25.03.2024

Jura Krakowsko-Częstochowska – skały, zamki, jaskinie i… pustynia

Choć nasza Jura – bo tak potocznie nazywa się Wyżynę Krakowsko-Częstochowską – nie epatuje spektakularnymi górskimi widokami, ma zaskakująco wiele do zaoferowania. Niemal 5000 skał, około 1700 jaskiń i ponad 700 kilometrów szlaków – pieszych lub rowerowych.

                       

To jednak nie wszystko, bo turystyczne czy wspinaczkowe atrakcje, których Jura Krakowsko-Częstochowska jest pełna, często zanurzone są w klimacie niezwykłej historii. Od najstarszych znanych siedlisk człowieka z epoki paleolitu, po średniowieczne zamki i strażnice słynnego Szlaku Orlich Gniazd. Jeśli dodamy do tego najprawdziwszą pustynię czy spływ kajakowy po meandrującej rzece, to przyznać trzeba, że Jura jest wyjątkowym miejscem.  

Jura Krakowsko-Częstochowska – krótka charakterystyka rejonu

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, zwana popularnie Jurą, to bardzo zróżnicowany obszar. Nic dziwnego, zajmuje bowiem pas o długości ponad 90 i szerokości około 25 kilometrów. Jest więc znacznie większa od Tatr, które w linii prostej mają niecałe 60 kilometrów. Oczywiście elementem wspólnym dla całej Jury Krakowsko-Częstochowskiej są wapienne skały, lecz i one przybierają różną formę w zależności od rejonu. Na północny i w środkowej części przeważają ostańce na wzgórzach, natomiast na południu – skalne ściany na stromych zboczach dolin. Uważny obserwator dostrzeże też inne różnice. Po stronie północnej podłoże jest bardziej piaszczyste, mniej jest upraw rolnych i miejscowości, za to więcej lasów. Z kolei południowa części Jury, z żyzną i zasadową ziemią oraz odpowiednią wystawą stoków, to miejsce idealne dla winorośli. Obecnie w tym rejonie znajduje się kilkadziesiąt winnic, w oparciu o które powstał Jurajski Szlak Winny. Daje to unikatową w skali naszego kraju możliwość łączenia aktywnej turystyki z degustacją lokalnych trunków.

Jura Krakowsko-Częstochowska to raj dla miłośników historii i wycieczek w przeszłość.
Jura Krakowsko-Częstochowska to raj dla miłośników historii i wycieczek w przeszłość. (fot. Wikimedia Commons)

Czy Jura Krakowsko-Częstochowska to góry?

Jura jest wyżyną, więc geograficznie nie tworzy pasma górskiego. Jednak ma bardzo urozmaiconą rzeźbę i wiele wzniesień, które nazywane są górami. Jak najwyższy punkt Jury, Góra Zamkowa (515,6 m), albo Góra Zborów w Podlesicach. Natomiast w niektórych miejscach wierzchowiny grupy tych wapiennych wzniesień noszą miano „gór”: Góry Towarne czy Ruskie Góry. Mocno pofalowany grzbiet tych ostatnich rzeczywiście przypomina niższe masywy „prawdziwych” pasm górskich. Duże przewyższenia znajdziemy też w okolicach Krakowa, gdzie znajduje się drugie z najwyższych jurajskich wzniesień – Skałka 502 (512,8 m). Za góry w mikroskali można też uznać Dolinki Podkrakowskie. Zwłaszcza Dolinę Będkowską, otoczoną wysokimi zalesionymi stokami, na których znajdują się jedne z najwyższych skał Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej – Sokolica i Wysoka. Również Dolina Prądnika, w której leży Ojcowski Park Narodowy, ma strome i stosunkowo wysokie stoki. To, w połączeniu z wapiennymi zerwami i XIX-wieczną zabudową inspirowaną stylem ówczesnych szwajcarskich uzdrowisk, sprawia, że Ojców można nazwać górami w pigułce.

Jeśli nie macie więc możliwości żeby skorzystać z jednej z naszych propozycji na szybki, weekendowy wypad w góry, to Jura Krakowsko-Częstochowska stanowi doskonałą alternatywę.

