Jak ubrać się na narty, a jak na skitury, żeby było ciepło, sucho, a zarazem wygodnie? Jedna z najbardziej kultowych outdoorowych marek - Patagonia - ma bogatą ofertę dla narciarzy. Zarówno tych spędzających czas w narciarskich kurortach, jak i tych poszukujących emocji z dala od idealnie wyratrakowanych tras.
Patagonia jest jedną z niewielu globalnych marek outdoorowych, która jest znana zarówno z wysokiej jakości odzieży jak i swojej filozofii. Założona w 1973 roku przez Yvona Chouinarda, szybko zdobyła uznanie dzięki innowacyjnemu podejściu do projektowania produktów, które łączą funkcjonalność, trwałość i ekologiczne wartości. Od początku swojego istnienia Patagonia przywiązuje ogromną wagę do ochrony środowiska i zawsze jest w tej kwestii awangardą zmian. Wiele z ich produktów powstaje z materiałów z recyklingu, a firma regularnie wspiera inicjatywy proekologiczne, przekazując część swoich dochodów na rzecz działań związanych z ochroną przyrody. W zeszłym roku Yvon Chouinard po raz kolejny zaskoczył świat – nie tylko outdooru. Przekazał bowiem całość firmy pod zarząd fundacji, która cały zysk ma przekazywać różnym organizacjom ekologicznym.

Dzięki swojej filozofii i bezkompromisowemu podejściu do kwestii ochrony środowiska, Patagonia zdobyła serca miłośników outdooru. Wielu ze związanych z nią ambasadorów to właśnie ludzie, którzy działają na rzecz przyrody, nie podejmując jednoznacznie sportowych wyzwań. Nadal jednak wspierają znakomitych alpinistów, wspinaczy czy narciarzy. Jedną bowiem z metod przeciwdziałania zaśmiecaniu planety jest… produkcja wysokiej jakości ubrań. Im trwalszy produkt, tym dłużej nam posłuży i tym później będziemy musieli go zastąpić nowym. W rezultacie naszych świadomych wyborów mniej zużytych ubrań wyląduje na wysypisku śmieci. Słynna kampania reklamowa marki z hasłem „nie kupuj tej kurtki” nie jest nawoływaniem, żeby nie kupować żadnej. Ma nas przekonać, że ze sprzętu który mamy powinniśmy korzystać tak długo jak to tylko możliwe. Żeby tak jednak było, trzeba zaopatrzyć się w jakościowe, dobrze zaprojektowane ubrania czy akcesoria.
Narciarstwo i skituring to dyscypliny wymagające sprzętu najwyższej jakości, który zapewnia komfort, ochronę przed ekstremalnymi warunkami i absolutną swobodę ruchu. Patagonia doskonale rozumie potrzeby entuzjastów tych sportów. Firma od lat rozwija swoją linię odzieży dedykowaną narciarzom i skiturowcom, współpracując z profesjonalistami, aby tworzyć produkty, które spełniają oczekiwania nawet najbardziej wymagających użytkowników. Patagonia promuje aktywności w outdoorze. Namawiają nas do wyjść w góry, do lasu, wspinania się czy surfowania. Jeśli bowiem poznamy naturę i przyrodę, natychmiast zrozumiemy, że trzeba ją chronić.

