17.06.2024

Dolina Pięciu Stawów Polskich – szlaki

Przez wielu uważana za najpiękniejszą i najprawdziwszą tatrzańską dolinę, Dolina Pięciu Stawów jest miejscem, które każdy szanujący się turysta powinien choć raz w życiu odwiedzić.

                       

Dolina Pięciu Stawów Polskich – krótka charakterystyka

Na początek konieczne jest małe sprostowanie. Nie pięć, ale sześć i nie stawów, ale jezior. W sensie geograficznym, zbiorniki wodne w Tatrach to jeziora. Tradycyjna, lokalna nazwa – stawy – przyjęła się jednak na tyle, że używa się jej nawet w dotyczącym Tatr piśmiennictwie naukowym. W kwestii ich ilości , nazwa “Dolina Pięciu Stawów” również, nie wiedzieć czemu, mija się nieco z rzeczywistością. Pięć stawów w dolinie to:

  • Wielki Staw Polski
  • Mały Staw Polski
  • Zadni Staw Polski
  • Czarny Staw Polski
  • Przedni Staw Polski

W pobliżu Zadniego Stawu Polskiego zobaczycie jednak małe jeziorko – Wole Oko. Bywa powierzchniowo większe od Małego Stawu, ale kluczowe jest słowo “bywa”. To bowiem twór dość chimeryczny, raz większy, raz mniejszy i prawdopodobnie w czasach, kiedy nazwa przylgnęła do doliny, Wole Oko było raczej dużą kałużą. Choć stawów jest sześć, dolina została Doliną Pięciu Stawów.

Czarny, Wielki, Mały i Przedni Staw w Dolinie Pięciu Stawów widziane z podejścia na Zawrat.
Czarny, Wielki, Mały i Przedni Staw w Dolinie Pięciu Stawów widziane z podejścia na Zawrat. (fot. Wikimedia Commons)

Tatrzańskie jeziora to twory polodowcowe. Jest ich około dwustu, a po polskiej stronie granicy znajduje się około 40 takich zbiorników wodnych. Największy w Dolinie Pięciu Stawów, Wielki Staw Polski jest pod kilkoma względami rekordowy. Jest najdłuższym tatrzańskim jeziorem – ma blisko kilometr długości. Jest też najgłębszym z nich (ponad 80 m) i mało tego – tylko dwa jeziora w Polsce w ogóle są od niego głębsze. Według współczesnych pomiarów, jest również największym, przewyższając nieznacznie Morskie Oko.

Wyjaśnijmy jeszcze czemu używa się nazwy Dolina Pięciu Stawów Polskich zamiast po prostu – Dolina Pięciu Stawów. Otóż w Tatrach Słowackich znajdziecie Dolinę Pięciu Stawów Spiskich (zresztą tam również jest ich sześć a nie pięć). Konieczne było więc wprowadzenie jakiegoś rozróżnienia, ale i tak potocznie używa się nazwy Dolina Pięciu Stawów.

Szlaki – jak dojść do Doliny Pięciu Stawów

Położona w sercu Tatr, Dolina Pięciu Stawów jest otoczona szlakami turystycznymi i można do niej dotrzeć z każdej niemal strony. Choć to dość oddalone od cywilizacji miejsce, da się tam dojść szlakami dostępnymi nawet dla początkujących turystów. Wysokości jednak nie da się oszukać i z której strony by nie iść, do Doliny Pięciu Stawów trzeba się wspiąć.

Ile się idzie do Doliny 5 Stawów?

Najkrótszy szlak prowadzący do Doliny Pięciu Stawów to około trzech godzin marszu. Jeśli wystartujecie z parkingu na Palenicy Białczańskiej, to po około 45 minutach marszu czerwonym szlakiem dotrzecie do słynnych Wodogrzmotów Mickiewicza. Tu konieczne jest słowo wyjaśnienia. Mickiewicz ani przy wodospadach ani w ogóle w Tatrach nigdy nie był. Nazwa została nadana przez Towarzystwo Tatrzańskie w związku ze sprowadzeniem prochów wieszcza do kraju i – co niezwykłe – przyjęła się.

