12.08.2017

Alpy Julijskie – propozycje tras biegowych

Byłam w Słowenii tylko raz, ale to wystarczyło, żeby zachwycić się tym krajem i jego górami. Najbardziej urzekły mnie piękne, krystalicznie czyste rzeki i potężne ściany Triglavu podziwiane spod schroniska Aljazev Dom. Trafiłam na okno pogodowe po kilku deszczowych dniach, więc licznie występujące w Alpach Julijskich wodospady wyglądały wyjątkowo imponująco.

Oczywiście oprócz podziwiania krajobrazów i górskich spacerów, sporo czasu spędziłam biegając po górach. W związku z tym, chciałabym polecić wam dwie trasy. Jedną pod kątem treningu biegowego, a drugą doskonałą na długi, wyczerpujący marszobieg. Dobrze się przygotujcie i zaopatrzcie w zapas wody. Tuż po opadach, gdy rzeki są wezbrane i pojawiają się okresowe potoki, nie będzie problemu, żeby uzupełnić bidony. Należy jednak pamiętać, że Alpy Julijskie zbudowane są ze skał węglanowych, przez co wody szybko zanikają w podziemnych korytarzach.

Trasa biegowa Gozd Martuljek – biwak Pod Spikom

Granicę Austriacko-Słoweńską przekroczyłam około południa. Dojechałam do miejscowości Kranjska Gora a następnie do Gozd Martuljek. Piękny widok na ostre wierzchołki Spik, Velika Ponca, Mala Ponca i Oltar od razu mnie zachwycił i chciałam jak najszybciej udać się na górski trening. Nie miałam wprawdzie zbyt wiele czasu ani rozeznania terenu, więc postanowiłam zaparkować samochód na najbliższej przydrożnej zatoczce i nieco się rozejrzeć. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności stanęłam tuż obok miejsca, gdzie początek ma szlak biegnący do biwaku Pod Spikom. Niewiele się zastanawiałam, szczyty widoczne w oddali wyglądały bajecznie, a szlak prowadził tuż pod nie. Postanowiłam na pierwszy trening wybrać tę właśnie trasę.

Alpy Julijskie - propozycje tras biegowych

Widok z miejscowości Gozd Martuljek na Oltra, Mala i Velika Ponca, Spik (fot. autorka)

Zaczęłam w miejscowości Gozd Martuljek na wysokości około 760 m n.p.m.. Początkowo szlak prowadzi przez las, dość szeroką i łagodnie wznoszącą się drogą. Na wysokości około 900 m n.p.m. znajduje się odbicie do wodospadu – Martuljkov slap. Warto zbiec nieduży odcinek, żeby nieco schłodzić twarz w pryskającej wodzie. Można też zostawić sobie tę atrakcję na drogę powrotną, ponieważ szlak biegnący koło wodospadu również prowadzi do miejscowości Gozd Martuljek.

Przez kolejne półtora kilometra droga łagodnie się wznosi trawersując zbocza Crni vrh i Kurji vrh. Dopiero na wysokości 1100 m n.p.m. szlak staje się bardziej stromy, więc warto przejść do szybkiego marszu. Należy być czujnym i pilnować oznaczeń, ponieważ ścieżka jest tu wąska i mniej wyraźna, a znaki czasem dość rzadko namalowane.

Trasy biegowe na Słowenii

Przy biwaku Pod Spikom (fot. autorka)

Biwak Pod Spikom znajduje się na wysokości 1424 m n.p.m. Od parkingu pokonać trzeba niecałe 700 m różnicy wysokości i około 4 km. Ile czasu to zajmuje…? Szczerze mówiąc nie wiem… tak bardzo pochłonięta byłam podziwianiem krajobrazu, że nie spojrzałam na zegarek. Co wiem na pewno, że warto się tam przebiec dla widoku niesamowitych, strzelistych turni otaczających biwak i dla imponującego wodospadu Martuljikov slap.

Triglav – jak wbiec na najwyższy szczyt Słowenii

Na kolejne wyjście zaplanowałam już dłuższą i bardziej wymagającą pętlę z Aljazev Dom na najwyższy szczyt Alp Julijskich – Triglav 2864 m n.p.m. Może bezwzględna wysokość szczytu nie robi oszałamiającego wrażenia, ale już różnica wysokości do pokonania i dystans budzą respekt. Według wycen podanych na oznaczeniach szlaków turystycznych, pętla z Aljazev Dom na Przełęcz Luknja, następnie łatwą, oporęczowaną granią na wierzchołek Triglavu i zejście przez Triglavski Dom i Prag z powrotem do schroniska, zajmuje około 12-13 godz.

