26.11.2017

Jaka lina wspinaczkowa?

Jej konstrukcja na pierwszy rzut oka jest bardzo prosta - no bo w końcu ile zaawansowanych technologii może pomieścić “sznurek” o przekroju 8 czy 10 mm? Skałkowych debiutantów, którzy wybierają się na swoje pierwsze poważne wspinaczkowe zakupy, czeka jednak zadanie nieco trudniejsze, niż mogłoby się wydawać.

Zakup liny – wbrew temu, co w żartach usłyszeć można od starszych stażem kolegów – nie polega li tylko na dopasowaniu koloru, do barw wspinaczkowego stroju. Pytań, z którymi trzeba się zmierzyć, będzie zdecydowanie więcej. Pytań – dodajmy – niezwykle istotnych, bo trzeba pamiętać, jakie zadanie ma do spełnienia wybierany przez nas sprzęt. Zatem jaka lina wspinaczkowa powinna być celem takich poszukiwań? W niniejszym artykule postaramy się rozjaśnić nieco temat.

Jaka lina wspinaczkowa?

Lina to jeden z najważniejszych artykułów wspinacza. (fot. Climbing Technology)

Jaka lina wspinaczkowa? Typy.

Pierwsze pytanie, jakie zada ci sprzedawca, dotyczyć będzie typu liny. Jeśli “polujesz” na sprzęt, który ma służyć wsparciem przy asekuracji, poszukiwania musisz zacieśnić do lin dynamicznych. Gdybyś parał(-a) się speleologią lub potrzebował(-a) sprzętu do pracy na wysokościach lub wspinania na wędkę, interesowałyby cię liny statyczne.

Jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma konkurencyjnymi rozwiązaniami? Przede wszystkim chodzi o podatność na rozciąganie. Liny statyczne podlegają mu w bardzo ograniczonym stopniu (ich zdolność do wydłużania się jest mniejsza niż 5% całkowitej długości). Liny dynamiczne są dużo bardziej rozciągliwe, a przy tym muszą być niezwykle wytrzymałe. Bez spełnienia tych warunków nie może być bowiem mowy o “miękkim” i bezpiecznym lądowaniu, w przypadku odpadnięcia od ściany.

Niektórzy wyróżniają jeszcze jedną grupę – czyli liny pomocnicze. W tej dosyć pojemnej kategorii znajdzie się cała reszta różnego rodzaju linek i cienkich lin, na przykład repsznury (repiki).

Wczytuję galerię

Dynamiczna, ale jaka?

Jeśli wiesz już, że potrzebujesz liny dynamicznej, czeka cię kolejny dylemat. Tym razem do wyboru masz:

Liny pojedyncze
Mają jedną żyłę (najczęściej o średnicy od 8,9 do 11 mm). Zwykle są relatywnie lekkie, łatwe w użyciu i tańsze od konkurencji. To popularne rozwiązanie stosowane bywa w przypadku takich aktywności, jak: wspinaczka sportowa, wspinaczka tradowa, wspinaczka wielowyciągową, wspinaczka lodowa, drytooling czy alpinizm.

Jaką linę pojedynczą wybrać?

Tendon Ambition 10,2, czyli przykład liny pojedynczej. (fot. 8a.pl)

Liny podwójne (zwane też połówkowymi)
Skoro są dwie, mogą być nieco cieńsze – zwykle średnica takiej liny wynosi od 8 do 9 mm (dlatego przed zakupem sprawdź, czy przygotowane na to są twoje urządzenia asekuracyjne). Aby zabezpieczyć się przed ewentualną pomyłką, radzimy, by twoje liny, różniły się między sobą kolorami. Liny podwójne stosowane są m.in. we: wspinaczce tradowej, wspinaczce wielowyciągowej, wspinaczce lodowej, czy mikście. Przydają się tam, gdzie zmagać się trzeba z kruszyzną oraz na drogach, z dłuższymi wyciągami.

Jeśli zdecydujesz się na to rozwiązanie, czeka cię noszenie nieco większych ciężarów (w porównaniu z sytuacją, gdy masz linę pojedynczą) musisz się też przyzwyczaić, że asekuracja z linami podwójnymi, jest nieco bardziej złożona. Każda z żył jest niezależna, a wpinane są one w karabinek na przemian, co wymaga opanowania pewnych schematów i zwiększonej koncentracji.

