Co to są narty trekkingowe? | 8academy
12.01.2022

Co to są narty trekkingowe?

Głęboki śnieg, otwarte przestrzenie, lekko pofalowany teren, dziewiczy, zimowy krajobraz i długa wędrówka - po to zostały stworzone narty trekkingowe.

                       

Tak, tak to nie jest pomyłka, dobrze czytacie. Choć jeszcze parę lat temu termin “narty trekkingowe” wydałby się nieporozumieniem, dziś na rynku, oprócz nart zjazdowych, biegowych, skiturowych są również narty trekkingowe. Czym są? Można powiedzieć, że narty trekkingowe to powrót do źródeł. Wszakże pierwotnie narty nie służyły ani do zjeżdżania ani do biegania. “Deski” po prostu pomagały poruszać się w zasypanym śniegiem terenie. Każdy kto próbował kiedyś przemierzać góry, doliny lub lasy po świeżym opadzie wie, że w butach to prawdziwa udręka a niejednokrotnie rzecz po prostu niemożliwa.

Ktoś mógłby powiedzieć, że do wędrowania w ośnieżonym terenie służą przecież rakiety śnieżne. Owszem. Ale na nartach jest przecież znacznie szybciej, zwłaszcza gdy teren pozwala na zjazd. Narty trekkingowe to w pewnym sensie połączenie funkcji rakiet śnieżnych, biegówek oraz nart skiturowych. Dają nie tylko możliwość wygodnego poruszania się w głębokim śniegu ale umożliwiają także wykorzystanie ślizgu w terenie płaskim. Świetnie sprawdzą się na podejściu a potem umożliwią przyjemny zjazd. Zatem narty trekkingowe to po prostu doskonałe narzędzie do pokonywania różnorodnego nizinnego lub lekko pofalowanego terenu w warunkach zimowych.

narty trekkingowe
Narty trekkingowe to narzędzie do poruszania się w zimowym krajobrazie (fot. OAC)

Pomysł ze Skandynawii – OAC Skinbased™

Nic dziwnego, że pomysł narodził się w Skandynawii. Dziewicze, ogromne tereny, pokryte śniegiem wzgórza, zasypane lasy, zamarznięte jeziora i duże odległości. Jak wspomniałem – historia nart trekkingowych nie jest długa. Wszystko zaczęło się w 2010 roku. Kilku Finów wpadło na pomysł by stworzyć narty, które umożliwią każdemu swobodne poruszanie się po bezkresnych zimowych krajobrazach Finlandii. Założeniem była prostota, uniwersalność i funkcjonalność. Produkt miał być odpowiedni dla wszystkich użytkowników – zarówno tych, którzy już są za pan brat z nartami jaki i tych zupełnie początkujących. Miał być prosty w użytkowaniu i niezawodny. Przeznaczony zarówno dla miłośników trekkingu jak i myśliwych czy fanów zimowego biwakowania w dziczy.

Tak, w pewnej szopie w miejscowości Kangasala, nieopodal Tampere, narodziła się marka OAC Skinbased™. W pewnym sensie od tego czasu niewiele się zmieniło. Firma znajduje się dokładnie w tym samym miejscu. Lokalność była od początku ważną ideą założycieli. Narty miały powstawać tam gdzie są wykorzystywane i miały być produkowane z lokalnych materiałów. Dziś, choć OAC to nadal kameralna manufaktura, narty trekkingowe Skinbased™ sprzedawane są w całej Europie, Japonii i Ameryce Północnej.

OAC Skinbased™ – narty rodem z Finlandii (fot. OAC)

Czym charakteryzują się narty trekkingowe?

Choć przypominają zwykłe narty backcountry, narty trekkingowe mają swoistą konstrukcję. Przede wszystkim są dość szerokie i stosunkowo krótkie. W zależności od modelu posiadają mniejsze lub większe taliowanie ale profil narty jest zazwyczaj płaski lub z lekkim camberem. Narty OAC są zbudowane z włókna węglowego oraz aluminium a waga jednej narty to około 500g. To co zdecydowanie odróżnia narty trekkingowe od wszystkich innych to zintegrowana foka. Tak, część ślizgu pokryta jest na stałe moherowo-nylonowym włosiem, które ułatwia wędrowanie.

Wiązania

Przypominają nieco wiązania snowboardowe. Wiązanie nart trekkingowych EA 2.0 Universal jest bardzo proste. To dwie regulowane klamry – jedea na czubek butów druga na piętę. Wiązania posiadają ruchomą piętę podobnie jak wiązania skiturowe. Jest jednak istotna różnica. W wiązaniach trekkingowych nie możemy jej zablokować. To zapewnia wygodę wędrowania ale organiczna kontrolę nad nartą podczas zjazdu i determinuje jego technikę. Najważniejszą zaletą wiązań trekkingowych jest brak jakichkolwiek operacji sprzętowych. Nic nie trzeba przestawiać, dopinać, zmieniać. Po prostu wpinamy buta i ruszamy!

