Mimo postępu technologii, puch ciągle jest niedościgniony jeśli chcemy zapewnić sobie komfort termiczny. To co jednak sprawia nam pewien problem, to pranie ubrań z takim naturalnym wypełnieniem. Jak to zrobić tak, żeby nasza ulubiona puchówka mogła służyć nam dalej i wyglądała równie dobrze jak kiedy była nowa?
Na pewno wiecie, że puch nie lubi wilgoci. Traci wówczas większość swojej objętości, przestaje dobrze izolować, a skuteczne wysuszenie go trwa znacznie dłużej niż w przypadku syntetycznego wypełnienia.
Producenci odzieży puchowej starają się oddalić moment, kiedy nie będzie można już dalej odkładać jej prania. Stosują tkaniny, które nawet po całym sezonie użytkowania mogą wydawać się nieskazitelnie czyste. Nie chłoną zapachów i dopóki nie zaplamimy ich sosem w schronisku albo nie zanurzymy się po szyję w błocie, możemy z czystym sumieniem twierdzić, że jeszcze nie muszą lądować w pralce. Nie ma jednak co się oszukiwać, ta chwila w końcu musi nadejść.
Pranie odzieży puchowej obrosło wieloma mitami. Wiele osób żyje w przekonaniu, że ten proces nieodwracalnie pogorszy jej właściwości. Będzie gorzej izolować, będzie bardziej podatna na zabrudzenia i w gruncie rzeczy wrzucenie puchówki do pralki oznacza, że należałoby zacząć rozglądać się za nową. To wszystko oczywiście nieprawda. Jest wręcz odwrotnie. Pranie puchowych wdzianek jest nie tylko możliwe ale prawidłowo wykonane odświeży je. Świeżo wyprana – zgodnie ze sztuką – puchówka będzie sprawować się lepiej niż taka, której używacie codziennie od miesięcy, ciągle tłumacząc sobie, że skoro wytrzymała tyle bez prania to kolejny dzień niczego nie zmieni.
Przeczytaj też:
Zanim zagłębimy się w szczegóły całej operacji, odpowiedzmy na jedno z najczęstszych pytań – jak często prać wypełnione puchem ubrania? Obiegowa opinia mówi – jak najrzadziej. To jednak wynika z błędnego przekonania, że pranie kurtce puchowej szkodzi. Wiemy już, że to nieprawda. Częstotliwość prania puchowej odzieży nie jest ograniczona niczym poza zdrowym rozsądkiem i potrzebami. Jeśli na waszej puchówce wyląduje zawartość talerza ze schroniskowym obiadem – wypierzcie ją, nawet jeśli kilka dni wcześniej przeszła ten proces. Zróbcie to również wtedy kiedy zauważycie, że objętość puchu nieco zmalała. Krótko mówiąc – nie należy tego odkładać ponad miarę. Jeśli wydaje wam się, że wasza puchówka wymaga odświeżenia, po prostu to zróbcie.

W tym poradniku skupiamy się na praniu kurtki puchowej w domu, w pralce automatycznej lub ręcznie. Można jednak także – co jest całkiem wygodne – oddać kurtkę puchową do pralni i nie zmagać się z tym osobiście. Ważne, żeby upewnić się, że takie miejsce oferuje usługę prania puchu, co wymaga nie używania w tym procesie chemikaliów mogących puchowi zaszkodzić. Nazywa się to zwykle praniem wodnym lub praniem eko.
Załóżmy, że odważycie się jednak zmierzyć z wyzwaniem sami. Jak to zrobić, na co zwracać uwagę i gdzie tkwią potencjalne niebezpieczeństwa?
Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie symboli dotyczących prania, które producent umieścił na metce. Te kilka piktogramów podpowie wam jaką temperaturę prania wybrać, czy producent zaleca pranie ręczne i jakie są ograniczenia dotyczące odwirowywania i suszenia. Na metce kurtki puchowej powinien się znaleźć, niezależnie od producenta, symbol przekreślonego kółka. Oznacza, że odzieży nie wolno czyścić chemicznie. W tym wypadku chodzi oczywiście nie o tkaninę, z której uszyto kurtkę, ale o puchowe wypełnienie.

