Gorges du Tarn - niezwykły rejon wspinaczkowy - 8academy.pl - portal górski i wspinaczkowy dla aktywnych
22.03.2016

Gorges du Tarn – niezwykły rejon wspinaczkowy

Jeśli wytrzymałość jest twoją mocną stroną, a na stupięćdziesięcioruchowych obwodach czujesz się jak ryba w wodzie, to z pewnością wąwóz Tarn jest idealnym miejscem na twoje wymarzone wakacje.

                       

Rejon Gorges du Tarn słynie z 50-60 metrowych dróg pokonywanych na jeden wyciąg. Aby unikać przewiązywania się w trakcie zjazdu z drogi, lokalni wspinacze używają nawet 120 metrowych lin!

Jeżeli jednak, z jakiegoś powodu, twoja wytrzymałość kończy się wraz z 20 metrem, nie posiadasz akurat 120 metrowej liny, a duże wyjście nad przelot 50 metrów nad ziemią powoduje twój niepokój- nie martw się! Gorges du Tarn oferuje również masę innych dróg – każdy znajdzie tu coś dla ciebie.

Położenie oraz charakter wspinania

Gorges du Tarn zlokalizowany jest w południowo-zachodniej Francji, nieopodal miasta Millau. Sam wąwóz ciągnie się przez 35 km, natomiast sektory wspinaczkowe zgrupowane są na długości 3 km w okolicach miasta La Malene. Skała w Tarnie to żółto-niebieski wapień, w którym dominują dziurki i dobre klamki. Nie występuje natomiast rzeźba naciekowa. Drogi prowadzą najczęściej przez lekkie i duże przewieszenia, można spotkać też trochę pionów. Gorges du Tarn co prawda słynie z długich, wytężających linii, jednak równie dużo jest tam dróg znacznie krótszych, mających 15-20 metrów. Aktualnie rejon oferuje około 1400 dróg, natomiast z roku na rok ich liczba wzrasta.

Gorges du Tarn w całej okazałości

Wąwóz w całej okazałości (fot. autor)

Główne sektory wąwozu

Jadąc od strony La Malene, pierwszym sektorem, na który trafiamy jest Planete Causse. Pod ścianą znajduje się zacieniony parking z ławkami dobrymi do odpoczynku w czasie upałów. Sektor oferuje wspinanie w lekkim przewieszeniu, po drogach o długości do 30m i trudnościach od 7b do 8a. Wystawa ściany jest południowa.

Zaledwie 50 metrów dalej znajduje się jedna z perełek Gorges du Tarn – L’osife. Jest to jeden z najpopularniejszych sektorów. Drogi mają przeważnie od 15 do 30 metrów i prowadzą często w sporym przewieszeniu. Znajduje się tu duży wybór dróg o trudnościach od 7a do 7c.

Idąc dalej asfaltową drogą przechodzimy przez tunel wykuty w skale i odbijamy w  prawo, podchodząc stromą ścieżką w górę. Po 5 minutach dochodzimy do sektora o nazwie Gullich. Jest to mekka wspinaczy lubiących duże przewieszenia oraz krótkie, palczaste drogi z przedziału 7c+ – 8c.

Kolejne sektory to Le navireCalmez-vous i w końcu Tennessee– największa perełka rejonu. Drogi sięgają tu nawet 70 metrów, a przedział trudności to 7b+ – 8b. Właśnie tu znajdziemy najwięcej francuskich wspinaczy obdarzonych nieziemską wytrzymałością. Jeśli jednak 50 metrów wspinania nie jest tym, po co przyjechaliśmy do Gorges du Tarn, możemy śmiało ominąć Tenessee i pójść dalej pod sektor l’Amphi. Tutaj długości dróg są bardziej przystępne – do 30 metrów, wyceny również: 7a-7c+.

Dalej na południe znajdują się dwa sektory z łatwiejszymi i krótszymi drogami – De que fas aqui? oraz Foetus. Polecane są one szczególnie początkującym wspinaczom.  

Wjeżdżając do wąwozu od drugiej strony, czyli jadąc przez miasteczko Les Vignes, jednym z pierwszych sektorów, na które trafimy, jest Cancer. Oferuje on krótkie, przewieszone drogi o trudnościach od 7a do 7b.

