12.07.2024

Buty barefoot – co to za typ obuwia? Jakie buty barefoot wybrać?

Minimalizm, dążenie do harmonii z naturą, naturalne materiały - to trendy, które nie tylko w codziennym życiu, ale także w aktywnościach sportowych są mocno obecne. Próbujemy wyjaśnić do czego i dla kogo buty barefoot będą dobrym wyborem i o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.

                       

Czym są buty barefoot? Definicja i najważniejsze cechy

Buty barefoot to obuwie, które ma sprawiać wrażenie jakbyśmy chodzili lub biegali na bosaka. W pierwszej chwili może wydawać się to nieco pozbawione sensu. Czemu w takim razie nie poruszać się bez butów? Byłoby prościej, prawda? Nasza skóra nie miałaby jednak wówczas żadnej ochrony. Cały czas chodzimy w jakimś obuwiu i powierzchnie naszych stóp nie są przyzwyczajone do kontaktu z twardym i szorstkim podłożem. Spróbujcie przejść boso choćby kilka kroków po wysypanej żwirkiem parkowej alejce. Dla obserwatora będziecie wyglądać jakbyście stąpali po rozżarzonych węglach. O bieganiu w terenie czy wędrówkach po szlakach nie ma w ogóle co marzyć. Buty barefoot są zatem w pewnym uproszczeniu ochronną warstwą i pozwalają bez obaw stąpać po każdej nawierzchni nie narażając nas na skaleczenia.

Buty barefoot to czasem naprawdę skarpetka z minimalistyczną podeszwą.
Buty barefoot to czasem naprawdę po prostu skarpetka z minimalistyczną podeszwą. (fot. Vibram FiveFingers)

Drugą różnicą między chodzeniem w takim obuwiu a poruszaniem się boso jest przyczepność. Każdy z nas ma w pamięci sytuację, w której stawiając bosą stopę na mokrym kamieniu, w ułamku sekundy traci się równowagę. Podeszwa z bieżnikiem wykonanym z odpowiednio dobranej mieszanki gum, potrafi temu skutecznie zapobiegać. To kwestia nie tylko wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Nietrudno przecież sobie wyobrazić, że poślizgnięcie się na mokrej skale czy wilgotnej trawie spowoduje kontuzję.

Wiele modeli obuwia typu barefoot idzie jeszcze o – nomen omen – krok dalej. Pięciopalczaste przody mogą wyglądać na pierwszy rzut oka nieco komicznie, ale to nie jest zabieg czysto estetyczny. Kości palców stopy rozszerzają się pod obciążeniem. Wystarczy, że spojrzycie w dół, kiedy stawiacie bosą stopę na ziemi. Przód “rozpłaszcza” się i palce oddalają się od siebie. W tradycyjnym obuwiu jest więc albo nieco za wąsko w momencie obciążenia stopy, albo za luźno przez pozostałą część kroku. Tak źle i tak niedobrze… Pięciopalczaste obuwie rozwiązuje ten problem dając stopie wystarczająco luzu na swobodne zwiększenie przestrzeni między palcami pod obciążeniem.

Niektórzy, nie bez powodu, nazywają buty barefoot "drugą skórą".
Niektórzy, nie bez powodu, nazywają buty barefoot “drugą skórą”. (fot. Vivobarefoot)

Czy buty barefoot są zdrowe

Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. A na pewno nie da się jej odpowiedzialnie udzielić w krótkim akapicie tego tekstu. Sporo wiedzy na temat poruszania się boso wynika pośrednio z badań nad wpływem różnego rodzaju obuwia na mechanikę naszego ruchu. Wiadomo też jakie są efekty używania butów typu barefoot do chodzenia na co dzień, ale też do biegania. W butach barefoot mniej obciąża się piętę i wykształcają się mocniejsze mięśnie stopy. Jednocześnie jednak nieco większe obciążenia musi przenosić staw skokowy.

Każdy chyba ma w pamięci doświadczenie chodzenia boso po plaży albo po trawie. Chodzenie w butach. których “nie ma”, wydaje się więc kuszącą perspektywą. Buty barefoot zrobiły także na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat sporą karierę wśród biegaczy. Nawet najwięksi producenci butów biegowych mają w swojej ofercie modele wyposażone w ultracienką podeszwę z zerowym dropem – wariację na temat butów barefoot. Wielu biegaczy twierdzi też, że widzą korzyści ze zmiany tradycyjnego, amortyzowanego obuwia na minimalistyczne.

