Super.natural to marka, która od lat pokazuje, że merino nie musi być zarezerwowane wyłącznie dla zimowej bielizny i typowo górskich zastosowań. W jej kolekcjach wełna merino spotyka się z nowoczesnymi włóknami syntetycznymi, a efektem mają być ubrania wygodne, funkcjonalne i na tyle uniwersalne, żeby działały zarówno w terenie, jak i poza nim. Brzmi dobrze, ale jak zwykle najważniejsze jest to, jak taka odzież wypada w praktyce?
Dlatego tym razem zamiast jednej opinii mamy trzy. Zestaw Super.natural trafił do trzech testerów, którzy sprawdzali go w różnych warunkach – od zimowych wyjść w Karkonosze i Rudawy Janowickie, przez trekkingi i pierwsze kroki na skiturach, aż po ściankę wspinaczkową, rower i codzienne noszenie. Dzięki temu test nie kończy się na katalogowych obietnicach, tylko pokazuje, jak ta odzież radzi sobie wtedy, gdy naprawdę zaczyna się jej używać.
Super.natural
Do testu trafiło sześć elementów odzieży Super.natural – od pierwszej warstwy, przez lekką bluzę, aż po koszulki do codziennego noszenia. Każdy z tych modeli pełni trochę inną funkcję, ale razem dobrze pokazują, w którą stronę idzie marka: odzież ma tu działać nie tylko na szlaku, lecz także wszędzie tam, gdzie po prostu liczy się wygoda, termika i uniwersalność.
To lekka bluza z długim rękawem o standardowym kroju. Klasycznie dla tej marki zastosowano w niej mieszankę wełny merino i poliestru w proporcjach 50:50. Taki blend gwarantuje nam korzyści merino: świetną termoregulację, właściwości antybakteryjne, a także podwyższoną odporność na uszkodzenia i krótki czas schnięcia typowy dla rozwiązań syntetycznych. Ciekawa grafika nawiązuje do outdoorowych korzeni, ale akurat dla mnie stała się ona ulubioną bluzą do noszenia na co dzień.
To koszulka z krótkim rękawem wykonana z mieszanki włókien wełny merino i poliestru w stosunku 50:50. Zastosowano w niej bardzo uniwersalną gramaturę materiału 140 g/m². Koszulka ma regularny krój z nieco przedłużonym tyłem. Dzięki połączeniu merino i materiału syntetycznego dostajemy koszulkę, która idealnie sprawdzi się podczas trekkingu, wspinaczki czy po prostu na co dzień w pracy w zestawie z jeansami. T-shirt zadba o naszą termoregulację, ma właściwości szybkoschnące i antybakteryjne, a także zapewni ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV.
To model idący w stronę wygody i swobodnego, codziennego stylu, ale bez całkowitego odcinania się od outdooru. Producent stawia tu na mieszankę 30% wełny merino, 67% poliestru i 3% elastanu, dzięki czemu model ma być miękki, oddychający, szybkoschnący i bardziej odporny na codzienne użytkowanie. Do tego dochodzą elastyczne wykończenia przy mankietach i na dole oraz regularny krój.
To propozycja pierwszej warstwy od Super.natural, mamy tu do czynienia z połączeniem naturalnych materiałów i nowoczesnej technologii, czym szczyci się marka. Zestaw bielizny wykonano z tkaniny o gramaturze 175 g/m² – nie za cienka, idealna jako uniwersalna pierwsza warstwa odzieży. Całość wyróżnia się bardzo gładkim i miłym wykończeniem z zewnątrz oraz delikatnym, miękkim środkiem, przez co sprawia wrażenie nad wyraz komfortowej, że można poczuć się jak w piżamie. Dopasowany, ale nie opinający krój, pozwala na pełną swobodę ruchu.
Bluza termoaktywna
Legginsy
Bokserki
Miałem okazję przetestować odzież Super.natural w różnych warunkach – od chłodnych, porannych wyjść po bardziej intensywne dni w górach. Na pierwszy ogień poszła baza każdej outdoorowej aktywności, czyli bielizna termoaktywna.
Towarzyszyła mi podczas kilku jednodniowych trekkingów, przy temperaturach od 0 do 10 stopni. Gramatura 175 g/m² oraz połączenie wełny merino z poliestrem dają bardzo przyjemny efekt. Materiał jest miękki, nie gryzie. Największy test przyszedł oczywiście na podejściach. Długie, momentami intensywne odcinki szybko pokazują, że termika daje radę. Tutaj nie miałem zastrzeżeń – materiał sprawnie odprowadza pot i nie powoduje uczucia wilgoci czy dyskomfortu. Co ważne, nawet przy większym wysiłku ciało nie wychładza się na postojach, a po zdjęciu plecaka nie ma uczucia mrozu na plecach.

