11.02.2017

Kilimandżaro – lodowiec nad rozgrzanym stepem

Gdy ktoś zapyta o skojarzenia, jakie wywołuje w was słowo Afryka, czy nie staje wam przed oczami obraz zachodzącego słońca, w tle ośnieżony masyw Kilimandżaro, a na pierwszym planie przechadzające się dostojnie dzikie zwierzęta na Równinie Serengeti? A może tylko we mnie pokutuje wychowanie w dobie bajki ,,Król Lew”.

Niemniej jednak Kilimandżaro jest jednym z piękniejszych szczytów Korony Ziemi. Sama wyprawa w to miejsce łączy w sobie elementy sportowe z obcowaniem z piękną, tak odmienną od naszej kulturą oraz egzotyką. Przez setki lat góra budziła wśród ludów afrykańskich tyleż grozy, co zachwytu, zwana więc była Górą Złych Duchów oraz Górą Światłości, a tubylcy nie porywali się na szczyt wierząc w ludowe przesądy oraz klątwę góry.

Kilimanjaro, Kibo czy Uhuru? Co jest najwyższym szczytem Afryki?

Kilimandżaro to nazwa całego masywu górskiego, w skład którego wchodzą trzy wulkaniczne wierzchołki: Kibo (5895 m n.p.m.), Shira (3962 m n.p.m.) i Mawenzi (5149 m n.p.m.). Najwyższym z nich jest Kibo, będący stożkiem wulkanicznym i to właśnie on, najbardziej charakterystyczny element góry, to główny cel zdobywców Korony Ziemi. Najwyższym miejscem na krawędzi krateru, a zarówno na całym Kibo jest Uhuru Peak, którego klif wyrasta stromo około 180 metrów od dna kaldery. To tu znajduje się słynna tablica, przy której fotografują się zdobywcy szczytu.

Pamiątkowe zdjęcie na szczycie (fot. autorka)

Na wschód od Kibo znajduje się postrzępiony szczyt Mawenzi, drugiego wierzchołka Kilimandżaro, dający wiele możliwości wspinaczki skalnej. Na zachód od Kibo wznosi się Shira, tak mocno zerodowany, że przypominający płaskowyż porośnięty wrzosowiskiem. Cały masyw Kilimandżaro niewątpliwie stanowi ikonę Kenii i Tanzanii oraz prawdopodobnie najlepiej rozpoznawalną górę świata. Jego ośnieżone szczyty górujące tysiącami metrów nad wysuszonym promieniami słońca Stepem Masajów, po którym migrują zwierzęta z sawanny, to obraz promowany od wielu lat i głęboko w nas zakorzeniony.

50 twarzy Kilimanjaro

Masyw znajduje się zaledwie 400 km na południe od równika, jednakże jego szczyty od tysiącleci pokryte są czapą lodowca. Podczas trekkingu na górę, w ciągu zalecanych minimum pięciu dni, zapoznajemy się ze wszystkimi piętrami roślinności Afryki, rozpoczynając od deszczowych lasów równikowych, poprzez wrzosowiska, pustynię, tundrę po leżący nad lodowcem szczyt, znajdujący się na brzegu krateru o średnicy 2,5 km. Pomimo upałów panujących u stóp Kilimandżaro, temperatura bliżej szczytu drastycznie spada i zmarzniętym zdobywcom nie pomaga nawet słońce, którego wschód obserwuje się zazwyczaj z Guillman’s Point zlokalizowanego na krawędzi krateru. Pamiętajmy, że na tej wysokości musi być zimno!

Na podbój góry!

Szczyt został zdobyty już w XIX wieku, przez kolonistów niemieckich z ówczesnej Tanganiki. Po zdobyciu szczytu otwarta została pierwsza, już komercyjna trasa na szczyt – Marangu Route, dziś najbardziej popularna i prześmiewczo nazywana Coca-Cola Route. W 1932 roku otwarto na wysokości 4730 m n.p.m. schronisko Kibo Hut, które mocno przyczyniło się  do popularyzacji szczytu i bezpośrednio wpłynęło na zaludnienie szlaku. Głównym przyczynkiem popularności jest fakt, iż szczyt ten jako ,,dach Afryki” należy do Korony Ziemi i dla wielu śmiałków którzy chcą się z nią zmierzyć jest pierwszym krokiem na drodze do skolekcjonowania najwyższych szczytów świata. Dlaczego? Bowiem Kilimandżaro jest stosunkowo łatwo dostępnym szczytem, a organizacja wyprawy nie stanowi problemu – istnieje wiele wyspecjalizowanych agencji turystycznych zarówno w kraju jak i bezpośrednio już w Tanzanii, które za odpowiednią opłatą zorganizują nam cała wyprawę.

Kilimandżaro - realcja

Wieczne śniegi na Dachu Afryki (fot. autorka)

Obecnie na szczyt prowadzi sześć dróg:

  • Marangu Route – 64 km;
  • Machame Route – 100 km;
  • Rongai Route – 70 km;
  • Umbwe Route – 81 km;
  • Shira Route – 98 km;
  • Lemosho Route – 98 km.

Na szczyt Coca-Cola Route  

Marangu zwykła być nazywana najłatwiejszą drogą na szczyt. Jeśli oczywiście możemy zdecydować się na stwierdzenie ,,najłatwiejsza” w obliczu wdrapania się na niemalże 6000 metrów! Droga ta jest często wybierana ze względu na swój łagodny profil – wysokość zdobywa się systematycznie i stopniowo. Największe trudności pojawiają się podczas ataku szczytowego, gdzie zarówno wysokość, jak i suma przewyższenia pomiędzy ostatnim noclegiem a szczytem wynosi niemalże 1000 metrów, co przy tej wysokości robi już sporą różnicę!

