30.08.2019

Dieta biegacza długodystansowego (ultra)

Jeśli maraton to za mało, a od miejskich ulic wolisz górskie szlaki – zawody „ultra” to coś dla Ciebie! Kiedy wysiłek wytrzymałościowy trwa dłużej niż 4 godziny, można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że „ultramaraton to zawody w jedzeniu i piciu”.

Na sukces w biegach górskich, oprócz właściwego przygotowania treningowego, składają się dwa kluczowe aspekty: odpowiednie odżywianie i nawadnianie w trakcie startu. Obydwa mogą przesądzić o zwycięstwie bądź porażce, niezależnie czy walczysz o wysoką lokatę, konkretny wynik, czy po prostu o ukończenie zawodów w regulaminowym limicie czasu. Co więcej: biegi ultramaratońskie są wyjątkowe pod względem żywieniowym, z uwagi nie tyle co na różnorodną charakterystykę, warunki i profil danej trasy, ale przede wszystkim na indywidualne potrzeby, preferencje i rozwiązania. Jak więc powinna wyglądać dieta biegacza długodystansowego (biegacza ultra)?

co jeść na zawodach
W sporcie często liczą się detale. Dieta biegacza długodystansowego ma niebagatelny wpływ na przebieg zawodów. (fot. Mateusz Knap)

Nie ma jednego uniwersalnego schematu, ale jest na pewno wiele zagadnień, których poznanie i zrozumienie pozwoli Ci stworzyć plan żywienia ściśle dostosowany do Twoich potrzeb. A najlepszym sposobem, aby wszystko zagrało podczas wymarzonego startu, jest przetestowanie różnych rozwiązań w trakcie treningów bądź mniej ważnych, krótszych zawodów.

W tym artykule podzielę się nie tylko książkową wiedzą z dietetyki sportowej, ale też własnym doświadczeniem, zdobytym podczas startów oraz w trakcie współpracy z biegaczami ultra, którzy się do mnie zgłaszają, bo – co udowadniają góry – niezwykle ważną kwestią jest praktyka.

Dlaczego pojawiają się problemy i jak sobie z nimi radzić?

W trakcie biegu aż 80% krwi może spływać do kończyn dolnych, aby maksymalnie wspierać ich pracę. Niestety, negatywnie odbija się to na działaniu układu pokarmowego. Podczas wysiłku nie zawsze funkcjonuje on prawidłowo: nawet do 90% biegaczy długodystansowych odczuwa szeroko rozumiane problemy żołądkowo-jelitowe. Do objawów należą m.in: brak apetytu, odbijanie się, wrażenie przelewania, mdłości, zgaga, wzdęcia, gazy, biegunki a nawet wymioty czy krew w kale. Jak temu zapobiegać? Sposobów jest kilka:

Dieta biegacza długodystansowego
Dieta biegacza długodystansowego musi być dobrze przemyślana. Na zdjęciu bufet na trasie Biegu Ultra Granią Tatr. (fot. Karolina Krawczyk)

1. Pożywienie przyjmowane w trakcie wysiłku musi być lekkostrawne i delikatne dla układu pokarmowego

Unikaj nadmiernych ilości błonnika, zawartego w produktach pełnoziarnistych, kaszach, orzechach, warzywach i owocach. Zbyt duża zawartość tłuszczu w przekąskach czy posiłku sprawi, że będzie on dłużej zalegać w układzie pokarmowym. To równocześnie jest wadą oraz zaletą, ponieważ z drugiej strony energia będzie uwalniana dłużej, a taki posiłek da większe poczucie sytości.

W trakcie treningów sprawdzaj produkty, które są dobrze tolerowane oraz ustal ich optymalną ilość. Im bardziej intensywny wysiłek (krótszy start) tym lepiej spiszą się przekąski bardziej przetworzone (np. odżywki sportowe w formie żelu). Im dłuższy i mniej intensywny bieg, tym lepiej skorzystać z produktów „stałych” i normalnego jedzenia.

