Sandały trekkingowe. Radzimy co wybrać | 8academy
26.05.2018

Sandały trekkingowe

But górski musi być solidny i koniecznie ma sięgać za kostkę - to prawda znana od pokoleń i powtarzana przez wielu doświadczonych turystów. Wątłe i niskie sandały nijak wpisują się w ten schemat, jednak na górskich szlakach cieszą się coraz większą popularnością. O co tutaj chodzi?

                       

Sandały trekkingowe – brzmi jak oksymoron? Niekoniecznie! Gdyby tak było, podobna kategoria skończyła by swój żywot w jakiejś “Księdze dziwactw i osobliwości”. Tymczasem dobrze radzi sobie na trudnym rynku sprzętu outdoorowego. Kto, kiedy i dlaczego zabiera takie obuwie w góry? I jakie cechy definiują współczesne sandały trekkingowe? Tego dowiecie się z niniejszego tekstu.

Sandały, czyli co?

Nie ma tu żadnej filozofii. Zgodnie z definicją, sandały składają się z podeszwy oraz połączonych z nią pasków, które utrzymują je na stopach. Ten niezwykle prosty patent na ochronę stóp, stosowany jest od dawien dawna, o czym świadczyć mają – między innymi – malowidła znalezione w egipskich świątyniach. Chociaż sandały oferują najwyższy z możliwych poziomów cyrkulacji powietrza i słyną z wygody, o jaką trudno w całej branży obuwniczej, świat outdooru do nich przekonywał się dosyć długo.

Sandały trekkingowe

Sandały pozwalają, przede wszystkim, odpocząć stopom po ciężkim dniu z plecakiem. (fot. Teva)

Sandały w górach – kiedy się przydają?

Pragniemy uspokoić wszelkich obrońców tradycyjnego porządku. Pozycja sandałów w outdoorze nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie tak mocna, aby zdetronizować buty wysokie, czy nawet bardzo wygodne, podejściówki.

[Więcej informacji o butach podejściowych znajdziecie w naszym wcześniejszym artykule]

W scenariuszach górskich wypraw i wycieczek sandały trekkingowe od zawsze odgrywają role drugoplanowe. To doskonały zmiennik, który przy sprzyjających warunkach pozwala odpocząć stopom od butów górskich. Jednak zdecydowanie nie jest to alternatywa dla masywniejszych modeli. Ich zastosowanie ogranicza się do najcieplejszych miesięcy w roku oraz ściśle określonych okoliczności. Kiedy zatem sięgniemy po sandały trekkingowe? Oto kilka typowych sytuacji:

  • Na odcinkach pokrytych równiutkim asfaltem, gdzie ryzyko skręcenia stawu skokowego jest minimalne, a przemarsz w wysokim obuwiu trekkingowym oznacza niepotrzebne męczenie stóp.
  • Na łatwiejszych technicznie szlakach – na przykład takich, prowadzących łagodnymi ścieżkami i drogami gruntowymi – gdy po długim chodzeniu w butach wysokich, chcemy dać odpocząć stopom.
  • Podczas przepraw przez rzeczki i strumyki.
  • W schronisku lub na biwaku – wówczas sandały trekkingowe z powodzeniem mogą wcielić się w rolę obuwia zmiennego, czasami też “prysznicowego”.
Sandały w góry

Wodoodporne sandały trekkingowe przydają się podczas przekraczania rzeczek i strumieni. (fot. TNF)

Sandały trekkingowe – charakterystyka

Jak widać sytuacji, w których ucieszy nas możliwość “wskoczenia” w sandały, jest kilka. Jednak należy pamiętać, że nie każdy ich model tak samo dobrze spisze się na górskim szlaku. Sandały, które zostały stworzone z myślą o podobnych aktywnościach, mogą się kryć pod różnymi nazwami – producenci określają je bowiem, jako “trekkingowe”, “turystyczne”, a czasami “sportowe”.