Atrakcje Jury Krakowsko-Częstochowskiej – co warto zobaczyć

Możemy śmiało licytować, że tak zróżnicowanej listy atrakcji, jaką oferuje Jura Krakowsko-Częstochowska, nie ma w żadnym innym regionie Polski. Oczywiście, w tej ocenie wiele zależy od indywidualnych upodobań, bo jedni wolą morze, a inni wysokogórskie pejzaże. A tych akurat opcji na Jurze nie uświadczymy. Za to znajdziemy unikatowe połączenie zamierzchłej historii z niezwykłymi jak na nasz kraj formami natury nieożywionej.

Zamek Ogrodzieniec

Najbardziej spektakularnym przykładem takiego połączenia są ruiny XIV-wiecznego Zamku Ogrodzieniec, sprawiające wrażenie wrośniętych w bajecznie ukształtowane skały Góry Zamkowej. Miejsce to wydaje się być przeniesione wprost ze stron powieści fantasy. Zresztą niezwykłą magię Ogrodzieńca dostrzegli producenci serialu „Wiedźmin”, umieszczając jedną z ważniejszych bitew właśnie w tutejszych ruinach. Wspinając się więc po będących częścią warownych murów skałach lub przechadzając po zamkowym labiryncie możemy poczuć się jak Geralt.

Jura Krakowsko-Częstochowska to nie tylko średniowieczne, ale też wcześniejsze warownie.
Zrekonstruowany gród na Górze Birów. (fot. Wikimedia Commons)

Gród na Górze Birów

W odległości 1,5 kilometra od Ogrodzieńca, czyli w zasięgu 15-minutowego spaceru, znajduje się Gród na Górze Birów. To kolejny przykład wykorzystania terenu zapewniającego walory obronne. W miarę płaskie i nadające się do zasiedlenia zwieńczenie góry z każdej niemal strony opada pionowymi ścianami ostańców. Jura Krakowsko-Częstochowska jest zresztą takich miejsc pełna i ciągle odkrywane są kolejne.

Dzięki takiemu ukształtowaniu zamieszkiwano tu już od okresu neolitu, a w XII wieku powstał obronny gród. Były to czasy, gdy do stawiania tego typu konstrukcji wykorzystywano kamienno-ziemne wały uzupełniane palisadą z bali. Drewniane były też zabudowania, jak wieże obserwacyjne i budynki mieszkalne. Nic więc dziwnego, że obiekt przetrwał zaledwie dwa wieki i została spalony podczas jednej z bitew. Gród odbudowano dopiero kilka lat temu i obecnie jest udostępniony do zwiedzania. Niezwykłe jest też to, że na skalnych ścianach wokół Góry Birów znajdują się liczne, dobrze ubezpieczone drogi. Więc i tu wspinaczkową przygodę może wzbogacać świadomość obcowania z dawno minioną historią.       

Ojcowski Park Narodowy

Jak już wspomniałem, Dolina Prądnika i znajdujący się w niej Ojcowski Park Narodowy to fascynujące miejsce. Jego wyjątkową aurę tworzy zestaw składników o idealnie dobranych proporcjach. Szczypta tajemnicy ukrytej w skalnym labiryncie, zamieszkiwanym już od paleolitu –  znajduje się tu najstarsze znane siedlisko człowieka. Wyrazista legenda o ukrywającym się w jaskini Władysławie Łokietku – mogąca konkurować z opowieścią o królu Arturze. Zjawiskowość architektury XIX-wiecznych pensjonatów czy Kaplicy „Na wodzie” – w dużej mierze będąca wyrazem romantycznych fascynacji Alpami. Ikoniczne wręcz elementy, jakimi w tutejszym krajobrazie są ruiny średniowiecznego Zamku w Ojcowie i późnorenesansowego Zamku Pieskowa Skała… Całość doprawia piękno natury, czyli niepowtarzalne formy skalne – m.in. Maczuga Herkulesa, Brama Krakowska, Rękawica czy Igła Deotymy – oraz liczne jaskinie. Dwie z nich, czyli Jaskinia Ciemna i Łokietka, udostępnione są do ruchu turystycznego.

