14.09.2017

Góry Piryn – treking na Vichren i Grań Koncheto

Wielu osobom Bułgaria kojarzy się z wypoczynkiem na złotych plażach Morza Czarnego w jednym z kurortów w okolicach Warny i Burgas. Tymczasem Bułgaria jest znacznie bardziej różnorodna. Znajdziemy w tym kraju wiele pięknych pasm górskich, które powinny zainteresować fanów trekkingu, szukających nieco mniej zadeptanych miejsc. Góry zajmują w Bułgarii 26% powierzchni kraju i stanowią ważny czynnik krajobrazu tego państwa.

W centralnej części kraju, na południe od Niziny Naddunajskiej, równoleżnikowo, rozciąga się Stara Płanina, biegnąca od granicy z Serbią aż po wybrzeże. Na południowych rubieżach Sofii wznosi się malownicza Witosza, zaś na południu strzelają w niebo najwyższe pasma kraju: Góry Riła i Góry Piryn. Nieco na wschód od nich, nieopodal greckiej granicy, ciągną się rozległe Rodopy.

Szczególnie południowo-zachodnia Bułgaria jest rejonem wyjątkowo interesującym dla górskich turystów. Na południe od stolicy kraju Sofii wznoszą się dwa wysokie łańcuchy górskie: najwyższa na Bałkanach Riła i trzeci w kolejności Piryn (między nimi, jako drugie najwyższe pasmo na Półwyspie Bałkańskim, jest jeszcze grecki masyw Olimpu).

Wszystkie trzy pasma górskie (licząc grecki Olympos Oros) znajdują się dość blisko siebie i są licznie odwiedzane przez turystów. Najchętniej oczywiście przesławny Olimp (2918 m n.p.m.) – mitologiczna siedziba greckich bogów. Riła przyciąga turystów ze względu na szczyt Musały (2925 m n.p.m.) – najwyższej góry na całych Bałkanach. Nieco w cieniu pozostaje Piryn z najwyższym szczytem Vichrenem (2914 m n.p.m.), który nie jest ani najsławniejszy, ani najwyższy, ale moim zdaniem jest z tych trzech pasm najbardziej interesujący i właśnie o nim chciałem nieco opowiedzieć. Bardzo dobrym pomysłem może być zorganizowanie wyjazdu, na którym podczas jednego kilkudniowego trekkingu zdobędziemy Musałę, Olimp i Vichren.

Piryn – drugie najwyższe góry w Bułgarii

Kulminacją pasma jest Vichren, wznoszący się na wysokość 2914 m n.p.m., co czyni go drugim najwyższym szczytem Bułgarii, za wspomnianą Musałą w paśmie Riły. Okolice tego szczytu są bardzo malownicze i są świetnym terenem na krótki 1-2 dniowy trekking. Najciekawszym rejonem tego masywu, który już z daleka jest rozpoznawalny dzięki idealnie białymi marmurowym skałą, są okolice Vichrena. W jego sąsiedztwie wznosi się kilka wysokich szczytów takich jak Kutelo czy Banski Suhodol, które warto przemierzyć, przechodząc przy okazji emocjonującą grań Koncheto.

Powiem szczerze – przed wyjazdem do Bułgarii poszukiwałem jednego szczególnie interesującego miejsca w bułgarskich górach, które będzie obowiązkowym punktem programu. Przeglądając liczne zdjęcia w sieci, czy to z Riły czy z Rodopów i Starej Płaniny wszystko wydawało się podobne do innych miejsc, które widziałem gdzieś w Europie. Dopiero kiedy trafiłem na pierwsze zdjęcie skalnej grani Koncheto uznałem, że to jest coś, co warto odwiedzić! I tak też zrobiłem.

Góry Piryn – logistyka i dojazd

Jadąc w Piryn z Sofii musimy kierować się na południe w kierunku Kulaty, miejscowości granicznej między Bułgarią i Grecją. W Simitli należy skręcić na Razłog i Bansko. Głównym centrum turystycznym Pirynu jest właśnie Bansko, które nie przypomina może kurortu tętniącego życiem, ale ilość kantorów rzadko spotykana na taką skalę w Bułgarii, świadczy o tym, że turyści zaglądają tu dość często.