Potok Roztoka, wzdłuż którego prowadzi zielony szlak do Doliny Pięciu Stawów.
Potok Roztoka, wzdłuż którego prowadzi zielony szlak do Doliny Pięciu Stawów. (fot. Wikimedia Commons)

W tym miejscu czerwone znaki krzyżują się z zielonymi. Te wiodą albo w lewo, w dół, do Schroniska w Dolinie Roztoki, albo w prawo, w górę, do Doliny Pięciu Stawów wzdłuż potoku Roztoka. Potok, od którego nazwę wzięła dolina, którą prowadzi szlak, wypływa z Wielkiego Stawu Polskiego. Po nieco ponad półtorej godzinie marszu zielonym szlakiem dociera się do Siklawy. To najwyższy wodospad w Polsce (ma ponad 65 m) i z całą pewnością najbardziej efektowny. Stąd czeka was “tylko” podejście na wysokość progu Siklawy i krótki spacer niebieskim szlakiem do schroniska. Cała trasa zajmuje latem ok. 3 godzin.

Najłtawiejsza trasa do Doliny Pięciu Stawów

Przytoczona powyżej trasa przez Dolinę Roztoki jest najkrótsza, ale inny wariant jest – choć nieco dłuższy – nieco łatwiejszy. Ma jeszcze inny walor – oferuje widoki, których idąc Doliną Roztoki nie możecie oczekiwać. Prowadzi przez Świstówkę Roztocką, czyli niewielką dolinkę zawieszoną nad Doliną Roztoki, i znajdującą się nieco powyżej Doliny Pięciu Stawów.

Najwyższy wodospad w Tatrach, znajdująca się na progu Doliny Pięciu Stawów Siklawa.
Najwyższy wodospad w Tatrach, znajdująca się na progu Doliny Pięciu Stawów Siklawa. (fot. Wikimedia Commons)

Zamiast skręcać przy Wodogrzmotach na zielony szlak, trzeba pójść czerwonym szlakiem aż do Morskiego Oka. Tam, raptem kilkadziesiąt metrów przed schroniskiem, ostro w prawo odchodzi wąska ścieżka niebieskiego szlaku. Zdobywa wysokość znacznie łagodniej niż końcówka zielonego czy czarnego szlaku od strony Doliny Roztoki. Dystans jest nieco dłuższy i dotarcie do Doliny Pięciu Stawów od tej strony zajmie wam około godzinę dłużej, ale warto. Po wyjściu ponad granicę lasu zobaczycie bowiem fenomenalny widok, patrząc wgłąb doliny. Na pierwszym planie, nad Przednim Stawem będzie maleńki z tej perspektywy budynek schroniska, a dalej Mały i Wielki Staw i wyraźny drugi poziom doliny, gdzie leży Czarny Staw Polski.

Przejście znad Morskiego Oka przez Świstówkę Roztocką do Doliny Pięciu Stawów bywa zamykane na zimę ze względów przyrodniczych. Zresztą w zimowych warunkach, nawet jeśli jest otwarty, ten szlak nie jest wcale łatwy. Z uwagi na ukształtowanie terenu występuje tam spore zagrożenie lawinowe i kiedy spadnie śnieg, rozsądniejszym wyborem jest zielony szlak Doliną Roztoki.

Szlaki wychodzące z Doliny Pięciu Stawów Polskich

Popularna “Piątka” jest doskonałym miejscem na bazę, z której będziecie eksplorować otaczające Dolinę Pięciu Stawów szczyty. A jest co eksplorować. Od północy dolinę zamyka długa grań Świnicy, którą biegnie najsłynniejszy bodaj tatrzański szlak – Orla Perć. Wielu turystów zamiast pokonywać go w ciągu jednego dnia, schodzi właśnie do Doliny Pięciu Stawów i dzieli przejście Orlej Perci na dwa dni.

Przeczytaj też:


Zawrat z Doliny Pięciu Stawów

Popularnym i latem i zimą szlakiem zaczynającym się w Dolinie Pięciu Stawów jest szlak na przełęcz Zawrat. Prowadzi niebieskimi znakami przez kolejne piętra doliny, a po wspięciu się na grań oddzielającą Dolinkę Pustą od Dolinki pod Kotłem, łagodnie trawersuje zbocze aż do przełęczy. Zawrat jest popularnym celem skiturowych wycieczek. Widoki w obie strony są zachwycające, a zjazd do Doliny Gąsienicowej czy powrót do Doliny Pięciu Stawów to z całą pewnością jedne z najpiękniejszych takich linii Tatrach. Latem podejście ze schroniska na Zawrat powinno zająć ok. 2 godziny.

Widok ponad Doliną Pięciu Stawów na Świnicę i Zawrat.
Widok ponad Doliną Pięciu Stawów na Świnicę i Zawrat. (fot. Wikimedia Commons)

Kozi Wierch z Doliny 5 Stawów

Czy wiecie, że z Doliny Pięciu Stawów możecie wejść na najwyższy tatrzański szczyt w Polsce? Mowa nie o Rysach, ale o Kozim Wierchu. To najwyższy tatrzański wierzchołek, który znajduje się w całości po naszej stronie granicy. Wyższe od niego Rysy czy Świnica są szczytami granicznymi.