Te trekkingowe buty z agresywnym bieżnikiem to nadal buty barefoot, dające wrażenie stąpania niemal boso.
Te trekkingowe buty z agresywnym bieżnikiem to nadal buty barefoot, dające wrażenie stąpania niemal boso. (fot. Vivobarefoot)

Z wielu badań naukowych wynika, że buty barefoot mogą mieć dobry wpływ na postawę, mechanikę ruchu, łagodzić bóle przeciążeniowe kolan czy bioder. Równocześnie trzeba pamiętać, że gwałtowna przesiadka z mocno amortyzowanych butów na obuwie barefoot nie jest wskazana. Należy robić to – szczególnie w odniesieniu do butów biegowych albo trekkingowych – stopniowo.

Czy warto wybrać buty barefoot – opinie są podzielone

W internecie znajdziecie wiele opinii, głównie biegaczy, którzy są zachwyceni minimalistycznym obuwiem. Wymusza lądowanie na śródstopiu, przez co kolana i biodra są mniej narażone na kontuzje. Mało tego, niektórzy przekonują, że różnica jest tak duża, że buty barefoot “wyleczyły” ból kolan czy bioder. Z drugiej jednak strony, są statystyki pokazujące, że gwałtowna zmiana jest niemal gwarancją kontuzji. Stopa przyzwyczajona do wsparcia jakie dają tradycyjne, dobrze amortyzowane buty, potrzebuje czasu, żeby dostosować się do nowej sytuacji.

Przekonującym argumentem wydaje się twierdzenie, że ludzka stopa w procesie ewolucji wykształciła się do chodzenia boso. Tysiące lat temu nasi praprzodkowie nie mieli wszak do dyspozycji butów z amortyzującą pianką EVA. Najbardziej prawdopodobne jest zresztą, że nie mieli żadnego obuwia. W takim toku rozumowania jest jednak pewna pułapka. Jeśli chodzilibyśmy od dziecka na bosaka albo w butach typu barefoot, to zapewne rzeczywiście nasze stopy radziłyby sobie z tym wyśmienicie. Tak jednak nie jest. Od małego zatem większość z nas odzwyczaja się od naturalnego chodzenia bez grubej podeszwy. Odwrócenie tego procesu, czyli powrót do korzeni musi więc trochę trwać.

Buty barefoot na co dzień? Czemu nie? Mogą być stylowe i pasować do typowo miejskiej garderoby.
Buty barefoot na co dzień? Czemu nie? Mogą być stylowe i pasować do typowo miejskiej garderoby. (fot. Vivobarefoot)

Jakie buty barefoot wybrać

Buty barefoot to w pewnym uproszczeniu “pancerna skarpeta”. Ta zawężająca definicja obejmuje jednak zaskakująco szeroki wachlarz obuwia. Od minimalistycznych butów do sportów wodnych po buty do biegania. Zasadniczo są do siebie bardzo podobne, ale różnią się od siebie nieco funkcjonalnością. Warto więc przed zakupem określić do czego butów barefoot chcecie używać.

Jakie buty barefoot na co dzień?

Jeśli świta wam myśl o spróbowaniu butów barefoot, najlepiej zacząć od obuwia na co dzień. Nawet podczas intensywnego dnia, obciążenie stóp będzie mniejsze niż podczas treningu biegowego czy górskiej wycieczki. Takie codzienne buty będą nieco prostsze niż model biegowy. Bieżnik nie musi gwarantować przyczepności na stromym podbiegu, a cholewka podczas spaceru przez miasto nie będzie poddawana takim naprężeniom jak na szlaku. Niektórzy producenci oferują też modele pasujące nawet do zupełnie formalnej garderoby. Nie ma więc co się obawiać, że będziecie w nich wyglądać niestosownie do sytuacji.

Trekkingowe buty barefoot mają cholewkę lepiej chroniącą wierzch stopy.
Trekkingowe buty barefoot mają cholewkę lepiej chroniącą wierzch stopy. (fot. Vivobarefoot)

Sprawdzenie butów barefoot na co dzień pozwala też na łatwiejsze “wdrażanie” się w ten typ obuwia. Jak zaznaczyliśmy wcześniej, nie jest najlepszym pomysłem gwałtowne odstawienie dobrze amortyzowanych butów do biegów ultra i zastąpienie ich butami barefoot.

Buty barefoot do trekkingu

Trekkingowe buty barefoot muszą spełnić nieco więcej wymagań niż obuwie do noszenia na co dzień. Konieczna jest przede wszystkim podeszwa, która zapewni lepszą przyczepność. Nawierzchnia na szlaku to wszak nie asfalt czy betonowy chodnik, z którym mamy do czynienia w mieście. Będzie miększa i luźniejsza, ale na pewno nie tak równa. Drobne kamyczki czy korzenie wymagają też nieco grubszej warstwy pod stopą.

