Idąc w góry, zwykle obieramy jako cel szczyty, o których można powiedzieć, że są „naj”. Najwyższe, najtrudniejsze, najdalej wysunięte na wschód czy południe. Są jednak takie, które w żadnej kategorii nie trafią na pierwsze miejsce listy, a mimo to cieszą się popularnością i są chętnie i często odwiedzane przez turystów. Barania Góra to właśnie taka góra.
Z wysokością 1215 m n.p.m., Barania Góra przegrywa nieco w rywalizacji o koronę Beskidu Śląskiego ze Skrzycznem (1257 m n.p.m.). Chociaż nie znajdziecie jej na liście szczytów, które tworzą Koronę Gór Polski, nie jest na pewno szczytem zapomnianym, na który mało kto chciałby się wybrać. Wystarczy zerknąć na mapę i zobaczyć ile szlaków turystycznych przebiega przez jej wierzchołek.
Barania Góra leży w południowo-wschodniej części Beskidu Śląskiego. Na wielu mapach jej wysokość to 1220 m n.p.m. Skąd ta różnica? Na wierzchołku stoi betonowy obelisk, wyznaczający najwyższy punkt. „Dodana” wysokość to właśnie wysokość tego znacznika. Barania Góra nie zmalała. Jak w przypadku wielu innych szczytów, coraz precyzyjniejsze narzędzia pomiarowe pozwalają po prostu weryfikować często zwyczajowo podawane ich wysokości.
Mimo, że nie jest najwyższa, Barania Góra ma pewną cechę, która czyni tę górę nadzwyczajną. Być może pamiętacie z lekcji geografii, że to z jej zboczy wypływa najdłuższa z polskich rzek Wisła. Na zachodnich zboczach Baraniej Góry dwa strumienie, które są jej źródłami. To Biała i Czarna Wisełka. Właśnie z tego powodu, Barania Góra często jest nie celem, ale punktem startowym. Wszyscy, którzy chcą przemierzyć trasę wzdłuż Wisły, pieszo czy na przykład rowerem, zaczynają swoją wyprawę właśnie tutaj.

Szczytowe partie Baraniej Góry są częściowo porośnięte – jak cały Beskid Śląski – lasem. W ostatnich latach co prawda spore obszary tego lasu zostały mocno przerzedzone przez wiatry, ale żeby można było bez przeszkód podziwiać widoki ze szczytu, w 1991 roku stanęła na szczycie wieża widokowa.
Ma 15 m wysokości i zbudowano ją dokładnie w najwyższym punkcie. Betonowy obelisk wyznaczający szczyt Baraniej Góry, o którym wspominaliśmy, znajduje się wewnątrz jej konstrukcji. Z platformy na szczycie wieży rozpościera się widok na najbliższe pasma – Beskid Mały, Beskid Makowski, Beskid Żywiecki i oczywiście Beskid Śląski. Widać też Tatry i Małą Fatrę na Słowacji, a przy sprzyjającej pogodzie nawet krańce Sudetów. Na wieży znajdują się zresztą cztery tablice z precyzyjmymi opismi panoram na wszystkie cztery strony świata.
W momencie publikacji tego tekstu, wieża niestety jest niedostępna. Wiosną 2024 podjęto decyzję o zamknięciu jej dla turystów, z powodu złego stanu technicznego konstrukcji.

Beskid Śląski to pasmo górskie, gdzie trudno zaplanować trasę, tak żeby nie mijać żadnego z licznych schronisk. Jest ich sporo, bo też ruch turystyczny w tym regionie rozwija się od ponad stu lat. Część z tych schronisk ma właśnie tak daleko w przeszłość sięgającą historię.
W przypadku Baraniej Góry – inaczej niż w przypadku choćby Skrzycznego – schronisko nie znajduje się na samym szczycie. To, które jest najbliżej, i jest powszechnie kojarzone jako schronisko pod Baranią Górą, stoi ok. 2,5 km od wierzchołka. Znajdziecie je na Przysłopie, mającym 951 m. n.p.m. wzniesieniu na szlaku prowadzącym na Baranią Górę.
Jego historia zaczęła się od domku myśliwskiego Habsburgów, który Polskie Towarzystwo Tatrzańskie przejęło po I Wojnie Światowej i po remoncie oddało do użytku turystom. Tamten drewniany budynek okazał się z biegiem czasu i wobec liczby turystów odwiedzających Beskid Śląski, za mały. W 1979 otwarto więc nowe, murowane i znacznie pojemniejsze schronisko, a poprzednie przeniesiono do Wisły, gdzie do dzisiaj funkcjonuje w nim lokalny oddział PTTK.

