rzesza takich, którzy od czasu do czasu wybierają właśnie Frankenjurę.

Umiarkowany klimat i chłód frankońskich lasów, a wśród nich: pary ze swoimi pociechami. Bo jest to, jak dla mnie, jedno z najlepszych miejsc do spędzania czasu z dziećmi. Idealny pomysł na dłuższy weekend, tygodniowy wypoczynek czy pełnoprawne, dwutygodniowe wakacje. A ponieważ spędziłem tam z dziećmi (i spędzam nadal) całkiem sporo czasu, regularnie zadawane mi są te same pytania. Postanowiłem więc zebrać wszystkie odpowiedzi i opublikować je w jednym miejscu. 🙂

Frankenjura – przewodnik po miejscach noclegowych

Najbardziej znany jest wspinaczkowy kemping w Obertrubach. W okolicy są jeszcze inne pola namiotowe, jednak one wśród wspinaczy nie cieszą się aż taką popularnością (ze względu na duży hałas, dochodzący od drogi, nie polecam kempingu w Pottenstein pod Barenschlucht).

Jeżeli jednak wybieramy się z dziećmi (chociaż bez nich również) warto rozważyć wynajęcie apartamentu – tak zwanego ferienwohnung. Ceny są bardzo przyzwoite, a lokale wyposażone tak, że wchodzi się tylko ze szczoteczką do zębów. Kwoty najczęściej podawane są za dwie osoby i oscylują w granicach 25–30 euro. Za kolejną osobę dopłaca się ok. 5–8 euro. Ceny te zależą oczywiście od wielkości apartamentu i jego standardu oraz… doświadczenia w wyszukiwaniu ofert w internecie. Przy czterech osobach (tak jak to jest u nas) mieszkanie na polu namiotowym raczej nie ma ekonomicznego uzasadnienia.

Frankenjura – przewodnik
Na Frankenjurze noclegi znajdziemy praktycznie w każdej wiosce. (fot. Piotr Deska)

Gdy planujemy wyjazd w którymś z popularniejszych terminów, a korzystamy jedynie ze znanych wyszukiwarek noclegów lub oficjalnych stron z adresami lokalnych „ferienwohnung’ów”, możemy mieć problem ze znalezieniem miejsca. Wtedy warto sięgnąć po skuteczniejszy sposób, polegający na wpisaniu w okno wyszukiwarki zwrotu „ferienwohnung” oraz konkretnej nazwy miejscowości. Ten system najlepiej sprawdza się w przypadku niedużych mieścin. Noclegi znajdziemy praktycznie w każdej wiosce – mamy tu do czynienia z nadpodażą.

Frankenjura – przewodnik po kąpieliskach

Niemcy jeszcze przed wojną starali się, aby w każdym miasteczku był basen. Na Franken jest ich kilka, więc zawsze do któregoś będzie blisko (i to niezależnie od tego, czy udajemy się tam z miejsca gdzie nocujemy, czy jedziemy bezpośrednio po wspinaniu). Wymienię tylko te najfajniejsze:

  • CABRIOSOL Pegnitz
    Chyba mój ulubiony. Cenowo – taniej niż w Polsce. Brodzik, basen dla większych dzieci, basen dla pływających, do tego jakaś rura i baseny zewnętrze. I duża skocznia. Sauna parowa w cenie. Jest także bar (to w Niemczech norma, bo jak spędzać czas na basenie bez piwa i currywurst?)
  • THERME Obernsees
    Trochę droższy i bardziej tłoczny. Brodzik, duży basen dla mniejszych i większych dzieci, przy drugim basenie dwie zjeżdżalnie (w tym jedna z pontonami), mały basen zewnętrzny, sauna parowa.
  • JURAMAR Pottenstein
    Mały obiekt (basen do pływania, zjeżdżalnia, brodziki: mały i duży), ale ponieważ znajduje się w samym środku Frankenjury, zawsze jest po drodze.
  • PALM CRISTAL BEACH
    To poważna pływalnia, która ma chyba wszystko: solanki, basen z falami, basen do pływania i skocznie Ale najważniejsze są zjeżdżalnie: ich łączna długość to 1,6 km! Zjeżdżalnie na pontony, zjeżdżalnie klasyczne, albo takie, gdzie rozpędzamy się do prędkości, przy której jedzie się pod górę nogami do przodu… Jedno z obowiązkowych miejsc na dzień restowy, mimo że dojazd tam zajmuje od 30 do 60 minut (w zależności od tego, gdzie mamy noclegi).
  • FELSENBAD Pottenstain
    Kąpielisko znajdujące się na za zewnątrz. Mimo że oprócz brodzika oferuje tylko jeden basen, jest miejscem, które z przyjemnością odwiedza się w pogodny dzień. To obiekt znajdujący się w malowniczym otoczeniu (zaraz obok skały), utrzymany w stylu hołdującym naturze (zimna woda wpływa do niego bezpośrednio z ujęcia, ozdobami są: trzciny i lilie wodne). Warto!

    Należy dodać, że nie jest to jedyna pływalnia zewnętrzna w okolicy – klasyczny kompleks basenów znajdziemy m.in. w miejscowości Betzenstein.

Co robić na Frankenjurze
Frankenjura to region oferujący cały szereg atrakcji. Co ważne: by się dobrze bawić, nie musimy się zbytnio oddalać od miejsca, gdzie nocujemy. (fot. Piotr Deska)

Frankenjura – przewodnik po okolicznych atrakcjach

  • Play Mobil Park
    Miejsce, które obowiązkowo trzeba odwiedzić, gdy ma się dzieci w wieku do 8–9 lat. Nie znajdziemy tutaj żadnych rollecosterów czy podobnych atrakcji, ale wszystko zostało tak zaplanowane, żeby najmłodsi nie mieli szans się nudzić. Warto ubrać pociechy w rzeczy, które będzie można pomoczyć, gdyż przewidziane są również zabawy z wodą. Funkcjonowanie tego obiektu oparte zostało na zupełnie innej koncepcji zabawy z dziećmi, niż znany wszystkim Legoland. Moim zdaniem ta idea jest fajniejsza i myślę, że chyba każde dziecko chciałoby spędzić tutaj cały tydzień.
  • Tor saneczkowy Pottenstain
    Obiekt ten położony jest naprzeciwko basenu Felsenbad. Składają się nań dwa tory saneczkowe. Obok jest zbiornik, gdzie można wynająć rowery wodne.
  • Park Linowy Potenstain
    Chyba najlepszy w jakim byłem! Całkiem spory (można spędzić tam kilka godzin), oferuje trasy o różnym stopniu trudności. Warto!
  • Tier Park – Unterzanzbach
    Miejsce idealne do wyciszenia się i spacerów. To taki rodzaj ZOO, ale z lokalnymi zwierzętami, z którymi dziecko czasami może wejść w interakcję (tzn. dokarmiać je). Wybiegi mają leśny charakter. Obiekt położony jest w otoczeniu drzew. Dla gości przygotowano asfaltowe ścieżki. Momentami są one strome, wiec rodziny z wózkiem czeka trochę wysiłku. Przy zjeździe z głównej drogi warto odwiedzić lokalny browar (Meister) – według mnie oferuje jedno z najlepszych piw na Franken, a do tego wypijemy je, gdy jest świeże.

To nie wszystko! Można tu również: wynająć kajaki, przejechać się pociągiem ciągniętym przez parowóz, zwiedzać małe zamki czy jaskinie… Gdzie szukać pomysłów na urozmaicenie pobytu? W Pottenste znajduje się informacja turystyczna, skąd można zabrać materiały reklamowe. Do tego mamy również internet. Atrakcji jest w okolicy sporo, a gdy do tego dodamy wspinanie, wniosek może być jeden: czas spędzony na Franken nigdy nie jest czasem straconym!

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.