22.10.2019

Jakie spodnie w góry jesienią?

Musimy nieco zmartwić fanów lekkości: sezon na krótkie spodenki bezsprzecznie się skończył i taki strój nie przyda się nam, aż do powrotu klimatycznego lata. Pora wskoczyć w cieplejsze ciuchy, adekwatne do tego, co sugeruje nam kartka w kalendarzu.

Jesień to pora pośrednia, która stopniowo powinna przygotowywać nas na nadejście zimy. Powinna, ale czasami wychodzi nieco przed szereg i potrafi zaskoczyć śnieżnym i mroźnym obliczem. Jej kapryśny charakter bywa czynnikiem komplikującym przygotowania do górskich aktywności. Jeśli mamy zamiar właśnie o tej porze zdobywać szczyty, być może zadajemy sobie teraz pytanie “jakie spodnie w góry jesienią?” W tym artykule przedstawimy kilka opcji.

spodnie trekkingowe na jesień
Jesienią trzeba być przygotowanym na niższe temperatury. Do łask wraca więc cieplejsza odzież. (fot. Berghaus)

Co może nas czekać w górach jesienią?

Pogoda w górach może zasadniczo różnić się od tej, którą zostawiliśmy za sobą na dole. To, że w Zakopanem czy Karpaczu mamy piękną, złotą jesień, nie gwarantuje nam, że na Rysach czy Śnieżce unikniemy zimy. Z jakimi pogodowymi przeciwnościami możemy się mierzyć?

  • Niższe temperatury

Jeśli na dole jest “znośnie”, to musimy być przygotowani, że w wyższych partiach gór będzie po prostu zimno. Według powszechnie stosowanego “przelicznika”, wraz ze wzrostem wysokości o każde 100 metrów, temperatura spada o 0,6 – 1ºC. Od tej reguły bywają co prawda wyjątki, ale nie łudźmy się, że to właśnie my trafimy na tzw. inwersję termiczną, czyli anomalię, podczas której w górach jest cieplej niż na dole.

  • Zimny wiatr

Góry słyną też z wietrznej pogody. Już po przekroczeniu granicy lasu zwykle zaczynają nam dokuczać silniejsze podmuchy, a gdy wędrujemy po grani jest niemal pewne, że trzeba będzie stawić czoła większej lub mniejszej wichurze. O ile latem przemieszczające się masy ciepłego powietrza mogą przyjemnie nas chłodzić, to jesienią o przyjemnościach raczej nie ma mowy. Zimny, przenikliwy wiatr to prosta droga do wychłodzenia organizmu.

  • Deszcz

Jesienią nie ma też co liczyć na to, że z nieba poleci niegroźny, orzeźwiający kapuśniaczek. Październikowa lub listopadowa plucha przy niezbyt wysokiej temperaturze, nie wróży niczego dobrego.

  • Śnieg

Aura w górach nie przejmuje się zbytnio datami widniejącymi w kalendarzu. Zima najczęściej pojawia się tam dużo przed czasem i – chcąc nie chcąc – musimy być przygotowani na opady białego puchu czy oblodzone ścieżki.

Jakie spodnie w góry jesienią?
Jakie spodnie w góry jesienią? Szykując się na trekking o tej porze roku, trzeba wziąć poprawkę na takie zjawiska, jak: zimny wiatr, marznący deszcz, a czasami też opady śniegu. (fot. Deuter)

Jakie spodnie w góry jesienią? Na jaki materiał postawić?

O czym myślimy pakując się w góry? W pierwszej kolejności zastanawiamy się raczej nad litrażem plecaka i typem kurtki. A spodnie? Na naszej wycieczkowej check liście, zwykle nie zajmują czołowych miejsc. Gdy czas goni, to zakładamy te „pierwsze z brzegu” – niekoniecznie przeznaczone do aktywności outdoorowych. Tymczasem zły wybór może być przyczyną dyskomfortu termicznego czy obtarć. Na jakie rozwiązanie postawić, gdy chcemy, by wycieczka była w pełni udana?

