02.12.2019

Jakie spodnie w góry zimą?

Dla niektórych niższe temperatury i śnieg są przeszkodą, która znacznie ogranicza górską aktywność. Pozostali pewnie nie mogą się już doczekać chwili, gdy staną przed szczytami pokrytymi białym puchem.

Ale zanim wyruszy się na szlak, stok czy skiturową wycieczkę, trzeba sprawdzić stan przygotowań. Nie mamy bowiem gwarancji, że sprzęt, który sprawdzał się latem, równie dobrze przysłuży się nam w chłodniejszych miesiącach. Ciepła kurtka, czapka, rękawiczki… – o tych rzeczach zwykle pamiętamy. Gorzej z dolną częścią garderoby. Dlatego już teraz warto zadać sobie pytanie: jakie spodnie w góry zimą?

Jakie spodnie w góry zimą? To zależy od typu aktywności.

Od czego zacząć? Na wstępie dobrze jest się zastanowić, co tak właściwie w tych górach zamierzamy robić. Jeśli planujemy ograniczać się do szusowania po wyrównanym przez ratraki stoku, to priorytetem będzie ochrona przed zimnym wiatrem oraz wilgocią. Bardzo prawdopodobne, że weźmiemy wówczas na celownik damskie spodnie narciarskie lub męskie spodnie narciarskie.

Jakie spodnie w góry zimą?
Jakie spodnie w góry zimą? Miłośnicy narciarstwa zjazdowego najczęściej stawiają na dobrą ochronę przed wiatrem oraz przed kontaktem z mokrym śniegiem. (fot. Columbia)

Sytuacja nieco się komplikuje, gdy wybieramy się na skitury i oprócz szaleńczych zjazdów czekają nas też wymagające podejścia, podczas których można się nieźle spocić. W takiej sytuacji znaczenia nabiera oddychalność (chociaż odcinki zjazdowe nie pozwolą nam zapomnieć o ochronie przed wiatrem). Modele narciarskie są tu jakimś rozwiązaniem, ale jeśli zależy nam na maksymalnym komforcie termicznym, warto rozejrzeć się za męskimi spodniami skiturowymi lub spodniami na skitury dla pań.

A co z osobami wędrującymi po górach? W przypadku zimowego trekkingu najlepiej sprawdzą się modele, które ochronią nas przed zimnym wiatrem i niskimi temperaturami, gdy jesteśmy na grani, ale też zapewnią odpowiednią cyrkulację powietrza, podczas pokonywania kolejnych przewyższeń.

Fani zimowej wspinaczki, z racji tego, że nieraz przyjdzie im czekać na partnera przechodzącego wyciąg lub „utknąć” na stanowisku, powinni celować w odzież skuteczniej chroniącą przed wyziębieniem. Spodnie do tego typu aktywności muszą też zapewniać odpowiednią swobodę ruchu oraz być wytrzymałe na uszkodzenia mechaniczne, o które łatwiej przy kontakcie ze skałą. Dobrze też, jeśli są w stanie uchronić nas przed przemoczeniem. Wymagań jest więc sporo.

spodnie zimowe do wspinaczki
Jakie spodnie w góry zimą? Jeśli w grę wchodzi wspinaczka, warto postawić na model ciepły i wytrzymały oraz gwarantujący dużą swobodę ruchów. (fot. Salewa)

Jakie spodnie w góry zimą? Rodzaje spodni.

Od niezbyt przyjaznych nam temperatur trzeba się – mówiąc wprost – odizolować. Spodnie, które świetnie spisywały się latem, mogą nie stanowić ochrony, która sprosta mroźnym masom powietrza czy marznącym opadom. Więc jakie spodnie w góry zimą? Sporą popularnością cieszą się dwa rozwiązania.

Spodnie membranowe (hardshell)

Są stworzone do trudniejszych warunków, bo doskonale chronią przed intensywnym deszczem, mokrym śniegiem, czy też wiatrem. Wybierają je – na przykład – miłośnicy wspinaczki lodowej, alpiniści szykujący się na ekstremalne warunki czy skiturowcy, chcący mieć pewność, że długi zjazd przy wyjątkowo niskiej temperaturze nie skończy się odmrożeniami.

Hardshelle pewnie całkowicie zdominowałyby zimowe szlaki, gdyby nie wyrosła im nieco lżejsza konkurencja (o której szerzej w dalszej części artykułu). Spodnie membranowe, mimo szeregu zalet, mają też odrobinę słabsze strony. Membrana, chociaż jest tak skonstruowana, by nie dopuścić wody, a jednocześnie umożliwić oddawanie ciepła, nie zapewnia nieograniczonej cyrkulacji powietrza. Lekki dyskomfort możemy odczuć szczególnie w przypadku wzmożonego wysiłku – na przykład wtedy gdy pokonujemy strome podejścia.