Od nazewnictwa ważniejsze są jednak konkretne funkcjonalności. Jeśli szukamy obuwia o górskim przeznaczeniu, większą uwagę zwrócić powinniśmy na pewne detale, które na dobrą sprawę definiują ich trekkingowy charakter.

sandały trekkingowe

Sytuacji, w których ucieszy nas możliwość “wskoczenia” w sandały, jest kilka. (fot. Teva)

Bieżnik
Po czym poznać, że mamy do czynienia z sandałami trekkingowymi, a nie modelem stworzonym z myślą o mieście czy spacerach po molo? Jednym z elementów zdradzających górski charakter buta, jest wyrazisty bieżnik. I nie chodzi tu o “widzimisię” obuwniczych designerów, chcących za wszelką cenę odróżnić nowy produkt od konkurencji. Jeśli chcemy korzystać z sandałów właśnie w górach, musimy być przygotowani na potyczki z różnym podłożem: od piaszczystych polnych dróżek, po odcinki oblepione błotem i fragmenty poprowadzone przez twarde skały. Żeby sprostać takim wyzwaniom, sandały dedykowane górom powinny posiadać bieżnik nawiązujący formą do tego z klasycznych butów górskich z wysoką cholewką.

Jakie sandały w góry dla kobiet?

Raz glina lub piasek, innym razem błoto albo kamienie. Podeszwa w sandałach trekkingowych musi być gotowa na różnego rodzaju podłoże. (fot. Teva)

Nierzadko zauważyć tu można charakterystyczny, żółty znaczek z logo marki Vibram (przykład: sandały Merrell Kahuna Web) co świadczy, że legendarny producent podeszew, specjalizujący się w dostarczaniu rozwiązań firmom outdoorowym, poważnie traktuje także tę kategorię. Wiele marek rozwija również własne patenty – takie jak, wykorzystywana przez amerykańską markę Teva, podeszwa Spider Original.

Twardość podeszwy
Podeszwy mogą się też różnić między sobą twardością. Którą wybrać? To zależy od tego, po jakich szlakach zamierzamy chodzić. Sandały z podeszwą bardziej miękką powinny być wygodne i przyczepne na polnych dróżkach i ścieżkach, ale niekoniecznie będziemy z nich zadowoleni, gdy w takich butach postanowimy pokonać odcinek usłany twardymi skałami.

Profil podeszwy
Jeśli w naszych sandałach mamy pokonywać nieco dłuższe trasy, dobrze upewnić się, że model, który chcemy kupić, jest wygodny. Wewnętrzna strona podeszwy powinna zostać wyprofilowana tak, aby jej kształt współgrał z naszą anatomią (buty z nienaturalnie płaskim profilem, na dłuższą metę, mogą nie być zbyt komfortowe). Problem w tym, że nie ma jednego obowiązującego wzoru ludzkiej stopy, więc o rozwiązanie które zadowoli każdego, jest trudno. Dla projektantów z branży outdoorowej nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Na rynku można m.in. znaleźć sandały trekkingowe z wkładką ze specjalnej pianki, która zapamiętuje kształt stopy (przykład: technologia Remember Me™ Foam w damskich sandałach Merrell Terran Lattice II)

Wczytuję galerię

Amortyzacja
Za komfort pokonywania górskich tras odpowiadać będzie także to, co kryje się wewnątrz. Sandały trekkingowe z prawdziwego zdarzenia bardzo często posiadają system amortyzacji. W jaki sposób tłumione są drgania? Producenci zwykle korzystają z prostego, aczkolwiek sprawdzonego w outdoorze patentu – wypełniają śródpodeszwę pianką EVA. Konkurencyjne rozwiązanie polega na stworzeniu wewnątrz specjalnej poduszki powietrznej. Przykład: system Merrell® Air Cusion, który znaleźć możemy m.in. w butach Merrell Terran Cross II.

Wodoodporność
Jeśli chcemy być gotowi na różne sytuacje, mogące zdarzyć się w górach, powinniśmy celować w sandały wodoodporne. Fakt, że w danej wersji obuwia bez obaw możemy przemierzać strumyki, zwykle jest dosyć wyraźnie komunikowany przez producenta. Trzeba jednak wiedzieć, że nie wszystkie modele dobrze znosić będą kontakt z wilgocią. Wodoodporne są zwykle sandały wykonane z syntetycznych materiałów. W przypadku butów z paskami i wyściółką z naturalnej skóry, żeby zyskać odporność na działanie wody, poddaje się je różnym formą impregnacji (np. w sandałach Merrell z kolekcji Hydro Hiking skórzane paski pokrywa się warstwą poliuretanu).