2. Nie dopuść do zbyt wysokiej podaży węglowodanów

Wiesz, że paliwo jest ważne, więc dostarczasz go według zasady „im więcej tym lepiej”. Niestety, zbyt duża podaż słodkich przekąsek typu: żele, batony, słodycze, owoce, w połączeniu ze słodkimi płynami izotonicznymi, colą czy sokiem, to gwarantowany dyskomfort. Zaleca się, by spożywać maksymalnie od 60 do 90 g węglowodanów na godzinę (w zależności od ich źródła). Przykładowo –porcję węglowodanów o wadze około 25 g dostarczysz organizmowi, jeśli spożyjesz jedną z wymienionych tu przekąsek:

  • żel energetyczny;
  • dojrzałego banana;
  • pół batona energetycznego;
  • małą garść daktyli (lub rodzynek);
  • napój izotoniczny, przygotowany z jednej miarki proszku.
Dieta biegacza długodystansowego
Podczas zawodów należy jeść tyle, na ile pozwala znajomość własnego organizmu. Na zdjęciu bufet na trasie Biegu Ultra Granią Tatr. (fot. Mateusz Knap)

Aby sprostać zaleceniom, należałoby spożywać około 3 porcji wyżej wymienionych produktów w ciągu godziny. Pewnie jest Ci trudno to sobie nawet wyobrazić. Rzecz w tym, że lepiej nie dążyć za wszelką cenę do maksymalnych wartości, a jeść tyle, na ile pozwala znajomość własnego organizmu i nie przekraczać granicy, za którą zaczynasz odczuwać dyskomfort.

Jeśli Twój układ pokarmowy próbuje się buntować, zmniejsz częstotliwość przekąsek. W przypadku problemów już występujących, dobrze jest skorzystać z „normalnego” jedzenia (może to być np. zupa pomidorowa) czy – po prostu – napić się gorzkiej herbaty.

W biegach ultra popłaca maksyma „less is more” (mniej znaczy więcej), oczywiście bez popadania w skrajności w drugą stronę. Sukcesem będzie znalezienie złotego środka. Chodzi o to, by z jednej strony dostarczyć na tyle dużo energii, aby wykorzystać maksymalnie swoją wydolność, z drugiej strony dokonać tego na tyle ostrożnie, aby nie doprowadzić do dyskomfortu spowodowanego przez pracę układu pokarmowego.

Dieta biegacza długodystansowego
Dobrze ułożona dieta biegacza długodystansowego na nic się nie zda, jeśli pojawi się odwodnienie. (fot. Mateusz Knap)

3. Dbaj o odpowiednie nawodnienie

Właściwe nawodnienie nie tylko determinuje wydolność i utrzymanie odpowiedniej temperatury organizmu. Jeśli dopuścisz do odwodnienia, możesz zapomnieć o prawidłowym przyjmowaniu energii. Brak płynów odbije się negatywnie na pracy układu pokarmowego i nawet najlepiej sprawdzony schemat przekąsek może spowodować u Ciebie dyskomfort.

Miej to na uwadze, zwłaszcza gdy w trakcie biegu panują wysokie temperatury, bo wówczas Twoje zapotrzebowanie na płyny wzrośnie. Dobrze jest, od czasu do czasu, odbyć trening w podobnych warunkach. Umożliwi to organizmowi adaptację do takiej sytuacji. Nie zawsze popłaca więc czekanie z treningiem aż „upał zelżeje”.

Dieta biegacza długodystansowego
Eksperymentuj, testuj, zabieraj ze sobą przekąski w różnych postaciach… (fot. archiwum autorki)

4. W trakcie treningów ćwicz posilanie się i nawadnianie

W moim odczuciu to najważniejsza zasada, ponieważ zdolność do komfortowego spożywania, zarówno płynów jak i stałych przekąsek, można wytrenować. To nie jest tak, że „nie mogę jeść w trakcie wysiłku” – organizm jest bardzo inteligentny i ma duże zdolności adaptacyjne, dotyczy to również pracy układu pokarmowego, nie tylko mięśni układu ruchu. Jeśli odzwierciedlisz na treningach strategię startową, zwiększysz szansę na jej pomyślną realizację w trakcie docelowego startu. To samo dotyczy posiłku spożywanego bezpośrednio przed biegiem.

Eksperymentuj, testuj, zabieraj ze sobą przekąski w różnych postaciach – od płynnych po stałe. To najskuteczniejsza metoda opracowania idealnej strategii żywieniowej podczas zawodów.

Dieta biegacza długodystansowego – co i ile jeść w trakcie zawodów?

Ilość kalorii zużywanych na biegach ultra robi wrażenie. W zależności od profilu wysokościowego, długości trasy, jak i indywidualnych potrzeb, te wartości mogą wahać się od 3000 do 15000 kcal. Prawda jest taka, że większość osób może mieć problem, gdy trzeba uzupełnić więcej niż 400 kcal na godzinę.

