Broad Peak - wąska historia szerokiego szczytu | 8academy
28.07.2022

Broad Peak – wąska historia szerokiego szczytu

Broad Peak to szczyt wyjątkowo polski. Historia podboju tej góry jest fascynująca ale także tragiczna.

                       

Choć jest jednym z najniższych ośmiotysięczników (8051m n.p.m), Broad Peak rozpala wyobraźnię wielu alpinistów i jest jednym z najbardziej popularnych szczytów Korony Himalajów i Karakorum. Wielu wybiera go na swój pierwszy ośmiotysięczny cel. Stosunkowo niewielka wysokość oraz duża popularność wcale nie oznacza, że Broad Peak jest łatwym do zdobycia szczytem. Nie ma łatwych ośmiotysięczników – podkreśla wielu himalaistów. Broad Peak w szczególny sposób zapisał się również na kartach historii polskiego himalaizmu – niestety tyleż triumfalnie co tragicznie.

Broad Peak – trochę geografii

Szczyt położony jest w pasmie Karakorum rozciągającym się na pograniczu Indii, Pakistanu i Chin w masywie Gasherbrum. Masyw ten zamyka potężną dolinę, dnem której płynie lodowiec Baltoro. Szczyt ma zacne sąsiedztwo – okolica Broad Peaku to nagromadzenie osmiotysięczników. Na południowy wschód od niego położone są Gasherbrum I (8080m n.p.m) oraz Gasherbrum II (8035m n..p.m). Zaledwie 9km w linii prostej na północ stoi zaś słynne K2. Broad Peak leży dokładnie na granicy Pakistanu (od zachodu) i Chin (od wschodu). Potężna ściana Broad Peak dominuje nad Concordią – miejscem gdzie spotykają się jęzory lodowców Baltoro i Godwin-Austen.

Skąd taka nazwa?

W pierwszej klasyfikacji szczytów Karakorum góra dostała nazwę K3. Jednak niewiele później, w 1892 roku, Brytyjczyk Martin Conway wprowadził funkcjonującą do dziś nazwę Broad Peak. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na tą górę – ma nietypowy kształt. Góra jest niezwykle rozłożysta i ma aż pięć wierzchołków: Broad Peak główny o wysokości 8051 m, tzw. przedwierzchołek Rocky Summit 8028 m, Broad Peak Central 8011 m, Broad Peak North 7490 m, Kharut Kangri 6942 m. Można znaleźć również nazwę Falchan Kangri co w języku balti oznacza dokładnie to samo co Broad Peak. Od strony zachodniej wysokość względna szczytu wynosi około 3250 metrów. To właśnie tędy, z bazy położonej na wysokości 4900m n.p.m, wiedzie droga klasyczna na szczyt.

Broad Peak w całym swym majestacie i grozie (fot. Daniel Born via Unsplash)

Broad Peak – historia podboju

Broad Peak to góra wyjątkowo polska. Choć pierwszego wejścia dokonali 9 czerwca 1957 roku Austriacy Hermann Buhl, Kurt Diemberger, Marcus Schmuck, Fritz Wintersteller to Polacy zapisali się w kronice szczytu już w 1975 roku. 28 lipca Kazimierz Głazek, Janusz Kuliś, Marek Kęsicki, Bohdan Nowaczyk, Andrzej Sikorski zdobyli środkowy wierzchołek. Niestety trzej ostatni himalaiści zginęli podczas zejścia. W 1983 roku pierwszą kobietą na szczycie Broad Peak została Polka – Krystyna Palmowska. Anna Czerwińska dotarła zaś do przedwierzchołka Rocky Summit.

Rok później przełomowego wyczynu dokonał Krzysztof Wielicki zdobywając szczyt samotnie i to w ciągu jednego dnia (akcja górska trwała 21,5h). Tego samego roku Jerzy Kukuczka i Wojciech Kurtyka dokonali pierwszego trawersu wszystkich wierzchołków góry. Zimą 1987/1988 na szczyt wyruszyła polsko-kanadyjska wyprawa zimowa pod kierownictwem Andrzeja Zawady. Wtedy to Maciej Berbeka, wspinając się w stylu alpejskim wraz z Aleksandrem Lwowem dotarł na przedwierzchołek Rocky Summit. Berbeka był przekonany, że jest na szczycie. Że był w błędzie dowiedział się dopiero w bazie. Rocky Summit, choć niższy od głównego szczytu raptem o 23m, jest jednak od niego oddalony o godzinę drogi granią. W 1992 roku ekipa z Hiszpanii wytyczyła drogę na szczyt od strony chińskiej a dwa lata później nową drogę od strony pakistańskiej wytyczył słynny Carlos Carsolio.

Piękną kartę do historii podboju tej gór dopisał 25 lipca 2015 roku Andrzej Bargiel wpierw samotnie wchodząc na szczyt a potem dokonując pierwszego zjazdu na nartach.

Droga klasyczna

Choć dziś na szczyt wiedzie już wiele dróg, wciąż najczęściej wybieraną pozostaje droga klasyczna. Startuje ona z bazy na lodowcu Godwin-Austen na wysokości 4900m. n.p.m. Już podejście do pierwszego obozu znajdującego się na wysokości 5600m n.p.m jest wymagające a wielu mówi, że to najtrudniejszy odcinek drogi. Wiedzie śnieżnymi rampami mocno zagrożonymi lawinami oraz spadającymi kamieniami. Następnie droga skręca w lewo i niezbyt trudnym technicznie lecz stromym terenem wiedzie do obozu drugiego na 6200m n.p.m. Obóz trzeci, do którego prowadzą strome pola śnieżne, zakłada się na wysokości ok. 7150m n.p.m. na początku olbrzymiego, charakterystycznego dla sylwetki góry, pola śnieżno-lodowego. Jest ono poorane ogromnymi szczelinami, których pokonanie stanowi dużą trudność techniczną.