Inżynierowie pracujący dla marek outdoorowych starają się jednak temu zaradzić, proponując coraz to nowsze patenty, w których priorytetem jest oddychalność. Warto w tym miejscu wspomnieć o spodniach wykorzystujących innowacyjną membranę FUTURELIGHT™, stworzoną z tzw. nanoprzędzy. Marka The North Face, która wymyśliła i promuje to rozwiązanie, zapewnienia, że FUTURELIGHT™ jest najlepiej oddychającym i najbardziej komfortowym z laminatów, a odzież, w której ta membrana znalazła zastosowanie, tak samo dobrze sprawdzi się na podejściu, jak i podczas wędrówki granią czy zjazdu ze szczytu.

Jakie spodnie w góry zimą
Można też postawić na odzież z innowacyjną membraną FUTURELIGHT™, która testowana była w najbardziej ekstremalnych warunkach. (fot. TNF)

[Więcej informacji o spodniach membranowych znajdziecie w artykule poświęconym tej kategorii]

Zimowe spodnie trekkingowe z softshellu

Kariera tradycyjnej odzieży membranowej (zwanej też hardshellową) trochę zwolniła wraz z pojawieniem się na rynku ubrań z softshellu, które może i nie są aż tak wodoodporne, ale za to czarują niską wagą i jeszcze lepszą oddychalnością. Do tego mają opinię bardzo wygodnych.

Dzięki zastosowaniu elastycznych materiałów udało się stworzyć odzież, która nie krępuje ruchów. A do tego – co ma niebagatelny wpływ na decyzje zakupowe – jest miła w dotyku. Softshell okazał się “tworzywem” na tyle uniwersalnym, że jego zimowymi odmianami (należy wziąć poprawkę na to, że wersji softshella jest dużo i nie każda nadaje się na chłodniejsze pory roku), oprócz miłośników trekkingu po zmrożonych trasach, zainteresowało się też liczne grono pasjonatów skituringu czy też narciarze zjazdowi i biegowi.

[Zachęcamy do zapoznania się z przykładami spodni softshellowych damskich oraz spodni softshellowych męskich]

Na czym polega fenomen materiału softshellowego?

Softshell stworzony został przez ludzi, którzy nie bali się wystąpić przeciwko starej, outdoorowej zasadzie, że ubiór powinien składać się z trzech niezależnych warstw: bielizny o właściwościach termoaktywnych, odzieży termicznej oraz warstwy zewnętrznej, znajdującej się na pierwszej linii ochrony przed niekorzystnym wpływem warunków zewnętrznych. Pomysł polegał na zespoleniu dwóch ostatnich kategorii. Tkanina softshellowa przejęła tym samym dwa zadania:

  • Ochronę przed wiatrem, a przy okazji też przed wilgocią (to drugie w nieco mniejszym zakresie);
  • Utrzymanie ciepła.

Jakie spodnie w góry zimą?
Softshellowe spodnie dla skiturowców doskonale sprawdzają się także podczas zimowego trekkingu. (fot. 8academy.pl)

Jak softshell sprawdza się w praktyce?

Połączenie dwóch, wymienionych powyżej funkcjonalności stało się możliwe dzięki specyficznej konstrukcji materiału. Jego zewnętrzna – gęsto tkana strona – zwykle pokryta jest niewidoczną dla oka warstwą polimeru DWR, którego zadaniem jest obniżenie napięcia powierzchniowego. Dzięki temu krople wody, zamiast od razu wnikać w materiał, zaczynają po nim spływać. DWR chroni w ten sposób przed mniej intensywnymi opadami deszczu oraz śniegiem, ale też sprawia, że materiał jest bardziej odporny na brud.

W rolę ociepliny wciela się za to wewnętrzna (“polarowa”) strona tkaniny. To właśnie ona decyduje o tym, czy softshell dedykowany jest cieplejszym, czy chłodniejszym porom roku. Warstwa polarowa może, bowiem, mieć różną gramaturę, a co za tym idzie w różnym stopniu izolować nas od zimna.

Jakie spodnie w góry zimą? A może softshell z membraną?

Powyższy opis dotyczy budowy “klasycznej” tkaniny softshellowej. Ale na rynku dostępne są także wersje wzbogacone o dodatkowy element – znajdującą się w środku membranę.

Membrana w odzieży softshellowej chroni przed wiatrem, a dodatkowo poprawia właściwości wodoodporne takiego materiału (chociaż w przypadku odzieży softshellowej nie możemy mówić o nieprzemakalności). Dodanie membrany nie pozostaje bez wpływu na wagę spodni softshellowych (co może nieco zmartwić osoby, które szukają rozwiązań ultralekkich).

