21.12.2016

Ubezpieczenie na zagraniczny wyjazd w góry

Wybieracie się w góry i pakując plecak zastanawiacie się, czy  o czymś nie zapomnieliście? Ubranie spakowane, sprzęt skompletowany, prowiant jest. Chyba wszystko… A czy pamiętacie o tym, żeby wykupić ubezpieczenie?

We wstępie niniejszego artykułu, drodzy czytelnicy, pragniemy zaznaczyć, że tekst ten w żaden sposób nie jest sponsorowany i wynika jedynie z subiektywnych spostrzeżeń. Przed rozpoczęciem pisania tego artykułu, zapytaliśmy dziesięciu wspinaczy o to, jakie znają ubezpieczenia. Wymieniono głównie trzy firmy, które ostatecznie znalazły się w tabeli na końcu. Poniższy artykuł na pewno nie wyczerpuje tematu i z pewnością niejeden z was stwierdzi, iż są w Polsce inne produkty ubezpieczeniowe warte zainteresowania. My wybraliśmy wyłącznie te, które turystom i wspinaczom najbardziej kojarzą się z górskim ubezpieczeniem wykupywanym z myślą o ewentualnej akcji ratowniczej. Co wybierzecie, zależy już od was. My postaramy się uporządkować informacje, by ułatwić wam wybór. A przede wszystkim zachęcić do tego, by wybierając się w góry za granicę, ubezpieczenie każdorazowo wykupić. Niezależnie od tego, którą opcję wybierzecie, ubezpieczenie na zagraniczny wyjazd trzeba mieć i oby, kiedy już będzie na szlaku, w ogóle nie było wam potrzebne!

Hoping for the best, but expecting the worst (Mając nadzieję na najlepsze, ale oczekując najgorszego)
Forever Young, Alphaville)

Wypadek w górach i co dalej?

Tym „najgorszym”, z tekstu zacytowanego powyżej fragmentu piosenki, może być wypadek w górach. Jeżeli wypadek miał miejsce Polsce to poszkodowany miał ,,szczęście w nieszczęściu”– ratownictwo jest darmowe. Tak jak za darmo przyjedzie karetka czy straż pożarna,  tak podczas wypadku w Tatrach- TOPR podejmie próbę ratunku adekwatnymi i dostępnymi środkami, w tym również śmigłowcem. Koszty leczenia następstw wypadku pokrywane są w ramach NFZ (oczywiście zakładamy wariant, że każdy z czytelników jest ubezpieczony). W Polsce nie ma obowiązkowych ubezpieczeń ,,górskich”. Zawsze jednak można  wykupić ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) działające na terytorium kraju i w przypadku złamanej na szlaku nogi czy ręki dostać ,,parę złotych” odszkodowania.

W innych krajach nie jest  już tak różowo. No, może w Chamonix, gdy będzie „lotna” pogoda, to po nieszczęśnika przyleci „bezpłatnie” Żandarmeria. A jeśli pogoda będzie gorsza – to lepiej o tym nie myśleć… Za ratunek w większości ,,zagranicznych gór” zapłaci poszkodowany. Jeśli nie on, to ubezpieczyciel lub częściowo państwo. Koszty ratownictwa to jedno, a posiadanie przy sobie wydawanej bezpłatnie karty EKUZ na terenie UE to drugie.

Ubezpieczenie na zagraniczny wyjazd

Śmigłowiec żandarmerii z Chamonix, dla pechowych turystów niekiedy ostatnia deska ratunku (fot. Ł. Supergan)

Wyruszając za granicę warto mieć ubezpieczenie, podobnie jak posiadamy go w innych aspektach życia codziennego. Ubezpieczamy auto, dom, życie, ale wybierając się w słowackie Tatry bagatelizujemy potrzebę posiadania ubezpieczenia albo po prostu o nim zapominamy. A jeśli się coś stanie, to ktoś poszkodowanego musi uratować – nieważne czy jest ubezpieczony czy nie. Początkowo środki materialne schodzą na dalszy plan, ale później… koszty ratownictwa mogą być naprawdę duże.

