Kochasz górskie wędrówki, a na samą myśl o otwartych przestrzeniach, dużych wysokościach i skokach adrenaliny masz na plecach ciarki? Powoli nudzą Cię tatrzańskie szlaki? Znakomicie! To czas, by pomyśleć o czymś więcej. Dla piechurów poszukujących zdecydowanej dawki emocji polecamy szlaki o podwyższonym poziomie adrenaliny, czyli via ferraty.
Z roku na rok szlaki typu via ferrata przyciągają coraz więcej osób spragnionych emocji. To świetna propozycja dla tych, którzy w górach szukają nie tylko widoków, ale też wyzwań – technicznych, fizycznych i mentalnych. W tym artykule pokażemy Ci, co to jest via ferrata, gdzie ich szukać, jak się przygotować i od czego zacząć, by było bezpiecznie i naprawdę emocjonująco. Lonże w dłoń!

Z włoskiego „via ferrata” oznacza dosłownie „żelazną drogę” i właśnie tym są ferraty: trasami poprowadzonymi w eksponowanym, górskim terenie, które ułatwiono za pomocą stalowych lin, drabinek, stopni i innych metalowych elementów. Wspinaczka po ferracie przypomina nieco chodzenie po górskiej „ścieżce z poręczówką”, ale znacznie bardziej wymagającej, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Via ferrata to coś pomiędzy trekkingiem a wspinaczką. Dla jednych sposób na pierwsze spotkanie z ekspozycją, dla innych – przygoda na granicy komfortu i adrenaliny. To także świetny pomysł na wejście w świat górskiego wspinania bez konieczności wieloletniego treningu i ogromnego zaplecza sprzętowego. Wystarczy znać podstawy, mieć odpowiedni ekwipunek i sporo pokory do gór, a żelazna droga odsłoni swoje uroki.

Via ferraty, ze względu na to często prowadzą ścianami, filarami lub kominami wprost na wysokie szczyty, polecane są osobom z doświadczeniem górskim. Istotną sprawą jest brak lęku wysokości czy lęku przed otwartą przestrzenią. Osobom, które wielokrotnie przechodziły ubezpieczone łańcuchami tatrzańskie szlaki, via ferraty umożliwią bezpieczne pokonywanie jeszcze większych trudności. Dostarczą im nowych wrażeń i emocji oraz pozwolą cieszyć się z przełamywania własnych słabości. Dla tych, którzy się wspinają, będzie to z kolei miła wycieczka, nowe doświadczenia i przyjemna zabawa na bezgranicznym placu zabaw.

Do uprawiania turystyki na via ferratach nie trzeba mieć specjalistycznych kursów. Natomiast bezwzględnie należy być obytym z przestrzenią, wysokością oraz ekspozycją. Warto też przed planowanym wyjazdem wybrać się na ściankę wspinaczkową. Zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej w życiu się nie wspinaliśmy. Zdobędziemy tam nieco techniki poruszania się w pionie. Użytkowanie lonży do via ferrat nie powinno nam przysporzyć trudności – jest intuicyjne i łatwe do opanowania. Choć poruszanie się po via ferratach nie wymaga specjalnego szkolenia – warto zrobić rozeznanie i być może wybrać się na pierwszy wyjazd z kimś nieco bardziej doświadczonym.
Skoro już wiesz, co to jest via ferrata, warto przyjrzeć się bliżej jej skali trudności. Bo choć każda z żelaznych dróg bazuje na podobnym schemacie – stalowej linie, drabinkach i klamrach – to poziom wysiłku i techniki, jakiego będzie od Ciebie wymagać, może się diametralnie różnić. Najpopularniejszą w Europie klasyfikacją jest skala od A do F. Im wyższa litera, tym więcej emocji – i trudności.

Na ocenę wpływa nie tylko sama technika przejścia, ale też długość ferraty, ekspozycja, liczba punktów odpoczynkowych czy to, jak wiele zależy od samodzielności użytkownika. Dlatego planując swoją pierwszą via ferratę, a może właśnie próbując lepiej zrozumieć, co to jest via ferrata w praktyce, warto zacząć od tras z oznaczeniem A lub B i budować doświadczenie krok po kroku.
Przeczytaj też:
Planując przejście via ferraty powinniśmy kierować się tymi samymi wytycznymi, co przy planowaniu wycieczki zwykłym, górskim szlakiem. Najlepszy okres do chodzenia po ferratach, to zdecydowanie lato i związany z nim szczyt sezonu. Choć niekiedy ze względu na zalegające – zwłaszcza w północnych partiach i żlebach- pokłady śniegu, warto sprawdzić w miejscowym centrum informacji turystycznej lub na stronach internetowych czy via ferrata jest otwarta i dostępna dla turystów.
Choć Polska nie jest europejską stolicą via ferrat, to i u nas znajdzie się coś dla miłośników żelaznych dróg albo przynajmniej ich namiastki. Dobrym przykładem jest Hurra Jura, czyli krótka, ale dobrze przygotowana trasa poprowadzona na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. To pierwsza tego typu inicjatywa w naszym kraju, która pozwala spróbować swoich sił w czymś bardzo zbliżonym do klasycznej via ferraty, bez potrzeby wyjazdu za granicę.
Jeśli szukasz większych emocji, ale nadal w granicach Polski, warto spojrzeć w kierunku Tatr. Choć Orla Perć to nie via ferrata w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, to pod względem trudności i liczby sztucznych ułatwień (łańcuchy, klamry, drabinki) spokojnie dorównuje wielu ferratom znanym z Alp. To trasa tylko dla osób świetnie przygotowanych fizycznie i psychicznie – techniczna, wymagająca i bardzo eksponowana.