Kurtka puchowa działa tylko wówczas gdy puch jest zamknięty w komorach. Jest sporo modeli, w których przeszycia są tak zaprojektowane, że cała kurtka jest w istocie jedną komorą. Każda dziura czy rozdarcie spowoduje, że w praniu puch będzie się wydostawał z kurtki, a to ostatnia rzecz jaką chcielibyście widzieć. Przed praniem trzeba więc dokładnie obejrzeć kurtkę i upewnić się, że wypełnienie nie ma jak się z wnętrza wydostać. Dziurę albo rozdarcie najlepiej zakleić specjalną łatką, z klejem nie rozpuszczającym się pod wpływem wody i detergentów. Wiele osób zakleja takie miejsca taśmą silvertape, co jest równie skuteczne, choć trzeba przyznać, że w kwestii estetycznej to daleko idący kompromis.
To oczywiście jedna z zasad dotycząca prania w ogóle. W przypadku kurtek puchowych jest jednak jeszcze ważniejsza. Niektóre są szyte z niezwykle cienkich tkanin, które łatwo uszkodzić, jeśli włożycie kurtkę do pralki z kluczami w kieszeni czy z otwartym metalowym zamkiem błyskawicznym. O tym, że każdy drobiazg, który wypadnie z kieszeni może uszkodzić pralkę, chyba nie trzeba nikomu przypominać.
Zanim zabierzecie się do prania, należy wyczyścić podajnik pralki z pozostałości detergentów, które mogą negatywnie wpłynąć na puchową odzież. Wystarczy wyjąć go i starannie przepłukać. Niektóre pralki mają też program “czyszczenia” czyli krótki cykl z pustym bębnem. Ważne, żeby prana przez was puchowa odzież miała kontakt wyłącznie z wodą i środkami przewidzianymi specjalnie do prania puchu.
Współczesne pralki automatyczne coraz częściej korzystają z czujników i algorytmów dostosowujących ilość wody do poziomu wypełnienia bębna. Jakie to ma znaczenie kiedy pierze się kurtkę puchową? Takie kurtki są lekkie jak – nomen omen – piórko. Pralka “pomyśli” zatem, że bęben jest niemal pusty i ograniczy ilość wody. Za mało wody w cyklu oznacza, że kurtka nie wypierze się dokładnie. Można temu zaradzić nieco “oszukując” pralkę. Wystarczy kurtkę przed tuż włożeniem do bębna … zamoczyć. Będzie dużo cięższa i dzięki temu algorytmy dobiorą odpowiednią ilość wody.

Pralka wyczyszczona, namoczona kurtka leży w bębnie i tu pojawia się kolejny dylemat. Czego użyć do prania puchówki? Na pewno odpadają tradycyjne proszki i płyny do prania. Najlepszym wyjściem jest użycie produktów przewidzianych właśnie do prania puchu. Różnica między nimi a zwykłymi detergentami jest dość istotna. Specjalne płyny do prania puchu są dla niego łagodniejsze, i – co bardzo istotne – lepiej się wypłukują. Największą renomę mają produkty firm Nikwax i Grangers. Obie marki mają kompletną ofertę środków do prania i impregnacji kurtek puchowych. Awaryjną alternatywą może być płyn do prania ubranek niemowlęcych. Takie preparaty są pozbawione agresywnych chemikaliów więc będą mniej inwazyjnie niż zwykły proszek czyścić puch.
Przy dodawaniu płynu do prania kurtek puchowych do pralki ważne żeby przestrzegać zaleceń dotyczących jego ilości. Zbyt mało będzie oczywiście skutkowało nieskutecznym usunięciem zabrudzeń. Dobrze jednak uniknąć też pokusy dodawania do pralki zbyt dużej ilości płynu do prania kurtek puchowych. Nadmiar będzie trudniej wypłukać, a niedokładne wypłukanie tego środka spowoduje, że puch nie będzie się rozprężał wystarczająco skutecznie.
Osobną kwestią jest ponowna impregnacja puchu hydrofobowego. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że impregnowany puch zamknięty w komorach kurtki można tylko odświeżyć. Nie ma możliwości, żeby przywrócić mu po czasie takie same właściwości jakie miał, kiedy kurtka opuszczała szwalnię. Żeby odnowić częściowo powłokę DWR, trzeba użyć specjalnego preparatu, który właśnie do tego służy. Bardzo często producenci oferują go w komplecie z płynem do prania puchu.
Jest jeszcze jedna kwestia dotycząca zawartości podajnika w pralce. Komora na płyn do płukania powinna być zawsze pusta. Piorąc odzież puchową nie wolno używać w procesie płukania żadnych preparatów zmiękczających czy nadających zapach. Na tym etapie puch ma mieć styczność wyłącznie z wodą.

Wiele nowoczesnych pralek ma osobny program do prania puchu. Nie trzeba wówczas zastanawiać się nad temperaturą czy ilością cykli płukania – wystarczy wybrać odpowiedni program i gotowe. Jeśli jednak wasza pralka nie oferuje takiej możliwości to trzeba skorzystać z innych programów. Istotne są trzy kwestie. Po pierwsze – niska temperatura prania,. Powinna nie przekraczać 30-40°C, ale dobrze wcześniej sprawdzić to na metce kurtki, którą się pierze. Po drugie – dobrze móc wydłużyć lub wybrać dodatkowy cykl płukania. Im dokładniej na tym etapie usunie się pozostałości środka piorącego, tym lepiej rozpręży się po wysuszeniu puch. Po trzecie wreszcie – wirowanie należy ustawić na najniższej dostępnej ilości obrotów. Prawdę mówiąc, można by się obejść w ogóle bez wirowania, ale wówczas suszenie kurtki będzie trwało znacznie dłużej.
Tu drobna uwaga dotycząca sytuacji kiedy najpierw pierze się kurtkę w preparacie czyszczącym ją, a potem w drugim, impregnującym. Dzieje się to w dwóch osobnych cyklach, ale po praniu nie ma wówczas potrzeby odwirowywać i suszyć kurtki. Preparat impregnujący może być aplikowany “na mokro”, a to skraca nieco czas całej operacji.
Na pewno znacie “patent” polegający na wkładaniu z kurtką do bębna pralki piłek tenisowych. Ma to zapobiegać zbijaniu się puchu w grudki, co z kolei ułatwia i przyspiesza suszenie. Piłki tenisowe można zastąpić na przykład zwiniętymi w kulkę skarpetkami, ale najlepiej sprawdzają się zaprojektowane specjalnie do tego celu piłeczki z wypustkami. Są przydatne nie tyle w cyklu prania, co podczas płukania i odwirowywania. Bez obaw jednak – można kurtkę puchową skutecznie i bez ryzyka zniszczenia jej wyprać nie wkładając do pralki żadnych dodatkowych elementów. To jedynie ułatwienie, a nie absolutna konieczność.