Koszty akcji ratunkowej w górach

Na myśl przychodzą nam dwa wypadki. W pierwszym- poszkodowany, mimo posiadania ubezpieczenia, zapłacił horrendalną kwotę. HZS ratowała go przez dwa dni. Firma ubezpieczeniowa pokryła tylko część rachunku opiewającego na ponad 33 tysiące euro. Warto pamiętać, że słowaccy ratownicy nie są tani i wystawiają słone rachunki. Na pocieszenie nadmienimy, że ubezpieczyciel (poszkodowany był członkiem OeAV i miał ich ubezpieczenie) wypłacił całą gwarantowaną kwotę przewidzianą przez ubezpieczenie. O resztę słonego rachunku, jak to bywa w takiej sytuacji założona została sprawa sądowa, która przeciąga się do dziś.

Góry - jakie ubezpieczenie

Podczas wejścia na Gerlach: wybierając się w słowackie Tatry lepiej nie ryzykować i wykupić ubezpieczenie (fot. A.Pieprzycki)

Zastanawiając się nad tą sytuacją nasuwają się natychmiast pytania:

  • kto by dostał rachunek w sytuacji krytycznej i śmierci ratowanego – rodzina?
  • na ile opiewałby rachunek w sytuacji przedłużającej się akcji ratowniczej?
  • czy wezwanie pomocy jest równoznaczne z akceptacją wszystkich warunków „usługi ratowniczej” – nawet bez ich znajomości?
  • czy można zakwestionować wątpliwe pozycje w wystawionym rachunku- jak przykładowo kilometrówka- 2 tysiące kilometrów autem terenowym nie licząc auta osobowego? I tak dalej…

Takich pytań i wątpliwości jest dużo więcej. Taki słony rachunek może skutecznie uprzykrzyć dalsze życie. Zwłaszcza, że poszkodowanego może czekać kosztowne leczenie i rehabilitacja, które w „darmowym” NFZ wygląda różnie.

W drugim przypadku, a było to w Austrii, „zdrowy” kolega został zabrany razem z poszkodowanym, a ubezpieczyciel (Euro 26 sport) zakwestionował zasadność takiego środka transportu w górach i mimo wygranej w sądzie w pierwszej instancji przegrał w drugiej i finalnie 6 lat temu zapłacił 15 tysięcy złotych.

jakie ubezpieczenie wybrac na wyjazd

Lot śmigłowcem na pewno będzie niezapomnianą, ale i bardzo drogą przygodą (fot. Ortovox)

Przynajmniej u nas nie ma takich dylematów. Pomysł finansowania służb ratunkowych z ubezpieczeń jest poważnym wyzwaniem – a co w przypadku, gdy liczba wypadków przekroczy zakładany poziom? Gdyby jednak ktoś wymyślił, że koszty górskich akcji ratunkowych będą pokrywane wyłącznie z wpływów ze składek ubezpieczeniowych, to i tak do utrzymania służb w stanie gotowości, państwo musiałoby dopłacać.

Przegląd ubezpieczeń

W Polsce długo brakowało ubezpieczenia stricte górskiego. Co prawda były próby z ubezpieczeniem wynegocjowanym przez PZA z firmą Compensa, ale przez duże ograniczenia ubezpieczenie było raczej mało popularne. Ponieważ życie nie lubi pustki, tę lukę wykorzystała austriacka organizacja OeAV Alpenverein– coś między PTTK a PZA, przyrównując ją do naszego podwórka. Najpierw, jako sekcja Wiedeń a później już, jako oddział w Polsce.

Wiemy, wiemy-  nie jest to typowe ubezpieczenie, a opłata członkowska/ klubowa w OeAV. Zostaliśmy nawet pouczeni przez Manager Projektu Alpenverein Polska Pana Michał Dryla, że: „…informuję, że opublikowanie materiału będzie ścigane drogą sądowa w Polsce…”  i że nie możemy o tym „produkcie” pisać, jako o ubezpieczeniu i zestawiać go czy porównywać z innymi ofertami firm ubezpieczeniowych. To się porobiło.

