29.10.2019

Jaka kurtka w góry?

Bez niej nie ma szans, byśmy wyszli na szlak zimą. Doceniamy jej zalety jesienią i wiosną. Nawet latem, przy idealnej pogodzie i afrykańskich temperaturach nie mamy oporów, żeby spakować ją do plecaka. Tak na wszelki wypadek, gdyby aura spłatała nam figla.

Kurtka to ważny element naszej garderoby, ale też nieodłączna towarzyszka wszelkich górskich wojaży. Nic więc dziwnego, że u progu nowego sezonu, przed wyjazdem na wakacje, czy podczas pakowania się na zimowe ferie, zadajemy sobie pytanie: jaka kurtka w góry? Technologiczny wyścig zbrojeń, który przekłada się na bogatą ofertę marek outdoorowych, nie ułatwia nam poszukiwań.

Kurtka czyli co?

Okazuje się, że sam wyraz “kurtka” ma dosyć długą historię. Wywodzi się od łacińskiego słowa curtus (czyli krótki), które na naszym rodzimym podwórku zadomowiło się już w XVII wieku, gdy modne zaczynały być nieco krótsze wersje staropolskich żupanów i kontuszy. Współcześnie pod tym pojęciem najczęściej kryje się odzież wierzchnia o nieco krótszym kroju niż płaszcze. Gdy taką definicję przyłożymy do warunków outdooru, okaże się że to bardzo szeroka kategoria.

jaka kurtka w góry
W górach zwykle jest zimniej niż na dole, dlatego zawsze warto mieć ze sobą kurtkę. (fot. Berghaus)

Chociaż temat jest dosyć obszerny, nie oznacza to, że nie można go jakoś usystematyzować. Wszystkie kurtki, które zabieramy ze sobą w góry, stoją na straży naszego komfortu termicznego. Najistotniejsze różnice pomiędzy nimi dotyczą tego, któremu z meteorologicznych żywiołów mają przede wszystkim stawić czoła.

Jaka kurtka w góry, gdy spodziewamy się deszczu?

Sposobów ochrony przed opadami jest kilka. Kiedyś bardzo popularne były harcerskie pałatki oraz plastikowe peleryny. Taka odzież – z racji dłuższego kroju – nie spełnia jednak przyjętej w tym artykule definicji kurtki, dlatego też nie poświęcimy jej zbyt wiele miejsca. Zresztą oba rozwiązania są dziś w odwrocie. Obszerne pałatki, z których od biedy można nawet zrobić namiot, przegrywają z odzieżą lżejszą, mniejszą i lepiej chroniącą od deszczu, a “wdzianka” z plastiku zostają daleko za materiałami, które pozwalają skórze oddychać.

Co to są hardshelle?

Nie jest tajemnicą, że dziś w tej kategorii niepodzielnie rządzi odzież z membraną (odzież hardshellowa). Na czym polega jej fenomen? Otóż tego typu kurtki posiadają dodatkową warstwę z tworzywa zawierającego mikropory. Takie otwory są 20000 razy mniejsze niż kropla wody, ale jednocześnie 700 razy większe od cząsteczki pary. To powoduje, że deszcz nie przenika do środka i – co równie ważne – wytwarzana przez organizm para wodna ma szansę wydostać się na zewnątrz. Bez spełnienia tych dwóch warunków niemożliwe byłoby zachowanie suchego klimatu wokół skóry.

[Więcej o membranach przeczytać można w naszym wcześniejszym artykule]

Chociaż nadal pierwszym skojarzeniem, które pojawia się po słowie “membrana” jest GORE-TEX® (i co za tym idzie damskie kurtki z membraną GORE-TEX® oraz męskie kurtki z membraną GORE-TEX® wciąż cieszą się dużym uznaniem), wachlarz dostępnych dziś rozwiązań jest zdecydowanie szerszy. Legendarna marka, której zawdzięczamy wodoodporne membrany, nadal jest niekwestionowanym liderem i stale wprowadza na rynek nowe patenty. Te są chętnie wykorzystywane przez producentów odzieży. No ale inni również nie próżnują, wcielając w życie własne idee.

