12.11.2017

Jaka membrana w góry?

Membrana wymyślona przez przypadek - pod koniec lat 60. XX wieku - szybko zyskała uznanie w środowisku ludzi gór. Wszak jej właściwości stanowiły rozwiązanie problemu, który w największym stopniu dotykał osób najbardziej aktywnych. Materiał wynaleziony przez Boba Gore pozwalał pogodzić skuteczną ochronę przed deszczem i wiatrem z ponadprzeciętną oddychalnością.

O historii niepozornego materiału, który przebojem podbił rynek sprzętu outdoorowego, przeczytacie w artykule Łukasza Czubaka “GORE-TEX® i The North Face świętują okrągłe urodziny”. My skupimy się na tym, co mają do zaoferowania współczesne produkty, które nie zaistniałyby, gdyby nie “garażowy” eksperyment Boba Gore. Postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie, jakie każdego roku stawiają sobie osoby, które właśnie złapały outdoorowego bakcyla i zamierzają zainwestować w sprzęt. A więc jaka membrana w góry?

Jak działa membrana?

Choć technologia, o której mowa, od lat ewoluuje i nadal pojawiają się nowi gracze wzbogacający niemłody już patent o autorskie rozwiązania, zasada leżąca u podstaw wciąż jest taka sama. Chodzi o specyficzną strukturę odkrytego materiału. Membrana pokryta jest, bowiem, mikroporami – na tyle małymi, żeby zagrodzić dostęp kroplom wody, ale wystarczająco dużymi, aby przecisnęła się przez nie para wodna. Za pomocą materiału o takich właściwościach, można więc niejako sterować tym, co chcemy wpuścić do środka oraz wypuścić na zewnątrz. Materiały stosowane wcześniej nie posiadały zdolności dokonywania takiej selekcji, gdyż skutecznie blokowały, a czasem solidarnie wpuszczały wodę, występującą w obu wymienionych stanach skupienia.

Jaka membrana w góry

Dzięki wynalezieniu membrany, deszcz nie musi być przeszkodą w poznawaniu gór. (fot. TNF)

Co to jest laminat?

Chociaż to na membranę spadają tak ważne zadania, jak ochrona przed deszczem oraz przegrzaniem, bywa ona bohaterką “drugiego planu”. Najczęściej jest niewidoczna (o wyjątku od tej reguły będzie w dalszej części artykułu), gdyż stanowi wewnętrzną część większej całości, czyli laminatu. Dlaczego membrana występuje w takim właśnie towarzystwie? Chodzi o to, żeby to nieco delikatniejsze tworzywo zabezpieczyć przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Laminat laminatowi nierówny. Od tego, w jaki sposób zostały ze sobą połączone poszczególne warstwy, w dużej mierze zależy to, co dokładnie może zaoferować nam membrana (ale o tym opowiemy szerzej, w dalszej części artykułu).

Jaka membrana w góry? GORE-TEX® to nie wszystko!

Membrany potocznie bywają czasem zwane “goreteksami”. Ale nazwa ta nieco fałszuje prawdziwy obraz sytuacji. Chociaż rynkowa pozycja marki-matki jest niepodważalna, a oferta bardzo bogata, nie każdy laminat kryje w sobie membranę tej słynnej firmy. Owszem, topowi producenci sprzętu outdoorowego chętnie sięgają po sprawdzone rozwiązania, tudzież nowinki technologiczne z katalogów GORE-TEX®-u, ale równocześnie rozwijają też własne patenty. Dlatego membrany mogą kryć się pod bardzo różnymi nazwami – takimi, jak: Powertex® (Salewa), HyVent i DryVent (The North Face), MemBrain i NanoPro (Marmot), czy Omni-Tech™ (Columbia).

lekka kurtka przeciwdeszczowa

Membrana znalazła szerokie zastosowanie w odzieży dla ludzi aktywnych. Na zdjęciu biegaczka w lekkiej kurtce z technologią GORE-TEX® ACTIVE PRODUCTS with SHAKEDRY™. (fot. GORE-TEX®)

Membrana w odzieży wierzchniej

Membrana była impulsem, który najbardziej przyczynił się do rozwoju szeroko rozumianych marek outdoorowych. Z tego patentu skorzystały firmy oferujące różne produkty: od odzieży (kurtki, spodnie i rękawice), przez obuwie, po namioty. Odpowiedź na tytułowe pytanie “jaka membrana w góry?” nie będzie więc tak prosta, jak mogło się wydawać. Przyjrzyjmy się z bliska kilku górskim kategoriom. Na pierwszy ogień grupa chyba najliczniejsza, czyli kurtki i spodnie.

Jaki laminat w odzieży wierzchniej?

