31.10.2016

Jedzenie w górach – co i jaką ilość zabrać na wyprawę

Weźcie słoninę… takie rady usłyszeliśmy ze Stasiem Piecuchem, gdy w 1991 r. szykowaliśmy się do przejścia drogi Timofiejewa na ścianie Asana 4200 m w górach Ak-Su. Słyszeliśmy o historiach, że Rosjanie w ścianę zabierają „sało” i tym podobne szturm żarcie. Faktycznie żołądek można tym zapchać ale czy takie jedzenie dostarczy nam szybko energii?

W ściany, na wspinanie zabierało się różne rzeczy. Szykując się na Polanie pod Wysoką przed zimową wspinaczką na ścianie Młynarczyka, do plecaka jako szturm żarcie zabrałem batoniki czekoladowe, a mój partner Wojtek Kurtyka przygotował kanapki z solidnym kawałkiem delikatnego łososia. Co kraj, to obyczaj, a jedzenie w górach to temat rzeka, choć muszę przyznać, że po wspinaniu kanapki Wojtka wciągnąłem ze smakiem a batony pozostały nienaruszone na dnie plecaka (czekolada jest ciężka, a do tego traci właściwości smakowe, gdy jest zamrożona).

Jedzenie w górach

Ważne co

Zdarzały się i solidne błędy. Na jednym z zimowych biwaków na naszej ścianie ścian – Zerwie (Kazalnica Mięguszowiecka), do gotującej się zupy instant dodaliśmy czesko-słowacką kiełbasę salami. Po zjedzeniu tego specjału, który wydawał się nad wyraz słony (efekt gotowanego salami), co prawda czuliśmy się syci, ale nie mogliśmy dalej funkcjonować i wspinać się. Tak nas zaczęło piec, suszyć, że jest to nie do opisania. Żadna ilość wody nie gasiła pragnienia, czułem się tak, jakbym wsypał w siebie zawartość solniczki w jakimś barze.

Jeszcze ważniejsze – ile

Innym poważnym błędem, który przerabialiśmy na własnej skórze, jest za mała ilość jedzenia spakowanego na wspinanie – mowa tu o wspinaniu, które ma trwać dłuższy okres czasu, bo na wspinaczkach trwających do powiedzmy 5 dni (przynajmniej w moim przypadku) nie występuje problem, że czegoś zabraknie. Góry to nie koncert życzeń, ale na wspinaczkach trwających ponad tydzień brak jedzenia stanowi istotny problem i może decydować o sukcesie bądź porażce przedsięwzięcia. Oczywiście w takim przypadku jest jeszcze jedna opcja, zapomnieć o jedzeniu i żołądku, tak jak to zmuszeni byliśmy uczynić np. na ścianie Trolli w trakcie pierwszego zimowego przejścia drogi Arch Wall (VI, VI+, A4+, 1300m). Na drogę, która miała tylko dwa przejścia: pierwsze trwające 20 dni i powtórzenie (również latem) trwające 12 dni – my zabraliśmy pełen pakiet na 7 dni działalności, plus ograniczony pakiet na 3 dni rezerwy, gdyby wspinaczka miała się przeciągnąć. Ostatecznie ze ściany wyszliśmy po 12 dniach wspinaczki. Ostatniego batona (którym podzieliłem się z partnerem) zjadłem dziewiątego dnia. 🙂 Generalnie od 9 dnia akcji przymieraliśmy głodem.

Wysiłek w górach musi być zrównoważony przez dostarczenie organizmowi odpowiedniej dawki kalorii (fot. Hannah)

Wysiłek w górach musi być zrównoważony przez dostarczenie organizmowi odpowiedniej dawki kalorii (fot. Hannah)

Jedzenie w górach – podejście strategiczne

W minionych latach, które są już historią, nie mieliśmy takich możliwości w doborze wysokokalorycznych, łatwo przyswajalnych i szybkich w przygotowaniu do spożycia produktów, jak obecnie.

