08.08.2016

Céüse – wspinaczkowy raj

Céüse to miejsce wyjątkowe dla wielu wspinaczy. Unikatowe wspinanie, sportowa atmosfera, wspinacze z całego świata. Raj? Prawie. Czasami można tutaj otrzymać lekcję wspinaczkowej pokory.

To tu w roku 1996 Arnaud Petit prowadzi słynną drogę Biographie i wycenia ją na 8c+, a następnie w 2001 roku Chris Sharma przedłuża ją i po kilkutygodniowej batalii prowadzi pierwsze 9a+ na świecie- sławną Realization. W opisywanym rejonie swoje sukcesy świętują również Polacy. Sebastian Zasadzki- Zieja w roku 1995 prowadzi pierwsze polskie 8c: La Cadre, natomiast Adam Pustelnik w 2003 roku swoje trzecie (po Shangri-La i Infinity) 8c+: Bah Bah Black Sheep .

Skąd ta popularność

Duża rzesza wspinaczy uważa Céüse za jedną z najlepszych destynacji wspinaczkowych na świecie. Rejon ten od lat bije rekordy popularności, co odbija się oczywiście na frekwencji. Céüse niestety potrafi być mocno zatłoczone. Wynika to między innymi z doskonałych warunków wspinaczkowych panujących tu latem.

Ceuse (fot. Mariusz Mejer)

Wapienny mur Céüse  (fot. Mariusz Mejer)

Majestatyczny wapienny mur Céüse widać już ze znacznej odległości. Ma kształt łuku o długości prawie 3 kilometrów i leży na wysokości ok. 1700 (Cascade) – 1750 (Berlin) m n.p.m, mniej więcej 300 m poniżej szczytu o tej samej nazwie, który jest stacją narciarską. Dzięki położeniu na dużej wysokości, jest to jedno z nielicznych miejsc w Europie, gdzie jest możliwe wspinanie w miesiącach letnich- nawet podczas francuskich upałów pod skałą można zaznać przyjemnego, orzeźwiającego cienia. Znajdziemy tutaj różne wystawy sektorów- od wschodniej, poprzez południową, aż do zachodniej. Lewa część muru jest w cieniu do południa (max. godziny trzynastej), a prawa od godziny piętnastej. W miesiącach letnich wspinanie bezpośrednio w słońcu jest niemożliwe. Wiosna i jesień to okres mocno uzależniony od pogody. Rejon położony jest w górach, więc może być różnie. Wiosną część dróg może być mokra, jednak zdecydowana większość jest na tyle sucha, że można się wspinać. Decydując się na ryzyko obecności poza głównym sezonem (lipiec – sierpień) omijamy największy tłok. Latem kolejki do popularnych dróg to rzecz zupełnie normalna. Praktycznie wszystkie drogi w  Céüse to wielkie klasyki z potwierdzonymi wycenami oraz historią w tle.

Pod ścianą bywa tłoczno... (fot. Michał Grzyb)

Pod ścianą bywa tłoczno… (fot. Michał Grzyb)

Céüse nie jest rejonem wyłącznie dla ekstremalnych wspinaczy! Jeżeli ktoś szuka dróg o przedziale 6b – 7a to znajdzie tutaj linie, które są prawdziwymi perełkami, na przykład trzydziestometrowe drogi po klamach, o nieprzeciętnej urodzie… Warto pokonać taki kawał drogi z Polski, aby wpinając się do łańcucha zjazdowego żałować, że droga już się skończyła. Wspinacze na każdym poziomie znajdą tutaj na tyle dużo dróg, że nie będą żałować wizyty w tym rejonie. Jest tylko jeden minus… podejście. Zależnie od sektora, zajmuje od 50 do 80 minut, no i trzeba pokonać ok. 400-500 m w pionie, przy dystansie 2 km. Jednak można na to spojrzeć z innej strony. Gdyby nie podejście, to tłok pod drogami byłby jeszcze większy, a przy okazji ćwiczymy kondycję, mamy okazję do rozmów na poważne tematy, czas na wysłuchania audiobooków. Co kto woli. Dla zaoszczędzania energii, wielu wspinaczy zostawia część sprzętu (najczęściej linę) bezpośrednio pod skałami.  