Chociaż laboratoria pracujące dla firm nie próżnują, czego efektem są coraz to nowsze odmiany membran, podstawą klasyfikacji wciąż jest typ laminatu. Wśród kurtek i spodni spotykanych na górskich szlakach prym wiodą te, oparte na 3 konfiguracjach. Model przedstawiony na końcu, to ciekawa nowinka, która za jakiś czas ma szansę trochę namieszać na rynku. Ale po kolei…

1. Laminaty dwuwarstwowe (w skrócie: L 2)
Pierwszy pomysł na wykorzystanie membrany w kurtkach przeciwdeszczowych polegał na połączeniu wynalezionego materiału z warstwą zewnętrzną odzieży. Od środka zabezpieczenie stanowiła luźna podszewka. Atutem tego rozwiązania była wytrzymałość, wadą stosunkowo wysoka waga oraz duża objętość po spakowaniu. Ubrania bazujące na tym właśnie rozwiązaniu, coraz rzadziej spotykane są w górach.

2. Laminaty dwuipółwarstwowe (w skrócie: L 2,5)
Z czego zrezygnować, żeby ograniczyć wagę, ale zagwarantować membranie odpowiedni zakres ochrony? – podobne pytania musiało dręczyć specjalistów pracujących dla firm z branży outdoorowej, skoro powstały laminaty dwuipółwarstwowe. Pomysł polegał na usunięciu podszewki i pokryciu membrany specjalną warstwą ochronną, która zabezpiecza ją od wewnątrz. Trochę ucierpiała na tym trwałość, ale laminaty L 2,5 mogą pochwalić się oddychalnością oraz lekkością i mini gabarytami, na poziomie nieosiągalnym dla wersji L2. Z rozwiązania tego chętnie korzystają miłośnicy stylu fast&light, biegacze oraz rowerzyści. Laminatów dwuipółwarstwowych nie rekomenduje się za to osobom, które podczas swojej górskiej działalności wybierają drogi pełne ostrych kamieni i szorstkich skał lub przemierzają szlaki z ciężkim plecakiem.

3. Laminat trójwarstwowy (w skrócie: L 3)
A co jeśli laminat z podszewką jest za ciężki, a wersje z powłoką ochronną wydają się być zbyt delikatne? Dla wymagających osób, które nie oszczędzają się w górach, wymyślono nowy układ. W modelach L 3 membrana zespolona została zarówno z warstwą wewnętrzną, jak i zewnętrzną. Zapewnia to bardzo dobrą wytrzymałość. Obustronne “zabudowanie” membrany wpłynęło jednak na wyższą wagę oraz ograniczyło oddychalność laminatu w porównaniu z wersją L 2,5.

Wczytuję galerię

4. Membrana, jako warstwa zewnętrzna
Trzy opisane wcześniej rozwiązania zdążyły już zdobyć ugruntowaną pozycję na rynku. Czwarte jest nowością, która dopiero pretenduje do takiego miana. Mowa o innowacyjnym pomyśle firmy GORE-TEX®, która opracowała technologię pozwalającą na rezygnację z warstwy zewnętrznej. W takim układzie na pierwszej linii znajduje się właśnie membrana (wcześniej takie rozwiązanie nie wchodziło w grę), która wsparta została materiałem od wewnątrz. Oprócz niskiej wagi i znakomitej oddyychalności (na co zawsze zwracają uwagę biegacze, rowerzyści i fani szybkich, górskich akcji), kurtki oparte na tym systemie mają jeszcze jedną zaletę – chodzi o umiejętność szybkiego “schnięcia”. Aby nasza odzież po deszczu znowu była sucha, wystarczy… energicznym ruchem strzepać z kurtki krople wody. Takie rozwiązanie kryje się pod nazwą GORE-TEX® ACTIVE PRODUCTS with SHAKEDRY™ Product Technology.

Technologie stosowane w odzieży wierzchniej – przykłady

Rodzajów membran jest na tyle dużo, że… można się w tym wszystkim pogubić (zainteresowanych odsyłamy do artykułu “GORE-TEX® – przewodnik po najpopularniejszej membranie świata”, w którym staraliśmy się usystematyzować ofertę wiodącego producenta). Tutaj posłużymy się przykładem trzech najbardziej znanych linii z portfolio W.L. Gore & Associates, żeby pokazać, w jaki sposób laminaty dostosowywane są do wymogów konkretnych aktywności.