Po co te wszystkie wyrzeczenia? Powodów jest kilka. Tego typu duet stawia mniejsze opory, niż grubsza lina pojedyncza. Parafrazując znane przysłowie, można też powiedzieć, że “co dwie liny, to nie jedna”. Wybierając właśnie to rozwiązanie, będziesz chroniony (-a) w większym stopniu, niż gdy korzystasz z liny pojedynczej, bo gdyby doszło do odpadnięcia, siła rozłoży się na dwie żyły. Liny podwójne umożliwiają też szybsze przeprowadzenie ewakuacji.

dobra lina podwójna

Beal Cobra 8,6 mm to przykład lekkiej i wytrzymałej liny podwójnej. (fot. 8a.pl)

Liny bliźniacze
Ich średnica to często zaledwie 7 – 8 milimetrów, co sprawia, że mogą uchodzić za przedstawicieli „wagi lekkiej”. Innym wyróżnikiem jest też sposób prowadzenia takich lin, gdyż obie żyły wpinane są w ten sam karabinek. Choć to rozwiązanie nie cieszy się dziś specjalnie dużą popularnością, z lin bliźniaczych wciąż korzystają fani takich aktywności, jak: skituring, wspinaczka lodowa, czy alpinizm.

Na koniec tej części, mała ciekawostka. W ofercie skierowanej do tych doświadczonych łojantów znaleźć można modele uniwersalne, które zgodnie z zapewnieniem producentów, mogą być użytkowane zarówno jako liny pojedyncze, liny podwójne oraz liny bliźniacze. Do tej grupy zaliczają się m.in. lina  Beal Joker 9,1 Unicore Dry Cover, czy niezwykle cienka i przeznaczona dla wspinaczy o wyjątkowo dużych umiejętnościach, lina wspinaczkowa Beal Opera 8,5 Dry Cover Unicore.

uniwersalna lina do wspinaczki

Na co się zdecydować? Model Beal Opera 8,5 Dry Cover Unicore jest tak uniwersalny, że może być używany w roli: liny pojedynczej, liny podwójnej oraz liny bliźniaczej. (fot. 8a.pl)

Jaką długość liny wybrać?

W tym przypadku chodzi o znalezienie najlepszego kompromisu, pomiędzy twoimi aspiracjami (szepczącymi “kup linę dłuższą”) oraz wygodą (“kto to będzie nosił?”). Zanim podejmiesz decyzję, zastanów się, gdzie konkretnie takiego sprzętu będziesz używać. Jeśli masz w planach wyjazd zagraniczny i zrobienie czegoś ambitniejszego, rozważ zakup liny 70-metrowej, ale gdy dopiero zaczynasz swoją przygodę z tą dyscypliną i wybierasz drogi najkrótsze i najłatwiejsze, możesz pomyśleć o zakupie krótkiej „pięćdziesiątki” (bo lżejsza lina, to też większa szansa, że się szybko nie zniechęcisz). Rozwiązaniem kompromisowym, które obecnie uznawane jest za standard, są liny o długości 60 metrów. W zupełności wystarczają one na wspinaczkowe podboje większości polskich dróg. Gdy zdecydujesz się na linę podwójną, pomysły mogą być dwa: zakup dwóch lin o jednakowej długości lub jednej dłuższej – na przykład 120-metrowej zamiast dwóch „sześćdziesiątek” (używa się ich po złożeniu w pół). I jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać, jeśli szukasz sprzętu na lata. Liny mają to do siebie, że zużywają się w nich końcówki, które następnie się ucina. Jeśli wybierzesz wersję „minimum”, to jest bardzo prawdopodobne, że taki sprzęt za jakiś czas będzie za krótki, by nadążyć za twoją pasją.

Jaką długość liny wybrać

Liny o długości 60 m uchodzą dziś za standard. (fot. 8a.pl)

Jaka średnica i waga?

To dylemat bardzo podobny, do przedstawionego powyżej. Wrodzona troska o bezpieczeństwo podpowiadać będzie wybór liny z większą średnicą i masywniejszej, ale już przywiązanie do komfortu przemawiać może za linami o średnicy mniejszej, które – biorąc rzecz na zdrowy rozsądek – powinny być bardziej poręczne. Linami o mniejszej średnicy rzeczywiście operuje się łatwiej i są szybsze. Jest jednak jedno „ale”. Pamiętaj, że zaczniesz doceniać ich zalety, dopiero wtedy, gdy nabierzesz doświadczenia i się do nich dobrze przyzwyczaisz. Zbyt wczesny kontakt z cienką liną nie wychodzi zwykle na dobre, gdyż początkujący adepci wspinaczki mogą mieć problem z utrzymaniem jej podczas asekuracji. Radzi się, żeby wspinaczkowi debiutanci wybierali sprzęt o średnicy co najmniej 10 mm.