Więc nie piszemy o tym produkcie jako ubezpieczeniu, aby nie porównywać go z innymi ofertami firm ubezpieczeniowych. Z jednej strony jest to klub górski i tak rzeczywiście jest, a ubezpieczenie jest tylko darmowym dodatkiem. W ramach opłaconej składki członkowskiej, otrzymujemy także zniżki w schroniskach, upusty na mapy, przewodniki itd. Ale z drugiej strony, nie oszukujmy się: wiele osób opłaca tę składkę tylko lub zwłaszcza dla tego „dodatku”. Oczywiście to ubezpieczenie działa i nawet słyszeliśmy o szybkim zabiegu rekonstrukcji ACL w Austrii na koszt ubezpieczyciela. Trzeba tutaj zaznaczyć, iż w razie wypadku kontakt odbywa się w języku niemieckim bądź angielskim. Nie sprawdzaliśmy innych języków, ale nie uzyskamy pomocy w języku polskim. Wymagana jest więc dobra znajomość języka obcego, ponieważ pytania są szczegółowe. Unikniemy tego problemu wykupując ubezpiecznie u polskiego ubezpieczyciela (czy w polskim oddziale). Mamy na przykład bardzo dobre doświadczenie z Generali, które sprawdza się na nartach, czy turystycznych wyjazdach. Nawiasem mówiąc, OeAV ma umowę z Generali.

Analizując ofertę ubezpieczeń, które można kupić na popularnych stronach z ubezpieczeniami, roczne ubezpieczenie dla dorosłej osoby na wspinanie przekracza 500 euro i niektórych ubezpieczeń nie można sfinalizować, a u niektórych ubezpieczycieli ceny rozciągają się od 2117 zł do ponad 8204 zł, czyli the sky’s the limit

Ubezpieczenie na skitoury

Skitury w Kirgistanie. Podczas tak dalekiej wyprawy, polisa ubezpieczeniowa to ,,must have” (fot. A.Pieprzycki)

Przykładowo:

  • korzystając z wyszukiwarki polisaturystyczna.pl, znaleźliśmy ubezpieczenie Warta na wyjazd do Pakistanu w cenie 3968 zł, 
  • korzystając z wyszukiwarki bm.pl, znaleźliśmy ubezpieczenie Allianz na wyjazd do Szwajcarii w cenie 2117 zł,
  • korzystając z porównywarki rankomat.pl, znaleźliśmy ubezpieczenie AXA na wyjazd do Szwajcarii w cenie od  od 3115,84 zł do 18590,91 zł, a do Chin w cenie od 6 475,56 zł do 18 590,91 zł,
  • można również wykupić kartę Euro 26 sport, ale jest to propozycja dla „młodzieży” czyli osób do 30 roku życia,
  • jeśli chodzi o Słowację to można wybrać ubezpieczenie union.sk za 529,25 EUR. Istnieje również możliwość przynależności do JAMES, czyli do stowarzyszenia wspinaczy ze Słowacji – odpowiednika PZA w Polsce. Za około 20 EUR składki dostajemy zniżki do 50 % w schroniskach słowackich – analogicznie jak w przypadku OeAV w Austrii.

Ubezpieczenie na zagraniczny wyjazd w góry – na co zwrócić uwagę

W wielu firmach można samemu płynnie ustalić wysokość sumy gwarancyjnej dla kosztów leczenia (KL) i assistance. Wiadomo, im wyższe koszty leczenia, tym wyższa składka. Warto zwrócić uwagę i starannie wybrać właściwą opcję, która uwzględnia wspinaczkę czy jazdę na nartach, czyli zazwyczaj rozszerzenie na sporty wysokiego ryzyka czy tzw. sporty ekstremalne. Warto zwrócić uwagę na assistance- czy opcja, którą wybraliśmy zawiera pokrycie kosztów akcji poszukiwawczej i ratowniczej oraz jaki jest górny limit finansowania takiej akcji. Wielu ubezpieczycieli proponuje też wykup dodatkowych opcji np. ubezpieczenie bagażu czy sprzętu sportowego. Zwracajmy również uwagę na wysokość OC. W razie poszkodowania osoby trzeciej, możemy liczyć się z pozwem odszkodowawczym. Mówimy tu o dużych kwotach. 