Zakres ochrony, jaki oferują nam spodnie, w dużej mierze zależy od tego, z jakiego materiału zostały uszyte. Jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie modele w pełni outdoorowe (jeans, sztruks i bawełnę zostawmy tym, co zostają w mieście), możemy wyróżnić poniższe kategorie.

Letnie spodnie z szybkoschnącego materiału

To nie jest odzież dedykowana porom przejściowym, ale w outdoorowej praktyce niektórzy turyści korzystają z niej także poza sezonem letnim. Rozważmy więc taką „strategię”.

Powiedzmy, że dotąd wybieraliśmy się w góry jedynie latem, a szykując się na jesień, chcemy uniknąć niepotrzebnych wydatków. Wyciągamy więc z szafy spodnie uszyte z lekkiego, dobrze oddychającego i szybkoschnącego nylonu lub poliamidu. Odpinane nogawki nie pozostawiają złudzeń, że mamy do czynienia z modelem typowo letnim. Zastanawiamy się, czy ten typ ma szansę sprawdzić się też w przejściowych porach roku. Ale co tam, trzeba spróbować!

Rozsądek jednak podpowiada, że nie powinniśmy się zdawać wyłącznie na takie rozwiązanie. Jeśli już zamierzamy zabrać lekkie, letnie spodnie, miejmy przygotowany plan B, na wypadek, gdyby jednak było zimniej, niż się spodziewamy. Dobrym pomysłem będzie dołączenie do zestawu dla panów termoaktywnych leginsów męskich, a dla pań termoaktywnych leginsów damskich. Nie musimy ich od razu zakładać, ale miejmy je “zdeponowane” w plecaku.

Spodnie softshellowe

Oczywiście można podjąć się próby zaadaptowania odzieży letniej do wymogów jesieni, ale jest też rozwiązanie dużo wygodniejsze. O tej porze roku, jeszcze chętniej niż podczas wakacji, korzystamy z odzieży softshellowej, czyli ubrań uszytych z pewnego specyficznego materiału.

Jakie spodnie w góry jesienią
Modele softshellowe, dzięki dobrej oddychalności, wybierane są przez osoby dynamicznie poruszające się po szlakach. (fot. Salewa)

Co to jest softshell?

Softshell powstał nieco na przekór outdoorowej zasadzie, by w góry ubierać się “na cebulkę”, czyli korzystać z trzech niezależnych warstw: termoaktywnej, termicznej i zewnętrznej. Wspomniana dzianina łączy w sobie cechy tych dwóch ostatnich. Jej zewnętrzna strona, dzięki temu, że jest gęsto tkana, stanowi ochronę przed przenikliwym wiatrem. Środek wykonany z miękkiej i przyjemnej w dotyku, fleecowej ociepliny, ma za zadanie utrzymywać nagrzane powietrze bliżej ciała.

Jakie spodnie softshellowe na jesień?

Jakie spodnie w góry jesienią? Decydując się na zakup wersji softshellowych, weźmy pod uwagę fakt, że jest to kategoria wewnętrznie zróżnicowana i znajdziemy tu wersje przygotowane z myślą o różnych warunkach. Modele mocniej ocieplone niech poczekają na prawdziwą zimę. Bardziej uniwersalne są wersje najlżejsze i to właśnie one powinny być optymalnym wyborem na jesień, gdy pogoda w górach bywa bardzo niezdecydowana.

Spodnie z cieńszego softshellu zawsze możemy „docieplić”, zakładając pod spód leginsy. Wybierając grubsze wersje, będziemy mieć ograniczone pole manewru, bo wewnętrznej warstwy z fleece`u nie da się przecież odpiąć. Jeśli październik lub listopada pokażą swe łagodniejsze oblicza, możemy się w nich, po prostu, spocić.

Spodnie softshellowe – czego możemy od nich oczekiwać?

Softshelle powstały po to, by chronić nas przed przewianiem, przy zachowaniu dobrej oddychalności i skutecznym odprowadzaniu wilgoci. Te cechy docenimy przede wszystkim podczas męczących podejść i wędrówek szlakami, na których hula wiatr.