Atak szczytowy wykonuje się bezpośrednio z obozu trzeciego lub zakładając obóz czwarty na wysokości ok 7500m n.p.m. Wpierw wychodzi się na przełęcz znajdującą się na wysokości 7800m n.p.m. Przełęcz ta rozdziela Rocky Summit od Broad Peak Central Summit. Z niej skalną i bardzo eksponowaną granią dociera się na wierzchołek Rocky Summit. Stąd grań wpierw opada by potem wyprowadzić wspinacza na szczyt. To oznacza, że w drodze powrotnej trzeba ponownie podejść pod Rocky Summit, co w trudnych warunkach i u kresu sił może być mordercze. W historii podboju Broad Peak zdarzały się przypadki kiedy Rocky Summit mylono z wierzchołkiem głównym.

Pierwsze wejście zimowe

Po nieudanej polsko-kanadyjskiej wyprawie z roku 1987/88 kolejną próbę zimowego wejścia na szczyt podjęła dopiero wyprawa hiszpańska Juanito Oiarzabala w 2003 roku. Bezskutecznie. Szczytu nie zdobyły także dwie wyprawy włoskie z 2007 i 2008 roku oraz dwie polskie wyprawy z lat 2009 i 2011. Broad Peak, sąsiedni K2 i Nanga Parbat pozostawały jedynymi szczytami bez zimowego wejścia. Do 2013 roku…

Zimą 2013 pod szczyt znów zawitała wyprawa polska pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego, której tragiczne losy wszyscy śledziliśmy na ekranach telewizorów. Zespół wykorzystał wyjątkowo sprzyjające warunki pogodowe – dobrą widoczność i brak wiatru. O 13:30 cały zespół osiągnął przełęcz. Za nią jednak himalaiści napotkali zaskakujące trudności techniczne, które nie występują latem. Przejście grani zajęło wspinaczom znacznie więcej czasu niż zakładali. Niemniej, 5 marca na szczycie stanęli kolejno Adam Bielecki o godz. 17:20, Artur Małek o godz. 17:50, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski o godz. 18:00. Maciej Berbeka wyrównał niedokończone porachunki z górą sprzed ćwierćwiecza. Niestety podczas zejścia wydarzyła się tragedia. Po bardzo późnym zdobyciu szczytu między cała czwórka rozpoczęła natychmiastowe zejście by wykorzystać resztki światła dziennego. Każdy z himalaistów schodził sam. Bielecki i Małek szli znacznie szybciej, za nimi został kolejno Berbeka a dalej Kowalski.

Broad Peak tragedia

O godzinie 22:10 we wtorek jako pierwszy z grupy obóz IV na 7400m n.p.m. osiągnął Bielecki, cztery godziny później dołączył Małek. Tymczasem tempo schodzenia Berbeki i Kowalskiego było dramatycznie wolne. Bez jakiegokolwiek sprzętu biwakowego Kowalski i Berbeka musieli spędzić noc na wysokości ok 7700m n.p.m. U obu wystąpiło najprawdopodobniej gwałtowne załamanie oraz zmiany patologiczne spowodowane wysokością i niską temperaturą. O 6:30 rano w środę nawiązano ostatni kontakt z Kowalskim. Meldował skrajne wycieńczenie i problemy z rakiem. Światło jego czołówki widziano z bazy tuż pod przełęczą między Rocky Summit a Broad Peak Central. Chwilę później kontakt się urwał a ślad po Kowalskim zaginął. Z Berbeką nie było łączności od momentu zdobycia szczytu ale światło jego czołówki również widziano poniżej przełęczy.

Kontrowersje

Wokół tych wydarzeń narosło mnóstwo kontrowersji a śledztwo w sprawie prowadziła nawet krakowska prokuratura. Koniec końców zostało ono umorzone, prokuratura nie dopatrzyła się błędów w przygotowaniu wyprawy, doborze uczestników, przygotowaniu fizycznym i psychicznym czy braku opieki medycznej. Sprawa podzieliła jednak środowisko, którego część odpowiedzialnością za śmierć Berbeki i Kowalskiego obciążała Adama Bieleckiego i Artura Małka. Tymczasem oboje po zejściu do obozu IV i krótkim odpoczynku podjęli próbę poszukiwania dwójki zaginionych. Jednak z powodu skrajnego zmęczenia zdołali wyjść jedynie kilkadziesiąt metrów ponad obóz IV.

Dramatyczne wydarzenia z marca 2013 roku opisano w dwóch świetnych książkach – “Broad Peak. Niebo i Piekło” Przemysława Wilczyńskiego i Bartka Dobrocha oraz “Długi Film o Miłości. Powrót na Broad Peak” Jacka Hugo-Badera. Nieco później pojawiła się także biografia Macieja Berbeki “Berbeka. Życie w cieniu Broad Peaku” autorstwa Dariusza Kortko, Jerzego Porębskiego.

Broad Peak film


Jesienią 2022 roku losy wyprawy i jej bohaterów będzie można zobaczyć w filmie zrealizowanym przez Netflix.

                 

Udostępnij

W Temacie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.