Produkty amerykańskiej marki powstają także z myślą o tym, aby umożliwić nam bezpieczne eksplorowanie górskich terenów. Korzystają więc ze sprawdzonych technologii – jak chociażby membrana Gore-Tex, ale opracowują też własne, jak H2No. To ich własny, autorski, nieprzemakalny laminat, który w najnowszej wersji ma kilka cech przeczących naszym zwyczajowym wyobrażeniom o hardshellach. Jest bowiem elastyczny i wykonany w całości z materiałów pochodzących z recyklingu. Elastyczność daje nie tylko swobodę ruchów, ale także możliwość sięgnięcia po nieco mniej obszerny krój, co z kolei oznacza zużycie mniejszej ilości materiału.
Kategorią produktów narciarskich i skiturowych, która zasadniczo różni się od tych używanych podczas innych górskich aktywności są plecaki. Najistotniejszą różnicą jest możliwość mocowania na plecaku nart, albo deski snowboardowej tudzież splitboardu. Plecaki skiturowe zwykle mają również możliwość dostania się do głównej komory przez tylny panel. W modelach Patagonia Snowdrifter długi zamek otwiera cały tylny panel i można sięgnąć do wnętrza bez konieczności zdejmowania plecaka. Drugą ważną funkcją jest specjalna kieszeń na lawinowe ABC, absolutnie niezbędne podczas wszystkich zjazdów i podejść poza przygotowanymi trasami.
Mogłoby się wydawać, że na narty można z powodzeniem założyć te same ubrania co na trekking. Tak samo jak podczas wędrówek przecież potrzebujemy wówczas ochrony przed zimnem i wilgocią. Jednak każda aktywność górska ma swoje wymagania i ubrania zaprojektowane do jazdy na nartach znacznie lepiej się w takich okolicznościach sprawdzają. Patagonia ma ofercie kurtki, spodnie i plecaki pomyślane tak, żeby właśnie podczas szaleństw na stoku zapewniały zarówno ciepło i nieprzemakalność, jak i komfort. Krój musi wszak dawać zupełnie inną swobodę ruchu niż podczas pieszych wędrówek. Od ubrań narciarskich oczekujemy również kilku dodatkowych funkcjonalności, które na szlaku nie są konieczne.
Kurtka narciarska (równie dobrze sprawdzająca się na snowboardzie) Patagonia Storm Shift to jeden z produktów bazujących na technologii firmy Gore. W tym wypadku jest to laminat Gore-Tex 2L, czyli dwuwarstwowy. Trzecia, wewnętrzna, warstwa jest niepotrzebna, bo od środka kurtka ma podszewkę wykonaną z cienkiego polarowego materiału o zyzgzakowatej fakturze. To rozwiązanie znane chociażby z kultowych bluz Patagonii – R1. Cienkie kanaliki w fakturze ociepliny ułatwiają sprawne oddawanie nadmiaru wilgoci. Całość jest zabezpieczona impregnatem tworzonym bez użycia szkodliwych związków PFC i PFAS.

Kurtka jest wyposażona w regulowany kaptur i wysoką gardę chroniącą szyję i twarz. Przed dostawaniem się śniegu i zimna od dołu chroni przedłużany dół kurtki i zintegrowany, regulowany fartuch przeciwśnieżny. Oprócz dwóch kieszeni na dłonie z przodu kurtki, Storm Shift ma wygodną kieszeń na lewym rękawie (w której można schować np. karnet na wyciąg) i kieszeń na piersi dostępną od zewnątrz i od wewnątrz. Narciarze docenią też obszerną, otwartą kieszeń pod prawą połą kurtki. Wygodnie zmieszczą się w niej gogle albo zapasowe rękawice.
Na nartach, nawet na przygotowanych trasach, trzeba dbać o swoje bezpieczeństwo. Patagonia Storm Shift ma wbudowany system Recco. To deflektor sygnałów, który umożliwia ratownikom zlokalizowanie narciarza z dużej odległości – na przykład z pokładu helikoptera.
Alternatywą dla Gore-Texu jest własna membrana Patagonii pod nazwą H2No. Właśnie z tego laminatu, w wersji trzywarstwowej wykonana jest kurtka narciarska Snowdrifter. Trzecia warstwa, znajdująca się od wewnątrz, jest wyjątkowo miękka. Tak łagodna i przyjemna, że kurtkę Snowdrifter możnaby zakładać na t-shirt, co w przypadku innych nieprzemakalnych laminatów jest raczej niemożliwe. Wykonano ją na dodatek z materiałów pochodzących z recyklingu.
Materiał jest elastyczny, zatem nie krępuje ruchów narciarza tak jak tradycyjne hardshelle. Kieszenie zostały rozmieszczone tak samo jak w kurtce Storm Shift. Dwie na dłonie z przodu, jedna na piersi, kolejna na ramieniu i obszerna siateczkowa kieszeń od wewnątrz. Snowdrifter ma również wygodne wywietrzniki pod pachami, przydatne kiedy przez chwilę musimy nieco instensywniej się ruszać i szybko wypuścić z jej wnętrza nadmiar ogrzanego ciałem powietrza. Trzeba wszak pamiętać, że chociaż zimą staramy się nie marznąć, to najgorsze i najbardziej niebezpieczne jest przegrzanie.

Membrana H2No jest również lżejsza. Patagonia Snowdrifter choć ma zarówno kaptur jak i fartuch przeciwśnieżny, waży zaledwie 620 g. Jak na hardshell narciarski z 3-wartstwowej membrany to niewiele.
Spodnie narciarskie mają najczęściej obszerny krój, są dość ciężkie, i krótko mówiąc, poza stokiem są niewygodne. Patagonia Insulated Powder Town, to model który przeczy temu schematowi. Krój jest prosty, spodnie są pozbawione ozdobników w innym kolorze, a waga zaledwie 630 gramów (w rozmiarze M) sprawia, że bez namysłu pójdziecie w nich po nartach na kolację.
Pod dwuwarstwowym laminatem H2No umieszczono ocieplinę Thermogreen o gramaturze 60g i wykonaną w całości w procesie recyklingu. Ją z kolei przykryto śliską podszewką ułatwiającą zakładanie spodni lub noszenie pod nimi warstwy bielizny termicznej.