Sprawdziłem ją również podczas nauki na skiturach – i tutaj efekt był bardzo podobny. Uniwersalność to zdecydowanie duży plus. Najbardziej doceniłem jednak coś, co trudno opisać na pierwszy rzut oka – komfort noszenia. Dzięki krojowi i wykończeniu praktycznie zapomina się, że ma się ją na sobie. Nie krępuje ruchów, nie podrażnia skóry i robi dokładnie to, czego oczekuję od pierwszej warstwy.
Na koniec coś, co dla wielu będzie kluczowe – zapachy. Wełna merino idealnie się sprawdza. Nawet po całym dniu w ruchu materiał nie chłonie nieprzyjemnych zapachów, więc nie musimy martwić się w schronisku że wszyscy będą nas czuć.
Jako drugą warstwę, na postoje albo nagłe zmiany pogody miałem w pogotowiu lekką bluzę Super.natural Lantree Crew. To model, który najlepiej odnajduje się podczas spokojniejszych wycieczek, ale równie dobrze sprawdza się na co dzień w mieście.
Jest lekka, po spakowaniu zajmuje niewiele miejsca, więc bez problemu można ją wrzucić do plecaka „na wszelki wypadek”. Przy mniej sprzyjającej pogodzie szybko okazuje się bardzo przydatna. Materiał jest przyjemny w dotyku, a dodatek 30% wełny merino robi swoj:, zapewnia komfort i dobrze reguluje temperaturę.
Warto jednak mieć na uwadze jej charakter. Brak kaptura, stójki czy kieszeni jasno pokazuje, że to bluza bardziej rekreacyjna niż techniczna. Przy intensywnym wysiłku raczej nie będzie pierwszym wyborem, ale do spokojnego trekkingu czy codziennego użytkowania sprawdza się naprawdę dobrze.

Na co dzień w ostatnim czasie sięgałem właśnie po koszulki Super.natural i tutaj byłem pozytywnie zaskoczony. To moje pierwsze doświadczenie z luźniejszymi T-shirtami zawierającymi aż 50% wełny merino i zdecydowanie udane.
Materiał jest miękki, delikatny i dobrze układa się na ciele. Co ciekawe, zauważyłem też, że koszulki nie mają większego problemu z gnieceniem się. Nawet po całym dniu spędzonym w plecaku, gdy wyciągałem je wieczorem, nadal wyglądały bardzo dobrze. Największy plus? Zapachy – albo raczej ich brak. Nawet po dłuższym użytkowaniu koszulki nie chłoną nieprzyjemnych zapachów, co w podróży czy podczas wyjazdów w góry jest ogromnym atutem.

Nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził ich w bardziej wymagających warunkach. Jako że regularnie się wspinam, zabrałem je na ściankę, żeby zobaczyć, jak poradzą sobie przy intensywniejszym wysiłku. I tutaj również zdały egzamin. Połączenie poliestru z wełną merino działa bardzo dobrze, koszulki skutecznie odprowadzają wilgoć, a nawet gdy są mocno przepocone, szybko wysychają.
Cały zestaw – w moim przypadku sprawdził się naprawdę świetnie i zapewnił wysoki komfort użytkowania. To ubrania, które dobrze odnajdują się zarówno podczas spokojnego, jak i umiarkowanie aktywnego trekkingu, ale też w codziennym użytkowaniu.

Na duży plus zasługuje połączenie naturalnych materiałów z nowoczesnymi włóknami syntetycznymi. Ten balans po prostu działa. To zestaw, który z pewnością zostanie ze mną na dłużej i będzie stałym elementem każdego wyjazdu w góry.
PLUSY:
MINUSY:
Test wykonał Dawid Markwica.
O świetnych właściwościach wełny merino przekonałem się już wiele lat temu, przy okazji zakupu swoich pierwszych porządnych skarpet trekkingowych. Następnie wełna pojawiła się w moich koszulkach i bieliźnie. Wiele osób, z którymi rozmawiałem na ten temat, twierdzi, że człowiek, który raz założy merino, nie będzie chciał później nosić niczego innego. Z perspektywy czasu okazało się, że zdecydowanie wpisałem się w powyższą teorię. Zagadką dla mnie było to, czy i w jaki sposób może zaskoczyć mnie Super.natural, ale o tym napiszę na końcu.
Ostatnie dwa miesiące dały mi świetne warunki do testowania nowych produktów od marki Super.natural. Zestaw bielizny termoaktywnej z linii Tundra został gruntownie sprawdzony podczas ostatnich już, mocnych ataków tegorocznej zimy w Karkonoszach i Rudawach Janowickich. Natomiast koszulki i bluzy w dalszym ciągu wykorzystuje na co dzień, w drodze do pracy, na ściance wspinaczkowej, czy wycieczkach rowerowych po mieście.