Narty trekkingowe – rodzaje

OAC ma w ofercie kilka modeli nart trekkingowych o różnej charakterystyce:

OAC WAP 127 + wiązania EA 2.0 Universal – najszersze i najkrótsze. To prawdziwe maszyny do wędrowania po świeżutkim, głębokim śniegu. Ich długość to 127cm a taliowanie to 135mm – 120mm – 132mm. Krawędzie nart są wykonane z kompozytu a profil ma kształt lekkiego cambera. Jedna narta waży jedynie 500g. Z racji konstrukcji nie sprawdzą się najlepiej w twardym śniegu oraz podczas zjeżdżania.

OAC KAR 147 + wiązania EA 2.0 Universal – narty długości 147cm i taliowaniu 125mm -110mm -122mm. Najbardziej uniwersalny model w kolekcji. W przeciwieństwie do WAP 127 ma już stalowe krawędzie co sprawi, że znacznie lepiej poradzi sobie w twardym śniegu i w trakcie zjazdu. Długość i taliowanie zapewnia świetne możliwości skrętne, zwłaszcza w lasach. Są jednak nieco cięższe – jedna narta waży 600g.

OAC XCD GT 160 + wiązania EA 2.0 Universal – narty długości 160cm i taliowaniu 116mm -86mm -100mm. Daje lepsze możliwości ślizgu i większą kontrolę podczas zjazdu. Świetnie sprawdzi się na twardym szlaku jak i w mięciutkim puchu. Jedna narta waży 540g.

narty trekkingowe
Prostota, uniwersalność i funkcjonalność to cechy nart trekkingowych (fot. OAC)

Jakie buty do nart trekkingowych?

Otóż zwykłe. To jest właśnie przewaga nart trekkingowych nad skiturami czy biegówkami oraz to co je łączy z rakietami śnieżnymi. Wiązania w nartach trekkingowych są tak skonstruowane, że możemy używać zwykłych butów górskich czy trekkingowych z elastyczną podeszwą. To daje ogromną przewagę podczas wyprawy: możemy mieć jedną parę butów. W zależności od terenu możemy iść w butach, a gdy trzeba po prostu szybko zakładamy narty. To ma znaczenie zwłaszcza podczas wyjść wielodniowych, gdy ograniczeniem jest pojemność plecaka a ponad wszystko istotna jest uniwersalność i niezawodność. Świetne, prawda?

Uwaga: do nart trekkingowych nie nadają się buty górskie ze sztywną podeszwą!

narty trekkingowe
Narty trekkingowe nie wymagają specjalnych butów (fot. OAC)

Czy na nartach trekkingowych da się zjeżdżać?

Czym były by narty gdyby się nie dało? Oczywiście! Choć narty trekkingowe służą głównie do wędrowania, daje się na nich również zjeżdżać. Rzecz jasna nie są to narty, które warto zabrać na strome, trudne zjazdy. Ale przecież nie do tego służą. Narty trekkingowe są pewnym kompromisem – mają swoje zalety ale także ograniczenia. Przede wszystkim z racji wiązań i butów. Jak się domyślacie, jazda na nartach trekkingowych przypomina bardziej jazdę na biegówkach niż na zjazdówkach. Brak twardych butów oraz konstrukcja wiązań wymusza technikę jazdy telemarkiem. Pod uwagę trzeba wziąć również zintegrowaną fokę, która naturalnie spowalnia ślizg. Ale bez obaw. Na nartach trekkingowych z powodzeniem pokonamy łagodniejsze zjazdy, długie pola śnieżne czy łagodne zalesione zbocza. Warto jednak pamiętać, że technika jazdy na nartach trekkingowych wymaga nieco praktyki i może być zaskoczeniem, zwłaszcza dla użytkowników przyzwyczajonych do twardych butów i nart zjazdowych.

narty trekkingowe
Technika zjazdu przypomina narty biegowe (fot. OAC)

Dla kogo narty trekkingowe?

Narty trekkingowe są narzędziem niezwykle uniwersalnym i bardzo pomocnym. Nie trzeba jechać do Finlandii by przekonać się o ich zaletach. Łagodne zbocza Bieszczadów, lasy Beskidów czy Karkonoszy, albo bezkresy zimowych Mazur są wręcz idealnym terenem na wyprawy na nartach trekkingowych. Lubisz zimowe wyjścia w teren? Biwaki w zimowej naturze? A może planujesz zimowe przejście jakiegoś szlaku? Z nartami trekkingowymi przemierzanie zimowego terenu będzie szybsze, łatwiejsze, bezpieczniejsze i dostarczy wspaniałych emocji. I przede wszystkim – już nigdy nie wpadniemy po pachy w świeży śnieg!

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.