W kanionie znajdują się jeszcze inne, mniejsze sektory. Nie zostały ujęte w tym zestawieniu, wymienione zostały tylko te największe i najbardziej popularne. 

Wąwóz Gorges du Tarn

Wąwóz (fot. Wojtek Barczyński)

Na przestrzeni ostatnich 9 lat byłem w tym rejonie już trzykrotnie i nigdy nie widziałem tam tłumów – znanych z innych popularnych rejonów wspinaczkowych. Jest to ciekawe, bo Gorges du Tarn niczym im nie ustępuje. Brak tłoku należy więc uznać za duży plus rejonu. Niewątpliwa uroda wspinania w połączeniu z piękną scenerią, malowniczymi małymi miasteczkami z okresu średniowiecza oraz wyśmienitą kuchnią powoduje, że jest to kierunek nie tylko dla wspinaczy o zacięciu sportowym, ale też dla osób, które chcą po prostu odpocząć i rekreacyjnie się powspinać.

 Informacje praktyczne

Podróż samochodem z Polski to najłatwiejsza opcja dotarcia do Gorges du Tarn. Rejon jest oddalony o ok. 1500 km od przejścia granicznego w Zgorzelcu. Własny samochód przyda się również do codziennego dojeżdżania w skały. W okolicy nie znajduje się żadne duże lotnisko. Najrozsądniejszą opcją transportu lotniczego jest lot do Girony lub Barcelony, wypożyczenie tam samochodu i udanie się (zamiast na podbój Hiszpanii) na północ, do Francji. Z Girony mamy do pokonania 350 km.

Najlepsze warunki do wspinania występują wiosną oraz jesienią. Z powodzeniem można się wspinać również latem. Należy tylko odpowiednio dobierać sektory w zależności od aktualnego położenia słońca.

Widok na Gorges du Tarn

Widok na Tarn (fot. Wojtek Barczyński)

W wąwozie znajdziemy tylko małe sklepiki – można w nich kupić bagietki oraz artykuły pierwszej potrzeby. Na większe zakupy trzeba udać do Millau- na wjeździe do miasta jest zlokalizowanych kilka dużych marketów, w których ceny są bardziej atrakcyjne, a wybór dużo większy niż w samym wąwozie. W centrum miasta znajdziemy sklep wspinaczkowy, w którym możemy kupić m.in. przewodnik po Gorges du Tarn.

Najpopularniejszą formą noclegów są campingi. Ich wybór jest naprawdę spory. Osobiście polecam camping zlokalizowany w miejscowości La Malene (camping Municipal). Jest on położony blisko skał (ok. 5 km od najbliższego sektora), poza tym oferuje przystępne ceny: 2 osoby, 1 namiot oraz samochód to w sezonie koszt około 13 euro. Bardziej wymagający mogą wybrać 3 gwiazdkowy camping Le Beldoire usytuowany nieopodal miasteczka Les Vignes. Oferuje on basen, restaurację oraz sklep spożywczy.

Gorges du Tarn – poza wspinaniem

Poza wspinaniem, bardzo popularną rozrywkę w Gorges du Tarn są spływy kajakowe. Aby skorzystać z tej atrakcji najlepiej udać się do miejscowości La Malene – stąd najczęściej rozpoczynają się spływy. Ponadto wąwóz jest atrakcją samą w sobie – spacery w tak pięknym otoczeniu oraz wylegiwanie się nad rzeką dają wspaniałą okazję do odpoczynku.

Miasteczko Sainte-Enimie

Miasteczko Sainte-Enimie (fot. autor)

Warto również pojechać do Sainte-Enimie. Jest to miasteczko, które nie zmieniło się praktycznie od średniowiecza. Małe, kamienne domki oraz wąskie uliczki tworzą niepowtarzalny klimat tego miejsca. Oddalone o 30km miasto Millau także stanowi ciekawy cel wycieczki. Poza wspomnianymi zakupami, możemy przespacerować się po urokliwej starówce oraz zobaczyć najwyższy wiadukt w całej Europie.

Ciekawą propozycją na dłuższy odpoczynek od wspinania jest udanie się nieco bardziej na południe i pojechanie nad morze. Godną polecenia może być miejscowość Sete. Tamtejsze plaże są wyposażone w bogatą infrastrukturę – darmowe parkingi, restauracje na plażach oraz prysznice. Wyjazd można połączyć ze zwiedzaniem pobliskiego Montpellier. 