Pięciopalczaste buty dają nieco lepszą pewność na nierównych nawierzchniach.
Pięciopalczaste buty dają nieco lepszą pewność na nierównych nawierzchniach. (fot. Vibram FiveFIngers)

Trekkingowe obuwie barefoot może również być nieco wyższe. Sięgająca nad kostkę cholewka nie usztywnia co prawda stawu skokowego tak jak tradycyjne wysokie buty trekkingowe. Jej zadaniem w tym przypadku jest ochrona wierzchniej części stopy i kostki przez zadrapaniami czy skaleczeniami. W butach barefoot do trekkingu również podeszwa sięga nieco wyżej na bokach buta – z tego samego powodu.

Buty barefoot można zabrać nawet na trekking w tropikalnej dżungli.
Buty barefoot można zabrać nawet na trekking w tropikalnej dżungli. (fot. Vivobarefoot)

Jakie buty barefoot do biegania?

Na minimalistyczne buty biegowe przesiadają się najczęściej biegacze z pewnym doświadczeniem. Wymaga to bowiem wzmocnienia wszystkich mięśni stopy. W tradycyjnych butach biegowych mamy wszak nie tylko – i to czasem bardzo znaczącą – amortyzację. Znajdziecie w nich także całą masę systemów mających stabilizować stopę, popierać łuk stopy czy chronić piętę. Buty barefoot, z definicji, mają zbliżać nas jak najbardziej do doświadczenia biegania boso. Na próżno szukać więc w nich amortyzacji, ale także innych elementów wyręczających mięśnie naszych stóp. W takim obuwiu za stabilizację odpowiedzialne będą mięśnie stopy. Po przebiegnięciu tysięcy kilometrów w tradycyjnych butach, nie będą one wystarczająco rozwinięte i mocne.

Bieganie w butach barefoot wymaga nieco przygotowania, ale jego zwolennicy twierdzą, że warto zmienić przyzwyczajenia.
Bieganie w butach barefoot wymaga nieco przygotowania, ale jego zwolennicy twierdzą, że warto zmienić przyzwyczajenia. (fot. Vivobarefoot)

Najważniejszą radą jest więc stopniowe przechodzenie od tradycyjnego obuwia biegowego do butów barefoot. Stopniowe zmniejszanie grubości podeszwy (tzw. stack) i wybieranie butów z coraz mniejszym dropem, czyli różnicą między efektywną grubością podeszwy pod piętą i pod palcami. Chodząc na bosaka, mamy drop wynoszący 0 mm, bo pięta znajduje się na tej samej wysokości co przód stopy. Tradycyjne buty biegowe mogą mieć drop zbliżający sią nawet do 10 mm. Zamiast za jednym zamachem zmniejszać go do zera, lepiej robić to stopniowo. To ogranicza ryzyko kontuzji i spowoduje, że zmiany będą dla was niemal nieodczuwalne.

Nawet nierówne górskie ścieżki można pokonywać w butach barefoot.
Nawet nierówne górskie ścieżki można pokonywać w butach barefoot. (fot. Vibram FiveFingers)

Zaletą butów barefoot w przypadku biegania jest wymuszenie lądowania na śródstopiu albo wręcz palcach. Większość z nas zaczynając biegać, ląduje na pięcie. Tylna część stopy przenosi więc całe obciążenie. Z ogromnymi siłami musi radzić sobie nie tylko staw skokowy, ale prze wszystkim kolana i biodra. W butach barefoot, w zupełnie naturalny sposób, będziecie przenosić punkt pierwszego kontaktu stopy z podłożem coraz bardziej w kierunku palców. Dzięki temu, część wstrząsów amortyzuje sama stopa i staw skokowy, a co za tym idzie, kolana i biodra są narażona na znacząco mniejsze przeciążenia.

Buty barefoot dla dzieci

Dzieci od urodzenia chodzą boso, lub niemal boso, więcej niż dorośli. Buty barefoot dla najmłodszych powinny więc być najlepszym wyjściem, wspomagając prawidłowy i równomierny rozwój wszystkich mięśni stopy i wokół stawu skokowego. Rzeczywiście tak jest, jednak ważne jest żeby zaznaczyć przy tym jedną istotną kwestię. Młody organizm jest bardziej podatny na wszelkiego rodzaju kontuzje czy problemy spowodowane złym doborem obuwia. Dobrze więc konsultować to z pediatrą lub ortopedą, żeby niezamierzenie nie wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Dla dzieci chodzenie na bosaka jest najzupełniej naturalne.
Dla dzieci chodzenie na bosaka jest najzupełniej naturalne. (fot. Unsplash)

Topowe marki i polskie buty barefoot

Buty barefoot stały się tak popularne, że pojawiło się kilka marek specjalizujących się w tego rodzaju obuwiu. Na dodatek każda z nich proponuje nieco inne podejście do tematu, dzięki czemu mamy naprawdę bogaty wybór.