Oczywiście nie musimy od razu wykupywać ubezpieczenia całorocznego. Możemy kupować ubezpieczenie każdorazowo na krótsze wyjazdy (np. kilka dni) i wtedy jest to wygodne i tańsze rozwiązanie. Oczywiście trzeba o tym pamiętać, a pamięć płata figle i uaktywnia się w czasie podróży w góry – tej bez ubezpieczenia…

Polisa na gory

Po zachodzie słońca ryzyko wypadku i zgubienia drogi wzrasta (fot. The North Face)

Warto także pamiętać, że generalnie ubezpieczenie nie działa w przypadku pracy za granicą. Wybierając się do pracy za granicę, trzeba wykupić ubezpieczenie, które zawiera takie rozszerzenie zakresu podstawowej ochrony. Instruktorzy PZA szkolący poza granicami Polski –  chociażby w Tatrach słowackich- powinni o tym pamiętać.

Trzeba też pamiętać, że ubezpieczenie NNW, które zwykle sprzedawane jest razem z KL nie działa na terenie Polski. Ochrona ubezpieczeniowa rozpoczyna się z chwilą przekroczenia granicy.

Ubezpieczenia w góry- porównanie

W końcowym zestawieniu przedstawiamy propozycje trzech firm:

  • OeAV, które jest dodatkiem do członkostwa,
  • PZU które „wygenerowało” ubezpieczenie wspólnie z PZA,
  • Hestia, która ma ciekawe produkty.

Poniższe dane mają charakter informacyjny i mogą się zmienić. Zawsze należy przeczytać aktualne Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU).

Generali SA-

 Alpenverein

PZU SA-

Bezpieczny powrót

STU ERGO

HESTIA SA

CenaJest to opłata klubowa.
Ubezpieczenie wynosi 0 zł.
Indywidualnie
(ur. 1956 – 1990 r.) – 260 zł
Studenci, Seniorzy – 200 zł
Dzieci (ur. do 1998 r.)- 100 zł
Rodzinny – 460 zł
Dla członków PZA:
Indywidualny -220 zł,
Partnerski – 352 zł,
Rodzinny – 363 zł,
Młodzieżowy – 110 zł,
Pozostali:
Indywidualny – 253 zł,
Partnerski – 405 zł,
Rodzinny – 418 zł,
Młodzieżowy – 127 zł
Pakiet Rozszerzony
Indywidualny:

PZA – 453 zł,
Pozostali – 521 zł
1610 zł
Okres
ubezpieczenia
Zawsze
01 styczeń – 31 grudzień
12 miesięcy
początek ubezpieczenia
dopasowany do
potrzeby klienta
12 miesięcy
Zakres
terytorialny
Świat z wyłączeniem
Arktyki, Antarktydy,
Grenlandii.
Tereny leżące do wys.
6000 m. n.p.m.
OC i Ochrona Prawna
– ochrona ubezpieczeniowa
obejmuje 
Europę
łącznie z wyspami
Morza Śródziemnego
(za wyjątkiem wysp
Oceanu Atlantyckiego,
Islandii,
Grenlandii,
Spitsbergenu
oraz
azjatyckiej części Turcji
i WNP)
Świat z wyłączeniem
Arktyki, Antarktydy,
Grenlandii.
Tereny leżące
do wysokości
6000 m. n.p.m.
Świat.
Ubezpieczenie obejmuje
trekking, narciarstwo
alpejskie i wspinaczkę
wysokogórską do
5300 m n.p.m.
z wyłączeniem
Antarktydy, Arktyki,
Grenlandii i Alaski
Potwierdzenie
ochrony
Jedynie karta wysyłana przesyłką pocztowąPolisa elektroniczna
wysyłana na maila
+ karta wysyłana
przesyłką poleconą
Polisa
+ kartonik
Obsługa
szkodowa
Formularz online
+ infolinia 24h/ 7 dni
w języku
niemieckim/angielskim
24h/ 7 dni
w języku polskim
 Infolinia
W przypadku leczenia
ambulatoryjnego
członek OeAV
sam pokrywa koszty
leczenia,
następnie
uzyskuje zwrot.
Koszty leczenia
ambulatoryjnego
rozliczane bez udziału
Ubezpieczonego.
Maksymalny
czas
jednego
wyjazdu
8 tygodni8 tygodni
(opcja rozszerzenia
do 16 tygodni)
Ochrona ubezpieczeniowa
trwa przez pierwsze
40 dni każdej podróży,
która rozpoczęła się
w okresie ubezpieczenia
Karta
zniżkowa
50 % rabatu na noclegi
schroniskach alpejskich
BrakBrak
Płatność
w ratach
BrakTAK
2, 4,12 rat
Tak, zwyżka
około 10%
Zakres ubezpieczenia
Koszty
ratownictwa
25 000 EUR100 000 zł lub
250 000 zł
Do 500 000 zł
Koszty
leczenia
szpitalnego
10 000 EUR250 000,00 złDo 500 000 zł
Koszty
leczenia
ambulatoryjnego
2 000 EUR10 000 zł lub
20 000 zł
Do 500 000 zł
Koszty
transportu
do kraju
Bez ograniczeń
pod warunkiem transportu
zorganizowanego przez
organizacje wymienione
na karcie członkowskiej OAV,
w przeciwnym wypadku
pokrywane jest 750 EUR
Bez ograniczeńDo 500 000 zł
OC3 000 000 EUR500 000 zł
na osobie,
100 000 zł
na mieniu
1 000 000 zł
(nie obejmuje OC
z tytułu wykonywania
zawodu)
Ochrona
Prawna
32 703 EUR20 000 zł lub
35 000 zł
tak
BagażBrak2 000 zł lub
3 000 zł
10,000.00 zł
NNWBrakZa opłatą dodatkowej
składki od 50 000 zł
do 1 000 000 zł. 
Działa za granicą
i w Polsce, ale tylko
w sytuacji, gdy celem
podróży jest zagranica
60,000.00 zł
Dodatkowe rozszerzenia
Tereny
powyżej
6 tys.
m. n.p.m.
Wniosek oceny ryzyka
– składka kalkulowana
indywidualnie
TAK – możliwość
rozszerzenia podczas
wypełniania wniosku
(w tym 7600 m. n.p.m.)
NIE
Ryzyka
wynikające
z aktów
terroryzmu,
działań
wojennych
NIETAK – możliwość
rozszerzenia podczas
wypełniania wniosku
Tak, za dodatkową
opłatą, około 50%
większa składka

Podsumowując powyższe zestawienie, każde z zaproponowanych ubezpieczeń ma swoje plusy. Alpenverein oferuje dodatkowe zniżki w schroniskach, Hestia wysokie kwoty ubezpieczeń. Najbardziej uniwersalne wydaje się jednak ubezpiecznie PZU SA – Bezpieczny Powrót, chociażby ze względu na dostępność infolinii w języku polskim, możliwość rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej do 16 miesięcy i wysokości 7600 m n.p.m., ubezpieczenia bagażu czy transportu do kraju bez ograniczeń. Ostateczny wybór pozostawiamy jednak naszym czytelnikom. Jedno jest pewne. Ubezpieczenie w góry trzeba mieć!

Podziękowania: Adam Pieprzycki, Bogusław Kowalski, Kinga Waleń (Hestia).

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.