Kozi Wierch znajduje się na Orlej Perci i z Doliny Pięciu Stawów wiedzie nań znakowany na czarno szlak, który wyprowadzi was na ten szczyt od wschodu. Jeśli zechcecie zaplanować taką wycieczkę, to polecamy zrobienie małej pętli i wejście na Kozi Wierch od zachodu. Zamiast czarnego szlaku trzeba wówczas wybrać żółty, i po dojściu na Kozią Przełęcz wybrać czerwone znaki. Stąd pokonacie fragment Orlej Perci i z Koziego Wierchu zejdziecie czarnym szlakiem w dół. Taka pętla zajmie około 5 godzin (trzeba brać poprawkę na zatory na Orlej Perci) i jest doskonałym pomysłem na spędzenie dnia w najpiękniejszej z tatrzańskich dolin.

Szlak z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka

Dolina Pięciu Stawów sąsiaduje z Doliną Rybiego Potoku, na końcu której leży Morskie Oko. Obie łączą dwa szlaki – niebieski przez Świstówkę Roztocką i żółty, przez Szpiglasową Przełęcz. Ten pierwszy już opisaliśmy, zajmijmy się zatem drugim.

Żółte znaki zaczynają się w górze doliny, pomiędzy Wielkim a Czarnym Stawem. Po kojącym spacerze niebieskimi znakami wzdłuż brzegu i przekroczeniu dna doliny, czeka was prawdziwe tatrzańskie podejście. Na żółtym szlaku prowadzącym na przełęcz pojawią się bowiem sztuczne ułatwienia w postaci łańcuchów. To oznacza, że wybierając się na ten szlak powinniście mieć ze sobą kask i w odpowiednim momencie go założyć. Będąc na Szpiglasowej Przełęczy nie sposób odmówić sobie wejścia przy okazji na Szpiglasowy Wierch. Panorama ze szczytu jest jeszcze lepsza niż z przełęczy. Zobaczycie stąd całą Orlą Perć, trzy doliny i większość najwyższych wierzchołków w Tatrach Wysokich z Rysami i Lodowym Szczytem na czele.

Morskie Oko i widok na Mięguszowieckie Szczyty.
Morskie Oko i widok na Mięguszowieckie Szczyty. (fot. Wikimedia Commons)

Zejście do Morskiego Oka to słynna Ceprostrada i rzeczywiście nie spotkacie na tym fragmencie żółtego szlaku specjalnych trudności. Prowadzi jednak północnym zboczem i późną wiosną albo wczesną jesienią bywa ślisko. Klapki czy adidasy są wykluczone. Zresztą, chodzenie po Tatrach jest po prostu wygodniejsze jeśli ma się na nogach odpowiednie do tego celu obuwie.

Morskie Oko i Dolina Pięciu Stawów w jeden dzień

Czy da się zatem w ciągu jednego dnia odwiedzić i Morskie Oko i Dolinę Pięciu Stawów? Powodem takiego planu może być chociażby chęć spróbowania słynnych schroniskowych szarlotek w obu miejscach i osobiste roztrzygnięcie odwiecznego dylematu – która z nich jest lepsza.

Pętla przez Świstówkę Roztocką to około 7 godzin marszu. Jeśli wybierzecie drugą wersję, przez Szpiglasową Przełęcz, na wędrówkę trzeba zarezerwować około 9 godzin. Tak czy inaczej, doliczając obowiązkowe postoje w schroniskach, jedna i druga pętla to cały dzień spędzony w Tatrach. Oczywiście wybór szlaku powinno się uzależnić od pogody.

Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Najwyżej położone w polskich Tatrach schronisko jest również jednym z najstarszych. Ma niezwykle bogatą historię, bo obecny budynek jest już piątym z kolei, który obsługuje turystów w Dolinie Pięciu Stawów. To miejsce o niepowtarzalnym klimacie, bo dzięki położeniu nie każdy tu dociera. Nawet w szczycie sezonu nie ma tu tłumów podobnych do tych nad Morskim Okiem. Ma najbardziej taternicki charakter i nigdzie tak jak tutaj nie poczujecie się częścią górskiej społeczności.