Sandały turystyczne

Wybierając sandały terenowe warto upewnić się, że model jest wodoodporny, czyli, że klejenia nie puszczą. (fot. Teva)

Antybakteryjne wykończenie
Buty, które są w kontakcie z naszymi stopami, często przejmują też od nich nieprzyjemne zapachy. Chociaż problem ten dotyczy wszystkich kategorii obuwia, to w przypadku sandałów może mieć jeszcze bardziej wyrazisty charakter, gdyż zwykle nie występuje tu “bufor” w postaci skarpetek. Producenci mają jednak swoje patenty, aby zniwelować tę sporą niedogodność. Walka z brzydkimi zapachami polegać może np. na nasączeniu materiałów substancjami zwalczającymi bakterie i drobnoustroje, czy – jak w przypadku technologii Cleansport NXT, stosowanej przez markę Keen – wykorzystaniu wyselekcjonowanych mikrobów, które żywią się mikroorganizmami.

Sandały klasyczne czy pełne?
Sandały turystyczne – klasyczne zwykle są bardzo wygodne, przewiewne i lekkie (co jest ważnym argumentem, za tym by spakować je do plecaka). Ich prosta konstrukcja wśród górołazów może budzić jednak pewne zastrzeżenia. Zwolennicy wyższych butów często zwracają uwagę na odsłonięte palce, co w przypadku bardzo prawdopodobnego kontaktu z twardymi kamieniami czy skałami może skończyć się bolesnym stłuczeniem. Producenci takiego obuwia, którzy kierują swoją ofertę do ludzi gór, stworzyli więc pewnego rodzaju hybrydę. Sandały pełne – bo o nich mowa – zwykle mają zabudowany przód (przed ewentualnymi urazami chronić może też solidny otok – przykład: system Patent Toe Protection stosowany w butach Keen) i większe oraz masywniejsze paski, z boku osłaniające stopy. To całkiem udany kompromis! Sandały pełne zapewniają stopom wentylację, o jakiej nie ma mowy w przypadku klasycznych butów górskich, przy zwiększonej – w porównaniu ze zwykłymi sandałami – ochronie przed urazami. Wadą, na którą zwrócą uwagę miłośnicy szlaków długodystansowych, jest to, że buty mocniej zabudowane mogą być także nieco cięższe.

Wczytuję galerię

Do tej grupy zaliczyć możemy zarówno modele, którym blisko jest do sandałów (przykład: damskie Keen Venice H2 Lady lub męskie Keen Clearwater CNX Leather), ale też wersje mocno spokrewnione z niskimi butami turystycznymi.

System mocowania
Bardzo ważne jest też właściwe dopasowanie sandałów do stopy. Z jednej strony nie powinniśmy dopuścić do wystawania palców oraz pięty, z drugiej – niewskazane jest też noszenie butów zbyt luźnych. Zaleca się mierzenie nowych sandałów wieczorem. Wtedy to – po całym dniu aktywności – stopy nieco puchną i zwiększają swoją objętość. Jeśli chodzi o system mocowania, w sandałach królują rzepy, chociaż czasami zdarzają się jeszcze inne rozwiązania. Przykładem może być patent stosowany przez markę Keen, która w modelach pełnych sandałów montuje elastyczny ściągacz ze stoperem. Taki system umożliwia łatwe i szybkie dopasowanie butów do stopy. W zakładaniu takich sandałów pomocne też będą dwie pętelki (podobny patent znajdziemy w butach wspinaczkowych).

Dobre sandały turystyczne ze ściągaczem -  Keen Newport Hydro

Sandały turystyczne Keen Newport Hydro można łatwo i szybko dopasować do stopy – służy do tego ściągacz ze stoperem. (fot. 8a.pl)

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.