Zarówno w przypadku bielizny termoaktywnej, jak i koszulek czy bluz, mogę potwierdzić, że nosi się je wyjątkowo wygodnie. Struktura materiału, który jest mixem wełny merino i poliestru jest przyjemna dla skóry, miękka i dobrze się układa. Nie krępuje naszych ruchów. Dawniej zdarzyło mi się krótko użytkować syntetyczną bieliznę, która dużo bardziej kompresowała ciało i nie wspominam tego dobrze. Natomiast ta pierwsza warstwa zapewniała mi bardzo wysoki komfort użytkowania.
Warto odnotować informację o tym, że wełna może delikatnie „drapać” osoby o bardzo wrażliwej skórze. W przypadku produktów tej marki i połączeniu wełny z poliestrem, efekt ten jest jeszcze mniej wyczuwalny. Co za tym idzie? Materiał jest naprawdę miły w dotyku.
Jedną z największych korzyści wełny merino są jej właściwości termoregulacji. Mówiąc krótko: kiedy ma grzać, to grzeje, kiedy ma chłodzić to chłodzi. I nie inaczej jest w tym przypadku. Podczas testów w górach przyszło mi robić mocne i długie podejścia w niskich temperaturach, przemierzać grzbiety Karkonoszy i zatrzymywać się na postojach. To warunki, które wymagają od bielizny sprawnego odprowadzania naszego potu i utrzymywania właściwej temperatury. Zdecydowanie czułem, że moje termo radzi sobie z tym bardzo dobrze. Sprawnie oddaje wilgoć do kolejnych warstw, zostawiając skórę suchą, dzięki czemu nie musiałem obawiać się, że mnie przewieje.

Kolejną rzeczą, którą potwierdziłem, są właściwości antybakteryjne materiału. Nawet przy wytężonym i długotrwałym wysiłku fizycznym, po wejściu do schroniska nie musiałem się za siebie wstydzić i bez obaw zajmowałem miejsce przy posiłku. 😉 Co więcej w przypadku koszulek i bluz merino, które użytkuję w mieście nie trzeba ich prać po każdym dniu w przeciwieństwie do rzeczy z czystej bawełny. Po prostu – na kolejny dzień bez wahania mogę je znów na siebie założyć.
Jak wspomniałem materiał jest mixem w stosunku 1:1 wełny merino i poliestru. Ten materiał syntetyczny w znacznej mierze jest odpowiedzialny za wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne i deformowanie się odzieży. Po dwumiesięcznych testach nie zaobserwowałem defektów po praniu czy mechacenia miejscach, które są najbardziej narażone na niego narażone. Zobaczymy, jak będzie to działać za rok czy dwa lata.
Moje doświadczenia z odzieżą Super.natural są tak pozytywne, że śmiało mogę je polecić zarówno do uprawiania turystyki, sportów zimowych czy wspinaczki. Dla mnie osobiście największym zaskoczeniem jest fakt, że koszulek i bluz używam tak często na co dzień i to nie w górach, a właśnie w mieście: idąc z dzieckiem na spacer, rower czy zakupy, nie wspominając o ściance wspinaczkowej. W każdej napotkanej sytuacji zapewniły mi wygodę, komfort termiczny i po prostu dobrze się w nich czułem, a przecież tego powinniśmy wymagać od takiej odzieży.

Test wykonał Krzysiek Mateusiak.
Zaczynając od górnych warstw – dwa longsleevy Super.natural Super Mountain LS i Tudra 175 LS bardzo dobrze wpisały się w codzienny jak i outdoorowy look. Casualowy styl nadaje wszechstronności w kompletowaniu ubioru na co dzień, ale i do działań na świeżym powietrzu. Subtelne wycięcia po bokach sprawiają, że modele z długim rękawem bardzo dobrze układają się zarówno na męskiej, jak i damskiej sylwetce. Niespodziewanie nastały cieplejsze dni w stolicy i powiem Wam, że w tych warunkach radzą sobie równie dobrze, co w chłodniejsze dni. Właściwości termoizolacyjne i oddychające, zasługują tutaj na duże uznanie. Nie mogę się doczekać, aż będę mógł przetestować w jeszcze cieplejszych warunkach.
Chociaż jej kolorystyka od razu mnie nie zachwycała, to po chwili pozytywnie mnie zaskoczyła. Pasuje do 90% mojego ubioru. Dobrze prezentuje się zarówno do jeansów, jak górskich spodni. Ciekawa i nienachalna grafika sprawia, że bluza przyciąga wzrok. Elastyczne wykończenia zarówno na mankietach jak i na dole bluzy sprawiają, że bluza bardzo dobrze się układa na różnych sylwetkach. Testowane zarówno na mnie jak i na mojej dziewczynie.
Czytając skład: 30% wełny merino, 67% poliester, 3% elastan, zastanawiałem się jak z zachowaniem termiki oraz jak bluza poradzi sobie zapachami. Tutaj mnie również nie rozczarowała. Pod względem termiki uratowała mnie i moją dziewczynę w sytuacjach kryzysowych.
1,5 miesiąca ciągłego używania sprawiło, że widać delikatne zmechacenia na kołnierzyku, które łatwo zdjąć szczotką lub golarką do ubrań. Pomimo ciągłego chodzenia z plecakiem nie zauważyłem, aby materiał mechacił się na plecach. Elastyczne wykończenie sprawia, że bluza nie podwija się nawet podczas biegu. Jej krój pozwala także na włożenie w spodnie, dzięki czemu masz pewność komfortu termicznego przy intensywnych działaniach outdoorowych.