Przez szczyt Baraniej Góry przebiega kilka szlaków turystycznych. Bardzo więc prawdopodobne, że traficie tam podczas swoich wędrówek po Beskidzie Śląskim. Na szczyt Baraniej Góry można wybrać się z dowolnej strony – z Wisły, Szczyrku czy z Węgierskiej Górki. Gdziekolwiek więc będziecie mieć swoją bazę podczas wypadu w Beskid Śląski, prowadzi stamtąd na Baranią Górę jakiś szlak.
Szlak prowadzący na Baranią Górę przez Skrzyczne to jeden z najpopularniejszych wariantów dotarcia na ten szczyt. Za jednym zamachem zaliczycie wówczas dwa najwyższe wzniesienia Beskidu Śląskiego. Nie jest to najkrótsza trasa. Przejście obu wierzchołków najłatwiej zaplanować łącząc Szczyrk z Węgierską Górką. To nieco ponad 27 km, więc nawet przy sprzyjającej pogodzie oznacza to całodzienną wędrówkę. Wybierając się na taką trasę docenicie gęstą sieć schronisk w Beskidzie Śląskim. Zależnie od tego w którą stronę przemierzycie trasę, możecie spędzić noc na Skrzycznem lub na Przysłopie.
Startując ze Szczyrku macie do wyboru co najmniej dwa warianty wejścia na szczyt Skrzycznego. Nie różnią się zbytnio dystansem, ale naszym zdaniem zielony szlak jest nieco łagodniejszy. Ze szczytu Skrzycznego aż na szczyt Baraniej Góry prowadzą zielone znaki. Dystans pomiędzy jednym a drugim wierzchołkiem to ok. 10 km. Pokonanie go powinno zająć mniej więcej trzy godziny. Po drodze przechodzi się przez kilka szczytów, a to oznacza dość strome podejścia i zejścia.

Ze szczytu Baraniej Góry do Węgierskiej Górki można zejść dwoma wariantami. Pierwszy wymaga cofnięcia się na Magurkę Wiślańską, gdzie czerwony szlak skręca na wschód i schodzi do Węgierskiej Górki. Druga wersja to czarny (a potem zielony ) szlak, który znajdziecie schodząc ze szczytu Baraniej Góry na południe po kilkuset metrach.
Przeczytaj też:
Skoro już napisaliśmy, że Baranią Górę z położoną u jej stóp Węgierską Górką łączą dwie trasy, to samonarzucającą się opcją jest pętla. Wejście jednym szlakiem a zejście innym jest zawsze lepszym wyborem niż przemierzanie tej samej trasy w obie strony.
Wyprawa na Baranią Górę z Węgierskiej Górki to – tak jak poprzednia trasa – nie jest z pewnością łatwy spacerek. Taka pętla to ponad 25 km i aż 1300 metrów przewyższeń. Jeśli chcielibyście pokonać tę trasę, to lepiej zarezerwować na to cały dzień, bo przejście jej zajmie co najmniej 8 godzin.

Przełęcz Salmopolska jest miejscem skąd na podbój Beskidu Śląskiego wyrusza wielu turystów. To punkt w samym sercu tego pasma, na drodze łączącej Wisłę i Szczyrk. Najpopularniejsze szlaki wychodzące z przełęczy to oczywiście szlak na Skrzyczne i na Baranią Górę. Ten drugi ma 9,5 km długości i ponieważ po drodze odwiedza kilka szczytów, na przejście go trzeba przeznaczyć co najmniej 3 godziny.
Pierwsza część to czerwony szlak prowadzący do słynnej wychodni skalnej – Malinowskiej Skały. Tu należy skręcić na szlak zielony, który podążając niemal idealnie na południe zaprowadzi was na szczyt Baraniej Góry. Idąc czerwonym szlakiem można skrócić wędrówkę o około kilometr, wybierając skrót niebieskim szlakiem na Malinowskiej Przełęczy. Naszym zdaniem jednak warto nadłożyć odrobinę, żeby zobaczyć Malinowską Skałę. To naprawdę efektowne miejsce, a widoki z pewnością wynagrodzą dodatkowy wysiłek.
Najkrótszy szlak na Baranią Górę to zaczynający się w Wiśle Czarne szlak niebieski. Prowadzi w górę potoku Biała Wisełka. Mniej więcej połowa tej 7,5-kilometrowej trasy to asfaltowa droga. Nie oznacza to jednak, że będziecie musieli tu co rusz uciekać spod kół samochodów. Zakaz wjazdu nie dotyczy wyłącznie mieszkańców, a że domostw przy drodze jest niewiele, to najczęściej pokonuje się ten fragment szlaku nie napotkawszy żadnego pojazdu.
Pokonanie całej trasy na szczyt Baraniej Góry zajmuje mniej więcej 3 godziny. Warto jednak założyć, że idąc w górę potoku zatrzymacie się tu i ówdzie, choćby przy Kaskadach Rodła, niewielkim, ale niezwykle malowniczym wodospadzie. W kilku miejscach zapewne dojrzycie też między drzewami widok na Beskid Śląski, o podziwianiu widoków ze szczytu nie wspominając. Ze „znakowych” 6 godzin zrobi się więc łatwo 7. Mimo, że najkrótszy, niebieski szlak na Baranią Górę to całodniowa wycieczka.
Trzeba też wziąć pod uwagę, że po drodze nie ma żadnego schroniska. Najbliżej jest schronisko PTTK na Przysłopie, ale odwiedzenie go wymaga pokonania dodatkowych prawie 3 km. Jeśli więc chcielibyście schodząc ze szczytu zatrzymać się tam, można potem dla urozmaicenia trasy zejść z Przysłopu najpierw czerwonym, a potem czarnym szlakiem do Wisły Czarne. Taka pętla poprowadzi was również wzdłuż drugiego z potoków tworzących ostatecznie Wisłę – Czarnej Wisełki. Z końcowego punktu na czarnym szlaku do miejsca, z którego rozpoczęliście wędrówkę jest nieco ponad 1,5 km. Ten ostatni fragment można wygodnie pokonać komunikacją publiczną.