Dieta biegacza długodystansowego
To, po co sięgasz w trakcie startu, zależy głównie od tego co sam (-a) przetestowałeś (-aś) i wiesz, że na Ciebie działa… Na zdjęciu bufet na trasie Biegu Ultra Granią Tatr. (fot. archiwum autorki)

W tym przypadku nie chodzi o to, aby „wyjść na zero”, ale by zminimalizować deficyt. Dlaczego? Dostarczając energii głównie w postaci węglowodanów, nie dopuszczasz do spadku wydolności czy wręcz wyczerpania energetycznego, co mogłoby skutkować przejściem do marszu. W przypadku ogromnego niedoboru energii, organizm zaczyna korzystać z aminokwasów uwolnionych z włókien mięśniowych. Niedostateczna jej podaż w trakcie biegu, może również wpłynąć na szybkość regeneracji po samych zawodach. Niestety, obniżony apetyt tego procesu nie ułatwia.

To, po co sięgasz w trakcie startu, zależy głównie od tego co sam (-a) przetestowałeś (-aś) i wiesz, że na Ciebie działa. Wyżywienie dla tej samej osoby podczas zawodów, które różnią się między sobą dystansem, profilem trasy oraz warunkami, może być nieco, a nawet zupełnie, inne. Przykładowo: doświadczony zawodnik, który biegnie 50 km po bardzo szybkiej „biegowej” trasie w terenie, może preferować głównie żele węglowodanowe i świeże owoce.

Jeśli ta sama osoba wystartuje na dystansie 150 km, gdzie intensywność wysiłku jest niższa, ale czas trwania dłuższy, może potrzebować większej ilości posiłków w formie „stałej” (mogą to być np.: batony, kanapki, zupy czy klasyczne dania obiadowe). Podstawową zasadą jest regularność. Staraj się spożywać niewielkie porcje przekąsek co 25–60 minut, w zależności od doświadczenia i samopoczucia. Wielkość porcji oraz częstotliwość będą zależały głównie od tego, co udało Ci się przerobić na treningach i podczas poprzednich startów. Staraj się ciągle pracować nad dostarczaniem większej ilości energii w trakcie kolejnych docelowych zawodów.

Dieta biegacza długodystansowego – charakterystyka żywności spożywanej podczas biegów ultra

Dieta biegacza długodystansowego
Dieta biegacza długodystansowego może obejmować również takie produkty, jak żele energetyczne. (fot. archiwum autorki)

– Żele energetyczne

To najszybciej uwalniana energia. Są lekkie i łatwe w konsumpcji. Niestety, przy dłuższym stosowaniu, oprócz tego, że mogą sprawiać wrażenie mdłych w smaku, potrafią wywoływać problemy żołądkowo-jelitowe. Wybieraj te, przygotowane na bazie maltodekstryny – są mniej słodkie, co ogranicza ryzyko wystąpienia dolegliwości układu pokarmowego. Koniecznie testuj je w trakcie treningów, zabierając nie tylko na długie wybiegania, ale również na te krótsze jednostki treningowe, gdzie intensywność będzie zbliżona do startowej. Na sam start dobrze przygotować więcej smaków niż jeden ulubiony, ponieważ ten może się szybko znudzić. Możesz skorzystać z dodatku kofeiny, która pozwoli wykrzesać dodatkową energię, ale wystrzegaj się jej nadmiaru (zalecane dawka to 3-6 mg/kg masy ciała). Żele zawsze popijaj (raczej wodą bądź mocno rozcieńczonym izotonikiem).

– Żelki, cukierki

Podobnie jak żele, głównie opierają się na „cukrze”, ale są proporcjonalnie mniejsze i niekiedy przybierają przyjemniejszą dla zawodnika formę. O ile przy bardzo intensywnym biegu żucie żelków może być problematyczne, o tyle mogą one stanowić miły przerywnik dla żeli, zwłaszcza w chwilach kryzysu. Świetnie sprawdzą się na dłuższych treningach bądź jako dodatek do diety przedstartowej. Warto wybrać te, przygotowane na bazie soków owocowych.