Ktoś może zapytać: skoro zarówno hardshell jak i opisywany tu typ odzieży softshellowej posiadają membranę, czy nie są to produkty tożsame? Wbrew pozorom różnice między wymienionymi kategoriami nie zdążyły się jeszcze zatracić. Nadal aktualne są idee, które towarzyszyły wynalazcom tych dwóch tkanin: najważniejszy zadaniem odzieży hardshellowej jest zapewnienie nieprzemakalności, od membran stosowanych w softshellach wymaga się przede wszystkim zagwarantowania maksymalnej ochrony przed wiatrem.

spodnie dla skiturowców
W spodniach Dynafit Speedfit DST Pant materiał użyty z przodu chroni przed przewianiem, panele umieszczone z tyłu gwarantują znakomitą cyrkulację powietrza. (fot. 8a.pl)

Softshelle w wersji hybrydowej

W ofercie producentów sprzętu outdoorowego znaleźć można także swego rodzaju hybrydy, w których softshell występuje w towarzystwie paneli poprawiających cyrkulację powietrza. Jednym z przykładów takiego rozwiązania są damskie spodnie skiturowe Dynafit Speedfit DST Pant, w których z przodu wykorzystano materiał Dynastretch chroniący przed przewianiem (co szczególnie docenią narciarze podczas szybkich zjazdów), a tył wykonano z lekkiego materiału o znakomitej oddychalności.

Co ze spodniami z lekkich materiałów?

A może jednak, na przekór zimie, postawić na lekkie, przewiewne i dobrze oddychające spodnie trekkingowe, które sprawdzały się latem? – pomyśli ktoś, kto chce uniknąć wydatków.

Owszem, taka opcja też wchodzi w grę, ale sprawdzi się ona pod kilkoma warunkami. Zaryzykować można wtedy, gdy celem są mniej wymagające góry, aura wyraźnie nam sprzyja i pamiętamy, by pod spód założyć termoaktywne leginsy.

Jakie spodnie w góry zimą? Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Materiał, z jakiego uszyte zostały spodnie, to nie jedyna kwestia do przemyślenia przed zakupami. Istotne znaczenie mają też detale konstrukcyjne. Oto kilka elementów, na które warto zwrócić uwagę.

System mocowania

Wybór systemu mocowania zwykle sprowadza się do pytania: „czy spodnie mają posiadać pasek, czy może szelki?” W warunkach zimowych lepiej sprawdza się ten drugi patent (który znajdziemy przede wszystkim w modelach bardziej technicznych). Solidne szelki są w stanie utrzymać nawet najcięższe spodnie membranowe. Zaletą staje się też ich konstrukcja, w której mamy do czynienia z nieco podwyższonym tyłem, co zapewnia dodatkową ochronę plecom (przede wszystkim zapobiega przewianiu nerek).

Spodnie z szelkami, chociaż w warunkach zimowych wydają się być bardziej funkcjonalne, nie każdemu przypadną do gustu. Jest spore grono osób wybierających mocowanie za pomocą tradycyjnego paska.

Pas biodrowy

To część, która dosyć mocno przylega do ciała, więc narażona jest na kontakt z potem. W spodniach softshellowych często wykonany jest on z nieco cieńszego materiału, który posiada zdolność odprowadzania wilgoci.

Jakie spodnie w góry zimą
Zamek umieszczony z boku nogawek to znak, że spodnie posiadają wywietrzniki. (fot. Salewa)

Wywietrzniki

Ten element jest szczególnie ważny w przypadku spodni membranowych, choć spotkamy go także w innych modelach. Żeby poprawić cyrkulację powietrza, producenci stosują różnego rodzaju wywietrzniki, które “uruchamiane” są za pomocą suwaka.

Trzeba pamiętać, że zamki błyskawiczne należą do elementów najbardziej awaryjnych. Dlatego warto upewnić się, że spodnie, które nas interesują, posiadają zamki od producenta o dobrej renomie (najlepiej gdy widnieje na nich symbol japońskiej marki YKK).

Wzmocnienia

Skoro lód śnieg i góry, to zapewne też raki, rakiety czy narty skiturowe. Sprzęt, który umożliwia nam poruszanie się po zasypanych, bądź zmrożonych szlakach, równocześnie może zagrażać nogawkom spodni. Jeden nieostrożny krok i ostre zęby raka lub krawędzie rakiety mają kontakt z materiałem, co nie zawsze kończy się dobrze. Szykując się do trekkingu, który wymaga wsparcia mocnych, stalowych zębów, warto rozważyć zakup odzieży ze specjalnymi panelami z materiału odpornego na tego typu “ataki”.

