Śpiwór puchowy to taki element wyposażenia, którego zakup oznacza zdobycie kolejnego stopnia wtajemniczenia w turystykę górską. Zimowe wypady pod namiot czy nocowanie pod gołym niebem w hamaku w chłodniejszej porze roku rzadko zdarzają się początkującym turystom.
Swój pierwszy puchowy śpiwór kupiłam jeszcze w czasach licealnych. Przez wiele lat intensywnego użytkowania przeszedł swoje i obecnie nadaje się tylko do schroniska i to najlepiej w miarę ciepłego. Jest więc zupełnie zrozumiałe, że zachwyciła mnie możliwość testowania prawdziwie zimowego śpiwora. Pajak Radical 8Z, bo o nim tu mowa, to moja miłość, choć nie od pierwszego wejrzenia.
Marka Pajak ma swoja siedzibę w samym sercu Beskidów. Od 1983 r w Bielsku-Białej powstają produkty, które w świecie outdooru od dawna cieszą się uznaniem, a biało-czerwone logo marki jest rozpoznawalne nie tylko w Polsce. Korzystają z nich himalaiści i alpiniści w tym na przykład Andrzej Bargiel, który współpracuje z Pajakiem przy okazji swojego projektu Hic Sunt Leones. W kombinezonach uszytych w bielskiej manufakturze wchodzi i zjeżdża ze szczytów najwyższych gór świata.
Marka Pajak od zawsze była blisko ludzi gór. Od zawsze opierała się na ich opiniach i wskazówkach, aby produkty, które wypuszcza były funkcjonalne i komfortowe. Pajak nie jest wielką firmą produkującą puchowy sprzęt na masową skalę. To jedna z tych firm, które zaczynały od rzemieślniczej pracy w skromnych warunkach. Idea i determinacja w dążeniu do celu doprowadziły ich na pozycję jednego z czołowych polskich producentów specjalizujących się we wszystkim związanym z puchem. Cała produkcja odbywa się lokalnie, w okolicach Bielska, a puch wypełniający ich rzeczy pochodzi rzecz jasna od polskich producentów.

Śpiwór Pajak Radical 8Z to model o ekspedycyjnym charakterze. Cała seria Radical to śpiwory zaprojektowane głównie na wyprawy i ekspedycje, aby zapewnić komfortowy sen i dobrą regenerację w najbardziej ekstremalnych warunkach. Radical 8Z waży 1030 g i jest wypełniony polskim białym puchem uzyskanym od gęsi rasy Biała Kołudzka. Od dawna wiemy, że właściwości izolacyjne puchu są dla najlepszych nawet wypełnień syntetycznych nieosiągalne. Puch w modelu 8Z waży 630 g i ma sprężystość na poziome 900 cuin. Cuin to po prostu cal sześcienny (cubic inch) i liczba 900 oznacza, że jedna uncja (niecałe 29g) puchu po rozprężeniu osiąga właśnie taką objętość. Im wyższa wartość cuin, tym lepsza szybkość rozprężania się puchu, większa jego ostateczna objętość, a więc również większa ilość zatrzymanego powietrza. To z kolei wiąże się zarówno z lepszymi właściwościami izolacyjnymi, jak i z lepszą kompresją modelu po spakowaniu.
Tkanina, z której go uszyto to GELANOTS® Ultra Light Rip Stop Shell. Choć nazwa brzmi niezwykle fachowo i światowo to kryje się za nią ultralekki, syntetyczny materiał, który jest równocześnie trwały i w miarę odporny na uszkodzenia mechaniczne. Warto podkreślić jeszcze jedną technologię użytą w śpiworze Pajak Radical 8Z. IRL (Infrared Reflective Layer) System to technologia odbijania i zatrzymywania ciepła wytwarzanego przez ciało podczas snu wewnątrz śpiwora. Jak podaje producent, blisko 60% ciepła, które generujemy, ucieka przez radiację. Technologia IRL pozwala zredukować jego stratę o połowę.
Nazwa modelu – 8Z – ma związek z jego konstrukcją. Gęsi puch jest zamknięty w komorach typu „Z”, których przeszycia są tak zrobione, aby wyeliminować miejsca, gdzie nie będzie ociepliny, tylko sam szew. Cyfra 8 oznacza grubość komory w centymetrach. Temperatury w jakich można komfortowo spać w tym śpiworze to -10°C dla mężczyzn, -4°C dla kobiet. Ekstremalna, czyli absolutnie najniższa, w jakiej da się w nim przetrwać, to aż -29°C. Oczywiście o tych technicznych parametrach można długo pisać i opowiadać, bo kilka zdań nie wyczerpuje zagadnienia. To jednak zamieniłoby ten test w poradnik, a tego nie chcę…