Kwestią związaną w pewien sposób z opisywanymi tu kategoriami, jest trwałość. I także tutaj nie ma mowy o prostym przełożeniu, że co jest cieńsze, to mniej trwałe, a co grube, to nie do zdarcia. Wśród wersji na pierwszy rzut oka dosyć rachitycznych znajdziemy takie, które zaskakują odpornością na zniszczenia, ale też w grupie lin najgrubszych spotkać możemy takie, które szybko się mechacą, przez co stawiają większy opór przechodząc przez przyrząd.

Na co decydują się łojanci z pewnym stażem? Wersje najcieńsze, dedykowane są zawodowcom. Dużą popularnością wśród osób, które posiadają już jakieś doświadczenie, cieszą się dziś liny o średnicy 9,8 mm. Wspinacze myślący o zakupie liny na lata, wybierają też modele o nieco grubszej średnicy – np. 10,2 mm.

lina bliźniacza cienka

Cienka lina bliźniacza Tendon Master 7 to propozycja dla zaawansowanych wspinaczy. (fot. 8a.pl)

Parametry charakteryzujące linę

Chociaż w przypadku grubszych lin jest większe prawdopodobieństwo, że są one też bardziej wytrzymałe, nie można mówić o tak prostej zależności. Bezpieczeństwo to kwestia bardziej złożona, a wpływ na nie ma wiele czynników: od niuansów konstrukcyjnych, przez użyte materiały, po sposób eksploatacji i konserwację (polecamy artykuł Mateusza Mazura “Jak dbać o linę wspinaczkową”, który znajdziesz TUTAJ). Na etapie zakupu interesować cię będą te dwa pierwsze punkty, za trzeci odpowiedzialny(-a) będziesz już sam(-a).

Zanim lina trafi do sklepów, producenci wykonują na niej różnego rodzaju testy. Nie będziemy jednak zbytnio zagłębiać się ani w ich przebieg, ani w skomplikowane obliczenia. Skupimy się na efekcie końcowym takich działań, czyli parametrach technicznych, jakie znaleźć możemy w specyfikacji oraz na tym, jak należy je interpretować. Są to:

Siła graniczna
Mowa o sile, która działa na wspinacza w momencie odpadnięcia od ściany, gdy lina będzie hamowała jego lot. Przyjmuje się, że maksymalna wartość, jaką jest w stanie wytrzymać ludzki organizm, to 12 kN. Jeśli zależy ci na łagodnym (czytaj: bezpiecznym) wytracaniu prędkości w takiej sytuacji, wybierz linę z niskimi wartościami wpisanymi w tej rubryce.

Lina z certyfikatem

Symbol EN 892 oznacza, że lina w warunkach laboratoryjnych zaliczyła test na „liczbę odpadnięć”. (fot. 8a.pl)

Liczba odpadnięć
Linę sprawdza się także pod kątem tego, ile podobnych odpadnięć jest w stanie wytrzymać. “Nagrodą” dla przetestowanego modelu jest w tym przypadku atest – EN 892. Za co otrzymuje się taki certyfikat? Kryteria są różne, w zależności od rodzaju liny.

  • Lina pojedyncza obciążona przez 80 kg i w trakcie pierwszego odpadnięcia stawiająca czoła sile równej 12 kN, musi wytrzymać przynajmniej 5 takich prób.
  • Linia bliźniacza, w której wspomniane 80 kg, rozkłada się na dwie żyły, musi wytrzymać co najmniej 12 takich prób.
  • Lina podwójna – tutaj każda z żył obciążona zostaje ciężarem o wadze 55 kg, a pierwszemu odpadnięciu towarzyszy siła 8 kN. Sprzęt, żeby dostać atest, musi wytrzymać 5 takich prób.

Liczba odpadnięć jest parametrem dużo bardziej niezawodnym, niż ocena solidności sprzętu metodą „na oko”. Zależność jest prosta: im wyższą liczbą w tej rubryce legitymuje się lina, tym masz większą pewność, że wybrałeś(-aś) sprzęt bezpieczny.

liny z atestem bezpieczeństwa

Dzięki testom w warunkach laboratoryjnych, wiemy jak lina zachowa się w chwilach próby. (fot. Climbing Technology)

Wydłużenie dynamiczne
Testy badające zachowanie liny podczas pierwszego odpadnięcia dostarczają też innych informacji. Jedna z nich dotyczy tego, jak pod wpływem działających wówczas sił rozciągnie się sama lina. Wydłużenie dynamiczne – bo o nim mowa – nie powinno być większe, niż 40% stanu pierwotnego.