Pustynia Błędowska

Piaszczyste podłoże, którym charakteryzuje się Jura Krakowsko-Częstochowska w północnej i środkowej części, najdobitniej daje o sobie znać w okolicach Olkusza. Tu napotkamy nie tylko piaszczyste leśne dukty, będące udręką dla rowerzystów, lecz najprawdziwszą pustynię. Największy w naszym kraju obszar lotnych piasków znajduje się pomiędzy Dąbrową Górniczą a wsią Klucze. Powierzchnia Pustyni Błędowskiej jest imponująca i wynosi około 33 km², lecz obecnie tylko 1/3 zajmują odkryte piaski. Czyli takie, które odpowiadają klasycznym wyobrażeniom o pustyni i pozwalają na obserwację typowych dla tego terenu zjawisk – burz piaskowych czy fatamorgany. Niestety, coraz większy obszar Pustyni Błędowskiej zajmują lasy, a dawne wydmy zarastają trawą. Warto jednak wiedzieć, że proces ten jest jak najbardziej naturalny. Pustynny charakter tego rejonu jest bowiem efektem intensywnej wycinki drzew, zapoczątkowanej już w XIII wieku. Można więc stwierdzić, że Pustynia Błędowska ma pochodzenie antropogeniczne, a obecnie natura wraca do stanu pierwotnego.

Północna Jura Krakowsko-Częstochowska to teren mocno piaszczysty
Pustynia Błędowska powoli zarasta… (fot. Wikimedia Commons)

Szlak Orlich Gniazd

Liczący ponad 160 kilometrów Szlak Orlich Gniazd to ewenement w skali Polski. Średniowieczne zamki i strażnice, często spektakularnie umiejscowione na wysokich wapiennych skałach, to gratka nie tylko dla pasjonatów historii. To także możliwość bezpośredniego zetknięcia się z artefaktami, wyglądającymi jak scenografia popularnego obecnie gatunku fantasy.

Zresztą sama nazwa, Orle Gniazda, jest aż nadto fantazyjna. Jej autorstwo przypisuje się Wiktorynowi Zielińskiemu, poecie i krajoznawcy, a mianem tym zaczęto określać zamki na Jurze dopiero w XIX wieku. Czyli w okresie, gdy większość z nich albo popadła już w ruinę, albo ku niej się chyliła. Tak czy owak pojawienie się chwytliwej nazwy zbiegło się w czasie z pierwszymi próbami rewitalizacji obronnych zabytków. Właśnie z myślą o przywróceniu dawnej świetności, pod koniec XIX wieku spółka założona przez Adolfa Dygasińskiego wykupiła zamek w Pieskowej Skale… I to właściwie wszystko, co istotnego wydarzyło się w tej kwestii, bo na znaczące zmiany należało poczekać kolejne 100 lat. Dopiero współcześnie podejmowane są zabiegi mające uchronić ruiny warowni przed dalszą destrukcją. Coraz częściej obecni właściciele podejmują się też próby ich odbudowy. Efekt tych działań dostrzeżemy na przykład w Bobolicach, gdzie można podziwiać wspaniale zrekonstruowany zamek królewski z połowy XIV wieku.    

Wróćmy jednak do koncepcji szlaku łączącego średniowieczne fortyfikacje Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Pierwsza jego wersja, która powstała w latach 30. ubiegłego wieku, była pętlą prowadzącą z Krakowa przez Ojców i Garb Tenczyński. Szlak Orlich Gniazd w pełnej, choć nieco innej od znanej obecnie wersji, został wyznaczony w 1950 roku, przez Kazimierza Sosnowskiego. Jak wszystkie główne szlaki piesze posiada czerwone oznaczenia i przebiega przez większość zamków, lub choćby pozostałych po nich ruin.  

Więcej o samym Szlaku Orlich Gniazd, zamkach i warowniach na nim położonych i tych, które warto odwiedzić, choć na szlaku nie leżą – przeczytacie w tym artykule.

Nie wszystkie zamki to mniej lub lepiej zachowane ruiny. Ten w Pieskowej Skale odzyskał dawną świetność.
Nie wszystkie zamki to mniej lub lepiej zachowane ruiny. Ten w Pieskowej Skale odzyskał dawną świetność. (fot. Wikimedia Commons)

Zamki Jury Krakowsko-Częstochowskiej

Wędrując wzdłuż Szlaku Orlich Gniazd odwiedzimy wszystkie ważniejsze zamki lub ich ruin. Zaczynając od południowej strony Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, są to obiekty w Korzkwi, Ojcowie, Pieskowej Skale, Rabsztynie, Bydlinie, Smoleniu, Pilicy, Podzamczu, Morsku, Bobolicach, Mirowie, Ostrężniku i Olsztynie. To oczywiście nie wszystkie obronne budowle Jury. Do średniowiecznych strażnic zaprowadzi nas Szlak Warowni Jurajskich. Jest jeszcze kilka innych wartych zwiedzenia zamkowych zabytków – w Rudnie, Babicach, Siewierzu czy Będzinie. Ze względu na dobre zurbanizowanie terenu Jury, do wszystkich interesujących nas obiektów można wygodnie dotrzeć samochodem, pieszo lub na rowerze.

