27.02.2024

Karakorum – najwyższe szczyty

Karakorum to góry, które wymienia się jednym tchem obok Himalajów. Choć na mapie wyglądają jakby były przedłużeniem wielkiego himalajskiego łuku, to zupełnie odrębny łańcuch górski. Stojące niemal obok siebie najwyższe szczyty Karakorum od lat niezmiennie rozpalają wyobraźnię ludzi gór.

                       

Karakorum leżą niemal w całości w granicach Pakistanu, ale określenie precyzyjnego przebiegu granic państwowych jest w tym rejonie świata nieco skomplikowane. Indie i Chiny, o których terytoria ten łańcuch zahacza od dawna toczą o niego nie tylko dyplomatyczne spory. Na szczęście wszystkie ośmiotysięczne szczyty Karakorum leżą relatywnie blisko siebie. Coraz intensywniejsza eksploatacja przez komercyjne agencje wysokościowe spowodowała, że od dawna jest tam bezpiecznie.

Karakorum a Himalaje

W porównaniu z ogromem Himalajów, Karakorum jest niewielkim pasmem. Zajmuje obszar mniejszy nawet od Alp i to z grubsza trzykrotnie. Z czternastu ośmiotysięczników, dziesięć leży w Himalajach, a tylko cztery w Karakorum. Dlaczego zatem te położone w Pakistanie uważane są za najtrudniejsze? Największą różnicą jest klimat. Ten panujący w Karakorum jest znacznie bardziej surowy, co oznacza, że zimy są ostrzejsze. Nie bez powodu to właśnie tamtejsze ośmiotysięczniki były zdobywane zimą jako ostatnie. Lodowce w Karakorum są większe niż te himalajskie i ponieważ są przykryte skalnym pyłem i osadami, nie cofają się tak gwałtownie. Jeśli nie brać pod uwagę tych położonych w rejonach podbiegunowych, lodowce w Karakorum są jednymi z największych na świecie. Słynny lodowiec Baltoro, spływający spod K2, Broad Peaku i masywu Gasherbrumów ma aż 63 kilometry długości.

Najwyższe szczyty Karakorum na jednym zdjęciu. Po lewej wystający ponad chmury wierzchołek K2, po drugiej stronie lodowca Broad Peak, a dalej "podkowa" masywu Gaszerbrumów.
Najwyższe szczyty Karakorum na jednym zdjęciu. Po lewej wystający ponad chmury wierzchołek K2, po drugiej stronie lodowca Broad Peak, a dalej “podkowa” masywu Gaszerbrumów. (fot. NASA Visible Earth)

Korona Himalajów i Karakorum

Zdobycie wszystkich czternastu ośmiotysięcznych szczytów leżących w Azji udało się dotychczas nielicznym. Tylko 51 osób zdołało doprowadzić do końca ten gigantyczny projekt. Chodzi bowiem nie tylko o wspinanie, ale o całą logistykę wielu wypraw, a warto pamiętać, że nie zawsze kończą się sukcesem. Dyskusja o stylu w jakim niektórzy wspinacze “zaliczają” kolejne szczyty to materiał na osobne rozważania. To jednak dość nowe zjawisko i jeszcze kilkanaście lat temu korzystanie z helikopterów czy nieograniczone zasoby tlenu z butli nie były powszechne.

Na tej liście są trzy polskie nazwiska, i w tym artykule znajdziecie całą historię dotyczącą polskich zdobywców Korony Himalajów i Karakorum.

Najwyższe szczyty Karakorum

Cztery z najwyższych szczytów Karakorum mają wysokość przekraczającą magiczną barierę 8000 m. K2 (8611 m), Gaszerbrum I (8080 m), Broad Peak (8051 m) i Gaszerbrum II (8034 m). Kolejne 14 ma ponad 7500 m, niższych siedmiotysięczników jest kolejne pięćdziesiąt, a sześciotysięczniki idą w tysiące. Wiele z tych szczytów jest nie tylko niezdobytych, ale nawet nie nazwanych. Jeszcze zatem przez wiele lat himalaiści będą tam mieli co robić.