Kiedy pralka zasygnalizuje koniec cyklu – kurtkę mamy wypraną, wypłukaną i odwirowanie usunęło z niej większość wody – wiele osób jest szczerze przerażonych tym co widzi. Pięknie puchata kurtka zamieniła się bowiem w bezkształtną zbitą masę… Właściwie przeprowadzone suszenie przywróci jej jednak bez problemu poprzedni kształt. Ważne żeby przestrzegać kilku prostych zasad.
Mokrej kurtki nie należy wykręcać. Można jedynie rozłożyć ją na ręczniku i delikatnie ugniatając usunąć nadmiar wody. Na tym etapie nie ma sensu starać się rozbić zupełnie mokrego puchu. Wystarczy rozprowadzić go równomiernie w komorach, tak żeby pozbyć się największych grudek. Wilgotną kurtkę należy rozłożyć na płasko, najlepiej na suszarce, tak żeby również pod nią był przepływ powietrza. Dalszy proces to po prostu powtarzanie tych samych czynności. Po kilku godzinach kurtką trzeba potrząsnąć, “oklepać” ją ze wszystkich stron starając się nieco bardziej rozbić puch i rozłożyć na suszarce ponownie. Po kolejnych 2-3 godzinach powtarzamy ten proces, po kolejnych znowu, i tak w kółko, aż do momentu, kiedy puch będzie zupełnie miękki, a kurtka odzyska swój pierwotny kształt.
Całe suszenie – w zależności od ilości puchu w kurtce – może potrwać nawet kilka dni. Nie ma potrzeby przyspieszania go przez rozstawianie suszarki tuż obok kaloryfera, ani używanie dodatkowych źródeł ciepła w postaci choćby suszarki do włosów. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że kurtkę mamy raczej wietrzyć, a nie ogrzewać.
Coraz częściej mamy do dyspozycji pralko-suszarkę bądź suszarkę do ubrań. Jeśli na metce waszej kurtki puchowej nie ma oznaczenia wykluczającego użycie takiego urządzenia, to nie ma żadnych przeszkód, żeby z takiego ułatwienia skorzystać. Tak jak w przypadku prania, trzeba wówczas wybrać najdelikatniejszy program. Jak najniższą temperaturę i jak najniższą liczbę obrotów. Warto również co jakiś czas wyjąć kurtkę i – tak jak przy suszeniu tradycyjnym – ręcznie nieco rozbić i rozprowadzić puch wewnątrz komór.
Do suszarki można wrzucić gumowe piłeczki z wypustkami. Ciężkie piłki tenisowe, zwłaszcza kiedy namokną, będą zgniatać puch z powrotem zamiast rozbijać go na coraz mniejsze grudki. W suszarce kurtka może mieć rozpięty główny zamek. W ten sposób ciepłe powietrze będzie lepiej penetrować wszystkie zakamarki.

Kiedy wydaje się nam, że kurtka jest już zupełnie sucha, przeważnie wcale tak nie jest. Puch chłonie wilgoć i nawet kiedy wygląda na to, że jest zupełnie rozprężony, może nadal być w nim zgromadzone sporo wilgoci. Jeśli się jej nie pozbędziemy, puch nabierze charakterystycznego, nieprzyjemnego zapachu. Po “całkowitym” wysuszeniu kurtki, dobrze ją… posuszyć jeszcze przez dzień lub dwa. Na tym etapie można już powiesić ją na wieszaku, ale lepiej nie wciskać jej między inne ubrania w szafie. Powieście ją w jakimś miejscu z dobrą cyrkulacją powietrza i raz na jakiś czas spróbujcie jeszcze lepiej rozprowadzić puch i zawieście ją wywróconą na lewą stronę.
Pranie kurtki puchowej jest nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne, żeby zachowała ona swoje kluczowe właściwości. Wystarczy przestrzegać kilku prostych reguł, żeby móc skutecznie i bezpiecznie odświeżyć swoją puchową odzież. Trzeba poświęcić temu nieco więcej czasu i uwagi niż praniu innych elementów outdoorowej garderoby, ale kiedy założycie na siebie puchatą, czystą i nie pachnącą już dymem z ogniska albo czymś mniej przyjemnym kurtkę, z całą pewnością stwierdzicie, że było warto.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.