Dla każdego brzmi zbyt trywialnie, ale taka jest prawda. Na co dzień sprawdzi się jako zwykła bluza. Dla niego i dla niej. Na biwak? Czemu nie. Nad jezioro, w góry, czy nad morze jako pozycja obowiązkowa – przetestowane. Od teraz bluza znajdzie zawsze miejsce w moim plecaku. To najlepszy dowód na to jak bardzo wpasowała się w mój gust. P.S. Motyw z choinką może nie pasuje na lato, ale każdy potrzebuje czasem ciepłej bluzy w chłodniejsze dni.
Tak mowa tu o bokserkach i tak jak reszta zestawu są warte aby poświęcić im chwilę. Jeśli bierzecie udział w jakiejkolwiek aktywności, to wiecie jak ważne jest, aby wasze najbardziej wrażliwe miejsca były jak najbardziej zaopiekowane. Bokserki termoaktywne Super.natural Tundra175 Boxer dobrze się układają na ciele, bardzo dobrze oddychają i nie trzymają zapachów. Nie powodują podrażnień skóry (testowane podczas spacerów, biegów). Podczas bardziej akrobatycznych czynności wykazały się dużą elastycznością odpornością na przecieranie – trening judo tego dowodem. Rozmiar również mnie nie zawiódł.
Termicznie również bardzo dobrze się sprawdziły i nawet przy dłuższych statecznych pracach obozowych nie czułem dyskomfortu. Dużą rolę odgrywa struktura materiału i wrażenia w kontakcie ze skórą. Wcześniej wspomniałem o komforcie w noszeniu, dopasowaniu i elastyczności, ale nie wspomniałem o detalach w których tkwi przysłowiowy diabeł, bo bokserki mają bardzo wygodne wzmocnienia na przedzie, a gumka jest na tyle duża, że nie roluje się przy noszeniu spodni z paskiem oraz przy noszeniu ciężkiego plecaka z pasem biodrowym. Jednak to na nich najbardziej widoczne były zmechacenia materiału.
Nawet przy -10°C trzeba się napocić, aby przynieść i porąbać drzewo na opał. Ciągłe wahania temperatur – siedzenie przy ognisku i prace przy obozowisku, a potem zimna noc spędzona pod tarpem sprzyjają testowaniu sprzętu. Muszę wam powiedzieć, że Super.natural sprawdził się wyśmienicie! Miałem na sobie cały testowany zestaw Super.natural. Założyłem, że górna część bielizny termicznej będzie do spania, więc pierwszego dnia wykonywałem wszystkie prace obozowe w longsleevie. Pod koniec dnia obozowego był parę razy przepocony i mimo wszystko bardzo fajnie izolował oraz bardzo szybko wysychał.

Po powrocie byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, bo pomimo intensywnego wysiłku i ciągłego przebywania przy ognisku, ubrania pachniały tak, jakbym je wietrzył przez tydzień, czyli zapach dymu był delikatnie wyczuwalny, ale nie przytłaczający. Porównując z innymi ubraniami, które równocześnie były używane to zapach kompletu Super.Natural miał 10-15% intensywności zapachu, co uważam za fenomenalny wynik.
Postanowiłem przetestować jak odzież się zachowa podczas prania. Użyłem płynu do prania wełny i nastawiłem zgodnie z instrukcją większości produktów na 30°C, program – wełna. Po praniu odzyskały swoją świeżość w 100% .

Tak jak wcześniej wspomniałem – sprawdzi się wyśmienicie w zróżnicowanych warunkach, więc jeśli szukacie czegoś, na czym chcecie polegać to właśnie to. Bluza – ze względu gorszą kompresję niestety osobom które cenią sobie kompresję, niestety nie przypadnie do gustu, ale na wypady biwakowe, campingowe, spacery na łonie natury, do miasta idealnie się spisze.
PLUSY:
MINUSY:
Jeśli szukacie czegoś obcisłego i sportowego – niestety ten krój i styl wam nie podpasuje.
Nie zamierzam przestać używać! Z pewnością w przyszłości w mojej garderobie pojawią się inne produkty tej marki
Test wykonał Ryszard Kielak.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.