Test Silva Exceed 4X - czołówka, która noc zamienia w dzień | 8academy
27.10.2021

Test Silva Exceed 4X – czołówka, która noc zamienia w dzień

Dzień jest dla Ciebie zbyt krótki? Chcesz biegać lub jeździć na rowerze a za oknem już zmrok? Szwedzka firma Silva biegnie z pomocą. Silva Exceed 4X to czołówka, dzięki której outdoor po zmroku to sama przyjemność!

                       

Jesienią 2021 roku znany na niemal całym globie szwedzki producent kompasów i czołówek premium wypuścił na rynek swoje nowe produkty. Jednym z nich jest nowa generację oświetlenia o wdzięcznej nazwie Exceed (z ang. przekraczać). I rzeczywiście, nazwa nie jest przypadkowa, bo Exceed to seria czołówek z górnej półki! Dzięki nim po zmroku można podejmować najróżniejsze aktywności, w których szybkość ma pierwszorzędne znaczenie. A co mam na myśli mówiąc o szybkich aktywnościach? Oczywiście bieganie, jazda poza szlakiem na nartach i w szczególności jazda po zmroku na rowerze górskim. W tych sportach prędkości są znaczne, a widoczność otoczenia przed nami jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa. Silva Exceed 4X da nam możliwość przekraczać swoje własne granice, w czasie gdy słońce już dawno znikło za horyzontem. Z tą czołówką dzień trwa 24 godziny. Ale do rzeczy, sprawdźmy czy faktycznie tak jest? Wziąłem rower i po zmroku ruszyłem w góry. Przed Wami test czołówki Silva Exceed 4X.

Test Silva Exceed 4X
Silva Exceed 4X to czołówka przeznaczona do sportów, gdzie liczy się szybkość (fot. Joanna Kapinos)

Seria Exceed w skrócie

Rodzina Exceed składa się z trzech czołówek, które swoje parametry bazowe mają takie same, ale różnią się akumulatorem oraz akcesoriami. W moje ręce wpadł model Exceed 4X, który plasuje się w środku tej serii. Cała rodzina tych czołówek reprezentuje sobą następujące parametry:

  1. 2000 lumenów zgodnych z normą ANSI FL1
  2. Tryb “boost” który tymczasowo pozwala zwiększyć moc czołówki do 2300 lumenów
  3. Dystans, na który czołówka sięga równy 220 metrom
  4. Wodoodporność na poziomie IPx5

Test Silva Exceed 4X
Seria Exceed to trzy czołówki o różnych akumulatorach i akcesoriach (fot. Joanna Kapinos)

Test Silva Exceed 4X: co mamy w pudełku?

I tak jak wcześniej wspomniałem wszystkie trzy modele różnią się od siebie pojemnością akumulatora oraz dołączonymi akcesoriami. Rzecz jasna różna jest również cena. A ta może przyprawić o zawrót głowy, zwłaszcza jeśli ktoś przywyknął do standardowych modeli ze średniej półki cenowej. Regularna cena Silva Exceed 4X to 1439,99pln. Czy warto wydać takie pieniądze? Co za nie dostajemy?

W wersji Exceed 4X w pudełku znajdziemy bardzo solidnie wykonaną czołówkę oraz akumulator o pojemności 7.0 Ah. Potężny akumulator jest dostosowany do dużej mocy. Dodatkowo producent dodaje do zestawu następujące akcesoria pozwalające na szerokie spektrum zastosowania nabytej czołówki:

  1. Rozciągliwą opaskę na głowę z warstwą silikonu po wewnętrznej stronie
  2. Kabel USB typu C do ładowania akumulatora
  3. Przedłużacz kabla zasilającego, który niezbędny jest do wygodnego użytkowania czołówki na rowerze
  4. Plastikowa prowadnica do kabla
  5. Specjalny koszyczek na akumulator (przydaje się podczas biegania)
  6. Uchwyt do zamocowania na kasku za pomocą naklejek 3M
  7. Elastyczna opaska na czubek głowy poprawiająca stabilizację
  8. Czytelna instrukcja użytkowania

Test Silva Exceed 4X: oto co znajduje się w komplecie (fot. Silva)

Test Silva Exceed 4X: technologie

Przyznać muszę, że wszystkie akcesoria mają tu sens. Czołówkę bez problemu można zamontować na kasku rowerowym bądź narciarskim. Pomyślano także o prowadzeniu długiego kabla zasilającego. Dzięki temu wygodnie można używać czołówki na kasku jednocześnie mając akumulator schowany w plecaku. A co jeśli chcemy wybrać się na dłuższe wieczorne bieganie? Nie ma problemu. Czołówkę możemy zamontować na głowie za sprawą specjalnego koszyka na akumulator, który mocujemy do elastycznej opaski z tyłu głowy. Oczywiście to jest pewien kompromis. Czołówka wraz z akumulatorem jest spora, więc nie zmieści się do kieszeni razem z flaskiem i batonami tak jak modele dedykowane tylko do biegania (Petzl Bindi czy chociażby Silva Cross Trail). Z pewnością też będziemy ją czuć na głowie ze względu na jej wagę. W zamian jednak Silva Exceed 4X oferuje ogromne wręcz ilości światła połączone z technologiami Intelligent light® i Flow Light®.