Dieta biegacza długodystansowego
Ciastka, w przeciwieństwie do żeli, dają poczucie, że zjadło się coś, co przypomina posiłek. (fot. Karolina Krawczyk)

– Batony, ciastka

Wymagają więcej wysiłku w trakcie jedzenia, ale w przeciwieństwie do żeli dają poczucie, że zjadło się coś, co przypomina posiłek. Z reguły są dużo bardziej kaloryczne, a oprócz węglowodanów zawierają dodatek tłuszczu bądź białka. Na rynku dostępne są typowe batony sportowe oraz tzw. naturalne, na bazie daktyli i orzechów (uwagą potrafią „zakleić”) bądź np. ciastka z płatków owsianych. Z reguły dobrze jest takiego batona zjeść na kilka razy, aby nie odczuć dyskomfortu. Niektóre z nich mogą się świetnie spisać podczas spokojnych treningów bądź wycieczek biegowych, ale średnio sprawdzą się w trakcie intensywnego startu. Każdy kęs przeżuwaj powoli. Koniecznie go popij.

– Świeże owoce

Dostarczają węglowodanów, witamin i składników mineralnych, ale z uwagi na zawartość wody i świeży smak, przede wszystkim świetnie orzeźwiają. Polecam, by korzystać głównie z bananów, pomarańczy, brzoskwiń i arbuzów. Ostrożnie z jabłkami i winogronami! Mogą one fermentować w układzie pokarmowym i powodować dyskomfort. Jeśli za kryterium obierzemy kwestie odżywcze, w trakcie wysiłku najlepiej wypada banan.

Dieta biegacza długodystansowego
Dieta biegacza długodystansowego to także świeże owoce. Na zdjęciu bufet na trasie Biegu Ultra Granią Tatr. (fot. Karolina Krawczyk)

– Suszone owoce

Ich porcja będzie dużo bardziej kaloryczna niż porcja świeżych owoców. Trzeba jednak zachować ostrożność, gdyż zawierają dużo błonnika. Do wyboru mamy m.in.: daktyle, rodzynki, żurawinę, mango, ananasy, morele czy figi. Uwaga na orzechy! Co prawda są bardzo kaloryczne (za sprawą wysokiej zawartości tłuszczu i białka), ale mogą być ciężkostrawne.

– Musy i przeciery na bazie owoców

W większości wytwarzane są z naturalnych składników, dużo łatwiej je spożyć, zwykle bywają smaczniejsze niż klasyczne żele i mniej obciążają żołądek. Nie będą jednak zbyt kaloryczne. Na rynku dostępne są musy, wyprodukowane na bazie owoców i ryżu (np. z dodatkiem masła orzechowego), stworzone specjalnie dla „ultrasów”. W małej porcji oferują sporo kalorii, posiadają też dodatkowe, wartościowe z perspektywy osoby będącej w trakcie wysiłku, składniki.

– „Normalne” jedzenie

Tutaj wyobraźnia zarówno biegaczy jak i organizatorów nie ma granic: zupy, krem, pieczone ziemniaki, ryż/makaron z sosem, kanapki, kabanosy, słone precle, naleśniki, wrapy, ciasta, drożdżówki czy inne lokalne specjały. Przy bardzo długich startach to mogą być dodatki warte uwagi. Energia, co prawda, do krwiobiegu przedostaje się wolniej, ale dzięki temu wystarcza na dłużej. Takie jedzenie z reguły jest też po prostu smaczniejsze. Jeżeli wiesz, że któryś z tych produktów działa na Ciebie pozytywnie w trakcie wysiłku, możesz skorzystać z niego na zawodach.

Wczytuję galerię

Przed biegiem sprawdź, co oferuje organizator w punktach żywnościowych. Jeśli chcesz mieć pewność, że coś niesprawdzonego Ci nie zaszkodzi, na niektórych imprezach możesz skorzystać z przepaku i tam zostawić swój posiłek bądź poprosić własnych kibiców o jego podanie przy punkcie. Są osoby, które w trakcie długich startów świetnie sobie radzą bez normalnego jedzenia, ale pamiętaj, że każdy jest inny. Im więcej czasu spędzasz na trasie, tym bardziej może się przydać coś w formie „stałej”. Znany biegacz Scott Jurek słynie z tego, że mimo wysokiej intensywności biegu, jest w stanie zjeść na trasie swoje ulubione burrito.

