10.02.2018

Kije trekkingowe zimą

Zimą kijki trekkingowe nabierają większego znaczenia niż latem. Marsz w śniegu staje się łatwiejszy, gdy możemy wspomóc się także pracą rąk. A raczej – parą kijków, które w rękach trzymamy.

Dlaczego właściwie używam kijków? Moją specjalnością są długie dystanse, na których kije trekkingowe mają sporo zastosowań. Na podejściach wspomagają pracę ciała i przejmują część ciężaru. Podpieram się na nich lekko, wspomagając mięśnie nóg. Na zejściach amortyzują impet ciała, przejmowany przez kolana i stawy skokowe. Nawet w płaskim terenie, kiedy jestem zmęczony, dodając „kopa” popychając ciało do przodu.

Po co kije trekkingowe zimą?

Zimą stają się jeszcze bardziej potrzebne. Wędrówka w śniegu, zwłaszcza kopnym, oznacza siłowanie się z kilogramami białego puchu, który spowalnia marsz i blokuje nogi. Na zasypanym szlaku trudnej utrzymać równowagę. I tu też wspomogą nas kijki trekkingowe. Gdy przemieszczamy się na nartach biegowych czy turowych kije są „oczywistą oczywistością”, ale także gdy mamy na nogach rakiety śnieżne, kijki stają się niezbędne. Specyfika wędrowania z rakietami sprawia, że trudno byłoby zachować równowagę, kiedy raz za razem wyciągamy nogę z rakietą ze śniegu i przestawiamy do przodu. Dodatkowo, mając kijki znacznie łatwiej unikamy kamieni bądź powalonych pni schowanych pod powierzchnią śniegu.

Kije trekkingowe zimą

Surowe otoczenie Kaukazu – Kazbek  (fot. autor)

Kijki trekkingowe są już na wyposażeniu większości turystów. Te których używamy latem, zasadniczo powinny wystarczyć także podczas zimnych miesięcy – ostatecznie nie istnieją modele projektowane wyłącznie z myślą o zimie. Ale… jest kilka cech, które nasze kijki powinny posiadać, aby zimowe wędrowanie z nimi było łatwiejsze i bezpieczniejsze.

Długość kija i liczba segmentów

Do zimowej wędrówki potrzebne nam będą kijki podobnego typu, jak te używane latem. Ale… Z mojego doświadczenia pamiętam chwile, gdy idąc np. na rakietach w miękkim puchu, zapadałem się znacząco. W takich warunkach moje kijki musiały być krótsze niż zazwyczaj, „traciłem” bowiem 20-30 cm wzrostu lądując po pół łydki w śniegu. Z drugiej strony są zimowe zastosowania, do których lepsze będą kijki dłuższe. Jeśli poruszasz się na nartach biegowych bądź śladowych, do uzyskania właściwego wybicia, musisz wydłużyć kijek o 20-30 cm. Warto pamiętać o tym wcześniej i wybierając swoją parę kijków, zdecydować się na kijki o długości np. 140-160 cm (zależnie od wzrostu). Szczególnie dotyczy to osób wysokich.

Gdzie brać kije trekkingowe

Pireneje – nawet latem śnieg może być sporym utrudnieniem podczas trekkingu (fot. autor)

Jeśli twoim żywiołem są narty, warto wybrać kije dwuczęściowe. Po złożeniu są one dłuższe, ale mniejsza ilość segmentów i łączeń zwiększa wytrzymałość. Przykładem takiego rozwiązania są np. kije Expedition 2 marki Black Diamond. Oprócz zmniejszenia liczby części, zastosowano w nich grubsze rurki aluminiowe, mające odpowiednio 16 i 14 mm.

Istotna uwaga: zimą reguluj kijki tak, by twoje dłonie znajdowały się nieco poniżej łokci. Zbyt wysoko ustawione kijki zmniejszają przepływ krwi do dłoni, wychładzając je.

Mechanizm blokujący

Wbrew pozorom to absolutnie kluczowy, choć niewielki element. Pomijając złamania i wygięcia kijków, które powodowane są upadkami, awarie najczęściej dotyczą właśnie elementów, które  blokują rozsuwane segmenty w swoich położeniach. Jeśli choć jeden ulegnie uszkodzeniu, twój kijek może stać się bezużyteczny.

Zasadniczo wyróżniamy dwa rodzaje mechanizmów:

  • Kijki skręcane
    Są najpopularniejsze. Każdy człon kijka posiada na końcu plastikowy element z gwintem, który obraca się wewnątrz blokady. Wzajemne obracanie dwóch segmentów sprawia, że blokada rozszerza się, zakleszczając jeden segment w drugim.
  • Dźwignia
    Blokada u dołu segmentu zaopatrzona jest w dźwignię. Zaciska ona profil aluminiowy, blokując przy tym drugi segment znajdujący się wewnątrz.
regulacja kijków trekkingowych

Pireneje (sierpień) – kijki były bardzo pomocne podczas schodzenia zaśnieżonym stokiem (fot. autor)