Obie te technologie są niejako ze sobą połączone. Pierwsza z nich odpowiada za świecenie jednocześnie dwoma wiązkami. Jedną z nich jest skupiona, pozwalająca dostrzec to, co dalej. Druga wiązka jest rozproszona, tak by widzieć to, co dzieje się blisko użytkownika. Z kolei technologia Flow light pozwala na płynną zmianę szerokości promienia światła w zależności od tego pod jakim kątem nachylony jest korpus czołówki. W skrócie działa to tak, że im bardziej w dół skierowana będzie czołówka, tym więcej będzie światła rozproszonego. I odwrotnie. Warto tu podkreślić, że technologie te są bardzo przydatne i co bardzo istotne nie wymagają uciążliwego konfigurowania czołówki. Nie trzeba nawet klikać przez tryby świecenia. Wszystko jest niejako wpisane w DNA tej czołówki.

Test Silva Exceed 4X
Technologie Intelligent light® i Flow Light® zapewniają optymalne oświetlenie w każdych warunkach (fot. Joanna Kapinos)

Kilka istotnych detali

Pozostając jeszcze na chwilę przy budowie czołówki, muszę ją pochwalić za kilka istotnych rzeczy:

  1. Sporych rozmiarów przycisk służący do włączania/wyłączania i zmiany trybów świecenia czołówki jest perfekcyjny. Prosta rzecz a cieszy, bo nawet w rękawiczkach bez problemu da się go wyczuć i użyć. A to jest ogromnym plusem.
  2. Materiały, z których wykonana została czołówka wzbudzają zaufanie. Ale co ważniejsze rodzaj i kształt radiatora bardzo skutecznie odprowadza ciepło dzięki czemu czołówka się nie przegrzewa. Oczywiście tu trzeba być ostrożnym. 2000 lumenów to potężna ilość energii, która gdzieś musi uchodzić. Dlatego po kilku godzinach pracy w maksymalnym trybie można się oparzyć jeśli przez nieuwagę złapiemy korpus gołą ręką.
  3. Na plus zasługuje także pojemny akumulator, który pozwala w dowolnym momencie podejrzeć stan baterii. Czas ładowania do pełna to około 8 godzin. Fajne są także kable zasilające, nazwane Silva connection system. Kable te są tak zakończone aby działały z czołówkami poprzednich generacji (wstecz do roku 2008).

Test Silva Exceed 4X
2000 lumenów czyni dzień z nocy (fot. Joanna Kapinos)

Test Silva Exceed 4X: w terenie

Na papierze wszystko brzmi fantastycznie. W praktyce jest jeszcze lepiej. I chociaż cena nie jest atrakcyjna, to ten model zdecydowanie jest jej wart. Umówmy się, topowy model od producenta czołówek klasy premium to zupełnie inna liga niż tradycyjne czołówki jak choćby Black Diamond Spot, które mają zdecydowanie niższą cenę i ilość światła wystarczającą jedynie na komfortowe chodzenie po zmroku. W modelach Exceed chodzi o coś innego. To modele dedykowane ludziom chcącym faktycznie przekroczyć swoje granice, to sprzęt dla użytkowników szukających najlepszej wydajności.

Dwa tysiące lumenów i specjalne technologie dają naprawdę duży komfort podczas aktywności. Posiadanie takiego potwora na kasku w zupełności wystarcza do tego aby szybko pędzić w dół korzenistym singletrackiem. Bateria w akumulatorze jest w stanie działać nawet do 8 godzin przy pełnej mocy. Oczywiście czas pracy będzie nieco krótszy jesienią i zimą, gdyż temperatura otoczenia ma ogromny wpływ na żywotność baterii. Dlatego tu warto docenić możliwość schowania akumulatora do plecaka – jest wtedy lepiej izolowany dzięki czemu straty energii są mniejsze.

Test Silva Exceed 4X
Silva Exceed 4X na kasku daje przewagę nad każdym terenem (fot. Joanna Kapinos)

Czy warto wydać te pieniądze?

Czołówkę testowałem na kilku nocnych jazdach, zarówno po znakowanych singlach jak i dzikich trasach. Światło za każdym razem było stabilne i w zupełności wystarczające. Ta czołówka była dla mnie kompanem idealnym. Dla mnie osobiście ten model to strzał w dziesiątkę. Jestem świadom ceny, którą trzeba zapłacić za takie możliwości, jednak mimo to, gdybym jakimś cudem kiedyś zgubił swoją Silvę, bez wahania kupiłbym ją po raz drugi. Prostota użytkowania i pewność, którą czołówka daje w nocy są niebywałe. Jesień w pełni, w planach jeszcze wiele rowerowych wypadów. Nie wyobrażam sobie żadnego z nich bez tej czołówki. Zdaję sobie sprawę, że test tego modelu właściwie nie zawiera w sobie żadnych elementów negatywnych, żadnych wad. Ale to tylko i wyłącznie dlatego, że ich nie dostrzegam. Innymi słowy, polecam – czołówka doskonała!

                   

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.