Na ścianie też... (fot. Michał Grzyb)

Na ścianie też… (fot. Michał Grzyb)

Sektory wspinaczkowe

Wspinanie poranne – sektory w lewej części muru

W Céüse istotna jest taktyka wspinania. Część wspinaczy preferuje poranne wstawanie- wtedy temperatury na podejściu nie są jeszcze tak doskwierające, jak w godzinach popołudniowych. Rano ruch wspinaczkowy skupia się na 4 sektorach znajdujących się w lewej części muru. Mają one wystawę zachodnią i rano są w cieniu. Od lewej są to: Golots a Gogo, Dalles du capeps, Cascade i Thorgal. Wśród całej czwórki zdecydowanie najpopularniejsze są Cascady. Jest to mocno przewieszony sektor, z dużą ilością dróg biegnących po dobrych chwytach. Najwięcej jest tu dróg o trudnościach 7c-7c+. Największym klasykiem sektora jest bez wątpienia droga Vagabond d’occident 7c.

  • La Cascade – kompletny odlot. Wspinaczkowy raj. Przewieszona płyta z bardzo dobrymi chwytami. Wystarczy przystawić się tylko do takich dróg jak Ananda 7a, Super Mickey 7b czy Vagabond d’occident 7c żeby wiedzieć, co mam na myśli.

Wspinanie popołudniowe – sektory w centralnej i prawej części muru

Ci wspinacze, którzy nie planują wspinania na Cascadach, wychodzą w skały zazwyczaj około godziny 13. Niestety wiąże się to ze znacznym upałem na podejściu. W godzinach 13-15 w rejonie panuje siesta, ponieważ praktycznie wszystkie sektory są wtedy w słońcu. Wspinacze odpoczywają zazwyczaj siedząc pod ścianami. Po godzinie 15 ruch wspinaczkowy koncentruje się na sektorach zlokalizowanych w centralnej części oraz po prawej stronie muru. Sektory te, to odpowiednio: Face de rat, Berlin, Biographie, Demi-Lune, Un pont sur l’infini, Maitres du monde, Grande Face, Nithsapa, Natilik.

  • Berlin – trudności to w większości siódemki w skali francuskiej. Lekko przewieszona płyta z dziurkami i krawądkami. Czasami oddalonymi od siebie dalej, niż byśmy oczekiwali. Wspinanie mocno nabijające przedramiona. Drogę Blocage violent 7b+ warto poznać. I wcale nie jest prawdą, że gdziekolwiek odpadniesz, to zawsze wylądujesz przy pierwszej wpince…  La petite illusion 7a+ to droga, jak opisał kolega, fajna ale tak długa, że można odpaść z nudów…
  • Un pont sur l’infini – pionowe, czasami połogi – wspinanie płytowe do 7b. Z trudniejszych linii warto polecić Bourinator 8a, która to droga należy do listy klasyków rejonu.
  • Grande Face – w ostatnich latach pojawiło się w tym sektorze wiele nowych dróg. Namawiam do 100% collegue 7a+, Ange 7a+, Les fils de gauche 6b+ – wszystkie startują z tego samego miejsca – po linowej drabince. Są to niesamowicie urzeźbione (uklamione) linie.
  • Biographie natomiast, to mekka trudnego wspinania. Tutaj od lat czołówka światowych wspinaczy tworzy nowe drogi oraz powtarza klasyki. Biographie, Baa baa black sheepLa Chronique de la Haine OrdinaireRealizationJungle Boogie – to tylko kilka z najbardziej rozpoznawalnych dróg tego sektora. Znacząca część linii w tym sektorze oferuje trudności 8c-9a+. Jeśli interesują nas jednak prostsze linie, to śmiało możemy udać się dalej.

Drogi rozgrzewkowe – sektor Demi-lune

Kolejny sektor, na który trafimy to Demi-lune. Płytowe wspinanie po krawądkach i dziurkach. Mniej przewieszeń niż w poprzednich rejonach, jednak można znaleźć i solidnie przewieszone partie. Jest tutaj tak dużo estetycznych dróg, że nie podejmiemy się wymienienia najładniejszych. Tutaj znajdują się najpopularniejsze drogi rozgrzewkowe o trudnościach 6a-6c. Jest tu też zazwyczaj spory ruch.

W prawej części znajdziemy kilka trudniejszych linii. Carte Blanche 8a to jeden z większych klasyków całego sektora jak i rejonu.  

Wczytuję galerię

Podsumowanie

Trzy opisane wyżej sektory to zdecydowanie najpopularniejsza część muru na popołudnie i na niej koncentruje się ruch wspinaczkowy. W pozostałych sektorach znajdziemy również bardzo dużo pięknych dróg, jak np. obowiązkowa przystawka do Bibendum 7b+ w Les maitres du monde. Pozostałe nieopisane szerzej sektory oferują jednak zazwyczaj mniej popularne drogi. W Céüse można spotkać też kilkanaście dróg wielowyciągowych biegnących przez całą wysokość ściany.