[O membranach ze znaczkiem GORE-TEX® szerzej pisaliśmy w jednym ze wcześniejszych artykułów]

kurtka z membraną w góry
Jaka kurtka w góry? Gdy pada deszcz, dobrze jest mieć model z membraną, który zatrzyma krople. (fot. Marmot)

Można powiedzieć, że od pewnego czasu obserwujemy prawdziwy “wysyp” membran, które kryją się pod różnymi nazwami. Do tych popularniejszych zaliczyć należy: DryVent (The North Face), MemBrain® (Marmot), Omni-Tech® (Columbia), BD.dry™ (Black Diamond), czy AdvancedSkin Dry (Salomon).

W tym miejscu należy wspomnieć o absolutnej nowości, która – jeśli wierzyć specjalistom z The North Face – ma zrewolucjonizować rynek outdoorowy. Mowa o innowacyjnej membranie FUTURELIGHT™, która produkowana jest z tzw. nanoprzędzy. Technologia, na jaką zdecydował się amerykański koncern, polega na wielowarstwowym natryskiwaniu cienkich włókien poliestrowych, które finalnie tworzą siatkę z mikrootworami. Po co takie zabiegi? TNF zapewnia, że dzięki nim, może zaoferować odzież hardshellową (w tym kurtki) o niespotykanej wcześniej oddychalności. Innowacyjna membrana po raz pierwszy pojawiła się w wybranych artykułach z kolekcji „Jesień 2019”.

Rodzaje laminatów

Hardshelle różnią się między sobą nie tylko modelem użytej membrany, ale także tym, w jaki sposób została ona “zainstalowana” w odzieży. Bo trzeba wiedzieć, że membrana – póki co – nie występuje tu sama, a zawsze towarzyszy jej jakiś materiał. Ten outdoorowy związek nosi nazwę laminatu. Obecnie spotkać możemy następujące konfiguracje:

  • Laminaty 2L (dwuwarstwowe)

Membrana zespolona została z materiałem zewnętrznym kurtki. Znakiem firmowym tego patentu, jest jednak podszewka w formie luźnej siateczki, która osłania membranę od wewnątrz. Taka konstrukcja gwarantuje co prawda dużą trwałość, ale ceną za to jest zwiększona waga. W dobie powszechnej minimalizacji laminaty dwuwarstwowe powoli odchodzą w zapomnienie (choć nadal spotkać je można w kolekcjach miejskich).

  • Laminaty 2,5L (dwuipółwarstwowe)

Dla twórców tego pomysłu ważna była niska waga, dlatego zrezygnowano z podszewki i użyto cieńszego materiału zewnętrznego. Membranę od wewnątrz zabezpiecza tu naniesiona na nią powłoka ochronna. Dzięki takim zabiegom udało się znacznie “odchudzić” kurtki hardshellowe i poprawić oddychalność, co szczególnie przypadło do gustu fanom bardziej dynamicznych aktywności (np.: biegaczom i rowerzystom) oraz osobom, które preferują styl “na lekko”. Wadą laminatu 2,5 L jest nieco niższa trwałość.

  • Laminaty 3L (trzywarstwowe)

Kolejnym pomysłem było zespolenie ze sobą trzech części – membrany oraz materiałów: zewnętrznego i wewnętrznego. W ten sposób uzyskano laminat o większej trwałości od dwuipółwarstwowego, chociaż nieco gorzej oddychający.

  • Laminat bez materiału zewnętrznego

Na koniec patent zaprezentowany po raz pierwszy w roku 2017 i kryjąca się pod nazwą GORE-TEX® ACTIVE PRODUCTS with SHAKEDRY™ Product Technology. Został on stworzony, by spełnić oczekiwania górskich minimalistów. Pomysł polega na rezygnacji z zewnętrznego materiału i umieszczeniu w tym miejscu samej membrany.