Gorzej, jeśli trafimy na deszcz lub mokry śnieg. Producenci zwykle pamiętają o tym, by swojej odzieży nadać hydrofobową powłokę DWR (Durable Water Repellent), ale nie spodziewajmy się cudów. Ten fortel sprawdzi się tylko w przypadku mniej intensywnych opadów.

odzież turystyczna na jesień
Spodnie softshellowe doskonale sprawdzą się wówczas, gdy nie pada. (fot. Salewa)

Rzeczona powłoka sprawia, że krople – zamiast wnikać w materiał – wolą po nim spływać, ale gdy siła złego na jednego, nie zapobiegnie ona przemoczeniu. To rozwiązanie, które – gdy nie oddaliliśmy się zbyt daleko od „cywilizacji” – daje nam czas na dotarcie do schroniska bądź samochodu. Na dłuższą metę, nie zastąpi jednak dobrej kurtki przeciwdeszczowej.

[Spodniom softshellowym poświęciliśmy jeden ze wcześniejszych artykułów]

Spodnie softshellowe z membraną

A co, jeśli spodziewamy się trudniejszych warunków i obawiamy się, iż “klasyczne” spodnie softshellowe mogą nie zapewnić wystarczającej ochrony? W takiej sytuacji warto zastanowić się nad zakupem modelu wyposażonego w membranę. Taka dodatkowa powłoka podnosi poziom wiatroszczelności (producent membrany GORE-TEX INFINIUM™ WINDSTOPPER®, wcześniej znanej jako GORE® WINDSTOPPER®, gwarantuje wręcz całkowitą ochronę przed wiatrem!) oraz pozytywnie wpływa na właściwości wodoodporne. Tego typu odzież nie będzie jednak w pełni wodoszczelna, więc w przypadku większej ulewy nie unikniemy przemoczenia.

Wzmocniona ochrona przed kaprysami aury nie jest jednak za darmo. Spodnie softshellowe z membraną będą troszkę cięższe od wersji “klasycznych”, nie zapewnią też aż tak dobrej oddychalności.

Jakie spodnie w góry jesienią? Może hardshelle?

Czas przedstawić najskuteczniejszy oręż w walce z opadami, czyli spodnie hardshellowe (zwane też membranowymi).

Po co wymyślono hardshelle?

Elementem definiującym ten typ odzieży, jest rzeczona membrana, a więc dodatkowa powłoka ze specjalnego tworzywa, na której znajdują się niewielkie pory. Średnica tych mikroskopijnych otworów jest tak mała, że nie powinna przecisnąć się przezeń żadna kropla wody i na tyle duża, żeby nasz pot, w formie pary wodnej, był w stanie wydostawać się na zewnątrz. Taki układ ma zapewnić wysoki poziom wodoodporności przy dobrej cyrkulacji powietrza. Inaczej mówiąc, chodzi o to byśmy nie zmokli na deszczu i nie zalali się potem.

spodnie turystyczne z membraną
Jakie spodnie w góry jesienią, gdy pogoda jest niepewna? Przed skutkami ulewy najlepiej ochroni nas hardshell. (fot. Columbia)

Jak to wygląda w praktyce?

Tyle teorii. W praktyce odzież membranowa, chociaż najskuteczniej chroni przed opadami i gwałtownym wiatrem, nie jest aż tak uniwersalna, jak mogłoby się wydawać, bo jej oddychalność – pomimo starań inżynierów – wciąż pozostawia wiele do życzenia. Spodnie hardshellowe będą raczej uzupełnieniem ekwipunku – dodatkiem, po który sięgniemy, gdy pogoda spłata nam większego psikusa. Wędrowanie w nich przez wiele godzin przy dobrej pogodzie mija się z celem.

Jakie spodnie w góry jesienią? A może coś z membraną FUTURELIGHT™?

