23.10.2016

Dolina Yosemite – poradnik praktyczny

Dolina Yosemite jest niekwestionowaną mekką wspinania sportowego i wielkościanowego na świecie. Ogromne, granitowe ściany otaczające Dolinę słyną z dróg, których pierwsze przejścia  i uklasycznienia tworzyły historię wspinania. Jak się okazuje, Yosemite oferuje również szereg rejonów, gdzie początkujący i średnio-zaawansowani wspinacze znajdą coś w sam raz dla siebie.

Dolina Yosemite położona jest w zachodniej części Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, na terenie stanu Kalifornia. Najbliższymi dużymi miastami są San Francisco (ok. 3h jazdy samochodem), Los Angeles (ok. 6h jazdy samochodem) oraz Las Vegas (ok. 7h jazdy). Sama Dolina znajduje się w Yosemite National Park leżącym w paśmie górskim Sierra Nevada.

Charakter wspinania w Yosemite

Skała, w jakiej będziemy się wspinać, to oczywiście granit i różne jego odmiany. Ściany są bardzo bogato urzeźbione i obfite we wszelkiego rodzaju rysy, z których  słynie ten rejon. Wspinanie ma charakter bardzo techniczny – do sprawnego poruszania się będziemy musieli nauczyć się wielu technik klinowania niemal każdej części ciała, ale także dobrego stania „na tarcie”. Trzeba od razu mieć na uwadze, że wspinanie w Yosemite ma swój unikalny charakter, który dla większości Europejczyków może być początkowo pewnego rodzaju zaskoczeniem. Nie zdziwcie się jak na początku wyjazdu wycofacie się kilka razy z połowy nisko wycenionego wyciągu! Nauka klinowania dłoni i stania „na niczym” wymaga cierpliwości, ale dobrą wiadomością jest to, że po kilku dniach aktywnego wspinania, drogi nagle stają się przystępniejsze, a wspinanie zaczyna sprawiać (nareszcie!) przyjemność.

Po lewej: ,,kominowe" formacje na Middle Cathedral (fot. autor), po prawej: typowa rysa ,,na palce" na turni The Rostrum (fot. S.Szlagowski)

Po lewej: ,,kominowe” formacje na Middle Cathedral (fot. autor), po prawej: typowa rysa ,,na palce” na turni The Rostrum (fot. S.Szlagowski)

Często spotykane formacje:

  • Finger-crack – rysa na szerokość palców.
  • Hand-crack – rysa na szerokość dłoni.
  • Fist-crack – rysa na szerokość pięści.
  • Off-width – szeroka rysa, zbyt duża by zaklinować w niej dłoń, ale zbyt mała by się do niej wcisnąć w całości. Takie rysy mają zazwyczaj od 10 do 30 cm szerokości i są zmorą każdego wspinacza. Wymagają użycia specjalnych technik klinowania różnych części ciała.
  • Squeeze – coś pomiędzy rysą off-width a kominem. Szerokość takiej formacji waha się pomiędzy 30 a 45 cm. Jak sama nazwa sugeruje, żeby pokonać taką rysę należy się do niej wcisnąć. Trudności drogi będą zależeć od rozmiarów zawodnika i będą bardzo subiektywne.
  • Komin – na tyle duża formacja skalna, że można bez problemów wejść do środka i korzystać z dwóch przeciwległych ścian. Zazwyczaj pokonujemy ją stosując techniki rozpierania się, przypominające często pozycje „Egipcjanina” z kreskówek.
  • Flare – formacja pośrednia pomiędzy zacięciem, rysą off-width a squeez’em. Jest węższa w środku i  stopniowo rozszerza się na zewnątrz, ale nie na tyle by się do niej zmieścić. Jedna z trudniejszych formacji do wspinania.
Sławek Szlagowski w kominie Half Dome (fot. autor)

Sławek Szlagowski w kominie Half Dome (fot. autor)

Asekuracja

Zdecydowana większość dróg w rejonie wymaga osadzania własnych punków asekuracyjnych. Amerykanie najczęściej używają kości mechanicznych, a najpopularniejszym modelem jest Black Diamond Camalot. Rozmiary tego modelu najczęściej zawierają się w opisach poszczególnych dróg. Niemal wszystkie stanowiska, a już na pewno na popularnych drogach, posiadają stałe stanowiska asekuracyjne. Szczegółowy wykaz niezbędnego sprzętu na poszczególne drogi znajduje się w poniżej wymienionych przewodnikach.

Styl

Amerykanie mają nieco inne podejście do stylu przejścia dróg, szczególnie wielowyciągowych. Większość wspinaczy ponad styl „klasyczny”, czyli przejścia bez łapania się i wiszenia na przelotach, stawiają skuteczność. Nie często spotyka się zespoły, które powtarzają poszczególne wyciągi drogi, by przejść je w pełni klasycznie. Bardzo dużo zespołów z góry nastawia się na przejście hakowe, nawet na umiarkowanie trudnych drogach.

