"Letnie" wspinanie jesienią w Tatrach. Damian Granowski | 8academy
05.11.2017

„Letnie” wspinanie jesienią w Tatrach

Kiedy czytacie ten tekst, za oknem już szaro, deszczowo i jesiennie - pewnie pożegnaliście się już z letnim wspinaniem. Jeśli właśnie ostrzycie dziaby, to chyba nie musicie czytać tego tekstu... Być może jednak tęsknicie za letnim wspinaniem w ukochanych Tatrach? Śpieszę więc z informacją, że nie wszystko stracone i jest pewna szansa na ,,letni wspin” jeszcze przed zimą.

W ostatnich latach zdarzały się dni (pojedyncze lub ich ciągi), że w październiku i listopadzie można było się wspinać na tatrzańskich ścianach o korzystnych wystawach. Słowo klucz to ,,korzystnych”, czyli nasłonecznionych i pozwalających wspinać się klasycznie z przyjemnością. Większość południowych ścian nada się do tych celów. Jeśli zaś jesteście sprawnym zespołem, to w grę wchodzą również wschodnie i zachodnie ściany (lub kombinacje wszystkich trzech wystaw).

Wspinanie jesienią w Tatrach – specyfika

Zanim przejdę do wymienienia ścian, na których możecie podziałać w chłodniejsze dni, to powiem nieco o specyfice wspinania jesienią w Tatrach.

Jesień w Tatrach to często najlepszy okres na wspinanie. Zwłaszcza wczesna jesień, czyli wrzesień i pierwsza połowa października. Później trzeba wybierać wystawy bardziej nasłonecznione ze względu na niższe temperatury. W tym okresie możecie liczyć na w miarę stabilną pogodę (nie ma burz), ale mogą występować ,,stabilne” kilkudniowe opady deszczu lub śniegu. Koniecznym rozwiązaniem jest monitorowanie pogody i dopasowanie swoich planów wyjazdowych do panujących warunków. W korzystnej sytuacji są osoby mieszkające blisko Tatr, które w każdej chwili mogą wyskoczyć nawet na jednodniowy wypad.

"Letnie" wspinanie jesienią w Tatrach

Czarny Szczyt (fot. autor)

Kluczowe dla jesiennej działalności w Tatrach są następujące czynniki:

  • Temperatura. Jeśli jest dla was za zimno (kwestia indywidualna), to wspinanie nie będzie przyjemnością. Warto mieć zapas ciepłych ubrań.
  • Wiatr. Pośrednio wiąże się to z odczuwalną temperaturą. Jeśli będzie bardzo wietrznie, to lepiej odpuścić. Często wiatr przywiewa chmury, które jeszcze potęgują odczucie niskiej temperatury.
  • Wilgoć. Jesienią ściany schną dłużej po opadach (zwłaszcza te bez dostępu słońca), więc lepiej odczekać 1-3 dni zanim się wybierzecie na upatrzoną drogę. Problemem mogą też być duże półki skalne, na których lubi odkładać się śnieg.
  • Śnieg pod ścianą. Wiosną i wczesnym latem, pod niektórymi ścianami mogą występować płaty śniegu, których pokonanie może wymagać raków i czekanów. Późną jesienią ten problem też może się pojawić.
  • Nasłonecznienie. Idealnie, jeśli na wspinanie wybierzecie w miarę ciepły dzień, bez wiatru i chmur. Wtedy macie gwarancję, że ściany o południowych wystawach będą nagrzane i wspinanie będzie samą przyjemnością. Choć zdarza się, że jest wręcz za ciepło.
  • Cień. Raczej odradzam wspinanie na ścianach umiejscowionych w cieniu. No chyba, że dni są naprawdę ciepłe, a skała jest sucha. W późniejszych okresach na północnych ścianach możemy napotkać śnieżne fragmenty lub delikatne zalodzenie.
  • Szybkość wspinania. Dzień jest dużo krótszy, więc mierzcie siły na takie drogi, żeby zrobić je jeszcze w ciągu dnia.
  • Łatwe zejście po wspinaniu. Może się zdarzyć, że południowe ściany będą w słońcu z suchą skałą, a na północy spotkacie śnieg i lód. Jeśli droga zejściowa wiedzie przez taki ,,zimowy” teren, to warto mieć ze sobą raki i czekan. Ewentualnie możecie wracać zjazdami.
  • Prognozowana pogoda. Jeśli szykuje się załamanie pogody, to zdecydowanie nie warto się wybierać w Tatry. Nawet jeśli zdążycie przed ulewą, to nie warto ryzykować.
Kiedy wspinać się w Tatrach?