Nakreślony powyżej problem jest dobrze znany w branży outdoorowej. Inżynierowie wciąż poszukują rozwiązań, które sprawią, że hardshelle staną się bardziej uniwersalne. Krok w tę stronę wykonała firma The North Face. Specjaliści pracujący dla tej amerykańskiej marki nie tak dawno pokazali światu innowacyjną membranę FUTURELIGHT™, która – zdaniem twórców – ma być najlepiej oddychającym i najbardziej komfortowym z laminatów.

Celem tych zabiegów było stworzenie odzieży membranowej, którą zakłada się, by w niej non stop wędrować, bez względu na to, czy przed nami ostre podejście, skąpany w chmurach wierzchołek czy szaleńczy zjazd.

Na czym polegać ma wyjątkowość FUTURELIGHT™? Wspomniana nowinka powstaje z tzw. nanoprzędzy, czyli bardzo cienkich włókien poliestrowych, wielowarstwowo natryskiwanych na powierzchnię. Posiada ona mikroszczeliny umożliwiające cząsteczkom pary wodnej (potu) sprawne wydostawanie się na zewnątrz. Czy pomysł inżynierów TNF przypadnie do gustu miłośnikom gór? To pokaże przyszłość. Póki co odzież z membraną FUTURELIGHT™ dopiero wkracza na rynek i znajdziemy ją w produktach kilku wybranych kolekcji.

spodnie z dobrą membraną
Jakie spodnie w góry jesienią? The North Face proponuje m.in. odzież z innowacyjną membraną FUTURELIGHT™. (fot. TNF)

[Po więcej informacji o spodniach membranowych odsyłamy do jednego z naszych wcześniejszych artykułów]

[Polecamy też tekst, w którym przyjrzeliśmy się bliżej membranie FUTURELIGHT™]

Jakie spodnie w góry jesienią? Podsumowanie.

Powyżej przedstawiliśmy kilka opcji, jakie mają do wyboru osoby szukające spodni odpowiednich na jesienne wędrówki po górach. Celowo pominęliśmy propozycje uszyte z takich materiałów, jak jeans, bawełna czy ortalion, które – chociaż popularne przed laty – zostały wyparte ze szlaków, przez materiały nowocześniejsze i dużo bardziej praktyczne.

A więc jakie spodnie w góry jesienią? Współczesny turysta może przebierać w lekkich, szybkoschnących materiałach syntetycznych, licznych wersjach softshellu oraz w różnych typach odzieży membranowej. Wybór zależy przede wszystkim od tego, czy naszym priorytetem jest dobra oddychalność (tak będzie przede wszystkim wtedy, gdy stawiamy na aktywności bardziej dynamiczne), czy może ochrona przed ekstremalnymi zjawiskami.

Jesień to pora przejściowa, dlatego popularnym wyborem są spodnie z grupy plasującej się gdzieś pośrodku. W tej części roku dużym powodzeniem cieszą się softshelle. Wydaje się, iż najbardziej uniwersalne są wersje lekkie, które w razie potrzeby można „docieplić”, zakładając pod spód termoaktywne legginsy.

Przykłady: męskie spodnie Rab Traverse Pants, techniczne spodnie damskie The North Face Speedlight Pant.

Jakie spodnie w góry jesienią
Jakie spodnie w góry jesienią? Współczesny turysta może przebierać w nowoczesnych materiałach. (fot. Deuter)

Ale absolutnie nie należy skreślać pozostałych opcji, gdyż optymalny wybór zwykle jest sumą wielu wypadkowych: rodzaju aktywności, specyfiki rejonu, do którego się udajemy oraz naszych indywidualnych odczuć (bo przecież w nieco inny sposób reagujemy na zmieniające się warunki).

Spodnie hardshellowe, mimo iż w przypadku większości naszych wyjazdów nie będą optymalnym wyborem, warto mieć schowane w plecaku. Lekkie modele (np. męskie Dynafit TLT 3L Pant lub damskie Arcteryx Beta SL Pant) dużo miejsca nie zajmą, a w przypadku załamania pogody, wybawią nas z opresji.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.