Nawet jeśli dobrze znasz własne preferencje i masz przetestowane najlepsze rozwiązania, przygotowując się do zawodów, ubezpiecz się na różne ewentualności. Może zdarzyć się tak, że przekąska, która dotychczas była Twoją ulubioną, nagle stanie się ostatnią rzeczą, na którą możesz spojrzeć w trakcie startu. Warto mieć przy sobie kilka przysmaków, spośród wyżej wymienionych form i sięgać po nie w zależności od apetytu, samopoczucia czy intensywności wysiłku. Nie zakładaj, że na każdych zawodach sprawdzi się to samo. Dbaj przede wszystkim o regularność i różnorodność!

Nawodnienie podczas biegów ultra

Podczas startów w biegach ultra, zagrożeniem dla formy sportowej a nawet życia, może być zarówno odwodnienie, jak i nadmierne spożycie płynów. To drugie stwierdzenie może brzmieć nieprawdopodobnie, ale takie sytuacje na trasach ultramaratonów są coraz powszechniejsze.

„Ultrasi” częściej zwiększają spożycie płynów przy dłuższych dystansach, co – niestety – podnosi ryzyko wystąpienia hiponatremii związanej z wysiłkiem fizycznym (EAH Exercise-Associated Hyponatremia) oraz obrzęku kończyn.

Podczas biegów ultra nie można dopuścić do odwodnienia, ale niebezpieczne jest także nadmierne spożywanie płynów. (fot. archiwum autorki)

Zasady nawadniania podczas biegów ultra

Na szczęście w trakcie biegów ultra osiągnięcie równowagi we właściwym nawodnieniu nie musi być skomplikowane. Najświeższe publikacje naukowe radzą, że podstawowymi zasadami powinny być:

  • Sięganie po napoje, gdy tylko pojawi się pragnienie.
  • Obserwacja koloru moczu (być może w trakcie startu nie będziesz mieć zbyt dużo okazji do oddawania moczu, jednak jak już do tego dojdzie, zwróć uwagę, czy jego barwa jest słomkowo-żółta i jasna).
  • Unikanie nadmiernej suplementacji sodem (popularne kapsułki). Takie działanie zwykle prowadzone jest w celu uzupełniania jego strat w trakcie wysiłku.

Obecnie nie ma jednej, uniwersalnej rekomendacji dotyczącej nawodnienia, do której każda osoba aktywna fizycznie mogłaby się dostosować. Zapotrzebowanie na płyny powinno być spersonalizowane i uwzględniać indywidualną tolerancję sportowca oraz jego doświadczenia, a także możliwości uzupełnienia płynów na trasie (musisz wziąć pod uwagę na przykład to, jak często są zlokalizowane punkty żywieniowe i jaką pojemność ma twój bukłak czy butelka na wodę).

Co wlać do bukłaka? Dobrym pomysłem będzie przygotowanie płynu hipotonicznego, czyli „rozcieńczonego izotonika”. (fot. archiwum autorki)

Co pić podczas biegania?

I tutaj pojawia się pytanie: co wlać do naczynia? Wodę czy izotonik? Jeśli korzystasz z bukłaka, polecam przygotowanie płynów hipotonicznych, czyli tzw. „rozcieńczonych izotoników”, ponieważ nie tylko najlepiej nawodnią, ale będą mniej słodkie – przez co oddalą moment znudzenia się monotonnym, słodkim smakiem. Dodatkowo pamiętaj też, by słodkich przekąsek lub żeli, które najczęściej serwowane są podczas biegu, nie popijać równie słodkim płynem. Jeśli korzystasz z butelek na wodę czy popularnych „softflasków” – dobrze mieć w jednym z nich wodę do popijania, a w drugim np. płyn izotoniczny.

Możesz też, w zależności od potrzeb, po dotarciu do punktu żywieniowego, uzupełniać płyny tym, na co akurat masz ochotę (np. herbatą czy rozwodnionym kompotem). Cola? Jest to produkt, na którego widok uśmiechnie się niejeden „ultras”, będący u kresu swoich sił. Jeśli Ci służy, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej, zadbaj o dodatkową porcję wodę, ponieważ z uwagi na wysoką zawartość węglowodanów, cola może wręcz odwadniać. Dobrze też, aby była rozgazowana.

Podsumowując: nie da się nawodnić na zapas, ale zadbaj, aby rozpoczynać trening czy zawody, będąc dobrze nawodnionym. Unikaj nadmiernego nawodnienia, czyli momentu gdy do toalety chodzisz częściej niż zwykle, a kolor twojego moczu staje się wręcz przezroczysty. Aby nie dopuścić do odwodnienia, pij gdy tylko w trakcie wysiłku poczujesz pragnienie (ale – mimo wszystko –zadbaj przy tym o regularność). Uśredniając: 2–3 łyki co 15–20 min.

