05.02.2016

12 tatrzańskich lodospadów dla każdego

Tatrzańskie lodospady to może nie jest coś, czym warto byłoby się chwalić za granicą. Nie mamy oszałamiających linii lodowych niczym w szwajcarskim Kanderstegu czy Canadian Rockies. Na szczęście, nie jest również tak źle i z tych które są, można wybrać kilka naprawdę ciekawych.  

Poniżej przedstawiam dwanaście propozycji, właściwie na każdym poziomie zaawansowania. Uszeregowane są, mniej więcej, od najłatwiejszych do najtrudniejszych. Pamiętajcie, że zimą warunki mogą być różne i przez to kolejność może się diametralnie zmienić.

Niestety minusem Tatr są całkiem spore podejścia z parkingu, nawet do 5 godzin  (np. Lodospad Spadowy), a wspinania może być zaledwie kilkanaście (sic!) metrów. Jak widać, tatrzański lód jest głównie dla koneserów, ale zaręczam, że warto się czasami z nim zmierzyć.  

Sprzęt, którego potrzebujemy na większość z tych lodospadów to 6-10 śrub lodowych. Czasem może być przydatny (zaznaczę w tekście) set kości, kilka taśm i friendów (do ewentualnego wzmocnienia stanowisk). Nie wszystkie lodospady z tego zestawienia miałem okazję pokonać, więc warto zrobić dodatkowe rozeznanie we własnym zakresie.

Lodospad Mrozków WI3+/II, 50 metrów (Dolina Białej Wody)

Jeden z pierwszych lodów w Białej Wodzie. Często zaczynają od niego początkujący (m.in. mój pierwszy lodospad). Półka w środku lodospadu umożliwia rozbicie go na dwa wyciągi – w przypadku posiadania mniejszej ilości sprzętu warto zastosować ten patent. Mając dwie liny połówkowe 60 metrów i 6-8 śrub lodowych można poprowadzić go na jeden wyciąg. Zjazd z pętli stanowiskowych na kosówce

Kaskady WI3+/II, ok. 90 metrów (Dolina Białej Wody)

Kolejny klasyk dla początkujących w Dolinie Białej Wody. Zazwyczaj robiony na 2-3 wyciągi, z przewagą dwóch. Najciekawsze wspinanie oferuje nam w swojej drugiej połowie. Możliwe są różne warianty. Idąc całkiem z lewej strony będzie najłatwiej. Jeśli chcemy się odrobinę rozuszać, to można iść głównym spiętrzeniem. Warto spojrzeć w lewo (być może cel na przyszłość?) na dość dużą kolumnę lodową, to Oczy Pełne Lodu. Po skończeniu mamy dwa zjazdy do podstawy drogi (drzewo i łańcuch pośrodku lodospadu).

Lodospad Veverki WI4/II, ok. 50 metrów (Dolina Staroleśna)

Klasyk doliny Staroleśnej. Dość prosty i popularny, zwłaszcza w weekendy (szybkie podejście). Często jest wystarczająco szeroki, aby zmieściły się dwa, niezależne zespoły. Stałe stanowisko do zjazdu.

Na lodospadzie Veverki (fot. autor)

Na lodospadzie Veverki (fot. autor)

Ciężki Lodospad WI3-4+/II, 70 metrów (Dolina Białej Wody)

Znajduje się na progu Doliny Ciężkiej. Dość forsowne podejście (ok. 3-4 godziny) sprawia, że niekoniecznie jest to lodospad dla początkujących. Najłatwiej iść z lewej strony (ok. WI3), ale istnieje możliwość utrudnienia sobie wspinania, jeśli pójdziecie całkiem z prawej strony przez spionowany fragment (WI4+, nie zawsze wylewający). Sprawne zespoły – i lubiące wcześnie wstawać – mogą pokusić się o logiczną kombinację Ciężkiego Lodospadu z lodami w masywie Młynarzowych Wideł lub Lodospadem Spadowym.

Kuluar Kurtyki WI3/III, ok. 150 metrów (Dolina Rybiego Potoku)

Klasyk Morskiego Oka, który musi wylądować na tej liście. Kluczowy jest drugi wyciąg z kilkumetrowym spionowanym lodem. Niebanalna może być również końcówka, jeśli będą słabe warunki (kiepski śnieg i mało lodu). Uważajcie na podejściu przy wysokim zagrożeniu lawinowym. Dodam, że w weekendy warto wstać bardzo wcześnie, aby być pierwszym zespołem w ścianie. Zejście szlakiem.