Które z zamków na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej warto odwiedzić? Niewątpliwie każdy wywoła emocje związane z bezpośrednim kontaktem z fascynującą historią i pozwala przenieść się w dawno minione czasy… Choćby w wyobraźni. Mniejsze lub bardziej zrujnowane budowle obronne oferują kameralny klimat i tworzą aurę tajemniczości. Z kolei większe zamki, zazwyczaj odrestaurowane lub będące w trakcie renowacji, imponują dawną architekturą i spektakularnym umiejscowieniem wśród jurajskich ostańców. Spośród nich na pewno najbardziej ikoniczny jest zamek Ogrodzieniec w Podzamczu, który opisałem wcześniej. Zupełnie odmienny charakter ma zamek Pieskowa Skała, obecnie będący renesansową rezydencją. Z kolei w Korzkwi czy Bobolicach zachwycą nas rekonstrukcje wybudowane z niezwykłą pieczołowitością, które dosłownie powstały z ruin. Zresztą ostatnie lata to bardzo dobry okres dla jurajskich warowni, ponieważ w większości z nich zachodzą duże zmiany na lepsze… Pięknie odbudowywany jest zamek Tenczyn w Rudnie, a duże postępy prac widać w Smoleniu, Rabsztynie, Mirowie.

Jaskinie Jury Krakowsko-Częstochowskiej

Jak wspomniałem, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej jest ponad 1700 jaskiń. Liczba jest imponująca, ponieważ tego rodzaju zjawiska są charakterystycznym efektem procesów krasowych na terenach wapiennych. Mimo dużego skupiska, większość z jurajskich jaskiń to płytkie groty lub tzw. schroniska skalne, w których często zamieszkiwał człowiek pierwotny. Spora jednak część stanowi atrakcyjny cel dla entuzjastów speleologii, oferując stosunkowo długie korytarze i trudności technicznie – zaciski, progi i studnie. Wśród nich jest najgłębsza na Jurze Jaskinia Studnisko (77 m), w której znajduje się też najdłuższy swobodny zjazd, wynoszący 28 metrów. Powrót na powierzchnię wymaga tej samej długości wspinania po linie, jest to więc propozycja dla osób obytych z technikami speleologicznymi.

Na szczęście wśród ciekawszych jurajskich jaskiń są też te udostępnione do ruchu turystycznego. Z przewodnikiem można zwiedzić jedną z najdłuższych jaskiń Jury Krakowsko-Częstochowskiej – Wierzchowską Górną (975 m). Nieopodal w Ojcowie warto poczuć klimat niezwykłych historii, z jakich słyną podziemia Jaskini Łokietka i Ciemnej. Będąc po tej stronie Jury koniecznie trzeba też zajrzeć do bogatej w liczne nacieki Jaskini Nietoperzowej w Jerzmanowicach. Z kolei na Jurze Północnej jedynym tego typu obiektem turystycznym jest Jaskinia Głęboka w Górze Zborów.

Podczas indywidualnych eksploracji jurajskich jaskiń należy oczywiście pamiętać o bezpieczeństwie. Wybierając się do nich musimy pozostawić znajomym dokładną informację o celu naszej wycieczki i wyposażyć się w odpowiedni sprzęt. Oczywiście najtrudniejsze obiekty, oznaczone przez GOPR tablicami, wymagają specjalistycznych umiejętności, które najlepiej zdobyć na odpowiednim kursie. Natomiast we wszystkich przypadkach należy pamiętać, że wapienne podziemia są miejscem zimowania kolonii nietoperzy, więc od późnej jesieni do wiosny nie możemy im zakłócać hibernacji.