Który z nich wybrać? Lata wędrowania pokazały mi jasno: zdecydowanie mniej awaryjny, szybszy i łatwiejszy w obsłudze jest ten drugi sposób. Niemal wszystkie kije skręcane działały prawidłowo latem, jednak zimą plastikowe mechanizmy miały fatalna tendencję do zamarzania na twardo. Wilgoć, zbierająca się w jakiś sposób wewnątrz, zamieniała się w lód, który osiadał na blokadzie. Dłonie w rękawicach nie były w stanie ich rozkręcić ani w żaden sposób poruszyć segmentów względem siebie. Pomagało dopiero kilka-kilkanaście minut chuchania i pocierania zgrabiałymi dłońmi. Dodatkowym ryzykiem w trakcie takich manipulacji jest możliwość zerwania plastikowego gwintu, co czyni kijek niezdatnym do dalszej wędrówki. Wreszcie – regulacja skręcanego kijka zajmuje zimą, w grubych rękawicach, znacznie więcej czasu.

Zimowe warunki pokazują wszystkie zalety systemu blokowania dźwignią. Stosują go wszyscy renomowani producenci: Black Diamond, Kohla czy Dynafit. Jest on błyskawiczny, a regulacji łatwo dokonać nawet w grubych rękawicach.

Do czego służą kijki trekkingowe

Ściana Lackowej w Beskidzie Niskim – tu bez kijków ani rusz! (fot. autor)

Rączka

Latem element ten ma spore znaczenie dla komfortu: rączki z twardego plastiku są trwałe, ale w upale niezbyt przyjemne w dotyku. Zimą z kolei, plastik jest słabszą izolacją dla dłoni, szybciej je wychładza. Moim ulubionym tworzywem w kijkach, przez cały rok, jest syntetyczna pianka. Świetnie izoluje i daje bardzo dobre tarcie, nawet w śliskich nylonowych łapawicach. Ważne, by była odpowiednio długa. Zimą, gdy wchodzę w trudny teren, nie wystarczy mi prosty uchwyt. Pianka powinna zakrywać kijek jeszcze 20-30 cm poniżej miejsca na dłoń. Pozwala to na szybkie skrócenie chwytu, gdy trawersuję stromy stok lub trafiam na trudniejszy fragment podejścia.

Gdy idę stromym zboczem przez długi czas, ustawiam jeden z kijków jako krótszy. Znajduje się on wówczas od strony zbocza. Jeśli jednak taki odcinek jest krótki, lepszym rozwiązaniem jest chwycić kijek niżej. Przedłużona rączka umożliwia wówczas pewny chwyt.

Grot

Wybieraj kijki z końcówkami widiowymi, a nie stalowymi. Te drugie są nietrwałe i łatwo ścierają się po kilkuset kilometrach marszu. Groty widiowe zachowują ostrość przez wiele sezonów, a w efekcie dają większe bezpieczeństwo zimą, gdy podpierasz się nimi np. na pokrytej lodem skale. Moje obecne kijki – używam modelu Black Diamond Trail – przeszły ze mną ponad 3000 kilometrów i wciąż zachowują „ostry pazur”.

Gdzie zabrać kijki

Kazbek – kije jak zwykle znalazły się w moim ekwipunku (fot. autor)

Talerzyki

Zimą – elementy nie do przecenienia. Choć latem możesz wędrować z kijkami pozbawionymi talerzyków, w śniegu potrzebujesz dużych i najlepiej nakręcanych. Zapobiegają one zapadaniu się kijków w puchu aż po rękojeści, zatem stanowią twój punkt podparcia. Warto by były sztywne i solidnie zamocowane – na szlakach regularnie znajduję zgubione przez turystów talerzyki, które spadły z kijków. Dobre są nakręcane, bo te mocowane „na wcisk” mają większą szansę wypaść. Wielu producentów sprzedaje swoje modele kijków od razu z dwoma zestawami talerzyków, zimowymi i letnimi. Jeśli dokupujesz zimowe talerzyki osobno, sprawdź w sklepie, czy będą pasować. Najlepiej wybierz te, pochodzące od tej samej firmy.

Wczytuję galerię

,

Do czego mogą się jeszcze przydać kije trekkingowe zimą?

Warto, by twoje kijki były solidne. Docenisz to, biwakując zimą pod namiotem. Gdy wbicie szpilek jest niemożliwe, kijki stają się dobrymi kotwami, naciągającymi materiał namiotu.

W razie ostateczności twój kijek może posłużyć także jako awaryjna sonda lawinowa. Nie jest jednak jej zamiennikiem! W górach takich jak Tatry lub Alpy, podczas zagrożenia lawinowego, należy zawsze mieć lawinowe ABC: detektor, łopatę i sondę. Jeśli jednak jej nie masz, w sytuacji poszukiwania zasypanej osoby możesz zerwać mocnym ruchem talerzyk z kijka, wydłużyć go do maksimum i tak zaimprowizowaną sondą badać lawinisko. Także w tym przypadku solidność kijka oraz mocne elementy blokujące są wielkim plusem.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.