Kurtka z membraną na zewnątrz
Wystarczy strząsnąć krople i po sprawie! Tak wygląda „suszenie” kurtki, która bazuje na technologii GORE-TEX® ACTIVE PRODUCTS with SHAKEDRY™ Product Technology. (fot. Dynafit)

Takie kurtki są jeszcze lżejsze i mniejsze po spakowaniu. Do tego zapewniają świetną wodoodporność przy bardzo dobrej oddychalności oraz szybciej schną (po wyeliminowaniu materiału zewnętrznego, który miał tendencję do nasiąkania wodą, wystarczy strząsnąć krople, które zatrzymały się na membranie).

[O kurtkach hardshellowych szerzej pisaliśmy w jednym ze wcześniejszych artykułów]

Jaka kurtka w góry, gdy priorytetem jest ochrona przed wiatrem?

Przemierzając górskie szlaki chyba łatwiej jest uniknąć deszczu niż konfrontacji z wiatrem, który często bez opamiętania hula po halach i graniach. Naszym orężem w walce z podmuchami może być – rzecz jasna – odzież hardshellowa. W praktyce doskonale sprawdzi się ona przy nieco niższych temperaturach. Jednak gdy mocny wiatr jest dodatkiem do letniej pogody, w takiej kurtce możemy się trochę spocić. Membrana – chociaż umożliwia cyrkulację powietrza – zawsze będzie pewną barierą, stojącą na drodze cząsteczek pary wodnej. Wniosek? W sytuacji, gdy jest ciepło i nie zanosi się na deszcz, ale dokucza nam wiatr, warto sięgnąć po coś, co oddycha lepiej niż kurtka membranowa.

Softshell w wersji “klasycznej”

Właśnie dlatego wymyślono odzież softshellową. Idea, która przyświecała pomysłodawcom, polega na zespoleniu ze sobą dwóch warstw: miękkiej fleecowej “podszewki” (znajdującej się wewnątrz) oraz elastycznego materiału (umieszczonego na zewnątrz), chroniącego przed wiatrem, ale pozwalającego też na sprawną cyrkulację powietrza. Taki układ pozostawia spore pole do popisu projektantom, którzy dostosowują grubość wewnętrznego materiału do wymogów konkretnych pór roku. Wśród kurtek softshellowych damskich i kurtek softshellowych męskich znajdziemy więc zarówno modele idealne na lato, jak i wersje po które z chęcią sięgniemy w zimie.

co ubrać w góry
Jaka kurtka w góry? Softshell zapewnia dobrą oddychalność i chroni przed wiatrem. Na zdjęciu model Salewa Pedroc 2 SW/DST Jacket. (fot. Salewa)

Znakomita oddychalność i ochrona przed wiatrem sprawiają, że ten typ odzieży upodobali sobie zwolennicy szeregu górskich aktywności, którzy wędrują, wspinają się, biegają, czy jeżdżą na skiturach przy stabilnej pogodzie. Warunkiem jest właśnie bardziej łaskawa aura, gdyż softshell nie uchroni nas przed zmoknięciem, w przypadku ulewy. Producenci – co prawda – często wyposażają swoje kurtki w hydrofobową powłokę DWR (Durable Water Repellent), ale takie zabezpieczenie sprawdzi się jedynie w przypadku najmniej intensywnych opadów.

[Polecamy artykuł poświęcony softshellom bez membrany]

Softshell z membraną

Klasyczny softshell ma wiele zalet i liczne grono zwolenników. Chociaż takie kurtki zapewniają dobrą ochronę przed wiatrem przy świetnej oddychalności, nie możemy powiedzieć, że są w pełni nieprzewiewne. Projektanci pracujący dla firm outdoorowych wymyśli więc pewnego rodzaju hybrydę, wstawiając membranę pomiędzy elastyczny materiał zewnętrzny a fleecową warstwę wewnętrzną. Celem było stworzenie odzieży, która jeszcze skuteczniej zatrzyma wiatr.