Południowa ściana K2, najwyższego szczytu Karakorum i drugiej góry na Ziemi.
Południowa ściana K2, najwyższego szczytu Karakorum i drugiej góry na Ziemi. (fot. Wikimedia Commons)

K2. Najwyższy szczyt Karakorum i druga góra świata

Najczęściej wymienianym szczytem Karakorum jest bez wątpienia K2. Historia niepospolitej nazwy jest dość powszechnie znana, ale przytoczmy ją zwięźle. Podczas pomiarów, które prowadzili Brytyjczycy w połowie XIX wieku, Thomas Montgomerie numerował kolejne widoczne w paśmie wybitne szczyty. K1, K2, K3 – i tak dalej. Tylko w niewielu przypadkach okazywało się później, że szczyt nie ma lokalnej nazwy. K2 bywa nazywane Chogori, ale nawet wśród tubylców ta nazwa nie jest popularna. Techniczna nazwa przylgnęła więc do drugiego najwyższego szczytu świata i tak pewnie już zostanie. Jest powszechnie uważana za najtrudniejszy do zdobycia ośmiotysięcznik.

Historia zdobywania K2

Pierwsze próby zdobycia K2 podjęto w pierwszej dekadzie ubiegłego stulecia. W 1902 próbowała szczęścia międzynarodowa ekspedycja. Brali w niej udział m.in. Oscar Eckenstein – uważany za wynalazcę współczesnych raków i Aleister Crowley – ekscentryczny brytyjski artysta. Dotarli nieco ponad 6500 m. W 1909, ekspedycji pod wodzą księcia Abruzzów, Luigi Amadeo nie udało się nawet to. Linia, którą wówczas wytyczyli jest jednak do dzisiaj najpopularniejszą drogą na szczyt i prowadzi Żebrem Abruzzów. Kolejne wyprawy próbowały w latach 30., ale sukces odnieśli dopiero 31 lipca 1954 roku Achille Compagnoni i Walter Bonatti.

Polacy na K2

Polskie ekspedycje na najwyższy szczyt Karakorum – K2 – zaczęły się w latach 70. Pierwsze polskie wejście to sukces Wandy Rutkiewicz z 1986 roku. Udało jej się to dopiero za trzecim razem. Ten rok był dla Polaków z jednej strony niezwykle szczęśliwy, bo dwa kolejne polskie wejścia w tym samym sezonie zapisały się mocno w historii himalaizmu. „Magic Line”, z którą próbował się mierzyć Reinhold Messner została powtórzona tylko raz, a „Polish Line” nigdy. Nie bez powodu obie są uznawane za jedne z najtrudniejszych dróg prowadzących na ośmiotysięczniki. Z drugiej jednak strony oba przejścia zakończyły się tragicznie. Na „Magic Line” zginął Wojciech Wróż, a na „Polish Line” Tadeusz Piotrowski.

W erze „lodowych wojowników” Polacy zaczęli myśleć o wejściu na K2 zimą. Trzy razy – w sezonie 1987/88, 2002/03 i 2017/18 dotarli dużo powyżej 7000 m. Jednak dopiero 16 stycznia, grupa dziesięciu Nepalczyków pokonała ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik.

Gaserbrum IV – “Świetlista Ściana” (fot. Wikimedia Commons)

Masyw Gaszerbrumów

Gaszerbrum I i II, mające odpowiednio 8068 i 8035 m, drugi i czwarty pod względem wysokości szczyty Karakorum, są wierzchołkami ogromnego masywu. Ma aż dziewięć nazwanych punktów, a Gaszerbrum III i IV są niemal ośmiotysięcznikami. Do magicznej granicy brakuje im obu poniżej 100 m.

Dwa najwyższe wierzchołki masywu zostały po raz pierwszy zdobyte w latach 50. Pierwsze zimowe wejście na jakikolwiek ośmiotysięcznik w Karakorum zdarzyło się dopiero w 2011. Dokonali tego Denis Urubko, Simone Moro i Cory Richards zdobywając Gaszerbrum II. Rok później, na Gaszerbrum I weszli Polacy – Janusz Gołąb i Adam Bielecki.