  • GORE-TEX® Products – to wersja podstawowa, a więc najtańsza i najbardziej uniwersalna. Technologia, o której mowa bazuje na laminatach 2- lub 3- warstwowych, a spotkać ją można w produktach wspinaczkowych, trekkingowych, ale też typowo miejskich. Produkty wykorzystujące takie rozwiązania najlepiej spisują się przy aktywnościach o niskim oraz średnim poziomie intensywności. Przykład: kurtka trekkingowa Salewa Fanes 2 GTX 2L Jacket.
  • GORE-TEX® Pro Products – ta technologia bazuje na wielowarstwowej membranie, zapewniającej bardzo dobrą oddychalność oraz niezwykle wytrzymałym materiale wierzchnim, dzięki czemu może być stosowana w odzieży specjalistycznej, dedykowanej najtrudniejszym warunkom i aktywnościom (tj: wspinaczka, himalaizm, alpinizm, skituring). Laminaty z serii Pro zawsze występują w wersji L 3. Nie znajdziemy tu produktów najlżejszych, za to możemy się spodziewać ciekawych dodatków i nowinek, spełniających oczekiwania najbardziej wymagających użytkowników. Przykład: damskie spodnie The North Face Summit L5 GTX Pro Bib.
  • GORE-TEX® Active Products – specjaliści z W.L. Gore & Associates pomyśleli też o osobach, które są ciągle w ruchu. Dla fanów gór, których aktywność ma najbardziej intensywny charakter (biegaczy górskich, rowerzystów, czy dynamicznie jeżdżących skiturowców) stworzono linię wyróżniającą się lekkością (takie kurtki w rozmiarze M, nie mogą ważyć więcej niż 400 g!) i znakomitą oddychalnością. Przykład: lekka kurtka Marmot Exum Ridge Lady.

Wczytuję galerię

W jakich kurtkach spotkamy membranę?

Konstrukcja laminatu jest bazą, na której tworzy się różne – już szczegółowe – koncepcje uwzględniające potrzeby fanów ściśle określonych aktywności.

Hardshell
Mówiąc “membrana”, myślicie o hardshellu? Takie skojarzenie jest prawidłowe – chodzi bowiem o okrycie nazywane też “kurtką membranową”. I chociaż nazwa sugeruje, że w tej kategorii spotkać będziemy głównie wersje najbardziej pancerne (o podwyższonej wytrzymałości, zaprojektowane z myślą o wymagającym trekkingu, czy wspinaczkach lodowych), nie brak tu modeli zdecydowanie lżejszych. W tym samym “worku” zmieszczą się także lekkie kurtki dla biegaczy i rowerzystów (z laminatem L 2,5) oraz wersje uniwersalne, w których cechy odzieży outdoorowej przeplatają się z charakterystycznymi dla ciuchów przeznaczonych do wyjścia na miasto. Więcej informacji o tej kategorii znajdziecie w artykule “Hardshell z membraną”.

Softshell z membraną
Ta grupa już w nazwie zawiera niewielką wewnętrzną sprzeczność, bowiem softshell powstał niejako w opozycji do wodoodpornej i wiatroszczelnej, ale nie w pełni oddychającej (membrana, chociaż umożliwia parze wodnej wydostanie się na zewnątrz, zawsze jest pewną barierą) odzieży hardshellowej. Miała to być warstwa lekka i miła w dotyku, dosyć dobrze chroniąca przed wiatrem i świetnie oddychająca, ale niezapewniająca ochrony przed deszczem. Ta koncepcja doskonale sprawdza się przy stabilnej aurze, tyle, że tego – szczególnie w górach – nikt nie jest w stanie zagwarantować… I tutaj pojawił się pomysł, by nieco odejść od pierwotnej idei i obok modeli lekkich, zapewniających znakomitą cyrkulację powietrza, wprowadzić na rynek modele nieco cięższe, w których obniżając wymagania w kwestii oddychalności, uda się poprawić stopień ochrony przed wiatrem oraz deszczem. Jednym z pomysłów było użycie membrany. Jak wygląda to w praktyce? Taki softshell bazuje na trzech warstwach:

  • Elastycznym materiale zewnętrznym;
  • Membranie;
  • Warstwie wewnętrznej z fleecu.

Tej kategorii produktów nieco więcej miejsca poświęciliśmy w artykule “Softshell z membraną”.

Spodnie dla narciarzy

Spodnie z membraną przydają się zwłaszcza zimą. (fot. TNF)

W jakich spodniach spotkamy membranę?

Membranę znajdziemy też w niektórych modelach spodni. Zastosowanie tego typu rozwiązania najbardziej zasadne jest w trzech przypadkach:

  • Spodnie, zabierane ze sobą “awaryjnie” w góry
    Powinny być lekkie i nie zajmować zbyt wiele miejsca w plecaku, a ich wodoodporność umożliwić bezpieczne dotarcie do schronienia, przy załamaniu pogody.
  • Spodnie specjalistyczne wspinaczkowo-wyprawowe
    Od takich modeli oczekuje się pełnej wodoodporności, podwyższonej wytrzymałości (za sprawą wzmocnień w newralgicznych miejscach) oraz praktycznych rozwiązań ułatwiających poruszanie się po wymagających drogach lub szlakach. Często takie spodnie wyposażone są w szelki, posiadają też zamki przy nogawkach.
  • Spodnie narciarskie
    Muszą być przystosowane do charakteru takiej aktywności, czyli odporne na wszelkiego rodzaju przetarcia, o jakie łatwo podczas wywrotki na stoku. Często są też cięższe. Mogą posiadać szelki, wewnętrzny fartuch chroniący buty przed dostaniem się tam śniegu oraz być uzbrojone w ocieplinę.