Jak to wygląda w praktyce? Jedna z ikon tej kategorii – membrana  GORE-TEX® INFINIUM™Windstopper® (wcześniej znana jako GORE Windstopper®) – zgodnie z zapewnieniami producenta jest w 100% nieprzewiewna! W porównaniu z modelami klasycznymi, tego typu kurtki będą też lepiej radzić sobie z deszczem (chociaż z pewnością nie możemy ich nazwać w pełni wodoodpornymi, bo też nie takie jest ich zadanie).

Membrana GORE-TEX INFINIUM WINDSTOPPER
Kurtka skiturowa Montura Air Action Hybrid Jacket z membraną GORE-TEX® INFINIUM™ WINDSTOPPER®. (fot. 8academy.pl)

[Więcej informacji o softshellach z membraną znaleźć można w naszej wcześniejszej publikacji ]

[Tym, którzy wciąż biją się z myślami: „hardshell, czy softshell?”, polecamy artykuł, w którym zestawiliśmy ze sobą oba rozwiązania].

Jaka kurtka w góry, gdy zależy nam na ochronie przed wyziębieniem?

Kolejnym wyzwaniem, któremu trzeba czasem stawić czoła, są niskie temperatury. Fani gór radzą sobie z nimi na różne sposoby. Niektórzy tak konfigurują outdoorową cebulkę, że warstwą zewnętrzną staje się kurtka membranowa, pod którą schować można polar, stretch czy innego rodzaju bluzę.

Inni wybierają kurtki typowo zimowe, które łatwo jest odróżnić od reszty, gdyż najczęściej uzbrojone są w solidną warstwę ociepliny. Jej zadaniem jest zatrzymanie przy ciele ciepła wytwarzanego przez ludzki organizm.

W tej części przyjrzymy się właśnie modelom, które dedykowane są zimie i mają zadbać o nasz komfort termiczny. Możemy wyodrębnić tutaj dwie duże, odzieżowe rodziny:

Kurtki puchowe

Za nasz komfort termiczny odpowiada w nich puch – czyli surowiec naturalny, który znany jest człowiekowi od wieków. Nadal wyróżnia się on nieosiągalnymi dla innych wypełnień, parametrami termicznymi. Mikroskopijne piórka kaczek lub gęsi mają niespotykaną umiejętność magazynowania powietrza, które jest lekkim i skutecznym izolatorem. Dzięki temu popularne puchówki mogą być bardzo ciepłe, chociaż często wyglądają niepozornie i ważą niewiele.

Kurtki puchowe damskie i kurtki puchowe męskie są chętnie wybierane także ze względu na inny atut – wyjątkową zdolność do kompresji. Doceniamy to wówczas, gdy – tak na wszelki wypadek – spakujemy taką odzież do plecaka.

Argumentów “za” jest sporo, ale też należy wspomnieć o minusach. Pierwszym, który dostrzeżemy jeszcze przed dokonaniem zakupu, jest cena. Puch z prawdziwego zdarzenia pozyskiwany jest od zdrowych i zadbanych zwierząt, więc musi swoje kosztować. Po prostu nie da się “przeskoczyć” cyklu hodowlanego, a do tego topowe marki dokładają wszelkich starań, by kaczki oraz gęsi traktowane były w najlepszy z możliwych sposobów (o dobrych praktykach zwykle świadczy certyfikat RDS, który umieszczany jest na metce produktu).

Drugą kwestią będzie wrażliwość puchu na wilgoć. Takie wypełnienie, jeśli przemoknie, traci swoje właściwości izolacyjne. Do tego długo schnie, a przy niewłaściwym suszeniu narażone jest na zniszczenie.

[O tym, jak podejść do konserwacji odzieży puchowej, przeczytać można w osobnym artykule]

Jaka kurtka w góry
Jaka kurtka w góry? W dobrej puchówce zima nie będzie nam straszna. (fot. Salewa)

Producenci odzieży z wypełnieniem puchowym nie pozostają jednak bierni. Jednym z pomysłów na “uodpornienie” się na wilgoć jest impregnacja, której poddawane bywają te mikroskopijne piórka. Uzyskany w ten sposób puch hydrofobowy wchłania mniejsze ilości wody, a jeśli już dojdzie do przemoczenia, szybciej wysycha.