Planując jedzenie w górach i przygotowując prowiant warto w ramach możliwości, uwzględnić preferencję uczestników wyjazdu/wyprawy/wspinaczki. Ma to szczególne znaczenie w górach wyższych ponieważ wraz ze zmniejszającą się ilością tlenu w atmosferze, organizm ulega stopniowemu „zatruciu”, którego efektem jest między innymi osłabiony apetyt, a w przypadku działalności powyżej 7 tys. także stopniowy zanik łaknienia.

Janusz Gołąb żywność liofilizowana

Żywność liofilizowana znacznie ułatwiła przygotowanie posiłku w górach (fot. archiwum autora)

Przykładowy zestaw żywieniowy na wyprawę

W trakcie dnia przewidujemy 3 posiłki

  • śniadanie;
  • jedzenie w górach w trakcje akcji (tzw. Szturm – żarcie, dopalacze);
  • obiadokolacje;

Co zabieramy? (propozycja)
Tak jak wspomniałem powyżej, staramy się uwzględnić indywidualne preferencje uczestników wyjazdu.

Śniadania:

  • owsianka lub zupa (liofilizat);
  • owoce suszone liofilizowane + baton energetyczny Muesli (rodzaj batonu „przed zawodami”);
  • napój izotoniczny/ ew. herbata.

Ważne: wciągamy przynajmniej 1 litr płynów w trakcie śniadania.

Tip: jeżeli topimy wodę ze śniegu do napoju mineralnego wystarczy ją tylko podgrzać do temperatury, którą uważamy za właściwą do spożycia. W przypadku herbaty wodę musimy zagotować. Wybierając napój mineralny, oszczędzamy energię (gaz/kerozynę).

W trakcie dnia:

  • napój z dużą ilością cukrów typu Carbo lub Izotoniczny (na wspinaczki tatrzańskie, alpejskie staraj się zabrać minimum 1/ 1.5 litra, w górach wysokich 2 litry). Napój przygotowujemy na biwaku dnia poprzedniego lub rano;
  • żel energetyczny (2 szt. po ok. 300 kcal, używam tych o szybkim uwalnianiu węglowodanów);
  • ewentualnie baton energetyczny 1-2 szt. (o długim uwalnianiu).

Ważne: z zegarkiem w ręku, co godzinę, ładujemy w siebie energię –  1/3 żelu energetycznego, zapitego kilkoma łykami napoju (koniecznie przeczytaj etykietę produktu, ponieważ częstym błędem jest spożywanie „na raz” żelu energetycznego, który jest przewidziany na 3-4 porcje. W takim przypadku może dojść do sytuacji odwrotnej, to znaczy organizm zacznie się bronić  zbijając cukier w organizmie!).

Tip: doskonale sprawdza się również mięso suszone tzw. Jerky jako przysmak spożywany w ciągu dnia, lub jako dodatek do dania głównego. Cukierki witaminizowane (parę sztuk, schowanych w miejscu, które jest łatwo i zawsze dostępne np. w kieszeni kurtki etc).

Obiado–Kolacja:

  • danie główne + opcjonalnie zupa (liofilizaty);
  • deser lub eko witamin drink (liofilizat);
  • napój regenerujący białkowy typu White;
  • suplement diety aminokwasy w postaci BCAA;
  • witaminy w proszku do przyrządzenia napoju;
  • napój izotoniczny lub herbata (pijemy minimum 1 litr napojów do kolacji).

Ważne: Jeżeli czujesz, że słabniesz, że się odwodniłeś w ciągu dnia akcji, lub nie zdołałeś z powodu braku możliwości wypić do tego momentu zalecanej ilość 2 -3 litrów napoju, przygotuj i wypij elektrolity (będące na wyposażeniu apteczek obozowych). Całodzienny bilans zapotrzebowania w płyny w górach wysokich powinien wynosić minimum 4 litry, a wliczając potrawy nawet i 5 litrów.