A jeśli masz ochotę na „prawdziwą” ferratę, ale bez dalekiej podróży – rzuć okiem tuż za granicę. Děčín w Czechach i Dve Veže na Słowacji to najbliższe miejsca, gdzie znajdziesz dobrze przygotowane, w pełni ubezpieczone via ferraty – idealne na pierwszy kontakt z tym stylem wspinania. Skoro już wiesz co to via ferrata to czas obrać odpowidni kierunek!
Swoją przygodę z via ferratami warto zacząć w najbardziej popularnym rejonie, czyli włoskich Dolomitach. Są one wyjątkowo atrakcyjne turystycznie. To za sprawą łatwego i szybkiego dostępu z dolin do najciekawszych miejsc i platform widokowych. Podejścia pod via ferraty są mało męczące i zapewniają moc wrażeń estetycznych. Przygodę z żelaznymi perciami warto rozpocząć w Cortinie d’Ampezzo. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, dobierając odpowiednią skalę trudności do swoich umiejętności oraz stopnia wytrenowania. Co ciekawe, znajdziemy tu wiele pozostałości budowli i różnego typu rozwiązań pochodzących z czasu I wojny światowej. To właśnie od budowy udogodnień dla wojska, które pokonywało masyw, wzięły się tu pierwsze via ferraty. Doskonałym przykładem jest via ferrata Lipella na Tofanę di Rozes z tunelem wydrążonym w skale zwanym Galerią Castelletto. Wydrążyli go Włosi w celu zaatakowania Austriaków zajmujących skały Castelletto podczas I wojny światowej.

Wzorując się na drogach, które przemierzały włoskie oddziały Alpini, podobne szlaki zaczęto projektować w innych europejskich górach. Żelazna rewolucja pozwoliła wchodzić na szczyty od stron wcześniej uważanych za stricte wspinaczkowe. Ogromne ściany stały się dostępne dla zwykłych turystów. Dzisiaj via ferraty wiodą eksponowanymi ścianami na górskie szczyty w wielu krajach Europy. Zdecydowanie najwięcej jest ich w Alpach: włoskich, francuskich, austriackich i szwajcarskich. Ale spotkamy je także w innych górach – na przykład w Hiszpanii i Słowenii. Są mocno zróżnicowane za równo pod względem trudności jak i terenu, w którym są poprowadzone. Bardzo ciekawa via ferrata znajduje się we Francji, w Alpach Nadmorskich. To Via Ferrata des Canyons de Lantosque. Jest ona położona w dolinie rzeki Vésubie we Francji. Oferuje nieco kanioningowy klimat, ponieważ jej użytkownicy trawersują wąwóz pełen mchu i paproci ponad spienionymi wodami rzeki.

W trakcie wspinania należy używać odpowiedniego sprzętu na via ferraty. Podstawą jest kask wspinaczkowy, uprząż oraz lonża, która dedykowana jest specjalnie pod ferraty. Sprzęt ten można zakupić w gotowych zestawach do via ferrat. Oprócz tego bardzo przydatne będą rękawiczki na via ferraty. Łańcuchy i klamry mogą być bardzo zimne i nieprzyjemne, skała ostra – warto zadbać o swoje ręce.

Oczywiście na via ferracie sprawdzi się każda uprząż wspinaczkowa ale te dedykowane pod via ferraty są nieco inne. Mają zazwyczaj bardzo szerokie pasy, zwiększające komfort poruszania się w trudnościach. Kryterium doboru uprzęży wspinaczkowej powinna być również waga. Zawsze lepiej mieć na sobie mniej niż więcej. Warto pamiętać, że dostępne są również uprzęże skonstruowane z myślą o kobietach – profilowanie pasa biodrowego zapewnia doskonałe dopasowania do kobiecej anatomii.
Na końcu lonża. Warto zaopatrzyć się w model z automatycznymi karabinkami z blokadą zamka. Taki system zapewni nam komfort, bezpieczeństwo, przy łatwej i szybkiej możliwości przepięcia z jednego zabezpieczenia w kolejne. Karabinki zamocowane są do lonży w sposób uniemożliwiający przekręcanie się ich, tym samym optymalizując nasze bezpieczeństwo. Oczywiście lonżę można od biedy zrobić z normalnych taśm i karabinków. Nie polecamy jednak takiego rozwiązania. Przewaga lonży dedykowanej do via ferrat jest to, że posiada absorber, który ma pochłonąć szarpnięcie spowodowane odpadnięciem. Również karabinki są inne – znacznie większe niż karabinki wspinaczkowe, tak by bez kłopotu można je było wpiąć w grube stalowe liny i poręcze.

W przypadku kasku warto wybrać model lekki, dobrze wentylowany, by uniknąć niepotrzebnego przegrzania organizmu. Zwróćmy uwagę na poprawne dobranie rozmiaru. Wszakże wszystkie kaski są regulowane zazwyczaj za pomocą łatwego, szybkiego systemu, jednak wybierając kask miejmy na uwadze, że możemy go nosić na przykład na czapce i powinien zmieścić ją bez uwierania w głowę. Dostępne na rynku kaski posiadają certyfikaty bezpieczeństwa, łączą estetykę wykonania, gamę kolorów z funkcjami technicznymi.
Warto również zwrócić uwagę na buty. Dobór butów na via ferraty opisaliśmy co prawda szczegółowo w innych artykule, więc tu ograniczmy się do podstaw. Sprawdzą się modele zwane „podejściówkami”, czyli niskie buty trekkingowe przeznaczone na łatwe drogi wspinaczkowe i dojście pod skałę, posiadające dodatkowe wzmocnienie z przodu oraz podklejone specjalną gumą wykorzystywaną również w butach wspinaczkowych. Wiele firm produkuje również dedykowane obuwie na via ferraty.
Przeczytaj też:
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.