 Subiektywna lista TOP 10

Na koniec subiektywna lista 10 najładniejszych dróg:

6b+ Le petit massoro, sektor Navire.
Droga w zupełnie odmiennym charakterze, niż westowe ruchy po dobrych klamach. Uciekająca, zaginająca się rysa doskonale uczy techniki wspinania ‘na dulfra’.

7a Les couilles aux cul, sektor Figues Au Cul
Piękny klasyk sektora Figues Au Cul. Jeśli po przejściu 35 metrów do stanowiska starczy nam sił, możemy zaatakować drugi wyciąg. Oba wyciągi zrobione razem są wycenione na 7b.

7a Flexion, sektor L’Oasife.
Chwyty na całej drodze są bardzo dobre, kąt przewieszenia bardzo subtelny. Mimo to ciąg jest mocno wybierający. Zarówno Flexion jak i wszystkie 7a obok są doskonałymi drogami na zapoznanie się ze skałą w Gorges du Tarn. Doskonale służą budowaniu wytrzymałości.

7a+ L’ecaille sur canape, sektor Cancer.
Ta droga, podobnie jak pozostałe w sektorze, oferuje krótsze wspinanie (15-20 metrów). Spory kąt przewieszenia oraz same zaginające się chwyty sprawią, że wspinanie jest tu wyborne.

7b Ils ont marché sur la tune, sektor L’Oasife.
Na początku droga oferuje ściankowe wspinanie w sporym przewieszeniu, a następnie przechodzi w czujny pion, który testuje naszą odporność psychiczną na zmęczenie oraz wytrzymałość.

7b Grandeur natur, sektor Navire.
Droga ma wiele do zaoferowania – techniczną płytkę na starcie, duży dach w środkowej części i wytrzymałościowe wspinanie po dobrych chwytach aż do stanowiska.

Wczytuję galerię

7b+ Les ailes du desir, sektor Tennessee.
Zdjęcie sektora Tennessee ozdabia okładki wszystkich przewodników wspinaczkowych po Gorges du Tarn. To bez wątpienia najsłynniejszy kawałek skały w Tarnie, na którym znajdują się osławione 60 metrowe drogi. Opisywana linia biegnie tylko do połowy ściany i ma 30m. Na początku oferuje niespotykany, techniczny lej, by następnie przejść trawersem w przewieszenie, tworząc wytrzymałościowy ciąg pod samo stanowisko. Jeśli po dojściu do stanowiska nasze przedramiona chcą więcej, możemy wspinać się dalej! Ekspresy na drugim wyciągu są powieszone na stałe. Tak pokonana droga sięga trudności 8a. Wówczas koniecznie pamiętajmy o węźle na końcu liny i o przewiązaniu się w stanowisku pośrednim podczas zjazdu.

7c Monstre trou, sektor L’Oasife.
Najpopularniejsze 7c całego Tarnu. Jak na lokalne standardy jest raczej krótkie- 15 metrów. Droga biegnie w naprawdę solidnym przewieszeniu i oferuje wspinanie od samego początku do końca.

7c+ Choucatine sektor Choucatine.
Droga położona nieco na uboczu głównego nurtu wspinaczkowego w Gorges du Tarn. Wymaga trochę dłuższego podejścia pod skałę, natomiast wspinanie wynagradza te niedogodności. Genialne ruchy po dziurkach na dwa palce i piękne ustawienia sprawiają, że czujemy się bardziej jak na Frankenjurze niż we Francji. Długość drogi też bardziej frankońska- 18m.

8a Bar Birrurique, sektor Gullich.
Oglądając zdjęcia z tej drogi, można odnieść wrażenie, że znajduje się ona w sektorze Eldorado na Frankenjurze. Nazwa skały jest nieprzypadkowa, a rodzaj chwytów również bardziej przywołuje na myśl frankońskie lasy niż wygrzane słońcem południe Francji. Długość drogi jest bardzo przystępna. Wszystko to sprawia, że jest to absolutny klasyk rejonu.

Autor: Marcin Michałek – instruktor wspinaczki sportowej, członek klubu Wysokogórskiego w Gliwicach, wspina się od 16 lat. Najbardziej fascynuje go poznawanie nowych rejonów. Dotychczas wspinał się w 49 różnych rejonach w Polsce i Europie.

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.