Jeśli przymierzacie się do zakupu spodni membranowych, koniecznie zaglądnijcie TUTAJ.

Membrana w rękawicach

Wynalazek Boba Gore doskonale sprawdza się też w przypadku rękawic. Co więcej – producenci odzieży outdoorowej korzystają ze specjalnych laminatów – dedykowanych właśnie tej kategorii. Przy ich projektowaniu wzięto pod uwagę to, że rękawice oprócz ochrony przed zimnem i wilgocią, powinny gwarantować maksymalnie dużą swobodę ruchów. Producenci mają też świadomość różnic pomiędzy poszczególnymi aktywnościami, dlatego w ofercie nie brakuje wersji dedykowanych sportom o podwyższonej dynamice (gdzie niezwykle istotną kwestią jest oddychalność), jak i aktywnościom o mniejszej intensywności (tu priorytetem jest ochrona przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi).

Wczytuję galerię

Rozwiązań jest dużo. Ba, sama firma W.L. Gore & Associates posiada kilka wariantów membran, przygotowanych właśnie z myślą o producentach rękawic. Na tej liście znajdziemy m.in.:

  • GORE-TEX® Gloves, czyli wersję najbardziej uniwersalną, która ma zapewnić wysoką wodoodporność i wiatrodporność.
  • GORE-TEX® Gloves + Gore active technology – membrana, w której akcent położony został na oddychalność. Stworzona z myślą o osobach bardziej aktywnych. Zadowoleni będą z niej m.in. skiturowcy oraz alpiniści.
  • GORE-TEX® Gloves + Gore warm technology – ta membrana stworzona została po to, by stawić czoła najniższym temperaturom.
  • GORE-TEX® Gloves + Gore grip technology – rękawice bazujące na tej technologii przeznaczone są do aktywności wymagających trochę większej precyzji. Wybierają je przedstawiciele takich dyscyplin, jak: narciarstwo, wspinaczka lodowa czy skituring.
Membrana w butach

Membrana może chronić przed przemoczeniem także buty. (fot. GORE-TEX®)

Membrana w butach

Z przemoczoną odzieżą można sobie jeszcze jakoś poradzić, bo często w plecaku mamy coś suchego. Większym problemem jest powódź w górskich butach, gdyż na trasie raczej nie mamy drugiej pary na przebranie. Wędrówka w sytuacji, gdy naszym stopom zafundowaliśmy przymusową, wielogodzinną kąpiel, nie należy do przyjemności. Nic dziwnego, że membraną zainteresowali się producenci obuwia. Przyjrzyjmy się zatem kilku najpopularniejszym rozwiązaniom, które wymyślone zostały by sprostać oczekiwaniom różnych grup użytkowników. Chociaż i w tym przypadku na rynku dostępne są rozwiązania autorskie, firmowane przez marki obuwnicze, to najbardziej kompletną ofertę i czytelny podział znajdziemy u lidera rynku – firmy W.L. Gore & Associates.

  • GORE-TEX® Performance Comfort Footwear – to wersja standardowa i najbardziej uniwersalna. Laminat, który znajduje się pod cholewką, składa się z 4 zwartych warstw z minimalną liczbą przeszyć. Na tej technologii bazuje około 90% butów wyposażonych w membranę ze znaczkiem GORE-TEX®.
  • GORE-TEX® Extended Comfort Footwear – technologia przygotowana z myślą o osobach aktywnych, dla których priorytetem jest wysoka oddychalność. Najczęściej spotykana w obuwiu niższym.
  • GORE-TEX® Insulated Comfort Footwear – ta wersja przygotowana została z myślą o najtrudniejszych warunkach zimowych, dlatego w skład 4-warstwowego laminatu weszła ocieplina. Buty bazujące na tej technologii z reguły są wyższe od innych modeli trekkingowych.
  • GORE-TEX® SURROUND® Footwear – innowacyjna technologia, przygotowana z myślą o najcieplejszych miesiącach. Dzięki sprawdzonej membranie i specjalnym kanalikom w podeszwie, buty korzystające z tego rozwiązania nie tylko chronią stopy przed wodą, ale też zapewniają bardzo dobrą cyrkulację powietrza (tzw. oddychalność 360°).

Wczytuję galerię

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.