Słowenia schroniska

Schronisko Aljazev Dom (fot. autorka)

Aljazev Dom znajduje się na wysokości 1015 m n.p.m. Praktycznie pod samo schronisko można dojechać samochodem. Droga z miejscowości Mojstrana jest dość długa. Prowadzi wzdłuż rzeki Bystrica Doliną Vrata. Warto zatrzymać się przy przepięknym wodospadzie Pericnik i przejść się krótką ścieżką biegnącą pod nim. Szlak prowadzący za wodospadem, pomiędzy gwałtownie spadającą wodą a skałą, robi niesamowite wrażenie.

Słowenia co polecacie

Widok na północne ściany Triglavu (fot. autorka)

Ze schroniska roztacza się piękny widok na północne, niedostępne ściany Triglavu. Na szczyt warto ruszyć z samego rana. Ja wybrałam wyjście na Triglav przez Luknję, ponieważ lubię urozmaicać górskie wyjścia, a od przełęczy szlak prowadzi granią z via ferratą. Stwierdziłam, że będzie to przyjemne i zapewne ładne widokowo przejście. I nie pomyliłam się.

Przez pierwsze dwa kilometry od Aljazev Dom ścieżka jest dość łagodna, można więc nieco potruchtać. Na większości trasy dominować będzie raczej szybki marsz, dlatego tym bardziej warto wykorzystać jedyny stosunkowo płaski odcinek. Po wyjściu nad górną granicę lasu ścieżka staje się dużo bardziej stroma i miejscami prowadzi przez usypujący się piarg.

Góry Słowenii

Na szlaku pomiędzy przełęczą Luknja a Triglavem (fot. autorka)

Po około 1,5h dotarłam na przełęcz Luknja. Nie wiedziałam, jak trudne jest dalsze przejście granią, więc od razu ubrałam uprząż z lonżą i absorberem. Okazało się, że via ferrata nie jest wcale trudna i nie używałam sprzętu, który ze sobą miałam, niemniej zawsze warto być przygotowanym.

Szlak w większości prowadzi nieco po południowej stronie grani, co jakiś czas bezpośrednio po jej grzbiecie, odsłaniając wspaniały widok na północne ściany Triglavu. Po niecałych 2h drogi od przełęczy wchodzi się na pole śnieżne, po przejściu którego jest się już bezpośrednio pod szczytem. Szlak przewija się przez grań opadającą z wierzchołka na południe i przez chwilkę prowadzi pod południową ścianą z widokiem na Dom Planika. Następnie z powrotem wchodzi się na grań, która wyprowadza już na sam szczyt Triglavu 2864 m n.p.m. Różnica wysokości z Aljazev Dom na wierzchołek wynosi prawie 1900 metrów.

Słowenia trasy biegowe

Tuż pod szczytem Triglavu (fot. autorka)

Na zejście wybrałam szlak prowadzący koło Triglavskiego Domu, a następnie przez Prag, czyli stromy próg zawieszonej doliny. Pierwszy etap zejścia prowadzi eksponowanym terenem ubezpieczonym via ferratą. O ile na podejściu nikogo nie spotkałam, to już podczas zejścia zrobiło się nieco bardziej tłoczno. Turyści śpiący w schronisku Triglavski Dom akurat wychodzili na wierzchołek, więc na via ferracie momentami trzeba było nieco czekać.

Od Triglavskiego Domu udało mi się nadrobić nieco czasu straconego na czekaniu na via ferracie. Zalegały jeszcze dość spore płaty śniegu, po których rewelacyjnie zbiegało się na dół, prawie całkiem do rozdroża szlaków nad Pragiem. Wybrałam szlak krótszy, ale przez to bardziej stromy, prowadzący przez charakterystyczny próg skalny zawieszony wysoko nad dnem doliny. Idąc na przełęcz Luknja podziwiałam go z dołu i bardzo mi się spodobał, a podczas zejścia zrobił jeszcze większe wrażenie. Stojąc na jego przełamaniu ma się wrażenie, że zbocze tak nagle i gwałtownie się urywa, że nie ma możliwości przejścia go. Osobiście nie lubię aż tak stromych zejść i była to najmniej przyjemna część całej trasy, ale warto było pójść tamtędy dla widoku.

Ciekawe miejsca w Słowenii

Widok na Triglav i przełącz Luknja (fot. autorka)

Ostatecznie udało się pokonać całą trasę w czasie 7,5 h (4 godz. 40 min. na Triglav). Głównie marsz, ale żwawy, trochę zbiegu po śniegu i kamienistej ścieżce oraz trochę truchtu na bardziej płaskich odcinkach. Całość na pewno bardzo wymagająca, ale przepiękna i godna polecenia.

Słoweńskie góry dla biegaczy

Kawka przy jeziorze Jasna w miejscowości Kranjska Gora (fot. autorka)

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.