W Bansku znajdziemy znaki kierujące na Chatę Vichren – docelowe miejsce, z którego ruszymy w góry. Warto pamiętać, że część znaków przy drogach jest zapisana z zastosowaniem transkrypcji i transliteracji, a część – zwłaszcza na bocznych drogach – jedynie w cyrylicy.

Mapy Pirynu można kupić w Sofii, choć znalezienie tam dobrej księgarni może zabrać nieco czasu. W Bansku nie udało mi się znaleźć mapy. Najlepszą opcją jest zakup jeszcze w Polsce przez internet. W sieci można znaleźć poglądowe mapki okolic Vichrena, które są dość słabo czytelne, ale do poruszania się tylko w tej okolicy powinny wystarczyć. Sam korzystałem tylko z takiej mapki, znalezionej gdzieś w sieci, którą wydrukowałem na kartce A4 i wrzuciłem w foliową koszulkę, którą zakleiłem bezbarwną taśmą, aby nie dostała się tam wilgoć.

Najwyższe partie Pirynu są dość łatwo osiągalne w czasie jednodniowej wycieczki z powodu obecności szosy prowadzącej z Banska do Chaty Vichren – schroniska, które znajduje się na wysokości przekraczającej 2000 m n.p.m. Do budynku prowadzi kręta górska droga. Przy schronisku można zostawić bezpłatnie samochód (nawet na kilka dni) i ruszyć w góry. Warto wspomnieć, że w weekendy i w okresie wakacyjnym miejsce bywa oblegane przez Bułgarów i droga do schroniska zostaje zamknięta w momencie, kiedy skończą się miejsca parkingowe. Wówczas trzeba zostawić auto na parkingu znajdującym się sporo niżej i podejść w górę. Z tego powodu zalecam wczesny wyjazd – to jedyna gwarancja miejsc na parkingu (sytuacja jest trochę podobna jak na Palenicy Białczańskiej w Tatrach w sezonie letnim – wczesny wyjazd to gwarancja miejsca).

Góry Piryn - treking na Vichren i Grań Koncheto

Chata Vichren (fot. autor)

Trekking na Vichren

Pierwszym celem po wyjściu spod schroniska jest wejście od razu na najwyższy szczyt Pirynu – Vichren. Tabliczki przy schronisku podają, że droga zajmie 3 godziny.

Można to zrobić na dwa sposoby: od południa albo od północy. Szlak w obu wariantach rusza wspólnie i dopiero po około kilometrze rozchodzi się na dwie różne strony: w prawo na północ, w lewo na południe. Trasa od południa jest łatwiejsza ale mniej ciekawa, zaś od północy trudniejsza, ale bardziej emocjonująca i posiadająca bardziej wysokogórski charakter. Chcąc podczas jednej wycieczki przejść Vichren i wspomnianą wcześniej grań Koncheto lepiej wybrać trasę od południa, aby schodzić trudniejszym, północnym wariantem. Pierwsze podejście, do przełęczy Vichrenski Preslap jest dość strome i liczy około 600 metrów przewyższenia.

Góry Bułgarii

Strome podejście na przełęcz Vichrenski Preslap. W weekend na szlaku może być tłok (fot. autor)

Na wierzchołku stoi słup z bułgarską flagą przy której wszyscy ochoczo robią sobie zdjęcia. W pogodny letni dzień, a już w szczególności w weekend, na szczycie może być nieco tłoczno, choć turystów z zagranicy nie ma tu prawie wcale. Jeśli biwakujemy na przełęczy (co jest niedozwolone na terenie Parku Narodowego, którym objęty jest Piryn, ale ludzie i tak to robią), najlepiej wybrać się na szczyt późnym popołudniem i zostać do zachodu słońca, lub wyjść o poranku, zanim przyjdą pierwsi turyści. Wówczas możemy liczyć na odrobinę spokoju.