Lodospad Spadowy WI3/III, 200 metrów (Dolina Białej Wody)

Piękny i nietrudny lodospad w jednym z najdzikszych zakątków Tatr. Niestety nie ma nic za darmo. Znajduje się na płytowym progu opadającym z Doliny Spadowej do Doliny Ciężkiej. Podejście z parkingu to 4-5 godzin i jest duża szansa, że szlak nie będzie przetarty (skitury sprawdzą się do pewnego momentu). Dobrym patentem jest klimatyczny nocleg na Polanie pod Wysoką (wiata z ogniskiem, podesty na namioty). To rozwiązanie stosuje sporo zespołów wspinających się w górnych partiach Doliny Białej Wody.

Bratysławski Lód WI4+/III, ok 130 metrów (Dolina Jaworowa)

Dolina Jaworowa to miejsce, gdzie łatwych dróg jest niewiele, a już zwłaszcza na Jaworowym Murze. Podejście nie jest krótkie (ok. 3-4 godziny), a zejścia mogą przemienić się w niezłą katorgę. Bratysławski Lód to trzy wyciągi pięknego lodowego wspinania w trudnościach około WI4+. Oryginalnie wyceniony na WI5, ale wydaje mi się, że takie trudności będą, jeśli pójdziemy skrajnie z lewej. W linii najmniejszego oporu to powinno być WI4/4+. Przy dużym zagrożeniu lawinowym lepiej odpuścić sobie wspinanie na tym lodospadzie. Najczęściej praktykowane są zjazdy z Abałakowów po zrobieniu drogi. Dla tych, którzy nie boją się przygody godną polecenia opcją będzie wspinaczka do samej grani.

Zjazd z drugiego wyciągu Kaskad (fot. autor)

Zjazd z drugiego wyciągu Kaskad (fot. autor)

Sopel WI5/II, ok. 50 metrów (Dolina Wielicka)

Niedaleko Śląskiego Domu znajduje się „wspinaczkowa perełka”. Przy dobrych warunkach Sopel jest „łatwy” do pokonania, a asekuracja jest naprawdę solidna. Bywa i tak, że kluczowe trudności to cienki Sopel. Wtedy trudności rosną i to znacznie. Adam Potoczek przeszedł Sopla, gdy ten miał 30 cm średnicy u podstawy (wycenił go na WI6). Po zrobieniu drogi najlepiej wycofać się zjazdami. Na rozgrzewkę (lub schłodzenie) można zrobić niedaleko położonego Orolina (WI3).

Zahradky WI5/II, ok. 80 metrów (Dolina Staroleśna)

W miarę krótkie podejście z parkingu i ładne wspinanie sprawiają, że Zahradky jest popularny lodospadem. Liczcie się z tłokiem w weekendy. Po zrobieniu drogi zjazdy.

Oczy Pełne Lodu WI5/II, 70 metrów (Dolina Białej Wody)

Oczy położone tuż obok Kaskad oferują krótki fragment wspinania w pionowym lodzie. Jeśli czujecie się na siłach na prowadzenie, to koniecznie spróbujcie . Oczy Pełne Lodu wystawione są na działanie promieni słonecznych, co często powoduje, masywne obrywy lodu. Na prowadzenie wybierajcie zimniejsze dni. Po skończeniu drogi wykonujemy dwa zjazdy do podstawy ściany.

Oczy Pełne Lodu. Po prawej stronie widoczne Kaskady (fot. autor)

Oczy Pełne Lodu. Po prawej stronie widoczne Kaskady (fot. autor)

Alicja w Krainie Czarów WI5 M7/II, ok. 60 metrów (Dolina Białej Wody)

Chyba najpiękniejsza mikstowa propozycja Białej Wody i jedna z najpiękniejszych w Tatrach. Godne polecenia dla mocnych zawodników jest dodanie sobie na dole jednego wyciągu za M8. Oryginalnie taki był plan autorów drogi. Finalnie zrealizowali go kilka lat później (Alicja po drugiej stronie lustra). Później mamy do zrobienia dwa wyciągi (WI4+ M7 i WI5). Jak na złość Alicja rzadko jest w warunkach odpowiednich do przejścia i potrafi dosłownie zniknąć z dnia na dzień. Po skończeniu drogi robimy zjazdy.

Powietrzny Lód WI5 M7+/II. Ok. 60 metrów (Dolina Białej Wody)

Dwuwyciągowy Powietrzny Lód to również nie jest propozycja dla słabeuszy. Pierwszy wyciąg to nieprzyjemne M4, lecz wszystko wynagradza nam drugi wyciąg, który zaczyna się kilkoma metrami terenu za M7+, by później wejść w lodową kolumnę za WI5. Uważajcie, bo były przypadki spadnięcia tej kolumny razem ze wspinaczem. Obok Powietrznego Lodu jest jeszcze dwuwyciągowy obity Triathlon M7, aczkolwiek jakość skały nie zachwyca… Do podstawy drogi wracamy zjazdami.

Powietrzny Lód w całej swojej okazałości (fot. autor)

Powietrzny Lód w całej swojej okazałości (fot. autor)

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.