Zejście z Kieżmarskiego Szczytu po udanym wspinaniu (fot. autor)

Wybór tatrzańskich ścian na jesień

Niestety muszę zmartwić fanów polskich Tatr Wysokich. Uwarunkowania geograficzne sprawiają, że przeważają u nas ściany o zacienionej wystawie. Jedynymi wyjątkami w tym opracowaniu będzie Zamarła Turnia i Żabi Mnich. Szerszy wybór ścian znajdziecie na Słowacji i to tam warto poszukać propozycji na jesienne wspinania. Poniżej przedstawiam mój subiektywny wybór ciekawych ścian na jesień.

Żabi Mnich

Nieco zapomniana ściana w Morskim Oku. Jeśli już ktoś się tam wspina, to zazwyczaj na Grań Żabiej Lalki. Tymczasem jest tam sporo różnych dróg, które mogą być alternatywą dla zatłoczonego Mnicha (zwłaszcza latem). Ma nieco bardziej wymagające podejście. Ściana ma wystawę zachodnią i jest dość wysoko umiejscowiona, więc jest to propozycja na słoneczne dni. Można rozważyć zrobienie najpierw Grani Żabiej Lalki (będzie nasłoneczniona). Można rozważyć utrudnienie sobie Rysą Kozika VI-, a później jedną z dróg na zachodniej ścianie Żabiego Mnicha. Godne polecenia są Czech-Ustupski IV+/V- (miejsca za V), Wilczkowski VI-, Fantazja VII (niestety stan spitów nie jest najlepszy, do tego odległości spore), Pro-Pain VII+/VIII- (obita sportowo), Droga Malczyka VI.

Zamarła Turnia

Południowa ściana Zamarłej Turni w Dolinie Pięciu Stawów Polskich to zdecydowanie najlepsza ściana do jesiennej (oraz wiosennej) wspinaczki w polskich Tatrach. Zdarzyło mi się tam wspinać 22 listopada w samym  podkoszulku przez cały dzień. Zamarła leży w osłoniętej dolince, więc nawet przy lekkim wietrze jest szansa, że będziecie mogli się wspinać lekko ubrani.

Wspinaczka w Zamarłej Turni

Zamarła Turnia, Prawy Heinrich (fot. autor)

Jeśli wybierzecie nocleg w schronisku w Pięciu Stawach, to podejście będzie naprawdę krótkie, a sprawny zespół zrobi w ciągu dnia spokojnie dwie drogi. Uważajcie na wygłodniałe kruki, które lubią sobie poszukać smacznych kąsków w plecakach. Po wspinaczce pod ścianę wrócicie zjazdami. Co do rekomendacji konkretnych linii, to właściwie większość dróg będzie tam wartych zrobienia.

Jastrzębia Turnia

Ta turnia w Kieżmarskiej Dolinie kojarzy mi się nieodmiennie z Trango Tower w Pakistanie. Niestety wspinania jest tam mniej. Realnie około 200 metrów na południowo – wschodniej i południowo – zachodniej ścianie. Jest to raczej ściana dla bardziej zaawansowanych wspinaczy (przynajmniej te najciekawsze propozycje). Niech was też nie zmyli porównanie do naszego Mnicha. Asekuracja na Jastrzębiej jest bardziej wymagająca. Po udanej wspinaczce najlepiej zejść przez Jagnięcą Dolinkę.

Czarny Szczyt

Dzika Dolina to jeden z najbardziej magicznych zakątków Tatr. Mimo, że południowo – wschodnia ściana Czarnego Szczytu ma niecałe 200 metrów, to posiada kilka prostych dróg wartych zrobienia. Godne polecenia to Filar Puškáša V czy Droga Stanisławskiego IV. Do tego warto też zajrzeć na Drogę Šádka IV+ czy Drogę Motyki V. Zejście z wierzchołka w ciągu 15-25 minut pozwoli wam na zrobienie dwóch dróg w ciągu dnia.

Gdzie w Tatry jesienią?

Czarny Szczyt (fot. autor)

Południowa Ściana Kieżmarskiego Szczytu

Ta propozycja to 400 metrów wspinania o południowej wystawie. Dodajcie do tego możliwość skrócenia sobie podejścia o niemal dwie godziny dzięki kolejce. Zejście ze szczytu jest bezproblemowe. Jeśli jesteś sprawnym wspinaczem, to jest szansa, że możesz zdążyć na powrotny kurs kolejką.