Wczytuję galerię

Z Vichrena koniecznie musimy pójść na wspaniałą grań Koncheto. Choć ze szczytu nie wygląda ona jakoś szczególnie zachęcająco, to kiedy podejdziemy bliżej niej okaże się, że dopiero tam Piryn pokaże nam swoją niezwykłą twarz.

Zejście z Vichrena jest od tej strony znacznie ciekawsze. Prowadzi na całej trasie stromo w skale, a droga na sporym odcinku jest ubezpieczona łańcuchem. W dół idziemy długim zakosem w pochyłej skalnej rysie. Droga nie jest trudna, a łańcuch w wielu miejscach może się przydać tylko przy śliskiej skale.

Schodzimy tą trasą do przełęczy około 250 metrów w dół. Na przełęczy znajduje się rozgałężienie szlaków – tędy wchodzi (lub schodzi) północny wariant przez Kazanę, o którym wspomniałem wcześniej.

Teraz niestety znów czeka nas wspinaczka na kolejny wysoki szczyt: Kutelo (2906 m n.p.m.) – drugi najwyższy szczyt Pirynu.

Jak wejść na Kutelo

Na wierzchołku Kutelo (fot. autor)

Szlak co prawda odbija w lewo po pokonaniu kilku zakrętów i omija wierzchołek, ale zdecydowanie warto na niego wejść (jest wyraźna droga zakosami), aby przejść w całości piękną grań Koncheto. Jeśli pójdziemy za znakami szlaku w lewo, na grań wejdziemy dopiero w połowie i nie przejdziemy jej w całości, chyba, że się cofniemy – co mija się trochę z celem. Lepiej od razu wejść na Kutelo i stamtąd atakować Koncheto w całości. Podczas podejścia na Kutelo warto na moment się odwrócić, aby zobaczyć Vichren od tej strony. Wrażenie będzie zupełnie inne, niż od południa. Z tego ujęcia góra jest skalista, stroma i prezentuje się naprawdę godnie – zasługuje na miano Króla Pirynu!

Vihren w górach Piryn

Vichren od północy. Z tej strony prezentuje się najbardziej okazale! (fot. autor)

Po wejściu na Kutelo powinniśmy skierować się w lewo, aby w kilka minut dojść na widoczny wierzchołek. Właśnie w tym miejscu zaczyna się Koncheto.

Grań Koncheto

Koncheto to dość ostra skalna grań między szczytami Kutelo (2906 m n.p.m. ) i Banskim Suchodolem (2884 m n.p.m.). Jest ubezpieczona stalową liną wspartą na metalowych słupkach.

Po prawej stronie grani przepaść opada praktycznie pionową ścianą na 300 m, w lewo natomiast na ponad 800 metrów, ale już w znacznie mniejszym nachyleniu. Wędrówka granią nie jest trudna. Jedyną przeszkodą mogą być bariery psychiczne, natomiast obecność poręczy daje duże oparcie nawet dla osób bojących się ekspozycji. Po przejściu grani i wejściu na Banski Suchodol możemy dojść do niewielkiego schronu, gdzie można przenocować.

Wczytuję galerię

Jeśli zostawiliśmy auto na parkingu pod Chatą Vichren, musimy wrócić tą samą trasą. Z tym, że powrót zajmie już mniej czasu. Na Grani Koncheto możemy od razu odbić szlakiem w prawo (droga oznaczona i oporęczowana stalową liną). Ten fragment trasy prowadzi prawie całkiem poziomo, trawersując rozległy szczyt Kutelo i wychodzi niedaleko przełęczy pod Vichrenem. Jeśli nie zamierzamy ponownie wchodzić na najwyższy szczyt Pirynu, możemy zejść od razu z przełęczy w dół i wrócić do parkingu trasą przez schron Kazana.

Wycieczkę można zrobić jako wariant jednodniowy, który zajmie około 8-10 godzin, lub podzielić na dwie krótsze trasy z noclegiem w górach (w schronie lub własnym namiocie). Wschód słońca najlepiej przywitać na Grani Koncheto, lub na Vichrenie.

Co warto zobaczyć w Bułgarii

Zejście spod Vichrena w kierunku parkingu (fot. autor)

 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.