Zaczyna się niewinnie. Łagodna droga przez las, cisza.. Nagle szlak na Lackową zaczyna się wspinać niemal pionowo, jakby ktoś zapomniał, że to Beskid Niski, a nie Alpy. A przecież to "tylko" 997 m n.p.m. Lackowa ma swój charakter. I albo ją polubisz - albo zapamiętasz na długo.
Beskid Niski – najwyższy szczyt – Lackowa (997 m n.p.m.) i zarazem jedna z tych gór, które potrafią zaskoczyć – mimo niewielkiej wysokości. Niepozorna na mapie, w terenie potrafi dać w kość. Wszystko za sprawą słynnej „ściany płaczu”, czyli stromego podejścia od strony Izb, które przeszło już do górskich legend. Jak się tam dostać, który szlak na Lackową wybrać, gdzie zdobyć pieczątkę i czy warto iść tam z dzieckiem albo zimą? Sprawdzamy!
Choć na mapie wygląda niepozornie, Lackowa potrafi zaskoczyć i to nie tylko słynną „ścianą płaczu”. Lackowa szlaki turystyczne oferuje stosunkowo krótkie, ale konkretne podejścia, bez długich rozbiegówek czy rozległych hal. Szlaki prowadzą głównie przez las, co daje cień latem i osłonę zimą, ale też oznacza mało widoków po drodze. Najkrótsze trasy, jak ta z Izb, są strome, ale szybkie. Inne, np. z Wysowej-Zdroju, są dłuższe i bardziej rozłożone, przez co świetnie sprawdzą się na całodniową wędrówkę. Jedno jest pewne – mimo że to najwyższy szczyt Beskidu Niskiego, wejście na Lackową to wciąż bardziej przygoda niż wyrypa.

Mimo że góra Lackowa ma „tylko” 997 m n.p.m., potrafi zapaść w pamięć. Właśnie przez ten kontrast – między konkretnym podejściem a spokojem, który czeka wyżej. No i przez sam Beskid Niski – jedną z ostatnich górskich krain w Polsce, gdzie dalej można iść godzinę lasem i nikogo nie spotkać.
Na Lackową można wejść na dwa sposoby albo klasycznie i konkretnie, albo na spokojnie. Pierwszy wariant – od strony Izb to szybka rozgrzewka… i szybki koniec złudzeń. Po chwili robi się naprawdę stromo. Ściana Płaczu nie bez powodu ma taką nazwę – to jedno z najbardziej bezpośrednich podejść w całej Koronie Gór Polski. Zero zakosów, jedna linia w górę, z bukowym lasem dookoła. Jeżeli ktoś myśli, że Beskid Niski to tylko łagodne grzbiety – tutaj szybko zmieni zdanie.
Zależy jak na to spojrzeć. Prowadzi przez owianą legendą “ścianę płaczu”, wymagające podejście pod szczytem. Jeśli jednak spojrzymy na poziom trudności zależny od długości, to właśnie ta trasa to najkrótszy szlak na Lackową. Ściana płaczu brzmi dramatycznie, ale należy podkreślić, że suma podejść na całej trasie wynosi zaledwie 426 m, a strome podejście tuż pod szczytem nadaje wycieczce prawdziwego, górskiego charakteru.
Najkrótszy i najchętniej wybierany szlak na Lackową zaczyna się we wsi Izby. To około 5 km w jedną stronę. Trasa prowadzi najpierw ścieżką przez las, a następnie łączy się z czerwonym GSB, który wyprowadza prosto na szczyt. Po drodze nie ma punktów widokowych, ale są przyjemne, spokojne fragmenty wśród buczyny. W suchych warunkach do przejścia bez większego problemu.
Izby -> Przełęcz Beskid -> Lackowa