Jaskinia Wierzchowska Górna jest jedną z dwóch na Jurze udostępnionych do zwiedzania.
Jaskinia Wierzchowska Górna jest jedną z dwóch na Jurze udostępnionych do zwiedzania. (fot. Wikimedia Commons)

Szlaki piesze na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Oczywiście poza wspomnianym Szlakiem Orlich Gniazd na Jurze znajduje się wiele innych wyznaczonych tras turystycznych. W sumie mają one długość 738 kilometrów i zazwyczaj prowadzą przez najciekawsze jej rejony. Malownicze doliny i wąwozy, widokowe punkty na wzgórzach, ruiny zamków lub strażnic, wapienne ostańce, meandrujące rzeczki, pustynie… Nawet szlaki wiodące zwykłymi leśnymi duktami lub przez łagodnie pofalowane jurajskie wzgórza mogą zapewnić wiele estetycznych doznań. Warto jednak uważnie przyjrzeć się mapie, by na trasie projektowanej wycieczki znalazło się jak najwięcej charakterystycznych dla Jury atrakcji.

Obowiązkowym punktem powinna więc być wizyta na zamku i poznanie jakiejś geologicznej atrakcji – na przykład jaskini. Można też poobserwować wspinaczy w akcji, delektując się w tym czasie aromatem ziół rosnących na wapiennym podłożu… Możliwości spędzenia satysfakcjonującego czasu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej jest nieskończenie wiele, wiec najlepiej od razu przeznaczyć na to kilka dni urlopu. A jeśli czeka was kilka dni wędrówki po Jurze, to przed wyjazdem warto wyposażyć się w odpowiedni ekwipunek i buty trekkingowe.

Buty trekkingowe damskie - sklep

Trasy rowerowe na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska spełni oczekiwania każdego fana dwóch kółek. Stosunkowo łagodny teren przeplatany jest stromymi i wysysającymi energię podjazdami. Szybkie, utwardzone trasy sąsiadują w symbiozie z wymagającymi, kamiennymi odcinkami lub łachami piachu… Dla każdego coś dobrego – bez względu na to, czy gustuje w przygodzie napędzanej grawitacją, czy też woli długodystansowe wyzwania. Zwłaszcza te ostatnie rozbudzają wyobraźnię aktywnych osób, bo wielodniowa podróż na rowerze oferuje wiele zalet. Przede wszystkim wycisza umysł, no i pozwala działać w zgodzie z naturą. W turystyce rowerowej duże znaczenie ma też odpowiednie wyposażenie. Torby czy sakwy to oczywistość, ale są też namioty zaprojektowane specjalnie do tego rodzaju turystyki. Wszystko czego potrzeba, żeby wybrać się na rowerową wyprawę znajdziesz tutaj.

Jeśli szukamy trasy na rowerową wycieczkę po Jurze, to pierwszym wyborem z pewnością będą coraz liczniejsze szlaki. Najsłynniejszy wśród nich jest Rowerowy Szlak Orlich Gniazd. Analogicznie jak swój pieszy odpowiednik, prowadzi przez wszystkie najbardziej atrakcyjne miejsca Jury na odcinku od Krakowa do Częstochowy. Na dystansie 190 kilometrów do pokonania jest prawie 2000 metrów podjazdów. Może więc być to ambitne, jednodniowe wyzwanie kolarskie, albo idealna propozycja na dwu-, a najlepiej trzydniową wycieczkę połączoną ze zwiedzaniem.   

Planując krótsze wypady rowerowe, warto wybrać jedną ze ścieżek powstałych z inicjatywy Związku Gmin Jurajskich. Poza dobrym oznakowaniem wyposażone są one w turystyczną infrastrukturę, na przykład wiaty i tablice informacyjne w ciekawych miejscach. Sieć tych rowerowych szlaków rozwija się bardzo dynamicznie, więc bezpośrednio przed wyjazdem dobrze jest sprawdzić w Internecie aktualną sytuację.

Teren Jury Krakowsko-Częstochowskiej nie narzuca specjalnych ograniczeń w swobodnym planowaniu trasy. Możemy jeździć nie tylko po specjalnie do tego celu wyznaczonych szlakach, lecz również po większości leśnych czy polnych dróg lub ścieżek. Należy jednak pamiętać, że na terenie rezerwatów przyrody i w Ojcowskim Parku Narodowym musimy stosować się do wymagań regulaminu.