Zapisy podcastów z oboma możecie znaleźć na 8academy:

rozmowa z Januszem Gołąbem – przeprowadzona już po zimowym zdobyciu K2 przez Nepalczyków
rozmowa z Adamem Bieleckim

Gaszerbrumy III i IV zapisały się również znacząco w historii polskiego podboju gór najwyższych. W 1975 wyższy, mierzący 7952 m Gaszerbrum III weszli Wanda Wanda Rutkiewicz, Alison Chadwick-Onyszkiewicz, Janusz Onyszkiewicz i Krzysztof Zdzitowiecki. To najwyższy szczyt na Ziemi poniżej 8000 m, i wówczas był najwyższą dziewiczą górą.

Dziesięć lat później, zachodnia ściana Gaszebruma IV była sceną na której rozegrała się wspinaczka często nazywana największym wysokogórskim osiągnięciem wszechczasów. Wojciech Kurtyka i Robert Schauer pokonali mierzącą ponad 2500 m „Świetlistą Ścianę”. Kurtyka zresztą dokonał innych epokowych przejść w Karakorum jak chociażby nowe drogi na Gaszerbrumach I i II oraz trawers masywu Broad Peak z Jerzym Kukuczką.

Broad Peak

Leży przysłowiowy „rzut kamieniem” od K2, bo wierzchołki dzieli tylko 9 km. Ta góra ma szczególne miejsce w historii polskiego himalaizmu. W jej przypadku euforia i radość mieszają się ze smutkiem i tragedią. Z jednej strony bowiem Polacy najpierw zdobyli w 1975 roku dziewiczy Broad Peak Central, później Krystyna Palmowska jako pierwsze kobieta w historii weszła na główny wierzchołek a zaraz potem Krzysztof Wielicki samotnie wbiegł (nie da się tego inaczej nazwać) na szczyt i wrócił do bazy w ciągu doby. Jest jeszcze niezwykłe przedsięwzięcie Kurtyki i Kukuczki, którzy w 1984 dokonali trawersu całego Szerokiego Szczytu przez jego trzy wierzchołki. Dodajmy do tego pierwsze zimowe wejście w 2013 i zjazd Andrzeja Bargiela z 2015 roku.

Z drugiej jednak strony trójka z piątki zdobywców Broad Peak Central nie wróciła do bazy (Marek Kęsicki, Bohdan Nowaczyk i Andrzej Sikorski). Dziesięć lat później w nieszczęśliwym wypadku ginie Barbara Kozłowska, która z Wandą Rutkiewicz próbowała Broad Peak zdobyć. W 2013 na wysokości ponad 7500 m zaginęli wracając z udanego pierwszego wejścia zimowego Tomasz Kowalski i Maciej Berbeka. Ten drugi już 24 lata wcześniej dotarł zimą do przedwierzchołka, Rocky Summit i niemal cudem zdołał wrócić.

Więcej o polskiej historii zdobywania Broad Peak dowiecie się z tego artykułu.

Współczesne zdobywanie szczytów w Karakorum

Współczesny sprzęt umożliwia wykluczenie wielu ryzyk, z którymi lata temu trzeba było się chcąc nie chcąc pogodzić. Szczyty Karakorum mimo to ciągle stawiają przed himalaistami niepospolite wyzwania. Sam fakt, że położone w Pakistanie ośmiotysięczniki były ostatnimi zdobytymi zimą świadczy o tym, że jest nadzwyczaj trudno.

Krzysztof Wielicki - jeden z trzech Polaków, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników w Himalajach i Karakorum.
Krzysztof Wielicki – jeden z trzech Polaków, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników w Himalajach i Karakorum. (fot. Wikimedia Commons)

Po zakończeniu wyścigu o zimowe K2, wydaje się jakby himalajski świat jeszcze mocniej niż dawniej się podzielił. Jest świat komercyjnych wypraw, z wszystkimi możliwymi udogodnieniami, dostatkiem tlenu i rozstawionymi przez Szerpów poręczówkami. Jest też jednak świat alternatywny. Himalaiści, „uwolnieni” od medialnego zainteresowania wyścigiem mogą spokojnie szukać innych, częstokroć jeszcze bardziej ambitnych celów. W Karakorum jest ich tyle, że wystarczy dla kilku pokoleń.