Okiem eksperta: Marcin Michałek

Szybki rzut oka na trudności dróg pokazuje, że rejon oferuje najwięcej wspinaczom dobrze czującym się na drogach o trudnościach siódemkowych oraz ósemkowych. Jednak osoby szukające łatwiejszych linii również znajdą drogi dla siebie. Mogą oni też połączyć wyjazd do Céüse z odwiedzeniem pobliskiego Orpierre, w którym również znajdą sporo ciekawych wyzwań na swoim poziomie.

Jeśli nie straszne Wam godzinne podejście i miejscami większe nagromadzenie wspinaczy oraz szukacie rejonu oferującego dobre warunki wspinaczkowe latem, to bez wątpienia Céüse będzie idealnym wyborem na wasze najbliższe wakacje.

Okiem eksperta: Piotr Czmoch

Céüse odwiedziłem ponownie po 20 latach od pierwszej wizyty. Potem byłem tutaj co roku, jednak ostatni raz wspinałem się w Ceuse 16 lat temu. Był to jeden z pierwszych rejonów wspinaczkowych, które odwiedziłem. Z pewnością, w jakimś stopniu, ukształtował moje podejście do wspinania. Spędzałem tutaj po kilka tygodni podczas każdej z wizyt. Pokonywałem drogi przewieszone, pionowe i połogie. Od tego czasu odwiedziłem wiele, bardzo wiele rożnych rejonów wspinaczkowych. Céüse miałem cały czas w głowie jako jeden z lepszych w Europie. Wróciłem i potwierdzam. Wspinanie jest tutaj zupełnie unikatowe. Gładkie płyty, niezależnie od kąta przewieszenia, są „uchwytowione” w niespotykanym zakresie. Każdy, kto traktuje wspinanie poważnie, musi odwiedzić to miejsce.

DCIM100GOPROG0022449.

Przepiękne 6b+ po klamach – Les fils de gauche na Grande Face (fot. 8Academy)

Przez ostatnie lata preferowałem rejony wspinaczkowe, w których królowało wspinanie w przewieszeniach (np. Rodellar, Osp). Taki miałem również w pamięci obraz Céüse. Jednak kolejna wizyta, po tylu latach, zweryfikowała wspomnienia. Oprócz Cascade i kilku fragmentów innych rejonów, w Céüse trzeba się często wykazać mocnymi palcami. Warto wziąć to pod uwagę w czasie przygotowań do wizyty w tym miejscu. Miejscu o wyjątkowej, wspinaczkowej atmosferze.

Céüse – informacje praktyczne

Dojazd:

Jadąc z Gapu należy kierować się na miejscowość Sigoyer (19km od Gapu). Przejeżdżamy przez miasteczko i skręcamy w prawo kierując się na Col du Guerins. Po chwili dojeżdżamy do parkingu. Tu zostawiamy samochód i udajemy się na godzinny spacer w górę. Jeśli naszym celem są Cascady, w górnej części podejścia odbijamy w ścieżkę idącą w lewo, jeśli Berlin lub Demi-lune skręcamy w prawo.

Urokliwe centrum Gapu (fot. Marcin Michałek)

Urokliwe centrum Gapu (fot. Marcin Michałek)

Noclegi:

Większość wspinaczy śpi na campingu Les Guerins znajdującym się w miasteczku Sigoyer. Bardziej wymagający mogą skorzystać z hotelu Muret znajdującego się również w  Sigoyer. Część osób, którym nie zależy na wygodach wybiera nocleg bezpośrednio pod skałami w specjalnie przygotowanych kolebach. Ich kamienne ściany stanowią dobrą ochronę przed wiatrem. Wodę można brać z wodospadu w sektorze Cascade.  

 Zakupy oraz rest:

Na większe zakupy najlepiej udać się do pobliskiego Gapu. Znajdziemy tam też sklepy wspinaczkowe. Jest to dobre miejsce na spędzenie dnia odpoczynkowego.    

Aby podejście pod skały nie było tak męczące, wspinacze bardzo często zostawiają swój sprzęt wspinaczkowy schowany pod kamieniami. Na początku może to budzić pewne obawy o nasz dobytek, natomiast nie słyszałem nigdy o kradzieżach.

Autorami artykułu są Marcin Michałek – instruktor wspinaczki sportowej, członek klubu Wysokogórskiego w Gliwicach – oraz Piotr Czmoch.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.