Autor prowadzi hakowy wyciąg na drodze Zenyatta Mondatta. (fot. S.Szlagowski)

Autor prowadzi hakowy wyciąg na drodze Zenyatta Mondatta. (fot. S.Szlagowski)

Podstawowe style:

  • Free climbing – to nasz odpowiednik wspinania „klasycznego”, czyli  wspinaczka bez obciążania podczas prowadzenia punków przelotowych.
  • Aid climbing – wspinanie hakowe, czyli potocznie „hakówka”. Wspinanie polega na przepinaniu się z jednego punku na drugi. Tymi punktami mogą być kości mechaniczne, kostki typu „rocks”, ale także bardziej specjalistyczny sprzęt tj. sky hook (zagięty haczyk do zawisania na krawądkach), cam hook (zagięta blaszka do klinowania w niewielkich rysach) czy brass nuts (małe, miedziane kostki, zazwyczaj typu offset).
  • French free – pośredni styl pomiędzy free climbing a aid climbing, polegający na jak najszybszym pokonaniu drogi. Prowadzący wspina się klasycznie ile tylko może, gdy nadchodzi moment, że nie jest w stanie przejść trudnego miejsca wyciągu, to korzysta czynnie z punktów asekuracyjnych, a następnie powtórnie wraca do „klasyki”. W Polce taki proceder jest określany mianem „A0”.  
  • Bigwall – styl pokonywania bardzo długich dróg wspinaczkowych w ciągu kilku dni. Zespół, zazwyczaj 2-3 osobowy, holuje za sobą przez całą drogę duże wory transportowe (houlbags), w których znajduje się ekwipunek, żywność i woda na wiele dni wspinania. Na drogi, gdzie nie ma dobrych półek biwakowych zabiera się ze sobą specjalną platformę do spania, którą podwiesza się na stanowisku, tzw. portaledge.
Sławek podczas sekcji na sky hookach na El Capitan (fot. autor)

Sławek podczas sekcji na sky hookach na El Capitan (fot. autor)

Wspinanie na początek

W samej Dolinie, oprócz wielkich ścian El Capitan, Half Dome, czy Middle Cathedral, znajduje się wiele niewielkich rejonów skałkowych, gdzie można zdobywać pierwsze szlify we wspinaczce rysowej. Poświęcenie pierwszych dni na naukę techniki wydaje się dobrym pomysłem i pozwoli oszczędzić wielu rozczarowań na pozornie łatwych, wielowyciągowych drogach. Po takim treningu otwiera się przed nami sporo możliwości – przykładowo: możemy wybrać się na wycieczkę na Half Dome przez drogę Snake Dike. Nietypowa formacja, którą wiedzie droga i spore runouty sprawią, że ta teoretycznie łatwa droga przerodzi się w fajną przygodę. Dla osób, które chcą zasmakować klinowania kończyn w rysach polecam Central Pillar of Frenzy na Middle Cathedral. Droga oferuje pięć wyciągów w niesamowitej jakości skale, gdzie znajdziemy niemal każdą szerokość rysy – od wąskiej na grubość palców po kominy.

Wizytówka Yosemite- El Capitan w całej okazałości. (fot. autor)

Wizytówka Yosemite- El Capitan w całej okazałości. (fot. autor)

W dalszej kolejności przy wyborze dróg należy sugerować się przewodnikiem Yosemite Valley Free Climbs. Niemal każda polecana w nim droga jest warta powtórzenia, a opisy niezbędnego sprzętu i schematy są bardzo rzetelne.

Informacje praktyczne

Przewodniki
Najbardziej aktualnym przewodnikiem po klasycznych drogach jest „Yosemite Valley Free Climbs” autorstwa panów: McNamara, Barnes, Roper, Snyder. Jeśli chcemy wspinać się po długich drogach w stylu bigwall (albo chociaż mieć fajną pamiątkę z Doliny), to warto się zaopatrzyć w „Yosemite Bigwalls The Complete Guide” autorstwa Erika Sloan i Rogera Putnam.

Autor na drodze Serenity Crack (fot. S.Szlagowski)

Autor na drodze Serenity Crack (fot. S.Szlagowski)

Jak dotrzeć do Doliny Yosemite?
Najszybszym sposobem, żeby się dostać do Doliny jest wsiąść w samolot lecący do San Francisco. Dzięki korzystnej zmianie czasu i szybkim połączeniom jesteśmy w stanie zaleźć się w Kalifornii naprawdę ekspresowo. Lecąc z Warszawy o 6 rano, o godzinie 11  lądujemy w San Francisco, a po południu tego samego dnia jemy obiad z widokiem na El Capitan.  

Po wylądowaniu w San Francisco mamy do wyboru kilka opcji jak dotrzeć do Doliny. Najprostszym i najwygodniejszym sposobem jest wynajem samochodu na lotnisku na cały okres pobytu. Ceny wynajmu nie są wygórowane, a korzyści wynikające z posiadania własnego środka transportu – bezcenne (możliwość robienia dużo tańszych zakupów poza Doliną, zwiedzanie w dni odpoczynkowe itp.) . Drugą możliwością jest połączenie środkami transportu publicznego. Na lotniku wsiadamy do metra (Bay Arena Rapid Transit – BART) i kierujemy się do stacji Richmond. Tam przesiadamy się na pociąg, który zabiera nas do miejscowości Merced, gdzie zmieniamy środek transportu na autobus, który zawozi nas do samej Doliny.

Termin
Najlepszym terminem na wspinanie jest okres od połowy września do końca października. Wcześniej jest zbyt gorąco, natomiast pierwsze załamania pogody z opadem śniegu przychodzą na początku listopada. Drugim dobrym momentem na odwiedzenie Doliny jest późna wiosna – początku maja do końca czerwca. Pogoda wtedy jest już stabilna, w Dolinie panuje piękna wiosna a krajobraz jest urozmaicony przez aktywne wodospady.

Poranek po drugim biwaku na drodze The Nose na El Capitan (fot. autor)

Poranek po drugim biwaku na drodze The Nose na El Capitan (fot. autor)

Nocleg
W Yosemite znajduje się chyba najbardziej znany kemping wspinaczkowy na świecie – Camp4. To niewielkie i prymitywne pole namiotowe stało się historycznym miejscem dla wspinaczy z Ameryki Północnej. Jest to także najtańsza opcja spania w Dolinie.

Do zobaczenia w Yosemite!

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.