Choć Marangu Route, zwana potocznie Coca-Cola Route jest uznawana za najłatwiejsze podejście, możemy tu niestety spotkać wiele osób nieprzygotowanych na tę wysokość oraz tego typu aktywność. Warto wspomnieć, że stosunek wszystkich wspinających do zdobywających szczyt to zaledwie 35%.

Wczytuję galerię

Trekking rozpoczyna się przy Marangu Gate. Do chwili wstąpienia do parku powinniśmy mieć dopełnione wszelkie obowiązki związane z niezbędnymi dokumentami uprawniającymi do akcji górskiej. Na trekking powinniśmy przeznaczyć minimum 5 dni, choć większość wypraw zamyka się w sześciu, przeznaczając jeden dzień na aklimatyzację na wysokości 3720 m n.p.m.

Poszczególne bazy oraz orientacyjny czas przejścia :

  • Mandara Hut – 2700 m n.p.m. – 3 godziny marszu (Od Marangu Gate)
  • Horombo Hut – 3720 m n.p.m. – 5 godzin marszu (Od Mandara Hut)
  • Kibo – 4703 m n.p.m. – 5 godzin marszu (Od Horombo Hut)
  • Gillmans Point – 5685 m n.p.m. – 5 godzin marszu (Od Kibo)
  • Uhuru Peak – 5895 m n.p.m. – 1,5 godziny marszu  (Od Gillmans Point)

Pamiętajmy, że do Parku Narodowego Kilimandżaro można wejść jedynie z przewodnikiem zatrudnionym przez agencję trekkingową. Pośrednicy sprzedają swoje usługi w formie pakietów, w skład których wchodzą usługi lokalnego przewodnika, pomoc tragarzy, niejednokrotnie również kucharzy, opłaty za wstępy i zezwolenia, wyżywienie i noclegi w bazach lub namiotach.

Trzy powody przemawiające za wyborem Marangu Route

Po pierwsze droga Marangu oferuje nam, jak już wcześniej wspomniałam łagodne, stopniowe podejście. Zdobywanie wysokości jest rozłożone w czasie i proporcjonalne do ilości czasu spędzonego na górze.

Po drugie droga zapewnia bardzo dobrą infrastrukturę, co w szczególności sprawdzi się podczas pory deszczowej czy załamania pogody. Osoby, które nie przepadają za noclegiem w namiotach mają zapewnione łóżko, niekiedy w osobnych domkach, a niekiedy jak w przypadku Kibo Hut w wieloosobowych salach.

Po trzecie – jest to najbardziej korzystny budżetowo wariant wejścia na szczyt, więc jeśli zależy wam na możliwie tanim zdobyciu Kili, powinniście wybrać właśnie tę drogę.

Kiedy na Kilimanjaro?

Najlepszy okres na zdobycie szczytu to okres od grudnia do wczesnego marca oraz od czerwca do października, wtedy właśnie w tej części Afryki wypada pora sucha. Trzeba jednak pamiętać, że powyżej 5000 m n.p.m. często utrzymują się temperatury grubo poniżej zera stopni, częste są burze oraz wiatry, które obniżają temperaturę odczuwalną.

O tym się nie mówi, ale…

Kilimandżaro, odwiedzane corocznie przez ponad pięćdziesiąt tysięcy osób, jest niemal „zagłaskane na śmierć”. Na górze pojawiły się wszystkie oznaki nadmiernej eksploatacji: zerodowane ścieżki, śmieci i odpadki. Wycinane są drzewa z przeznaczeniem na opał w bazach, problem stanowią także ludzkie nieczystości. Zmniejszenie negatywnego wpływu turystyki leży w gestii strażników Parku Narodowego oraz przewodników, prowadzących grupy na szczyt. To właśnie przewodnik winien czuwać nad tym, by grupa pozostała na szlaku, nie śmieciła, używała kuchenek gazowych lub benzynowych zamiast drewna itd.

Kilimanadżaro, oprócz trekkingu, oferuje nam również całą gamę atrakcji dodatkowych, z których warto skorzystać przedłużając sobie urlop, m.in. bajkowe Parki Narodowe jak NgoroNgoro, Serengeti, Masai Mara, Lake Manyara,  cudowne plaże Zanzibaru oferujące aktywny wypoczynek czy masajskie wioski pośrodku stepów. Czy nie brzmi to jak idealny przepis na urlop?

Wczytuję galerię

Garść informacji praktycznych

Przed wyjazdem do Tanzanii warto zapoznać się ze stroną Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a dokładniej z zakładką Polak za granicą, gdzie znajdują się aktualne informacje dotyczące wiz, szczepień oraz sytuacji politycznej.

Wybierając się na trekking i korzystając z usługi tragarzy warto wziąć ze sobą mniejszy plecak, gdzie włożymy niezbędne na dzień wędrówki rzeczy. Wyposażenie właściwie niczym się nie różni od klasycznego wyposażenia piechura w… Beskidach. W szczycie sezonu na trasie nie znajdziecie śniegu, stąd raki są absolutnie zbędne. Warto wziąć ze sobą tabletki do uzdatniania wody. Zdecydowanie nie ucieszyłby nas fakt zaprzestania akcji górskiej z powodu zatrucia pokarmowego.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.