Trzy kieszenie na zamek – dwie umieszczone klasycznie, na biodrach i jedna na udzie – pomieszczą wszystkie niezbędne drobiazgi. Kolejne dwa zamki to wywietrzniki na bokach nogawek dające możliwość szybkiego przewietrzenia wnętrza spodni kiedy zrobi się w nich odrobinę za ciepło.
Ubrania skiturowe muszą podołać wyzwaniu, które podczas zwykłej jazdy na nartach w zasadzie nie istnieje. Aby dostać się na szczyt przygotowanej trasy korzystamy bowiem z wyciągu. Na skiturach natomiast, maszerujemy pod górę na nartach. Na wyciągu – o ile nie jest zamkniętym wagonikiem – zmagamy się najczęściej z zimnem. Podczas wycieczek na skiturach jest wręcz przeciwnie. Podczas wysiłku generujemy ogromne ilości ciepła. Potrzebne jest więc ubranie, które da możliwość sprawnego pozbycia się nadmiaru ogrzanego naszym ciałem powietrza, a równocześnie będzie chroniło nas przed zimnym wiatrem i niewielkimi opadami.
Projektanci firmy Patagonia skonstruowali kurtkę Upstride w podobny sposób jak nieprzemakalne laminaty – wielowarstwowo. Zewnętrzna warstwa to elastyczny materiał typu softshell.
Doskonale oddycha i odprowadza wilgoć, a dzięki powłoce DWR pozwala przetrwać bez obaw niewielkie opady. Od wewnątrz dodali drugą warstwę, z przyjemnego i miękkiego materiału, który gładko ślizga się po założonej pod spodem warstwie bielizny termicznej. W połączeniu z elastycznością tej tkaniny, uzyskano efekt zupełnej swobody ruchów.

Niestandardowo rozwiązano też kieszenie. Obie boczne kieszenie mają wnętrze z siateczki, więc w czasie intensywnego wysiłku mogą po otwarciu pełnić rolę wywietrzników. Wewnątrz kurtki jest mała kieszonka na piersi na drobiazgi i dwie duże kieszenie, do których można wsadzić foki. Będą więc suche, kiedy zechcecie je ponownie założyć na narty.
Podczas skiturowych podejść zdarza się, że pogoda pozwala na zdjęcie bluzy czy kurtki i pokonywanie trasy w samej bieliźnie. Spodnie w najbardziej nawet słoneczny dzień jednak zawsze mamy na sobie. Model Upstride jest oczywiście uzupełnieniem kurtki o tej samej nazwie.
Doskonale oddycha i odprowadza wilgoć, a dzięki powłoce DWR pozwala przetrwać bez obaw niewielkie opady. Od wewnątrz dodali drugą warstwę, z przyjemnego i miękkiego materiału, który gładko ślizga się po założonej pod spodem warstwie bielizny termicznej. W połączeniu z elastycznością tej tkaniny, uzyskano efekt zupełnej swobody ruchów.
Niestandardowo rozwiązano też kieszenie. Obie boczne kieszenie mają wnętrze z siateczki, więc w czasie intensywnego wysiłku mogą po otwarciu pełnić rolę wywietrzników. Wewnątrz kurtki jest mała kieszonka na piersi na drobiazgi i dwie duże kieszenie, do których można wsadzić foki. Będą więc suche, kiedy zechcecie je ponownie założyć na narty.

Uszyto je z tego samego, dwuwarstwowego materiału co kurtkę. Zewnetrzną warstwą jest softshell zapewniający wiatroszczelność, a wewnętrzna cienka podszewka ułatwia noszenie pod spodem bielizny termoaktywnej. Krój dzięki elastyczności tkaniny nie jest zbyt obszerny, a dopasowanie w pasie ułatwiają elastyczne ściągacze i szlufki umożliwiające użycie paska.
Spodnie Patagonia Upstride mają dwie obszerne kieszenie na udach. Chociaż tkanina zapewnia bardzo dobrą oddychalność, na bokach nogawek umieszczono otwory wentylacyjne na zamek.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.