Wycieczka na Baranią Górę z dzieckiem to doskonały pomysł, jednak trzeba pamiętać o tym, że nie będzie krótka. Nawet najkrótsza trasa na szczyt to razem z powrotem ponad 6 godzin wędrówki. Każdy inny szlak jest jeszcze dłuższy i – oczywiście – bardziej męczący. Na pierwsze górskie wyprawy z dziećmi lepiej wybrać krótsze szlaki, na których ryzyko, że zmęczenie pokrzyżuje wam plany jest mniejsze.
Dla dzieci zaprawionych w górskich wyprawach kuszącą propozycją będzie skorzystanie przy okazji z innych atrakcji. Wyjazd kolejką na Skrzyczne, widokowy szlak z najwyższej góry Beskidu Śląskiego na Baranią Górę, a potem na przykład nocleg w schronisku na Przysłopie – to plan na wielką przygodę. Jeśli to za dużo, to szlaków na jednodniowe, krótsze wycieczki jest w okolicy sporo.
Przeczytaj też:
Właściciele czworonogów są przyzwyczajeni do tego, że przed każdą górską eskapadą trzeba sprawdzić, czy na wybrany szlak można wybrać się z psem. Nie każdy pamięta czy konkretna trasa przebiega przez jakiś park narodowy, a to właśnie tam z zasady nie można z psami wędrować.
W przypadku Baraniej Góry sprawa jest odrobinę bardziej skomplikowana. W Beskidzie Śląskim nie ma parku narodowego, więc większość – ale nie wszystkie – szlaków jest otwarta dla psów. Wyjątkiem jeśli chodzi o Baranią Górę jest popularny – bo krótki – szlak niebieski z Wisły Czarne. Prowadzi zachodnimi zboczami, gdzie, jak pisaliśmy, znajdują się źródła Wisły. Właśnie ten obszar jest objęty ochroną ścisłą, powstał tam rezerwat Wisła. Choć szlak turystyczny prowadzi przez jego teren, to nie wolno tam wchodzić z psami. Chcąc wybrać się na Baranią Górę z psem, musicie wybrać inną trasę. Tych, na szczęście, jest wystarczająco dużo.
Tu konieczna jest jeszcze jedna uwaga. Jeśli wasz pies nie odbył z wami wielu górskich wycieczek, lepiej wybrać na początek inny, krótszy szlak. Większość dróg prowadzących na Baranią Górę wymaga kilku, co najmniej sześciu, godzin wędrówki. Choć wasz pupil wydaje się na co dzień wulkanem energii, wielogodzinny spacer będzie dla niego męczący. Tak jak człowiek, pies musi przyzwyczaić się do długotrwałego wysiłku. Słowem – też musi nieco potrenować zanim wybierze się z wami na dłuższą wędrówkę.

Beskid Śląski jest pasmem bardzo lubianym przez rowerzystów. Szlaki turystyczne są w większości na tyle szerokie i wygodne, że nie trzeba być specjalistą od jazdy w terenie, żeby z nich korzystać. Jeśli ktoś ma potrzebę przeżycia intensywniejszych rowerowych emocji, to znajdziecie tu sporo dobrze przygotowanych singletracków.
Najpopularniejszą chyba trasą rowerową na Baranią Górę jest szlak z Przełęczy Salmopolskiej. Wiele osób korzysta też z wyciągu na Skrzyczne, co umożliwia start ze znacznie większej wysokości i oszczędza mozolnego podjazdu. Istotne jest żeby pamiętać, że na szlakach turystycznych, na których dopuszczony jest ruch rowerowy, pierwszeństwo nadal mają piesi.

Nie tylko Barania Góra, ale cały Beskid Śląski to świetne miejsce na zimowe wędrówki – piesze i na skiturach. Przy dobrych warunkach śniegowych można mieć wręcz wrażenie, że więcej osób dociera na szczyt Baraniej Góry na nartach niż maszerując pieszo.
Wybierając się na Baranią Górę ze Skrzycznego, trzeba się liczyć z tym, że mimo dużej popularności, szlak może nie być dobrze przetarty. Prowadzi grzbietem łączącym oba szczyty i ponieważ jest w większości odsłonięty, wiatr szybko zawiewa ślady. Jeśli nie macie sporego doświadczenia w chodzeniu po górach zimą, lepiej wybrać osłonięty szlak. Najlepszym natomiast wyborem w zimowych warunkach wydaje się szlak prowadzący przez schronisko na Przysłopie. Można wówczas zatrzymać się po drodze na szczyt lub wracając i ogrzać przy ciepłej herbacie.
Przeczytaj też:
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.