Kurtki z wypełnieniem syntetycznym

Wrażliwość naturalnego puchu na wilgoć to problem, który próbuje się rozwiązać na różne sposoby. Alternatywą dla wytworów Matki Natury, jest wynalazek rodem ze sterylnego laboratorium, czyli ocieplina syntetyczna. Ta kategoria – chociaż stosunkowo młoda – jest stale rozwijana i ulepszana.

Na syntetyczną ocieplinę różnie się mówi. Niektórzy nazywają ją “sztucznym puchem” inni określają mianem “primaloftu” – co jest nawiązaniem do amerykańskiej firmy PrimaLoft, która ów wynalazek wprowadziła na rynek.

[Polecamy artykuł o marce PrimaLoft, w którym przedstawiona została jej historia oraz sztandarowe produkty]

Syntetyki – pomimo starań naukowców – nadal nie dorównują współczynnikami termicznymi gęsiemu, ani nawet kaczemu puchowi. Kurtki z takim wypełnieniem mają za to przewagę nad naturalną konkurencją w dwóch ważnych obszarach:

  • Są wyraźnie tańsze od puchówek.
  • Są bardziej odporne na wilgoć, a jeśli dojdzie do przemoczenia, nadal będą zdolne izolować od zimna (chociaż w stopniu ograniczonym). Do tego szybciej wysychają.

[Więcej informacji na temat różnic pomiędzy wypełnieniem puchowym a syntetycznym znaleźć można w naszym wcześniejszym artykule]

Kurtki z ociepliną syntetyczną
A może jednak wybrać „syntetyk”? Sztuczne ociepliny też mają swoje atuty. (fot. TNF)

Jaka kurtka w góry? Na co jeszcze zwrócić uwagę, wybierając model z ociepliną?

Producenci zdają sobie też sprawę z tego, że zima może przybierać różne oblicza i starają się reagować na to w odpowiedni sposób. W przypadku, gdy oprócz niskiej temperatury spodziewamy się opadów i chcemy uniknąć przemoknięcia, można rozważyć zakup kurtki, w której ocieplina chroniona jest przez membranę. Przykłady: kurtka męska The North Face Cirque Down Jacket oraz kurtka damska The North Face Cirque Down Jacket.

Jeśli natomiast nie spodziewamy się deszczu lub marznącego śniegu, ale za to w związku z dosyć intensywnym charakterem aktywności górskiej narażeni jesteśmy na nieprzyjemny efekt “zimnego kompresu” na plecach, warto poszukać kurtki zapewniającej lepszą cyrkulację powietrza. Do rozwiązań dedykowanych właśnie takim warunkom należy odzież z dynamicznym systemem wentylacji Ventrix (np. męska kurtka The North Face Ventrix Hoodie lub damska kurtka The North Face Ventrix Hoodie).

[Na naszych łamach znaleźć też można test kurtki z technologią Ventrix]

Jaka kurtka w góry? Może wersja 3 w 1?

Kupić kurtkę na wakacje, a może lepiej zainwestować w coś, co sprawdzi się w chłodniejszej części roku? Jaka kurtka w góry przyda się bardziej? Dla tych, którzy mają podobne dylematy, producenci przygotowali wersje określane czasami skrótem “3 w 1”.

Pod taką nazwą najczęściej kryją się modele hardshellowe, które – noszone solo – sprawdzą się podczas wiosennej lub letniej ulewy, a gdy przypniemy do nich fleecowe ocieplenie (znajdujące się w zestawie), będą gotowe aby stawić czoła mrozom. W ten sposób uzyskujemy dwie opcje, odpowiednie dla różnych pór roku. Trzecią opcją jest noszenie samej polarowej podpinki. Przykłady: męska kurtka The North Face Evolve II Triclimate Jacket lub damska kurtka Venture On Interchange Jacket.