Tip: Na biwaku. Jeżeli wieczorem na biwaku masz możliwości i czas, przygotuj wodę na rano. W górach wysokich taki „ciepły” camel bag jest miłym dodatkiem w śpiworze. Jest nim również odrobina słodyczy lub owoców suszonych, które możemy schrupać wygodnie leżąc w ciepłym śpiworze, przed zaśnięciem. Woda przygotowana wieczorem, może być także przydatna w nocy, gdyby dręczyło Cię pragnienie. Doskonale sprawdza się również mięso suszone tzw. Jerky lub suszone kabanosy, jako dodatek do dania głównego, lub przysmak spożywany w ciągu dnia.

Nie zapomnij gdy jest zimno wsadzić do śpiwora również kartusz z gazem, ta czynność ułatwi rano rozruch palnika. Jeżeli wskutek słabej aklimatyzacji i pomimo zmęczenia cierpisz na bezsenność, pomyśl o małej dawce środka nasennego. Jeżeli boli cię głowa, weź środek przeciwbólowy. Przygotuj butelkę do załatwiania się wewnątrz w namiocie. Dużo pij i staraj się wypoczywać.

Przygotowywanie jedzenia podczas wyprawy na K2 (fot. autor)

Przygotowując prowiant warto, uwzględnić preferencję uczestników wyjazdu. Tu: kuchnia meksykańska podczas wyprawy na K2.

Jak policzyć ilość potrzebnego jedzenia

Określamy ilość dni akcji.
Przykład: przewidywana ilość dni ponad bazą to 15 dni.

Prowiant:

  • dania główne żywność liofilizowana– 15szt. (1 danie, to ok. 310 – 400 kcal, waga ok. 100 g);
  • śniadanie liofilizat – 15 szt. (1 opakowanie, to ok. 1000 kcal, waga ok. 200 g);
    danie główne i danie śniadaniowe, jeżeli jest to tak zwana podwójna porcja, dzielimy na dwie osoby, więc na jedną głowę przypada 7.5 opakowania
  • zupa liofilizat – 15 szt. (1 danie, to ok. 350 kcal, waga 40 g);
  • witamin drink liofilizat – 15 szt. (1 danie, to ok. 50 kcal, waga 20 g);
  • owoce suszone liofilizat – 15 szt. (1 opakowanie, to ok. 120 kcal, waga ok. 30 g);
  • cukierki witaminizowane – 45 szt. (3 sztuki w ciągu dnia).

Energia:

  • żel energetyczny – 30 szt. (1 żel, to ok. 250-300 kcal, waga ok. 60 g) lub równowartość kaloryczna w batonach energetycznych (1 baton to ok. 200 kcal, waga ok. 55 g).

Płyny:

  • w ciągu dnia napój typu Carbo 2 litry x 15 dni = 30 litrów płynu (z 2 kg proszku uzyskujemy ok. 40 litrów napoju);
  • rano i wieczorem napój mineralny, napój białkowy recovery, witaminy, herbata (kawa instant) 2 litry x 15 dni = 30 litrów płynów.

Powyższy zestaw na 15 dni akcji jest przewidziany dla stylu wyprawowego lub wielkościanowego (big wall climbing, i tu można by ten zestaw zwiększyć o jakieś ulubione smakołyki + drobną rezerwę). Chcąc poruszać się w stylu alpejskim w himalajach w zespole dwójkowym, osobiście ten zastaw bym odchudził.

Osobnego omówienia wymaga temat jaki żel czy baton energetyczny wybrać? To samo pytanie dotyczy napojów. Na rynku mamy bardzo bogatą ofertę, która doskonale wpisuje się w szeroką działalność górską od turystyki po himalaizm. Szerzej opiszę powyższy temat w drugiej części artykułu. W tym miejscu warto wspomnieć, że nigdzie indziej, jak właśnie w żelach i batonach energetycznych fundamentalną sprawą w ich doborze są także indywidualne preferencje smakowe. Wielokrotnie doświadczałem sytuacji, w której dany smak, zapach, konsystencja nie były do zjedzenia dla kogoś, a inna osoba uwielbiała dany żel. Jedyną słuszną drogą jest wypróbowanie tych produktów zanim wyruszymy w góry. Smacznego.

Udostępnij

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.