Jakież było moje zdziwienie, kiedy po wpisaniu kodu w paczkomacie otworzyła się największa skrytka! Nie od dzisiaj oczywiście wiadomo, że puchowe rzeczy przechowujemy luźno, w obszernych pokrowcach, nie w maleńkich kompresyjnych workach. Nie wiedziałam, że to dotyczy również wysyłki. Jeśli macie w zwyczaju jeździć do paczkomatu albo na pocztę hulajnogą czy rowerem, to nie polecam tego jeśli zamówicie śpiwór Radical.
Kiedy otworzyłam wyjęte ze skrytki wielkie pudło, ukazał mi się śpiwór w kolorze czerwonym. Jestem zwolenniczką bieli i czerni, a zobaczyłam czerwień. Krwistą, GOPR-owską, czerwień swetrów Jerzego Kukuczki. Pierwsze wrażenie nie było więc najlepsze.
Zima 2023/2024 mówiąc ostrożnie nie zapisze się w historii jako mroźna i obfitująca w śnieg. Pierwszy test śpiwora Pajak Radical 8Z odbył się więc z konieczności … na balkonie. W nocy temperatura oscylowała wokół 0°C i poranny werdykt był pomyślny. Nie obudziło mnie zimno, więc ta pierwsza noc dała podwaliny do odważniejszych decyzji.
Drugi test był noclegiem w masywie Pilska. Ta góra, którą mam niemal pod oknem mojego domu, jest idealnym miejscem do tego rodzaju testów. Blisko jest schronisko i dyżurka GOPR-u, więc można czuć się w miarę bezpiecznie. Test chciałam pierwotnie zrobić w jamie śnieżnej, żeby było najbardziej ekstremalnie, przynajmniej dla mnie, ale skończyło się na namiocie. Śpiwór posłużył mi później jeszcze do kilku drzemek w hamaku, żeby dokładnie sprawdzić jego możliwości.

Jestem zakochana w tym modelu. Tak przemyślanego konstrukcyjnie i dopracowanego w każdym, najmniejszym detalu produktu jeszcze nie miałam. Konstruktorzy i projektanci Pajaka zrobili świetną robotę. Zadbali o komfort i szczegóły, które razem grają jak orkiestra w filharmonii. Model ma kształt mumii i mimo, że wydawało by się, że będzie przez to niewygodny, nic podobnego nie mogę powiedzieć.
Mam 174 cm wzrostu i testowałam model w wersji „regular” przewidziany dla osób o wzroście do 180 cm. Mogę w nim wygodnie spać na boku, z podciągniętymi kolami i nie dobijam nimi do ściany śpiwora. Zazwyczaj modele w kształcie mumii na to nie pozwalają. Są mocno ścięte, odchudzone, wąskie i jedyna pozycja na jaką pozwalają to spanie na plecach w wyprostowanej pozycji. Co więcej, razem ze mną mieszczą się do niego bez problemu botki skiturowe, które wkładam w nogi śpiwora, żeby rano mieć je suche i ciepłe. Pajak Radical 8Z daje też dużo swobody jeśli chodzi o ręce. Nie muszą być ułożone wzdłuż ciała, na baczność. Mogę nimi swobodnie operować nawet przy zamkniętym do końca zamku. To jasne, że taki komfort oznacza nieco większą wagę modelu i objętość po spakowaniu, ale dla mnie wygoda snu i dobra regeneracja wygrywa zdecydowanie.