Brytyjska marka Vivobarefoot ma bodaj najszerszą ofertę. W ich katalogu znajdziecie buty casualowe, na co dzień, a także buty do biegania po twardych nawierzchniach, buty trailowe i obuwie przewidziane do hikingu. Mało tego, robią nawet buty barefoot, w których można chodzić zimą. Nie jest to oczywiście obuwie przeznaczone na wysokogórskie oblodzone szlaki, ale pojawienie się śniegu nie oznacza, że przygodę z butami barefoot trzeba odłożyć do wiosny.

Buty barefoot spotkacie nawet na wymagających trasach biegów górskich.
Buty barefoot spotkacie nawet na wymagających trasach biegów górskich. (fot. Vivobarefoot)

Inną znaną w świecie wielbicieli minimalistycznego obuwia marką jest będąca własnością podeszwowego potentata, firmy Vibram, marka FiveFingers. Jej nazwa nader czytelnie wyjaśnia z czym mamy do czynienia. Charakterystyczne pięciopalczaste buty są podparte zapewniającą znakomitą przyczepność podeszwą. Fivefingers produkuje buty do biegania (w tym do biegów trailowych), trekkingowe i chyba najbardziej z nimi kojarzone buty do sportów wodnych.

Doświadczenie marki Vibram gwarantuje doskonałą przyczepność butów FiveFingers.
Doświadczenie marki Vibram gwarantuje doskonałą przyczepność butów FiveFingers. (fot. Vibram FiveFingers)

Polskie buty barefoot

Polacy nie gęsi i swoje buty barefoot też mają. Ceniony producent ubrań i bielizny z wełny merino, marka Brubeck, wprowadziła takie obuwie do swojej oferty kilka lat temu. Podeszli do tego odrobinę inaczej niż pozostali producenci. Buty barefoot marki Brubeck są tak samo minimalistyczne jak inne i podeszwa nie ma właściwości amortyzacyjnych pozwalając doskonale czuć podłoże. To czym się różnią, to materiał cholewki. Są zrobione z wełny merino, której szczególne właściwości ludzie outdooru cenią od dawna.

Buty polskiej marki Brubeck można zawsze zmieścić, nawet do ultralekkiego bagażu.
Buty polskiej marki Brubeck można zawsze zmieścić, nawet do ultralekkiego bagażu. (fot. Brubeck)

Włókna z wełny merynosów nie nagrzewają się latem tak mocno jak nasze ciało. Wilgoć powstająca we wnętrzu buta jest pochłaniana przez włókna merino i transportowana na zewnątrz. Nawet w największy upał będzie w nich więc przyjemnie, bo stopa nie będzie się przegrzewać. Wełna merino schnie też wielokrotnie sprawniej od bawełny czy nawet klasycznej wełny. Na dodatek, jej właściwości antybakteryjne ograniczają powstawanie nieprzyjemnych zapachów – a nie trzeba nikomu tłumaczyć, że w przypadku butów to nieoceniony atut.

Użycie wełny merino jako materiału na cholewkę butów barefoot to doskonały pomysł.
Użycie wełny merino jako materiału na cholewkę butów barefoot to doskonały pomysł. (fot. Brubeck)

Gdzie kupić buty barefoot?

Jeśli macie zamiar kupić swoje pierwsze buty barefoot to najrozsądniejsze będzie odwiedzenie dobrego sklepu turystycznego, gdzie możecie przymierzyć różne modele, najlepiej różnych marek. Dobranie rozmiaru na podstawie tego jakie tradycyjne buty nosicie, w wypadku butów barefoot się nie sprawdzi. Mają zupełnie inny krój i najczęściej zaleca się nie noszenie do nich skarpetki, a jeśli już, to jak najcieńszą. Powinny bowiem przylegać jak najbliżej do stopy, jak rękawiczka. Nawet przy najprecyzyjniejszych pomiarach, trudno to sprawdzić bez przymierzenia kilku par.

Kupując buty przez internet – bądźmy szczerzy, robimy to przecież coraz częściej, nie tyle z lenistwa, co dla wygody – lepiej zamówić od razu kilka par. Większe i mniejsze, może nawet różne modele. Domowa przymierzalnia ma tę zaletę, że nie ma żadnej niemal presji czasu. Można spokojnie sprawdzić parę po parze i tym samym zminimalizować szansę pomyłki. Źle dobrane obuwie to coś czemu na szlaku bardzo trudno zaradzić. Lepiej poświęcić przymierzaniu nieco więcej czasu zamiast zmagać się uciskającymi albo zbyt luźnymi butami.

Nie bez znaczenia jest też rola eksperta, który pomoże wam dobrać obuwie właściwe do rodzaju aktywności i wyjaśni jak gładko przestawić się z amortyzowanych butów na buty barefoot. Początek lata jest najlepszym na to momentem.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.