Jaka kurtka w góry? Istotne detale.

Wybór odpowiedniego typu kurtki to jedno. Równie ważne jest dopasowanie detali do własnych potrzeb.

Krój kurtki

Fani bardziej wymagających aktywności górskich (takich, jak: wspinaczka czy trail running) często decydują się na modele, które nie są przesadnie długie i dosyć dobrze przylegają do ciała oraz – co ważne – zapewniają dużą swobodę ruchów. Oczywiście we wszystkim należy zachować umiar. Kurtka nie może być też zbyt krótka. Ważne są: odpowiednia długość rękawów i możliwość wyregulowania mankietów. Dolna część powinna szczelnie zasłaniać nerki, nawet wtedy, gdy stoimy z rękami uniesionymi do góry (jeśli jesteśmy w sklepie stacjonarnym, spróbujmy wykonać taką próbę).

Jaka kurtka w góry
Jeśli w górach zdarza nam się korzystać z kasku, pamiętajmy by odpowiednio dopasować kaptur. (fot. Dynafit)

Kaptur w kurtce

Warto starannie przyjrzeć się kapturowi. Gdy po górach zamierzamy wędrować w kasku, dobrze jest wziąć na to poprawkę i odpuścić sobie wersje z kapturami skrojonymi “na styk”. Jeśli myślimy o lepszym dopasowaniu tej części, zwróćmy uwagę czy posiada ona ściągacze. Mały, usztywniony daszek może za to wpłynąć na lepszą widoczność podczas marszu w ulewie.

Jaki zamek?

Niezwykle istotnym elementem jest zamek. Przed zakupem kurtki warto upewnić się, że został wyprodukowany przez renomowaną firmę, która może zagwarantować najwyższy poziom niezawodności (doskonałą opinią niezmiennie cieszy się japońska marka YKK). W kurtkach z niższej półki bywa z tym różnie. Zakup odzieży podejrzanie taniej często skutkuje narzekaniami na zacinający się suwak, czy wizytą w zakładzie krawieckim.

Co jeszcze wpływa na wodoodporność i oddychalność?

Jaka kurtka w góry? Gdy zależy nam na wysokich współczynnikach wodoodporności, dobrze jest celować w modele z laminowanymi zamkami i podklejanymi szwami. W utrzymaniu odpowiedniego klimatu wewnątrz pomogą rozpinane wywietrzniki.

Jakie kieszenie?

Jeśli lubimy mieć pod ręką parę przydatnych drobiazgów, w kręgu naszych zainteresowań z pewnością znajdą się kurtki uzbrojone w większą liczbę praktycznych kieszeni i kieszonek.

Inaczej postąpią zwolennicy stylu fast&light. Będą oni dążyć do zminimalizowania wagi, więc poszukają modeli ubogich w kieszenie. Wszak każdy dodatkowy zamek to nadprogramowe gramy.

Gdy zamierzamy korzystać z uprzęży, warto zwrócić uwagę na to, czy nie będą z nią kolidowały boczne kieszenie.

w jakiej kurtce biegać
Kurtka ma nam dobrze służyć, ale też się podobać. Dlatego w sklepach outdoorowych znajdziemy dziś odzież w wielu wariantach kolorystycznych. (fot. Salomon)

Kurtka to nie wszystko!

Dobra kurtka w góry, dostosowana do pory roku i spodziewanej pogody daje pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa. Należy jednak pamiętać, że nasz komfort termiczny nie zależy jedynie od niej. Niewłaściwy dobór pozostałych warstw może skutecznie zneutralizować atuty nowoczesnej membrany, czy praktycznego softshella. Przygotowanie odzieży górskiej najlepiej zacząć od podstaw: panie powinny poszukać dla siebie odpowiedniej bielizny termoaktywnej damskiej, panowie bielizny termoaktywnej męskiej.

Następnie warto pochylić się nad tzw. warstwą drugą (docieplającą), z której z pewnością skorzystamy w chłodniejszych miesiącach. Kurtka jest elementem wieńczącym dzieło.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.