Jakość obroni się sama. Nie potrzebuje krzykliwych kolorów, ogromnego logo na piersi czy wymyślnych krojów. Marka Houdini dobrze o tym wie i podchodzi do swoich produktów bezkompromisowo.
Przyszła jesień, potem wpadła na chwilę zima, a ja chciałam sprawdzić nową ocieplaną kurtkę Houdini Dunfri. Nie miałam wcześniej okazji do testowania produktów tej marki, ale sporo o nich czytałam i moja ciekawość była coraz większa. Znacie Houdini? To szwedzki producent odzieży outdoorowej, dla którego zwrot „zrównoważony rozwój” nie jest tylko pustym frazesem. Na stronie producenta możemy znaleźć informację, że 100% tkanin, których użyli w tym sezonie, pochodzi z recyklingu, nadaje się do recyklingu, jest odnawialna, biodegradowalna lub posiada certyfikat Bluesign. Na mnie taki komunikat robi ogromne wrażenie. Ich produkty mają być uniwersalne, funkcjonalne i nadawać się do różnych aktywności od górskich wędrówek, przez wspinaczkę po narciarstwo. Filozofię i deklaracje Houdini znam od dawna, więc czas skonfrontować je z testami w terenie.

Muszę przyznać, że moje pierwsze wrażenie po wyjęciu kurtki z paczki było raczej neutralne. Nie było fajerwerków. Po prostu spojrzałam na nią i pomyślałam sobie – „No, zwykła taka”. Ładny kolor, prosty krój, bardzo minimalistyczny design, lekko metaliczny połysk. Musiałam wręcz szukać logo marki, żeby pokazać je na zdjęciach. Jest bardzo dyskretne, ledwo dostrzegalne, umieszczone na ramieniu i rękawie. Przymierzyłam. Kurtka leżała dobrze, nie ograniczała ruchów, nie uwierała i co najważniejsze, od razu poczułam ciepło. Standardowo wybrałam rozmiar M i moim zdaniem jest to odrobinę większe M niż te, do których jestem przyzwyczajona. Rękawy są dość długie, co świetnie sprawdziło się, kiedy zapomniałam rękawiczek. Gdybym miała okazję, chętnie przymierzyłabym również rozmiar S i sprawdziła, w którym czuję się lepiej. Zdecydowanie polecam sprawdzić przed kupnem wymiary, jeśli nie ma możliwości przymiarki.

Skąd wiem, jakie znaczenie ma szwedzkie słowo dunfri? Kurtka mi powiedziała, dosłownie. Po wewnętrznej stronie kurtki znalazłam krótką wiadomość opisującą jej przeznaczenie oraz informującą, że filozofia marki nie idzie w parze z podkradaniem ptasiego puchu. Kurtka Houdini Dunfri to kurtka ocieplana. Za utrzymanie ciepła odpowiada wysokiej jakości syntetyczna ocieplina PrimaLoft® Gold Insulation® wykonana w 100% z poliestru pochodzącego z recyklingu. Primaloft Gold ma podobny stosunek ciepła do wagi jak puch, ale działa znacznie lepiej w mokrych warunkach. Nie testowałam swojej kurtki w deszczu – nie jest też do takiego użytkowania przeznaczona – ale mokry śnieg nie był dla niej wyzwaniem. Z pewnością chętniej sięgnę po nią w momencie, kiedy pogoda będzie niepewna. Puch naturalny zostawię wtedy w szafie. Primaloft dużo lepiej poradzi sobie z wilgocią i dłużej zachowa swoje właściwości odpowiedzialne za komfort termiczny.
Kurtkę sprawdzałam w temperaturach od -5 do 10° C. Zestaw: koszulka z wełny merino + bluza z polartecu powerstretch + kurtka Dunfri sprawdzał się idealnie. Warto tu podkreślić, że jestem raczej typem zmarzlucha. W przypadku intensywniejszych aktywności można rozpiąć boczne kieszenie, które pełnią też funkcję wywietrzników. To rozwiązanie świetnie sprawdzi się podczas podchodzenia pod górę. Kurtki puchowe bądź ocieplane nie posiadają zazwyczaj żadnego systemu wentylacji, więc było to dla mnie zaskoczeniem. Jednak, kiedy w wietrzną pogodę chciałam zagrzać dłonie w kieszeniach, to część ciepła przez nie uciekała. A skoro mowa o testach na wietrze – kurtka blokowała podmuchy wiatru i czułam się dzięki temu bardziej komfortowo niż w kurtce z puchu naturalnego przez którą wiatr z łatwością przenika.