Trekking pośród najwyższych szczytów Karakorum

Jedno z najwyższych pasm górskich świata jest również jednym z najbardziej dzikich. Nie znajdziecie tam schronisk dla turystów. Na kamieniach nie ma szlakówek pozwalających zorientować się czy jesteście na właściwej ścieżce i nie spotkacie drogowskazów instruujących w którą stronę iść i ile czasu zajmie wam dotarcie do celu.

W większości miejsc zasięg telefonii komórkowej jest jak Yeti – ponoć istnieje, ale nikt go nie widział. Zresztą w górach naładowanie telefonu może być i tak mocno problematyczne. Eksplorowanie Karakorum na własną rękę wymaga więc sprawnego posługiwania się mapą i kompasem. Jednak przemieszczanie się bez przewodnika jest możliwe tylko w tzw. „open zone” i poniżej wysokości 6500 m.

Przekraczanie wiekowych wiszących mostów to jedna z atrakcji trekkingu w Karakorum (fot. Pexels)

Kolejną kwestią jest bezpieczeństwo, lub raczej podejście do niego pakistańskich władz. Gwałtowny rozwój turystyki w regionie spowodował, że zagrożenia związane z granicznymi sporami nie są tak duże jak dawniej. Pozostały jednak ciągłe kontrole, sprawdzanie dokumentów i bagażu – specyficzna pakistańska biurokracja może być dla niezależnego podróżnika trudna i frustrująca.

Na szczęście lokalni operatorzy dostrzegli już dawno, że nie-wspinacze to znacznie większa liczba potencjalnych klientów. Nie wszyscy chcą przecież wejść na najwyższe szczyty Karakorum. Pojawiły się więc biura specjalizujące się w organizowaniu trekkingu. Korzystają z usług lokalnych przewodników doskonale znających każdą ścieżkę i wiedzących gdzie są najlepsze punkty widokowe. Zajmą się organizacją noclegów i kontaktami z wojskiem i policją. Wam zostanie „tylko” pokonanie trasy i cieszenie się zapierającymi dech w piersiach widokami.

Trekking w Karakorum to zupełnie co innego niż nawet najtrudniejszy szlak alpejski. Różnicę robi oczywiście wysokość – bo idąc na przykład do bazy pod K2, przekracza się znacznie wysokość najwyższego szczytu Europy, Mont Blanc. Konieczna jest więc aklimatyzacja. Więcej przeczytacie o tym w artykule Janusza Gołąba.

Trekking pod K2 – najwyższy szczyt Karakorum

Trekking do bazy pod K2 to możliwość zobaczenia wszystkich czterech ośmiotysięcznych szczytów Karakorum. Oprócz spektakularnej piramidy, którą jest K2, można w czasie tej wyprawy podziwiać także Gaszerbrum I i II oraz potężny masyw Broad Peaku. To jednak nie wszystko. Trasa wiedzie lodowcem Baltoro, mija więc kilka innych szczytów, których nazwy nie są obce nikomu, kto himalaizmem się interesuje. Trango Towers. Masherbrum (to ten szczyt w czasie pomiarów nazwano K1) i Gasherbrum IV ze „Świetlistą Ścianą”, którą przeszli Kurtyka i Schauer. Oprócz tego dziesiątki innych szczytów, a wiele z nich nadal dziewiczych i czekających na pierwszych zdobywców.