Biegaczom górskim zaleca się, by sięgali po napoje, zaraz jak tylko pojawi się pragnienie. (fot. Mateusz Knap)

Dieta biegacza długodystansowego – plan żywienia i nawodnienia na zawodach ultra*

Poniżej przestawiam przykładowe plany żywienia i nawodnienia, przygotowane przeze mnie z myślą o dwóch biegach ultra, w których uczestniczyłam.

– „Bieg Ultra Granią Tatr” (70 km, 5000 m przewyższenia, czas 12:19):

  • Co 35 minut przekąska węglowodanowa (na zmianę, według apetytu: klasyczny żel energetyczny, naturalny żel energetyczny na bazie ryżu i owoców, musy owocowe dla dzieci, żelki owocowe).
  • Co 3–4 godziny coś „stałego” do jedzenia (kilka gryzów bułki z serem, kubek zupy pomidorowej z ryżem, świeże owoce w punkcie żywieniowym).
  • Co 20 minut kilka łyków z bukłaka z rozcieńczonym płynem izotonicznym (hipotonik). Wraz z rosnącą w ciągu dnia temperaturą, większe łyki. W punktach żywieniowych dodatkowy softflask z wodą i rozcieńczonym kompotem. W ostatnim punkcie cola.

Łącza ilość spożytych kalorii: około 2500
Wydatek energetyczny według pomiaru tętna: około 3500 kcal
Samopoczucie: świetne! + Zajęłam 5 miejsce wśród kobiet.

Dieta biegacza długodystansowego
Jak czerpać radość z biegów ultra? Dobrze dobrana dieta biegacza, to także lepsze samopoczucie. (fot. Karolina Krawczyk)

– „Łemkowyna Ultratrail” Beskid Niski (150 km, 5860 m przewyższenia, czas 21:37):

  • Co 35 minut przekąska węglowodanowa (od początku biegu bardziej „stałe” produkty typu: baton na płatkach owsianych czy daktylach, naturalne żele energetyczny na bazie ryżu i owoców, musy; dopiero w końcowej części wyścigu, na zmianę: klasyczny żel energetyczny, żelki owocowe i żelki „kwaśne”).
  • Co 3–4 godziny coś „stałego” do jedzenia (kilka bułek z parmezanem/awokado i dżemem, kilka kubków zupy: krem z pomidorów i z dyni, w każdym punkcie żywieniowym świeże owoce: banany, pomarańcze).
  • Co 20 minut kilka łyków z bukłaka zawierającego rozcieńczony płyn izotoniczny (hipotonik). Wraz z rosnącą w ciągu dnia temperaturą, coraz większe łyki. W punktach żywieniowych uzupełnianie bukłaka, oprócz płynu z elektrolitami, wodą bądź herbatą.

Łącza ilość spożytych kalorii = około 6000
Wydatek energetyczny według pomiaru tętna = około 9000 kcal
Samopoczucie: świetne! + Udało mi się zająć 3 miejsce wśród kobiet.

Powodzenia!

* Nie traktuj tego, jako jedynej słusznej strategii odżywiania w trakcie zawodów. To tylko pomysł i inspiracja do stworzenia własnego, indywidualnego schematu. Jeśli potrzebujesz pomocy – zgłoś się do dietetyka!

Dieta biegacza długodystansowego
Odpowiednio skonfigurowana dieta biegacza długodystansowego może być kluczem do udanego startu. (fot. Karolina Krawczyk)

Autorka: Marta Naczyk

Dietetyk sportowy w zespole „Forma na Szczyt”, specjalistka w zakresie logistyki żywienia w górach oraz w warunkach niedotlenienia górskiego, szkoleniowiec Kadry Himalaistów PZA, odpowiedzialna za zaplecze żywieniowe wyprawy oraz opiekę dietetyczną Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 2017-2018. Zajmuje się żywieniem osób, które przygotowują się do wypraw wysokogórskich, wspinają się i uprawiają sporty wytrzymałościowe (biegi ultra, kolarstwo, triathlon). Prywatnie sama testuje zalecane przez siebie strategie żywieniowe w trakcie swoich górskich startów.

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.