Materiał, z którego uszyto Pajak Radical 8Z, jest miły i delikatny. Do tego stopnia, że przy pierwszym dotknięciu ma się – na szczęście niesłuszne – wrażenie, że zaraz się rozerwie. Przy stopach i w okolicach głowy tkanina jest pokryta hydrofobową impregnacją. Łatwo to zauważyć, bo impregnowany materiał ma nieco inny kolor niż reszta śpiwora. Dzięki temu wilgoć z wydychanego powietrza i ta, która kondensuje się na ściankach namiotu nie będzie miała kontaktu z puchem. Detal, ale niezwykle istotny.
Na szczególną uwagę zasługuje zamek. Klasyczny, dwusuwakowy, ale z trzema różnymi tasiemkami. W ciemnym namiocie, czy śnieżniej jamie łatwo po dotyku rozróżnić, który jest do czego i w jakim kierunku go pociągnąć. Sam zamek jest wszyty w nieco grubszy materiał wokół, i trzeba się mocno postarać, żeby go zaciąć. Patent z grubszym materiałem i większą ilością przeszyć przy nim jest strzałem w dziesiątkę. Przyznacie, że wcinanie się materiału w zamek jest mocno denerwujące i potrafi wytrącić z równowagi. Zamek jest wszyty klasycznie, z boku, co utrudnia nieco siedzenie w śpiworze, na przykład podczas gotowania lub jedzenia. Śpiwór zsuwa się wówczas z ramion i przekręca powodując utratę zgromadzonego ciepła.
Pajak Radical 8Z zapewnia sporo możliwości jeśli chodzi o zarządzenie cyrkulacją powietrza. Opcja otwarcia zamka przy stopach to oczywiście nic odkrywczego. Jeśli jednak przyjrzeć się temu jak wygląda konstrukcja w okolicach głowy, zaczyna się dostrzegać dbałość o szczegóły i współpracę z himalaistami. Przemyślany kołnierz termiczny z gumką i ściągaczem zapewnia idealne ułożenie go w zależności od warunków i pozwala na dopasowanie go do swoich preferencji. Zaciśnięcie go powoduje, że przy zmianie pozycji nie ma szans, że do środka dostanie się zimne powietrze. Innym istotnym detalem jest wewnętrzny zatrzask, którym dodatkowo zapinamy ten kołnierz. Jeśli jest komfortowo ciepło to oczywiście możemy go rozpiąć. Podobny zatrzask jest umieszczony na zewnątrz i zamyka cały śpiwór. Oba są łatwe w obsłudze – zostały obszyte grubszym materiałem dla trwałości i wygody użytkowania.

Im dłużej patrzę na ten śpiwór i im dłużej go używam, tym więcej dostrzegam dbałości o detale. To chyba naturalne, bo czy normalnie, w sklepie ma się na to czas? Jeśli oglądamy produkt w internecie to zazwyczaj też nie ma zdjęć, które idealnie pokażą każdy szczegół. Haftowane logo wszyte w śpiwór, tasiemki do suszenia wszyte wewnątrz i na zewnątrz. Wewnętrza kieszeń z zamkiem, gdzie zawsze chowam pojemnik z soczewkami i wszyta na nią metka z polską gęsią i miejscem na podpisanie śpiwora. Pajak zdecydowanie dba o najdrobniejsze szczegóły swoich produktów.
Bielska marka dba także o ekologiczne podejście do produkcji. Puch z którego korzystają ma oczywiście certyfikat RDS (Responsible Down Standard).
Jeśli chcecie się o standardach RDS czegoś więcej, polecamy ten artykuł.
Warto też zauważyć na przykład to , że metki nie są przyczepione plastikowymi zawieszkami. Choć może się to wydawać mało istotnym detalem, to w perspektywie całości produkcji na pewno daje znaczący efekt. Firma Pajak jest członkiem European Outdoor Conservation Association, co zobowiązuje ją do dbania o recykling, gospodarowanie pozostałościami produkcji i redukcję emisji CO2 w jej trakcie. Choć to nie jest firma o globalnych zasięgach i miliardowych zyskach, to w swojej skali robi wszystko żeby dbać o środowisko.

Ten śpiwór jest dla mnie ideałem. Pomijam kolor, ale dam mu jeszcze szansę. To zdecydowanie najbardziej przemyślany konstrukcyjnie model w mojej kolekcji. Na pewno zostanie w niej na długo i będzie intensywnie używany. Wielkie brawa dla marki za dopracowanie tej serii w najdrobniejszych szczegółach.
Mam świadomość, że śpiwory puchowe to nie jest najtańsza inwestycja. Wiem też jednak, że nie ma nic gorszego niż marznięcie w nocy i budzenie się z zimna co kilkadziesiąt minut. Jeśli faktycznie planujecie nocowanie w zimniejszej porze roku w terenie, to zdecydowanie warto zainwestować w dobry, puchowy śpiwór.
Radical 8Z polecam osobom, które planują rozpoczęcie przygody z zimowymi biwakami, lub takim, które okazjonalnie, dla rekreacji i sprawdzenia siebie śpią w zimie w polskich górach. Jeśli planujecie bardziej wymagające wyjazdy lub ekspedycje to zerknijcie na inne modele Radicala. Pamiętajcie też, że Pajak to nasza rodzima marka, a wspieranie polskich producentów i dbanie o środowisko, tu, na miejscu, nie jest bez znaczenia.
Plusy
Minusy
Test wykonała dla was Zuza Klęka
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.