Trekking do bazy pod K2 - najwyższego szczytu w Karakorum
Trekking do bazy pod K2 (fot. Shutterstock)

Baza, która jest celem, znajduje się na wysokości nieco powyżej 5000 m, ale to nie jest wcale najwyższy punkt, który w czasie trekkingu pod K2 można odwiedzić. Jeśli nie wraca się tą samą drogą, to opcją dla bardziej ambitnych jest powrót przez Przełęcz Gondogoro na wysokości 5585 m. Oznacza konieczność użycia raków i czekana, wspinanie się w uprzęży po stromym stoku, ale nagrodą jest widok wart każdego wysiłku. Panorama szczytów od K2 na zachodzie po Gaszerbrum II na wschodzie. Gdyby tego było mało – z przełęczy widać też Maszerbrum i Chogolisę.

Niezależnie od tego, którą wersję trekkingu się wybierze, całość zajmuje ponad 20 dni. Sezon jest krótki i zaczyna się w połowie czerwca i kończy w połowie września. Trzeba jednak pamiętać, że pogoda w górach wysokich jest w dużym stopniu nieprzewidywalna i może zmusić do zmiany planów. Najlepiej mieć kilka dni zapasu planując taką wyprawę.

Karakoram Highway to już nie wąska dróżka wijąca się zboczami szczytów w Karakorum, ale kilkaset kilometrów doskonałego asfaltu.
Karakoram Highway to już nie wąska dróżka wijąca się zboczami szczytów w Karakorum, ale kilkaset kilometrów doskonałego asfaltu. (fot. Wikimedia Commons)

Karakorum Highway

Podziwianie urody szczytów Karakorum jest możliwe jednak również bez mozolnego zdobywania wysokości o własnych siłach. W latach 60. rozpoczęto budowę Karakorum Highway, drogi N-35, z Islamabadu do Kashgar w Chinach. Oddana do użytku w 1985 roku niemal od razu stała się jedną z największych atrakcji turystycznych kraju. Jednym z powodów jest z pewnością fakt, że w najwyższym punkcie osiąga wysokość 4714 m. To czyni ją jedną z najwyżej położonych asfaltowych dróg na świecie.

Pakistańska część drogi ma 857 km, ale widoki zaczynają się mniej więcej w połowie tego dystansu. Większość rowerzystów czy motocyklistów planujących podróż Karakorum Highway, zaczyna ją w okolicy Chilās. I od razu wita ich widok piątego pakistańskiego ośmiotysięcznika. Na południe od drogi leży bowiem Nanga Parbat. Tu konieczne jest słowo wyjaśnienia. W tym artykule padły nazwy czterech ośmiotysięczników, ale nie było słowa o Nanga Parbat. A ten szczyt ma przecież wysokość 8126 m. Nanga Parbat leży w Pakistanie, ale nie w Karakorum. Jest położona w zachodnich Himalajach, a to inny łańcuch górski niż ten, któremu poświęcony jest niniejszy tekst.

Karakorum – organizacja wyjazdu

Najlepszym wyjściem jest skorzystanie z usług lokalnej agencji trekkingowej –  zajmą się wszystkim. Znają aktualną sytuację na drogach i szlakach, wiedzą gdzie woda zerwała most albo podmyła drogę. Ilość komplikacji, która może was spotkać zostanie ograniczona do minimum. To nie jest wcale opcja, która nie przystoi prawdziwym podróżnikom, którzy powinni być stuprocentowo samodzielni. Niemal wszyscy wspinacze, nawet jeśli nie muszą, wynajmują agencje do obsługi swoich wypraw. Nie ma po prostu sensu marnować czasu na zmaganie się z lokalną biurokracją. Wyobraźcie sobie na przykład próbę zorganizowania jakiegokolwiek elementu wyposażenia na pakistańskiej prowincji. Sami stracicie na to wiele godzin albo dni, a i tak jest spora szansa, że się nie uda. Co innego przewodnicy z agencji – dla nich to nie będzie problemem.

Warto sprawdzić zawsze przed wyjazdem rekomendacje MSZ dotyczące poruszania się na terenie Pakistanu.

Truizmem jest stwierdzenie, że góry im wyższe tym przyciągają bardziej. Karakorum ma jednak dodatkową magię. Wiele dolin nadal jest nietknięte ludzką stopą, a dziewiczych szczytów jest bez liku. To jedno z niewielu miejsc na Ziemi gdzie nadal można poczuć się jak odkrywca.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.