Nemo Hornet Elite OSMO 1P to namiot dla tych, którzy liczą każdy gram, ale nie chcą iść na kompromis z wytrzymałością. Testowany podczas czteromiesięcznej wędrówki szlakiem Great Patagonian Trail, przeszedł przez wszystko - od palącego słońca, przez zimne noce, po walkę z wiatrem.
Przy wyborze sprzętu na długie wędrówki, najważniejsza jest dla mnie waga oraz wytrzymałość. Namiot Nemo Hornet Elite OSMO 1P (820 g) był moim schronieniem podczas czteromiesięcznej wyprawy szlakiem Great Patagonian Trail przez Andy w Chile i Argentynie. Ponadto korzystałam z niego na krótszych trekkingach w Andach Peruwiańskich: Santa Cruz trek (4 dni), Huayhuash trek (6 dni) oraz trawersie Cordillera Blanca (8 dni). Sprawdził się doskonale zarówno pod względem odporności na wiatr, jak i na zmienne warunki atmosferyczne na wysokościach 3500-5000 m. Jego niewielka waga to ogromna zaleta.

Rozstawienie namiotu ułatwia oznaczenie elementów stelaża (materiał z aluminium DAC Featherlite) kolorem niebieskim i szarym. Stelaż ma kształt litery Y. To rozwiązanie jest korzystne ze względu na oszczędność wagi oraz konieczność użycia tylko dwóch śledzi do rozbicia sypialni. Śledzie w kształcie litery V są wyposażone w niebieski odblaskowy repik, co sprawia, że są lekkie i łatwe do wyciągnięcia. Ponadto namiot można rozbić w terenie skalnym, na piargu wulkanicznym, a także pod wiatą lub w budynku. Namiot można szybko rozstawić mimo obecności dwóch warstw. Tropik jest mocno wycięty z trzech stron, co może powodować obniżenie temperatury wewnątrz w chłodniejsze noce. Sypialnia otwierana jest tylko z jednej strony i to w połowie. Flybar, który zatrzaskuje się na stelażu, umożliwia stworzenie kopuły nad głową, zapewniając komfort w pozycji siedzącej.

Wymiary sypialni po rozbiciu wynoszą ~ 221 x 81 x 98 cm. O ile długość jest wystarczająca o tyle szerokość dla osób lubiących komfort lub osób większych (w szczególności mezczyzn) może być niewystarczająca. Wygodniejszy będzie namiot dwuosobowy. Materac Tensor™ All-Season Ultralight Insulated Sleeping Pad w rozmiarze regular, mieścił się bez problemu a ilość pozostałego miejsca dla mnie przy wzroście 164 cm była wystarczająca. Przedsionek o wielkości ~ 221 x 139 x 98 cm umożliwia pozostawienie części rzeczy poza sypialnia, aczkolwiek na podłożu, które nie jest chronione podłogą. Ze względu na obecność zwierząt wszystkie rzeczy zostawiałam jednak w środku namiotu.
Największe obawy budziła we mnie trwałość stelaża wykonano z lekkiego aluminium DAC Featherlite. Podczas czteromiesięcznej wędrówki był poddawany niejednokrotnie wytrzymałości. Połączenia i zatrzaski na stelażu działały bez zarzutu, a intuicyjne oznaczenia kolorystyczne ułatwiały montaż. Tym razem pomimo zmiennych warunków pogodowych: silnych wiatrów w Andach w Chile i w Argentynie oraz burz i silnych opadów w Andach Peruwiańskich stelaż zachował się bez zarzutu. Był też narażony na temperatury minusowe.

Moje wątpliwości budziła także bardzo delikatna podłoga. Wymagała dodatkowego podkładu, aby zapobiec uszkodzeniom mechanicznym. W tym przypadku nie miałam oryginalnej podłogi. Wykorzystałam jako ochronę worki wykorzystywane w rolnictwie do przechowywania zboża czy innych nasion. Tanie i lekkie, można je kupić w każdym sklepie żelaznym w Ameryce Południowej. W Polsce oczywiście też są dostępne. Sypialnia składa się z siateczki, która też się wydaje delikatna. Jednak w trakcie użytkowania okazała się bardziej wytrzymała niż myślałam. Ostatecznie uległa niewielkiemu uszkodzeniu po ataku na namiot trzech, małych świnek. 🙂

Na szlaku Great Patagonian Trail namiot był eksponowany na wysokie temperatury i gwałtowne wiatry. Na szlakach w Andach Peruwiańskich na duże opady, burze oraz przymrozki. W szczególności byłam pozytywnie zaskoczona jego odpornością na wiatr. Tropik (z materiału OSMO™ z certyfikatem 100% Global Recycled Standard (GRS)) sprawował się bez zarzutu, nawet w przypadku długotrwałych opadów deszczu i drobnego śniegu. Poradził sobie też z przymrozkami. Zmianę, która bym wprowadziła, to drobne wydłużenie tropiku z trzech stron, aby w przypadku chłodniejszych nocy w środku było cieplej. Warto wspomnieć także o zjawisku kondensacji, które zdecydowanie potrafi wpłynąć na komfortowe użytkowanie namiotu. W trakcie chłodniejszych nocy kondensację określiłabym na poziomie zadowalającym, a podczas ciepłych nocy ten problem nie występował.

O ile w teorii namiot wydawał się zadowalający na trekking Great Patagonian Trail, gdzie wysokość dochodziła do 3000 m npm, a okres, w którym wędrowałam (Grudzień-Marzec) miał większość słonecznych dni. O tyle wydawałoby się, że może nie być dobrym rozwiązaniem na trekkingi wysokogórskie w Andach Peruwiańskich. Zadecydowałam się jednak zaryzykować jego wykorzystanie, ze względu na fakt, że trekkingi były krótkie – maksymalnie 8 dni. Przede wszystkim zależało mi na wadze. W mojej opinii namiot jest dedykowany dla minimalistów i powinien się sprawdzić bez problemu na trekkingach w Polsce czy Alpach oraz Andach. Kluczowe jednak jest zabezpieczanie podłogi.

ZALETY:
WADY:
Test wykonała dla Was Dorota Szparaga.
Strona wykorzystuje pliki cookies w celach wyłącznie statystycznych. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Dowiedz się więcej.