Ostre zęby raków mogą być zagrożeniem dla nogawek, dlatego spodnie zimowe powinny mieć w tej części wzmocnienia. (fot. TNF)

Spodnie trekkingowe lub wspinaczkowe posiadają często podobne panele na kolanach. Powinny one zostać tak wyprofilowane, by zagwarantować pełną swobodę ruchów i nie powodować obtarć. Dobrze zaprojektowane wzmocnienia kolan delikatnie się marszczą (uspokajamy, że nie jest to wynikiem niedopatrzenia producenta, a zamierzonym działaniem, pozytywnie wpływającym na komfort).

Wszelkiego typu wzmocnienia podnoszą trwałość takiej odzieży, niektórzy zwracają jednak uwagę na drobną wadę opisywanego rozwiązania. Użyty w tym celu materiał z reguły nie jest tak hydrofobowy, jak pozostała część. Jeśli wzmocnienia namokną, możemy w tych miejscach czuć pewien dyskomfort.

Rozpinane nogawki

Funkcję wywietrzników mogą spełniać także rozpinane nogawki (w niektórych modelach zamki zajmują prawie całą długość). Jednak stosuje się je przede wszystkim, by ułatwić zakładanie szerokich, zimowych butów.

Jakie spodnie w góry zimą
Rozpinane nogawki ułatwiają zakładanie szerokich butów i mogą poprawić cyrkulację powietrza. Co ciekawe, w niektórych modelach zamek poprowadzony jest prawie na całej długości nogawki. (fot. Salewa)

Wewnętrzne rękawy przeciwśnieżne

Spodnie, które kupujemy z myślą o zimie, w pewnym stopniu powinny być odpowiedzialne za ochronę… butów. Tak, tak… to nie pomyłka. Producenci sprzętu outdoorowego często “dozbrajają” dolną część nogawek, dodając im tzw. rękawy przeciwśnieżne. Takie patenty mają zapobiec przedostawaniu się białego puchu do wnętrza butów, co samo w sobie jest nieprzyjemne, ale też grozi szybszym wychłodzeniem organizmu.

Regulacja średnicy nogawek

Zbyt szerokie nogawki narażone są na spotkanie z ostrymi zębami raków. Mały detal w postaci ściągacza, oprócz tego, że ułatwia dopasowanie spodni do ciała, pozwala zminimalizować ryzyko ich uszkodzenia.

Jakie spodnie w góry zimą? Ile powinny mieć kieszeni?

To, że kieszenie się przydają jest “oczywistą oczywistością”. Warto zwrócić uwagę czy spodnie mają wystarczającą ich ilość oraz czy producent zadbał o solidny system zapinania. Standardem są kieszenie boczne, ale ich obecność także w części udowej zdecydowanie podniesie funkcjonalność takiej odzieży. Innego zdania mogą być minimaliści, którzy w każdym dodatkowym zamku widzą zbędne gramy.

Jakie spodnie w góry zimą
Kieszenie to detal, który wpływa na funkcjonalność, ale też na wagę spodni. (fot. Salewa)

Jakie spodnie w góry zimą? Co ubrać na większe mrozy?

Oczywiście trzeba pamiętać o tym, że zima, zimie nierówna. Jeśli wybieramy się w rejony, gdzie panują siarczyste mrozy i chcemy się na takie warunki dobrze przygotować, powinniśmy ubrać pod spód bieliznę termoaktywną lub zastanowić się nad zakupem spodni „uzbrojonych” w ocieplinę.

Na rynku znajdziemy różne ich rodzaje: od wersji, w których taka warstwa jest dosyć cienka (przykładem mogą być męskie spodnie Marmot Ridgecrest Insulated Pant) po modele typowo zimowe z solidną dawką naturalnego puchu, bądź syntetycznego PrimaLoftu (np. zaprojektowane z myślą o wspinaczce lodowej i turystyce wysokogórskiej spodnie męskie Rab Photon Pants czy spodnie damskie The North Face Powder Guide Pant).

Jakie spodnie w góry zimą? Podsumowanie.

Na tytułowe pytanie tak naprawdę nie ma jednej, prawidłowej odpowiedzi. Każdy z nas jest inny, więc i tolerancja na niskie temperatury czy nasze reakcje na wzmożony wysiłek bywają różne. Poza tym mamy też odmienne górskie cele i możemy trafić na nieporównywalne warunki atmosferyczne. W takiej sytuacji trudno o złoty środek.

Optymalny strój to zawsze wypadkowa naszego górskiego doświadczenia oraz spodziewanych warunków. Zawsze jednak należy przyjmować pewien margines bezpieczeństwa. Do zimy trzeba podchodzić z należytym respektem. Lepiej się trochę bardziej spocić, niż przecenić swój stopień zahartowania i doprowadzić do hipotermii. W górach, tak jak w życiu, warto zachować zdrowy rozsądek.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.