Materiał zewnętrzny oraz podszewka tworzące ocieplaną kurtkę Houdini Dunfri zostały wykonane z wytrzymałego i gęsto tkanego materiału Spinner Ripstop. W jego skład wchodzi wyłącznie poliester pozyskany z recyklingu, który dodatkowo został zabezpieczony hydrofobową powłoką DWR wolną od PFAS. Dzięki zastosowanej impregnacji DWR (Durable Water Repellent) woda spływa po powierzchni kurtki, nie wsiąkając w materiał.
W kwestii komfortu użytkowania kurtka Dunfri spełnia wszystkie moje oczekiwania. Jest miła w dotyku, miękka, nie szeleści i otula przyjemnym ciepłem.
Przeczytaj też:
Kurtka Dunfri jest lekka i doskonale się kompresuje. Producent podaje, że damska wersja tej kurtki w rozmiarze M waży 370 g. Sprawdziłam wagę mojego egzemplarza na wadze kuchennej i ta pokazała 440 g. To spora różnica, ale częściowo zapewne winna jest temu nieprecyzyjna waga. Dunfri można spakować do jej własnej kieszeni. Zajmuje wtedy mało miejsca i zawsze znajdzie się dla niej przestrzeń w plecaku. W porównaniu z kurtką puchową o zbliżonej gramaturze, Houdini Dunfri zajmuje odrobinę więcej miejsca i jest tylko niewiele cięższa.
Krój kurtki jest prosty, lekko przedłużony z tyłu. Jest skrojona w taki sposób, żeby nie krępować ruchów. Mankiety mają wewnętrzne gumki, dzięki czemu wiatr czy śnieg nie przedostają się do środka rękawów. Na dole kurtka ma możliwość regulacji. Moim ulubionym detalem jest jednak zintegrowany kaptur. Świetnie otula głowę, nie ograniczając przy tym widoczności, ma wysoką gardę oraz możliwość regulacji. Dwie boczne siateczkowe kieszenie służą również jako wywietrzniki. Dodatkowa kieszeń wewnętrzna zapinana na zamek idealnie pomieści telefon komórkowy czy portfel. Ta kieszeń pełni też funkcję pokrowca na kurtkę. Kurtka zapinana jest dwusuwakowym zamkiem, dzięki czemu zyskujemy dodatkową możliwość regulacji temperatury. Całość jest doskonale przemyślana i bardzo wszechstronna. W Houdini Dunfri nie ma żadnych zbędnych elementów.

Warto w jednym miejscu zebrać wszystkie przyjazne środowisku aspekty testowanej przeze mnie kurtki. Wszak to właśnie ortodoksyjna wierność proekologicznym ideałom jest czymś co markę Houdini wyróżnia.
Zarówno ocieplina, jak i podszewka oraz materiał zewnętrzny wykonane są w 100% z poliestru pochodzącego z recyklingu. Taki poliester ma wiele zalet. Zmniejsza zarówno emisję CO2, jak i zużycie wody w porównaniu z pierwotnym poliestrem.
Materiał, z którego wykonana jest kurtka, nadaje się również do ponownego wykorzystania. Produkty o obiegu zamkniętym, wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu i nadających się do recyklingu, to prawdziwy przełom w branży outdoorowej. Jednak, aby system działał, musimy pamiętać, żeby nie wyrzucać zużytej odzieży na śmietnik. Producent zachęca, by w momencie, kiedy kurtka będzie już całkowicie zużyta, zwrócić ją do niego. Houdini zbiera produkty przeznaczone do recyklingu we wszystkich swoich sklepach firmowych.
Etykieta Bluesign® oznacza, że cały proces produkcji jest sprawdzany przez zewnętrzną, niezależną organizację. Chodzi o wyeliminowanie wszelkich szkodliwych chemikaliów lub substancji na wszystkich etapach tego procesu. Przynosi to korzyści zarówno ludziom, zwierzętom, jak i całej naszej planecie.

Przeczytaj też:
Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Moje uczucie budziło się powoli, ale z każdą wycieczką rosło na sile i wiem, że Houdini Dunfri zostanie ze mną na dłużej. Choć na początku nie byłam przekonana do wyglądu tej kurtki, z czasem doceniłam jej niepozorny design. Staram się ograniczać garderobę, co kończy się tym, że kiedy wybieram się „na miasto”, mam na sobie górskie ubrania. I tutaj właśnie Dunfri sprawdza się idealnie. Pasuje bowiem do wielu stylizacji i nie krzyczy z daleka „jestem kurtką outdoorową”! Brak typowego dla kurtek puchowych pikowania jest w tym przypadku zaletą. Wygląd to oczywiście nie wszystko, ale tylko do tego aspektu kurtka musiała mnie przekonać. W kwestii funkcjonalności byłam na tak już podczas pierwszego wyjścia w góry.

Z czystym sumieniem polecam kurtkę Houdini Dunfri każdej osobie, dla której ważne jest etyczne podejście do produkcji oraz funkcjonalne, najwyższej jakości produkty. Testowana przeze mnie kurtka jest uniwersalna – sprawdzi się zarówno w górach, jak i w mieście. A dzięki filozofii marki, jej podejściu do przyrody i transparentności, mam poczucie, że mogę łączyć pasję do outdooru z troską o planetę, a mój wybór ma znaczenie.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.