Obecne schronisko stoi na wysokości 1670 m n.p.m. i w naszej części Tatr tylko górna stacja kolejki i obserwatorium na Kasprowym Wierchu są położone wyżej. Od kilku lat Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów jest samowystarczalne, czerpiąc energię elektryczną z małej elektrowni napędzanej wodą z Wielkiego Stawu. Ma również własną oczyszczalnię ścieków i towarową kolejkę linową, ułatwiającą zaopatrzenie schroniska. Zimą, niemal co roku zdarza się, że wskutek niesprzyjających warunków śniegowych, schronisko jest na kilka lub kilkanaście dni odcięte od świata. Wszyscy jednak, a znamy kilka takich osób, którym zdarzyło się być w schronisku uwięzionymi, uważają, że to jedna z najlepszych rzeczy, które mogły się im zdarzyć.

Narciarstwo w Dolinie Pięciu Stawów wyglądało sto lat temu nieco inaczej...
Narciarstwo w Dolinie Pięciu Stawów wyglądało sto lat temu nieco inaczej… (fot. Wikimedia Commons)

Przeczytaj też:


Dolina Pięciu Stawów zimą

W Dolinie Pięciu Stawów zima trwa nieco dłużej niż gdzie indziej. W kwietniu stawy nadal są skute lodem, choć z roku na rok pokrywa śniegu znika coraz szybciej. Na pewno jednak jest to jedno z najlepszych miejsc na ostatnie wycieczki skiturowe w sezonie.

Zima ogranicza możliwości dotarcia do Doliny Pięciu Stawów i najczęściej wybierany – z konieczności – jest zielony szlak Doliną Roztoki. W górnym biegu jest zamykany z powodu zagrożenia lawinowego i do schroniska można dojść tylko zimowym wariantem czarnego szlaku. Stromy fragment szlaku zielonego wzdłuż wodospadu jest zamknięty i do schroniska podchodzi się … jeszcze stromszym. Tuż za dolną stacją kolejki towarowej, od zielonego szlaku odchodzą w lewo czarne znaki. Przed wami bardzo strome podejście w śniegu. Raki i kijki wcale nie są na tym fragmencie od parady. Wielu turystów wybierających się na zimowy “spacer” do Doliny Pięciu Stawów zmaga się tu z rzeczywistością. Do tego miejsca, nawet w śniegu, szlak nie jest wymagający. Nagle stają jednak przed ścianą śniegu. Na dodatek, czarny szlak w wersji zimowej nie trawersuje w połowie zbocza w prawo, tak jak to jest latem. Idzie prosto pod górę.

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów to równocześnie siedziba Szkoły Górskiej 5+, gdzie można się szkolić pod okiem najznakomitszych fachowców.
Schronisko to równocześnie siedziba Szkoły Górskiej 5+, gdzie można się szkolić pod okiem najznakomitszych fachowców. (fot. arch. magazyn GÓRY)

Dojazd i noclegi

Wobierając się do Doliny Pięciu Stawów najlepiej wystartować z parkingu na Palenicy Białczańskiej. Dojeżdżają tam busy z Zakopanego, a jeśli chcecie dotrzeć tam własnym samochodem, koniecznie zarezerwujcie wcześniej miejsce na parkingu przez internet. Bez tego możecie odejść, a raczej odjechać, “z kwitkiem”. W szczycie sezonu miejsca są bowiem czasem wyprzedane na wiele dni do przodu.

Pięciostawiańskie schronisko, choć przesiąknięte historią i tradycją, idzie z duchem czasu i noclegi można rezerwować przez internet. Jeśli pojawicie się w “Piątce” znienacka, późną nocą i w deszczu to nikt was oczywiście nie wygoni. Nie liczcie jednak na luksusy. Z drugiej strony – kamienne ławki na schroniskowej werandzie, jeśli ma się odpowiedni śpiwór, to wcale nienajgorsze miejsce na spędzenie nocy.

Przeczytaj też:


Dolina Pięciu Stawów z dzieckiem

Przed każdą poważniejszą górską wyprawą z dziećmi należy się dobrze zastanowić czy wybrana trasa jest odpowiednia. Oba szlaki prowadzące do Doliny Pięciu Stawów od północy – ten Doliną Roztoki i ten przez Morskie Oko – nie są specjalnie trudne, ale dla młodszych turystów lepszym wyborem będzie krótszy, zielony. Świstówka Roztocka oferuje co prawda fantastyczne widoki na Dolinę, lecz pokonanie całej trasy zajmie nieco dłużej. Warto też pamiętać, że jeśli nie planujecie noclegu w schronisku, trzeba jeszcze pokonać cały szlak w drugą stronę. Zejście jest oczywiście mniej wytężające niż podejście, ale tak czy inaczej, to całodniowa wycieczka.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.