Na szczycie znajdziesz słupek graniczny, tabliczkę i często skrzyneczkę z pieczątką do Korony Gór Polski. Widoków brak, ale satysfakcja jest – to w końcu najwyższy szczyt Beskidu Niskiego. Cała wycieczka tam i z powrotem zajmuje około 3,5–4 godzin, zależnie od tempa. To najkrótszy i w praktyce najłatwiejszy szlak na Lackową, a do tego spokojny i bez tłumów – idealny na jednodniowy wypad w Beskid Niski.
Jeśli masz więcej czasu i ochotę na pełnowartościowy dzień w Beskidzie Niskim, zdecydowanie warto rozważyć trasę z Wysowej-Zdroju. To 8,2 km w jedną stronę, z przewyższeniem 673 m, które odczuwalnie rozkłada się na całej trasie – bez nagłych podejść typu „ściana płaczu”. Szlak zaczyna się w uzdrowiskowym klimacie Wysowej, a potem powoli wspina się przez lasy i polany, przecinając mało uczęszczane fragmenty Beskidu Niskiego. Wejście od tej strony to dobra alternatywa dla tych, którzy wolą dłuższe, ale bardziej zrównoważone podejście. Widoków na trasie wciąż jest niewiele, ale klimat, spokój i wrażenie „dzikości” wynagradzają wszystko.

Przeczytaj też:
Nie ma. I w zasadzie nie jest to wcale zła wiadomość. W okolicach szczytu Lackowej nie znajdziesz klasycznego schroniska z piwem, kotletem i tłumem ludzi. Fajnie, bo to właśnie odróżnia Beskid Niski od bardziej obleganych pasm.
Na papierze brzmi groźnie – prawie 1000 metrów wysokości i jeszcze ta legendarna „ściana płaczu”. Ale spokojnie – Lackowa z dzieckiem to świetny pomysł na pierwsze górskie przygody, o ile dobrze wybierzesz trasę. To góra, która nie przytłacza – ani dystansem, ani tłumem. A jeśli zadbasz o kilka rzeczy, wycieczka z maluchem będzie po prostu przyjemnością. Co się sprawdza? Woda w bidonie, coś chrupiącego do podjadania, bluza na zmianę i… pieczątka na szczycie, która działa jak medal za wytrwałość.

Nie ma tu schroniska, więc wszystko warto mieć przy sobie, ale to też część zabawy. Dzieci często lepiej bawią się w takich miejscach niż w zatłoczonych kurortach. A góra Lackowa ma wszystko, co trzeba, żeby złapać bakcyla – las, ścieżki, ciszę i dużo przestrzeni do odkrywania.
Zimą Lackowa pokazuje zupełnie inne oblicze – spokojne, puste i lekko surowe. Las cichnie, ślady ludzi znikają pod śniegiem, a skrzypiący szlak przypomina, że w Beskidzie Niskim wciąż można poczuć się jak w dzikich górach. Podejście od Izb – czyli słynna “ścianą płaczu” – robi się wtedy naprawdę wymagające. Śliska, zlodzona i stroma. Dobre buty, raczki, kijki – bardzo się przydadzą. To nie jest miejsce na przypadkową zimową wycieczkę.

Jeśli wolisz iść dla przyjemności, a nie dla testowania sprzętu – wybierz trasę z Wysowej-Zdroju. Jest mniej stroma, prowadzi szeroką drogą przez las, który zimą wygląda jak z bajki. Przy świeżym śniegu robi się cicho, biało i trochę nierealnie. A do tego – pusto. Brak kolejek, brak tłumu. Po prostu Ty, śnieg i ścieżka.
W odróżnieniu od niektórych górskich parków narodowych, na Lackową spokojnie możesz zabrać psa. I to jest duży plus, bo wędrówka w bukowym lesie, z dala od asfaltu i ludzi, to coś, co czworonogi kochają tak samo jak my. Warto jednak podejść do tego z głową. Trasa, jakakolwiek by nie była, powinna być dostosowana do kondycji psa. Nie każdy pupil ma ochotę pokonywać korzenie i kamienie przez kilka godzin, więc lepiej wcześniej to dobrze zaplanować.

Na miejscu nie znajdziesz schroniska, więc cała wyprawka leży po Twojej stronie – woda, składana miska, smaczki i obowiązkowo smycz. Nawet jeśli pies chodzi przy nodze jak złoto, jesteś w lesie, w którym mogą pojawić się dzikie zwierzęta. Warto zadbać o spokój – ich, Twój i psa. Dobrze przygotowana wycieczka na Lackową z psem to przepis na porządny spacer, spokój w głowie i zadowolone łapy.
Dobra wiadomość dla kolekcjonerów – od czerwca 2025 na szczycie Lackowej znajduje się klubowa skrzyneczka z pieczątką KGP. Nie musisz więc już jechać na obiad do Tylicza, żeby coś przybić w książeczce.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.