Na tej ścianie każdy znajdzie coś dla siebie. Drogi ,,łatwe” jak Droga Birkenmajera IV, Lewy Puskas IV, Prawy Puškáš V. Drogi średnio trudne jak Wielkie Zacięcie VI+ (przez wielu uważana za najpiękniejszą szóstkę Tatr), Płyty Kriššáka VI, Zacięcie Fiali VII. Miłośnicy trudnej (i nieraz psychicznej) cyfry nie będą zawiedzeni – dla nich znajdą się Pająki VIII-, Cesta do hor VIII-, Total Free Jazz VIII+/IX-, Tulak po hviezdach VIII-/VIII.

KIedy wybrać się na wspin?

Kieżmerski Szczyt, Wielkie Zacięcie (fot. autor)

Baranie Rogi

Południowa ściana Baranich Rogów (Dolina Pięciu Stawów Spiskich) to około 250 metrów wspinania w dobrej jakości skale. Coś dla siebie znajdą tam początkujący taternicy i ci bardziej zaawansowani. Podejście i zejście jest łatwe. Klasykami na tej ścianie są Šádkova cesta IV, Traja kamaráti V+ i Indiánske leto VII-.

Mały Lodowy Szczyt

Od Doliny Staroleśnej wznosi się dwustupięćdziesięciometrowa południowa ściana, która oferuje ciekawe wspinanie w dobrze urzeźbionej skale. Godne polecenia są takie drogi jak Všetko v poriadku VI+/VII-, Čerešňový pilier V+. Na szczególne polecenie zasługuje Droga Motyki V, która jest prawdopodobnie najładniejszą tatrzańską piątką.

Ostry Szczyt

Tuż obok Małego Lodowego znajduje się jeden z najbardziej imponujących tatrzańskich szczytów. Południowa ściana Ostrego Szczytu to głównie wspinanie łatwiejsze. Warte zrobienia są takie drogi jak: Motyka IV, Łopata V-, Droga Haberlaina IV, Ostrze płd-zach filara V. Ze szczytu najwygodniej dostać się na ziemię zjazdami przygotowaną trasą (Tatarka w 2000 roku).

Południowa ściana Batyżowieckiego Szczytu

Kolejny tatrzański klasyk. Uroda dróg powinna nam wynagrodzić długie podejście Doliną Batyżowiecką. Po zrobieniu drogi warto na dół dostać się zjazdami (biegnącymi wzdłuż Drogi Kutty). Ciężko będzie zrobić więcej niż jedną drogę w ciągu dnia, ale nie jest to niemożliwe Warte uwagi są: Droga Kutty IV+/V- (koniecznie!), Čihulov pilier V+ i Čiernobiele sokolíky VI+.

Szarpane Turnie

Popularne Szarpane w Dolinie Złomisk to dość krótkie podejście (zwłaszcza jeśli nocujemy w schronisku), a skała należy do najlepszej w jakiej wspinałem się w Tatrach (i nie tylko). Szczególnie polecam Drogę Puškáša VI+ i Drogę Plškova VI-. Spokojnie możecie je zrobić w jeden dzień. Dla chcących zakosztować pięknych widoków polecam Grań Szarpanych Turni (wejście Drogą Komarnickich III). Przy odpowiednio ciepłym dniu można pokusić się jeszcze o działalność na zachodniej ścianie Szarpanych Turni.

Wołowa Turnia

Jedną z moich ulubionych ścian na Słowacji jest południowa ściana Wołowej Turni, która oferuje drogi do 250 metrów wspinania. Zazwyczaj skała jest dobrej lub wręcz wyśmienitej jakości. Drogi są również ciekawe. Szczerze polecam Drogę Stanisławskiego V, Štáflovkę V, Direttissima – Belica VI+. Za to jedne z najpiękniejszych dróg w Tatrach, które robiłem (acz dość krótkich) to  Eštok – Janiga VI+/VII- i Droga Puškáša VI+. Gwarantuję, że je zapamiętacie na długo.

Tatrzańskie drogi jesienią

Wołowa Turnia (fot. autor)

Zaproponowane ściany to same tatrzańskie klasyki, wśród których na pewno znajdziecie coś dla siebie. A jeśli słońce pojawi się jeszcze tej jesieni, zdążycie się na nie wybrać jeszcze zanim nadejdzie sroga zima. Szczerze zachęcam was do jesiennej działalności w Tatrach. Ludzi jest mniej, a warun często naprawdę niezły.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.