Ściana wspinaczkowa na tle Sukiennic, tłum kibiców i światowa czołówka wspinaczy walcząca o każdą setną sekundy. Puchar Świata w Krakowie to nie był zwykły weekend – to były zawody, o których będzie się mówić jeszcze długo.
W dniach 5–6 lipca 2025 roku Kraków stał się światową stolicą wspinaczki na czas. Na Rynku Głównym, w samym sercu miasta, rozegrana została jedna z edycji Pucharu Świata IFSC w speed climbingu. Na płycie Starego Rynku stanęła oficjalna ściana do wspinaczki na czas, a na niej — czołówka światowych zawodników i zawodniczek, gotowych walczyć o setne sekundy. Do walki przystąpiło 48 zawodniczek oraz 69 zawodników z całego świata.
Choć w przeszłości Polska była gospodarzem zmagań tej rangi, nigdy wcześniej nie rozegrano ich w przestrzeni miejskiej o tak dużym rozmachu. Monumentalna sceneria krakowskiej starówki, połączona z niesamowitą energią kibiców, stworzyła wydarzenie, które śmiało można określić mianem historycznego — dla polskiego środowiska wspinaczkowego i dla całej dyscypliny. Rywalizacja była zacięta, doping ogłuszający, a czasy na ścianie — na granicy ludzkich możliwości. Dla Polskiej Kadry Narodowej był to występ na własnym terenie, z całym bagażem presji, ale i ogromnym wsparciem tłumu.

Finał kobiet – Puchar świata IFSC Kraków 2025:
Finał mężczyzn – Puchar świata IFSC Kraków 2025:

Ściana do wspinaczki na czas ustawiona na płycie krakowskiego Rynku, z Sukiennicami i hejnałem w tle. Takich obrazków polskie środowisko wspinaczkowe jeszcze nie miało. Puchar Świata IFSC 2025 w Krakowie był czymś więcej niż tylko kolejną edycją zawodów. Był to symboliczny moment dla rozwoju tej dyscypliny w Polsce.
Dla miasta, które od dekad ma swoje miejsce na wspinaczkowej mapie – od krakowskich klubów, przez wspinaczkowe tradycje, po mocne zawodniczki i zawodników – organizacja imprezy tej rangi to duże wyróżnienie. Dla kibiców to niepowtarzalna okazja, by zobaczyć światową czołówkę w akcji, dosłownie na wyciągnięcie ręki. W otwartej przestrzeni rynku sportowe emocje mieszały się z atmosferą wielkiego wydarzenia – głośny doping, szybkie biegi i decydujące o awansie setne sekundy. Eliminacje w sobotę pokazały, że poziom jest niesamowicie wyrównany, a sobotnie finały przyniosły prawdziwy pokaz siły, precyzji i opanowania.

W Krakowie nie brakowało emocji i mocnych akcentów. Raharjati Nursamsa pobiegł finał z wynikiem 4,738 s – to nie tylko zwycięstwo i nowy rekord Azji, ale też trzeci najlepszy wynik w historii dyscypliny. Swoje pięć sekund chwały miał też Joshua Bruyns z Południowej Afryki, co prawda zakończył zawody na 45. miejscu, ale z czasem 5,64 s ustanowił nowy rekord kontynentu. Jeden z największych faworytów? Samuel Watson, rekordzista świata, pożegnał się z rywalizacją już w eliminacjach – falstart i brutalna reguła o dyskwalifikacji.
Upał, zgiełk rynku i 15-metrowa ściana, na której rozgrywały się pojedynki szybsze niż mrugnięcie oka. W sobotę eliminacje, w niedzielę – wielki finał. Kraków przez dwa dni żył wspinaczką na czas i sportowymi emocjami, jakich nigdy nie było w sercu miasta.
Eliminacje ułożyły się obiecująco – wśród kobiet kapitalnie zaprezentowały się Polki. Aleksandra Mirosław z czasem 6,26 s i Natalia Kałucka z 6,48 s zameldowały się w czołówce. Publiczność niosła je z każdą kolejną próbą, a atmosfera przypominała bardziej piłkarski stadion niż zawody wspinaczkowe. W niedzielę wszystko rozegrało się na milimetry, a raczej setne sekundy. Finały były jak rozgrywane w zwolnionym tempie – nie dlatego, że zawodnicy biegli wolniej, ale dlatego, że każdy szczegół miał znaczenie: idealne odbicie, mocne pchnięcie, perfekcyjny timing. A presja? Gigantyczna.

Złoto w rywalizacji kobiet wywalczyła rewelacyjna Desak Made Rita Kusuma Dewi z Indonezji, która pobiegła finał na niesamowite 6,27 s – wyrównując własny rekord Azji. Za nią uplasowała się Amerykanka Emma Hunt, a brąz dla Polski zdobyła Aleksandra Mirosław, która w biegu o trzecie miejsce pokonała Natalię Kałucką.
U mężczyzn podium opanowali Indonezyjczycy. Raharjati Nursamsa sięgnął po złoto z czasem 4,73 s – a to wynik absolutnie światowej klasy. W finale zmierzył się z Kiromalem Katibinem, który po spektakularnym upadku w górnej części ściany musiał zadowolić się srebrem. Trzeci był Japończyk Ryo Omasa, który przebiegł swoją próbę w 5,16 s.