Rowery i wspinanie. Idealna synergia, dla której Jura Krakowsko-Częstochowska jest naturalną sceną.
Rowery i wspinanie. Idealna synergia, dla której Jura Krakowsko-Częstochowska jest naturalną sceną. (fot. Tomasz Biernacki)

Jura Krakowsko-Częstochowska z dziećmi

Łagodnie pofalowany teren Jury jest idealnym miejscem na wycieczkę z dziećmi. Z jednej strony nie stanowi większego wyzwania kondycyjnego, z drugiej – oferuje wiele atrakcji, które urozmaicają samo wędrowanie. Doskonałym przykładem jest Ogrodzieniec, gdzie na wyciągniecie ręki są ruiny zamku, mogące pobudzić wyobraźnię młodego człowieka, jak i park rozrywki. Zwiedzanie którejś z jurajskich jaskiń również może dostarczyć dzieciom niesamowitych emocji, jak z powieści przygodowej. Najodpowiedniejsza do tego celu jest Jaskinia Łokietka, której podziemia skrywają ekscytującą legendę i są łatwo dostępne. Z kolei dogodne szlaki rowerowe z rozwiniętą infrastrukturą pozwalają na bezpieczną podróż z dzieciakami – jadącymi samodzielnie lub w przyczepce rowerowej.

Brak typowych dla wyższych gór zagrożeń, mnogość różnorodnych bodźców i aura tajemniczości spowijająca niektóre zakątki Jury… To idealna mieszanka, umożliwiająca zarówno rodzicom, jak i dzieciom cieszyć się ze wspólnie spędzonego czasu.

Jura Krakowsko-Częstochowska z psem

Łagodne ścieżki Jury Krakowsko-Częstochowskiej to idealny teren na wędrówki z psem. Odpowiednie trasy znajdą wszyscy, którzy chcą ze swoim czworonożnym towarzyszem po prostu spędzić czas w oddaleniu od miejskiego zgiełku, ale także ci, którzy z psem biegają czy jeżdżą na rowerze. Oprócz wyznaczonych szlaków turystycznych, cały obszar Jury jest gęsto poprzecinany leśnymi drogami i ścieżkami. Nawet udając się kilkakrotnie w to samo miejsce, można za każdym razem pokonać zupełnie inną trasę.

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że parki narodowe w Polsce mocno ograniczają możliwość poruszania się na ich terenie z psami, bądź w ogóle tego zakazują. Jak jest w jedynym leżącym na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, Ojcowskim Parku Narodowym? W regulaminie znajdziecie krótki zapis dotyczący tej kwestii. W parku zabrania się „wprowadzania psów bez smyczy i kagańca”. To oznacza, że można do woli chodzić z psem po udostępnionych szlakach w granicach OPN.

Wiemy, że jest wśród was spora grupa ludzi, którzy bez swojego psa, a niektórzy nawet psów, nie ruszają się nigdzie. Przygotowaliśmy więc dla was całkiem pokaźną ofertę akcesoriów, które podczas outdoorowych aktywności z czworonogiem są niezbędne.

Jura Krakowsko-Częstochowska to kolebka polskiego wspinania sportowego.
Podkrakowskie dolinki jurajskie to kolebka polskiego wspinania sportowego. (fot. Piotr Drożdż)

Wspinanie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej

Jura stanowi niemal synonim wspinania. Prawie 5000 skał i ponad 15 000 dróg – to potencjał, który jest w stanie zaspokoić potrzeby zarówno adeptów, jak i wspinaczy o sportowym zacięciu. Jurajski wapień oferuje drogi w każdym stopniu trudności i najróżniejszym charakterze. Przewieszenia, dachy, czy może pionowe płyty z dziurkami? Niskie buldery, albo jedno- i wielowyciągowe drogi? Świetnie obite linie, czy drogi tradowe (o tym czym jest wspinanie tradowe i z jakim wiąże się sprzętem przeczytacie tutaj). Każdy wspinacz znajdzie na Jurze satysfakcjonującą go przestrzeń, pozwalającą działać przez wiele lat, bez uczucia znużenia.

Wspinanie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej to temat rzeka, dlatego wszystkich zainteresowanych tą aktywnością odsyłam do zestawienia najlepszych dróg na Jurze Północnej, jak i na całej Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.