Wydłużenie statyczne
Lina może się wydłużyć także wtedy, gdy nie dochodzi do odpadnięcia. Podatność na takie zmiany, bada się przytwierdzając do jednego jej końca ciężarek o wadze 80 kg. Pod wpływem takiego obciążenia lina nie powinna się wydłużyć bardziej niż o:

  • 10% w przypadku lin pojedynczych oraz bliźniaczych;
  • 12% w przypadku lin podwójnych.

Węzłowatość
Obciążniki wykorzystywane są też podczas obliczania węzłowatości, a sam test polega na przytwierdzeniu do wcześniej zawiązanego węzła ciężarka o masie 10 kg. Wewnętrzna średnica tak obciążonego węzła dzielona jest przez średnicę liny, a uzyskany w ten sposób parametr mówi o tym, z jaką łatwością sprzęt poddawać się będzie wykonywanym przez ciebie operacjom. Przyjęło się, że górna granica węzłowatości, to 1,1.

łatwe operowanie liną

Węzłowatość jest parametrem, który mówi nam o tym, z jaką łatwością będziemy operować liną. (fot. Climbing Technology)

Przesuw oplotu
Parametr ten określa podatność liny, na przesuwanie się oplotu względem położenia. Gdy tego typu zjawisko się nasila, lina będzie się szybciej zużywać – warto więc wybierać produkty, w których ta wartość będzie na najniższym poziomie. Wspomniany parametr nie powinien być wyższy, niż 1%.

Istotne „dodatki”

Wcześniejszy fragment dotyczył parametrów, które opisują (a przynajmniej powinny) każdą linę wspinaczkową. Teraz skupimy się na różnego rodzaju dodatkach, którymi producenci wzbogacają wersje standardowe. Co jeszcze może oferować ci lina? Oto kilka najpopularniejszych rozwiązań.

Liny impregnowane

Słowo “impregnacja” najczęściej kojarzone jest z zabiegiem, jakiemu poddana zostaje nasza odzież, by jeszcze skuteczniej stawiać czoła opadom. Nie każdy wie, że w hydrofobową powłokę “uzbrojone” mogą zostać również liny. Po co to się robi? Zalety zaimpregnowanej liny docenisz podczas wspinaczki w zimowych warunkach. Taki sprzęt chłonie mniej wody, co przekłada się na komfort użytkowania (nasiąknięta lina waży wyraźnie więcej, niż lina sucha – trudniej jest nią manewrować), ale też trwałość. Jest też bardziej odporny na zabrudzenia. Co ciekawe, niektórzy producenci, żeby udowodnić, że hasło „wodoodporność”, ma pełne pokrycie w rzeczywistości, poddają swoje produkty specjalnym testom. Ich zaliczenie oznacza przyznanie odpowiedniego certyfikatu. Jeśli więc lina ma w specyfikacji dopisek UIAA Water Repellent, oznacza to, że w warunkach testu po 15-minutowym polewaniu wodą, jej waga wzrosła zaledwie o 5%.

liny impregnowane

Zaimpregnowanie liny pozytywnie wpływa na wytrzymałość. (fot. Tendon)

Liny z chipem

Trzymając w dłoniach metkę, wszystko wydaje się jasne – bo i zamieszczone tam współczynniki najpełniej charakteryzują twój sprzęt. Ale czy lina, o której nic nie wiesz, jest tak samo godna zaufania? Żeby te ważne informacje, od których przecież zależy bezpieczeństwo, nigdzie nie umknęły, niektórzy producenci korzystają ze wsparcia nowoczesnych technologii. Wśród lin znajdziemy bowiem takie, które wyposażone zostały w specjalne chipy. Te mikroskopijne nośniki, przechowują najważniejsze dane dotyczące liny, a do tego nie mają tendencji do gubienia się. By odczytać ich zawartość wystarczy skorzystać z pomocy telefonu komórkowego lub komputera. Przykładem takiego rozwiązania, jest system TeNote stosowany przez czeską firmę Tendon.

Liny z zaznaczonym środkiem

Niby jest to drobiazg, ale ułatwia zakładanie zjazdów. Producenci stosują w tym celu specjalne barwniki, którymi pokrywają centralny punkt. Chodzi o to, by środek wskazać wyraźnie, ale też nie naruszyć w tym miejscu struktury liny.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.