Dla zawodników z doświadczeniem na arenie międzynarodowej była to szansa, by zaprezentować się u siebie. Dla debiutantów – pierwszy start w zawodach tej rangi i motywacja na przyszłość. W Pucharze Świata Polskę reprezentowało 10 kobiet oraz 5 mężczyzn:
5–6 lipca 2025 roku Rynek Główny w Krakowie zamienił się w arenę najszybszych wspinaczy świata. O tym, że zawody Pucharu Świata IFSC w konkurencji speed climbing trafią właśnie do Krakowa, poinformowano podczas konferencji prasowej na Krakowskim Festiwalu Górskim 2024. Obok Zastępcy Prezydenta Miasta Łukasza Sęka i prezesa PZA Marka Wierzbowskiego pojawiła się gwiazda tej konkurencji – Aleksandra Mirosław, rekordzistka świata i złota medalistka Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.

IFSC (International Federation of Sport Climbing) od lat stara się lokować zawody tam, gdzie wspinaczka cieszy się największą popularnością. Gdy męski speed zdominowali Indonezyjczycy, edycje 2022–2023 rozegrano w Dżakarcie. W rywalizacji kobiet rządzą Polki, więc naturalnym krokiem było zorganizowanie zawodów w naszym kraju.

Wybór Krakowa to również podkreślenie siły naszej reprezentacji w speed climbingu – konkurencji, w której Polki regularnie stają na podium Pucharu Świata, a nazwiska takie jak Mirosław, Kałucka czy Dzieński znane są fanom wspinaczki na całym świecie. Organizacja takiego wydarzenia to nie tylko prestiż, ale też realna szansa na kolejne sukcesy przed własną publicznością.
Reprezentacja Polski w speed climbingu od lat należy do światowej czołówki, a ostatnie wyniki tylko to potwierdzają. W maju Natalia Kałucka zdobyła srebrny medal podczas zawodów Pucharu Świata w Denver, udowadniając, że nasze zawodniczki są gotowe na wszystko. Podczas Pucharu Świata w Krakowie zobaczymy również Aleksandrę Mirosław – mistrzynię olimpijską i wielokrotną rekordzistkę świata, która z pewnością nie odpuści walki o najwyższe miejsce na podium.

Dlatego z ogromną dumą informujemy, że 8a.pl zostało partnerem technicznym Kadry Narodowej Polskiego Związku Alpinizmu we wspinaczce sportowej. To dla nas nie tylko wyróżnienie, ale i zobowiązanie – wspierać zawodniczki i zawodników, którzy z pasją i determinacją walczą o najwyższe cele na światowej scenie. Z niecierpliwością czekamy na sportowe emocje, jakie przyniosą zawody Pucharu Świata w Krakowie, i trzymamy mocno kciuki za całą biało-czerwoną ekipę. Do zobaczenia na Rynku Głównym!
Cieszymy się, że sklep outdoorowy 8a.pl został Partnerem Technicznym Kadry Narodowej PZA we wspinaczce sportowej. Pasja i doświadczenie 8a.pl wraz z motywacją i determinacją naszych zawodników to krok w kierunku dalszego rozwoju naszej reprezentacji. — Marek Wierzbowski, Prezes Polskiego Związku Alpinizmu.
Zawody Pucharu Świata we wspinaczce sportowej odbywają się od 1989 roku. Początkowo rozgrywano tylko najbardziej klasyczną z konkurencji, czyli prowadzenie. Po dziewięciu latach, 1998 roku po raz pierwszy rozegrano cykl zawodów we wspinaczce na szybkość. Rok później natomiast, dołączyła trzecia wspinaczkowa konkurencja, bouldering. Do 2006 roku, wspinaczkowy Puchar Świata był organizowany przez UIAA (Międzynarodowa Federacja Związków Alpinistycznych). Na początku 2007 powołano do życia nową organizację, która przejęła organizację i zarządzanie zarówno Pucharem Świata jak i Mistrzostwami Świata we wspinaczce.
W wielu artykułach poświęconych temu, że jedna z edycji Pucharu Świata we wspinaniu na czas w 2025 przyjedzie do Polski, pojawiła się nieścisłość. To nie będą pierwsze w historii takie zawody w naszym kraju. W 2007 i 2009 Puchar Świata we wspinaniu na czas odbył się w Tarnowie. Oba razy zresztą wygrała Polka, Edyta Ropek, która wówczas była – podobnie jak Aleksandra Mirosław obecnie – najlepszą sprinterką na świecie. Wystarczy powiedzieć, że trzykrotnie, w 2008, 2009 i 2011, wygrywała całoroczną klasyfikację w tej konkurencji. Polskie sukcesy sprinterskie mają jeszcze bogatszą tradycję. W 1999 i 2003 w Pucharze Świata w tej konkurencji triumfował bowiem Tomasz Oleksy. W 2011 najlepszy był Łukasz Świrk, a w 2016 Marcin Dzieński.
Przeczytaj też:
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.